Jump to content
Dogomania

Mikro Sunieczka z Gaju.Ma dom, chora:( Potrzebne grosze na leczenieHELP


Recommended Posts

Posted

gallegro napisał(a):
Przyznam, że z niepokojem obserwowałem wątek...
Wygląda na to, że wreszcie możemy odetchnąć ;).


No było trochę gorąco i ja byłam przerażona. Tu Dajtusia rozrabiara, bez szans na adopcję, tu Aga wracająca z adopcji i ta chora jakby mi wróciła to załamka.
Aga ma już swój wymarzony domek. Lili zdrowa, kochana i na pewno szczęśliwa. Tylko Dajtusia zasiedziała się na amen i bez widoków.

  • 4 months later...
  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lili trochę ostatnio chorowała. Miała problemy z oczkami. Teraz jest wszystko w porządku. Jest bardzo kochana przez Pana i Panią. Weterynarz ocenił ją na 8 lat i powiedział Państwu, że sunia jest już stara na co pani Wiesława zapytała go " Czy stary pies nie potrzebyje miłości i domu?". Państwu to nie przeszkadza są w niej zakochani i szczęśliwi, że Liluś do nich przyjechała.

Mam zdjęcia Lili w telefonie robione w maju jak pojechałam po spanielkę, ale nie umiem ich przegrać na komputer.

  • 10 months later...
Posted

Helga&Ares napisał(a):
Bardzo dziękujemy za wieści:multi:


Dzisiaj mam bardzo przykrą wiadomość. Dzwoniła zapłakana Pani Lilusi, że sunia odchodzi. Właśnie odjechał wet, który do suni przyjechał

Posted

wanda szostek napisał(a):
Dzisiaj mam bardzo przykrą wiadomość. Dzwoniła zapłakana Pani Lilusi, że sunia odchodzi. Właśnie odjechał wet, który do suni przyjechał

Ojej:( Tak mi przykro:(
Cieszy mnie tylko to że miała wiele szczęśliwych dni.

Posted

U suni był wet . To pokleszczówka. Dostała zastrzyk bardzo bolesny na pokleszczówkę, rozkurczowy i od gorączki. Sunia ma dużą gorączkę i powiększoną wątrobę.
Jeżeli przeżyje noc to lekarz przyjedzie jutro znowu.

Posted

Hej, nie traćmy nadziei - mała złapała babeszjozę i jak przezyje tę noc, bedziejuz tylko,lepiej. Dostała leki, jakie powinna i teraz trzeba tylko czekać i być dobrej mysli.

Posted

Sunia noc przeżyła. O 17:00 ma przyjechać znowu lekarz. Czy ktoś orientuje się jaki może być w przybliżeniu całkowity koszt leczenia suni?
Oby było lepiej i sunia jeszcze pożyła sobie. Dobrze jej tam, (bardzo ją kochają) choć ludzie ubodzy i pan chory na raka. Lekarz przyjeżdża do domu i leczy na kredyt bo zawsze powoli, ale wszystko regulują.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Sunia noc przeżyła. O 17:00 ma przyjechać znowu lekarz. Czy ktoś orientuje się jaki może być w przybliżeniu całkowity koszt leczenia suni?
Oby było lepiej i sunia jeszcze pożyła sobie. Dobrze jej tam, (bardzo ją kochają) choć ludzie ubodzy i pan chory na raka. Lekarz przyjeżdża do domu i leczy na kredyt bo zawsze powoli, ale wszystko regulują.

Och jak się cieszę że żyje!!!
Trudno przewidzieć jaki będzie koszt leczenia:( Pewnie przydałoby się wsparcie:( Mój portfel pusty:(:(

Posted

Rzeczywiście , koszty są różne, i to raczej zależy od miejsca leczenia ( w Warszawie krocie, u nas ok. 50 zł za kilka dni nawadniania, tej osłony watrobowej, ew. Betamoxu i oczywiscie Imaverolu)

Posted

malagos napisał(a):
Rzeczywiście , koszty są różne, i to raczej zależy od miejsca leczenia ( w Warszawie krocie, u nas ok. 50 zł za kilka dni nawadniania, tej osłony watrobowej, ew. Betamoxu i oczywiscie Imaverolu)

Lilusia troszkę zjadła i wypiła. Pana doktora jak przyjechał powitała. Dostała zastrzyki. Gorączki nie ma. Pan doktór powiedział, że będzie żyła. Za wczorajszą wizytę wziął 50,00 zł a dzisiaj 20,00 Jutro nie przyjedzie i zrozumiałam, że to koniec leczenia. Pani Wiesia pytała o kroplówkę, ale powiedział, że jak sunia trochę pije to nie trzeba, bo byłoby drożej

Posted

wanda szostek napisał(a):
Lilusia troszkę zjadła i wypiła. Pana doktora jak przyjechał powitała. Dostała zastrzyki. Gorączki nie ma. Pan doktór powiedział, że będzie żyła. Za wczorajszą wizytę wziął 50,00 zł a dzisiaj 20,00 Jutro nie przyjedzie i zrozumiałam, że to koniec leczenia. Pani Wiesia pytała o kroplówkę, ale powiedział, że jak sunia trochę pije to nie trzeba, bo byłoby drożej

Czy trzeba zbierać pieniążki? Pytam, bo żyjemy w smutnych czasach:(

Posted

Pani dzisiaj w skowronkach. Sunia zjadła kurczaczka. Siusiu już jakby normalne.
Niestety Pani przyznała się, że sunia nie była zakroplona z powodu braku pieniędzy.
Tam jest jeszcze nieduży choć zapasiony piesek i trzeci duży na podwórku. Wszystkie przygarnięte. Taka sytuacja. Coś do zakroplenia potrzebne, bo sytuacja się powtórzy.
Od rana już o tym myślę.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Pani dzisiaj w skowronkach. Sunia zjadła kurczaczka. Siusiu już jakby normalne.
Niestety Pani przyznała się, że sunia nie była zakroplona z powodu braku pieniędzy.
Tam jest jeszcze nieduży choć zapasiony piesek i trzeci duży na podwórku. Wszystkie przygarnięte. Taka sytuacja. Coś do zakroplenia potrzebne, bo sytuacja się powtórzy.
Od rana już o tym myślę.

Zmieniłam tytuł i wpisałam w pierwszym poście że potrzeba groszy na kropelki.
Ja dopiero mogę dołożyć grosik za miesiąc:(:(

Posted

Muszę dopytać panią jak wagowo wyglądają u niej te pieski. Lili do 10 kg. Ten mały grubasek pewnie dziesiątkę przekroczył, ale nie wiem jak z tym trzecim pewne, że po dwudziestce, ale ile nie mam pojęcia, pamiętam tylko, że duży a psy były dobrze utrzymane.
Ja dla swoich kupuję na Allegro fiprex największy 5,5 odmierzam strzykawką i zakraplam odpowiednią ilość. Nie widzę możliwości na większą oszczędność portfela.
Pani wspomniała, że u nich są obróżki, ale po 50 zł i ona nie miała.
No i dylemat czy w takiej sytuacji jak widać, braki finansowe oddawać pieska czy nie. Serca tam nie brakuje, głodne nie są, leczenie do tej pory jakoś ratami spłacają.
Problem, że to wieś i do weta trzeba dojechać do Łukowa a do stacji daleko. Wet zna panią i dlatego do niej przyjeżdża, ale za to sobie musi coś doliczyć.
Zakraplanie jednak prawidłowo trzeba robić co miesiąc lub właśnie obróżki to może dłużej trzymają. Może malagoś coś tu dopowie bo bardziej w temacie zorientowana.

Posted

Zapytałam męża-w naszym gabinecie nie ma tych obroży po 50 zł (bo ludzie nie kupją drogich) , ale są tańsze, po 15,50 za szt. Jedną wystarcza na 4 miesiace (tak deklaruje producent) i jest dosc długa, na małą sunię można zużyć połowę i resztę np. dla pieska.

Posted

malagos napisał(a):
Zapytałam męża-w naszym gabinecie nie ma tych obroży po 50 zł (bo ludzie nie kupją drogich) , ale są tańsze, po 15,50 za szt. Jedną wystarcza na 4 miesiace (tak deklaruje producent) i jest dosc długa, na małą sunię można zużyć połowę i resztę np. dla pieska.


Podaj jak możesz co to za obróżki, popatrzę u nas

Posted

wanda szostek napisał(a):
Sunia czuje się już dobrze. Martwią mnie jednak te kleszcze bo w tym roku wyjątkowy ich wysyp. Tym razem się udało.

Uff:) U nas też kleszcz za kleszczem:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...