wanda szostek Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 gallegro napisał(a):Przyznam, że z niepokojem obserwowałem wątek... Wygląda na to, że wreszcie możemy odetchnąć ;). No było trochę gorąco i ja byłam przerażona. Tu Dajtusia rozrabiara, bez szans na adopcję, tu Aga wracająca z adopcji i ta chora jakby mi wróciła to załamka. Aga ma już swój wymarzony domek. Lili zdrowa, kochana i na pewno szczęśliwa. Tylko Dajtusia zasiedziała się na amen i bez widoków. Quote
wanda szostek Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Lili trochę ostatnio chorowała. Miała problemy z oczkami. Teraz jest wszystko w porządku. Jest bardzo kochana przez Pana i Panią. Weterynarz ocenił ją na 8 lat i powiedział Państwu, że sunia jest już stara na co pani Wiesława zapytała go " Czy stary pies nie potrzebyje miłości i domu?". Państwu to nie przeszkadza są w niej zakochani i szczęśliwi, że Liluś do nich przyjechała. Mam zdjęcia Lili w telefonie robione w maju jak pojechałam po spanielkę, ale nie umiem ich przegrać na komputer. Quote
gallegro Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Całe szczęście, że już wszystko O.K. A wet pewnie też kiedyś będzie stary, o ile już nie jest :razz:. Quote
wanda szostek Posted July 30, 2009 Posted July 30, 2009 gallegro napisał(a):Całe szczęście, że już wszystko O.K. A wet pewnie też kiedyś będzie stary, o ile już nie jest :razz:. Weterynarz stwierdził, że Lili jest alergiczką. Quote
wanda szostek Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Helga&Ares napisał(a):Bardzo dziękujemy za wieści:multi: Dzisiaj mam bardzo przykrą wiadomość. Dzwoniła zapłakana Pani Lilusi, że sunia odchodzi. Właśnie odjechał wet, który do suni przyjechał Quote
Edi100 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 wanda szostek napisał(a):Dzisiaj mam bardzo przykrą wiadomość. Dzwoniła zapłakana Pani Lilusi, że sunia odchodzi. Właśnie odjechał wet, który do suni przyjechał Ojej:( Tak mi przykro:( Cieszy mnie tylko to że miała wiele szczęśliwych dni. Quote
wanda szostek Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 U suni był wet . To pokleszczówka. Dostała zastrzyk bardzo bolesny na pokleszczówkę, rozkurczowy i od gorączki. Sunia ma dużą gorączkę i powiększoną wątrobę. Jeżeli przeżyje noc to lekarz przyjedzie jutro znowu. Quote
malagos Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Hej, nie traćmy nadziei - mała złapała babeszjozę i jak przezyje tę noc, bedziejuz tylko,lepiej. Dostała leki, jakie powinna i teraz trzeba tylko czekać i być dobrej mysli. Quote
Helga&Ares Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Ojej, zaciskam kciuki z całych sił za zdrowie małej :( Quote
Edi100 Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 Helga&Ares napisał(a):Ojej, zaciskam kciuki z całych sił za zdrowie małej :( Ja także, bardzo bardzo mocno! Quote
wanda szostek Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Sunia noc przeżyła. O 17:00 ma przyjechać znowu lekarz. Czy ktoś orientuje się jaki może być w przybliżeniu całkowity koszt leczenia suni? Oby było lepiej i sunia jeszcze pożyła sobie. Dobrze jej tam, (bardzo ją kochają) choć ludzie ubodzy i pan chory na raka. Lekarz przyjeżdża do domu i leczy na kredyt bo zawsze powoli, ale wszystko regulują. Quote
Edi100 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 wanda szostek napisał(a):Sunia noc przeżyła. O 17:00 ma przyjechać znowu lekarz. Czy ktoś orientuje się jaki może być w przybliżeniu całkowity koszt leczenia suni? Oby było lepiej i sunia jeszcze pożyła sobie. Dobrze jej tam, (bardzo ją kochają) choć ludzie ubodzy i pan chory na raka. Lekarz przyjeżdża do domu i leczy na kredyt bo zawsze powoli, ale wszystko regulują. Och jak się cieszę że żyje!!! Trudno przewidzieć jaki będzie koszt leczenia:( Pewnie przydałoby się wsparcie:( Mój portfel pusty:(:( Quote
malagos Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Rzeczywiście , koszty są różne, i to raczej zależy od miejsca leczenia ( w Warszawie krocie, u nas ok. 50 zł za kilka dni nawadniania, tej osłony watrobowej, ew. Betamoxu i oczywiscie Imaverolu) Quote
wanda szostek Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 malagos napisał(a):Rzeczywiście , koszty są różne, i to raczej zależy od miejsca leczenia ( w Warszawie krocie, u nas ok. 50 zł za kilka dni nawadniania, tej osłony watrobowej, ew. Betamoxu i oczywiscie Imaverolu) Lilusia troszkę zjadła i wypiła. Pana doktora jak przyjechał powitała. Dostała zastrzyki. Gorączki nie ma. Pan doktór powiedział, że będzie żyła. Za wczorajszą wizytę wziął 50,00 zł a dzisiaj 20,00 Jutro nie przyjedzie i zrozumiałam, że to koniec leczenia. Pani Wiesia pytała o kroplówkę, ale powiedział, że jak sunia trochę pije to nie trzeba, bo byłoby drożej Quote
Edi100 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 wanda szostek napisał(a):Lilusia troszkę zjadła i wypiła. Pana doktora jak przyjechał powitała. Dostała zastrzyki. Gorączki nie ma. Pan doktór powiedział, że będzie żyła. Za wczorajszą wizytę wziął 50,00 zł a dzisiaj 20,00 Jutro nie przyjedzie i zrozumiałam, że to koniec leczenia. Pani Wiesia pytała o kroplówkę, ale powiedział, że jak sunia trochę pije to nie trzeba, bo byłoby drożej Czy trzeba zbierać pieniążki? Pytam, bo żyjemy w smutnych czasach:( Quote
malagos Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Moze lekarz wziął i za przyjazd, u nas w gabinecie na miejscu taniej. Stać tych państwa na pokrycie kosztów? Quote
wanda szostek Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Pani dzisiaj w skowronkach. Sunia zjadła kurczaczka. Siusiu już jakby normalne. Niestety Pani przyznała się, że sunia nie była zakroplona z powodu braku pieniędzy. Tam jest jeszcze nieduży choć zapasiony piesek i trzeci duży na podwórku. Wszystkie przygarnięte. Taka sytuacja. Coś do zakroplenia potrzebne, bo sytuacja się powtórzy. Od rana już o tym myślę. Quote
Edi100 Posted June 6, 2010 Author Posted June 6, 2010 wanda szostek napisał(a):Pani dzisiaj w skowronkach. Sunia zjadła kurczaczka. Siusiu już jakby normalne. Niestety Pani przyznała się, że sunia nie była zakroplona z powodu braku pieniędzy. Tam jest jeszcze nieduży choć zapasiony piesek i trzeci duży na podwórku. Wszystkie przygarnięte. Taka sytuacja. Coś do zakroplenia potrzebne, bo sytuacja się powtórzy. Od rana już o tym myślę. Zmieniłam tytuł i wpisałam w pierwszym poście że potrzeba groszy na kropelki. Ja dopiero mogę dołożyć grosik za miesiąc:(:( Quote
wanda szostek Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Muszę dopytać panią jak wagowo wyglądają u niej te pieski. Lili do 10 kg. Ten mały grubasek pewnie dziesiątkę przekroczył, ale nie wiem jak z tym trzecim pewne, że po dwudziestce, ale ile nie mam pojęcia, pamiętam tylko, że duży a psy były dobrze utrzymane. Ja dla swoich kupuję na Allegro fiprex największy 5,5 odmierzam strzykawką i zakraplam odpowiednią ilość. Nie widzę możliwości na większą oszczędność portfela. Pani wspomniała, że u nich są obróżki, ale po 50 zł i ona nie miała. No i dylemat czy w takiej sytuacji jak widać, braki finansowe oddawać pieska czy nie. Serca tam nie brakuje, głodne nie są, leczenie do tej pory jakoś ratami spłacają. Problem, że to wieś i do weta trzeba dojechać do Łukowa a do stacji daleko. Wet zna panią i dlatego do niej przyjeżdża, ale za to sobie musi coś doliczyć. Zakraplanie jednak prawidłowo trzeba robić co miesiąc lub właśnie obróżki to może dłużej trzymają. Może malagoś coś tu dopowie bo bardziej w temacie zorientowana. Quote
malagos Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Zapytałam męża-w naszym gabinecie nie ma tych obroży po 50 zł (bo ludzie nie kupją drogich) , ale są tańsze, po 15,50 za szt. Jedną wystarcza na 4 miesiace (tak deklaruje producent) i jest dosc długa, na małą sunię można zużyć połowę i resztę np. dla pieska. Quote
Edi100 Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Wróciłam i zapytuję jak zdrówko Sunieczki? Quote
wanda szostek Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Sunia czuje się już dobrze. Martwią mnie jednak te kleszcze bo w tym roku wyjątkowy ich wysyp. Tym razem się udało. Quote
wanda szostek Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 malagos napisał(a):Zapytałam męża-w naszym gabinecie nie ma tych obroży po 50 zł (bo ludzie nie kupją drogich) , ale są tańsze, po 15,50 za szt. Jedną wystarcza na 4 miesiace (tak deklaruje producent) i jest dosc długa, na małą sunię można zużyć połowę i resztę np. dla pieska. Podaj jak możesz co to za obróżki, popatrzę u nas Quote
Edi100 Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 wanda szostek napisał(a):Sunia czuje się już dobrze. Martwią mnie jednak te kleszcze bo w tym roku wyjątkowy ich wysyp. Tym razem się udało. Uff:) U nas też kleszcz za kleszczem:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.