Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 278
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a ostatnio widziałam tą zabiedzoną i strasznie wychudzoną amstafowatą sunię, której fotek nawet tutaj nie wstawiałam ;) była na sterylce... i chciałam powiedzieć, że przez ten nie cały miesiąc wygląda o niebo lepiej! no poprostu przecudownie, zupełnie jak inny pies :loveu::loveu::loveu:

  • 4 weeks later...
  • 8 months later...
Posted

dziękuję Ci bardzo :) a bullowate w schronisku mamy, ale jeszcze za bardzo nie ma co ogłaszać, bo jeszcze przed kastracją są chłopaki, a jeden jest młodziutki, ale głuchy :(

  • 4 weeks later...
Posted

W lecznicy na granicy Zabrza i Gliwic natknęłam się na ogł., że zaginął brązowy amstaff z białym kołnierzem. Spisałam nr na wszelki wypadek. Może mamy takiego?

Posted

Garu do schroniska trafił 27 grudnia 2009 z ul. Zwrotniczej w Zabrzu gdzie został znaleziony. Był wtedy bardzo chudy i wystraszony, teraz już przytył i odzyskał siły. Jest łagodny, uwielbia jeść i chodzić na spacery. Jest bardzo ułozonym psiakiem, na spacerach przychodzi na zawołanie, chętnie aportuje i rozbraja wszelkie rodzaju gryzaki lub np. wystające z ziemi pniaki :diabloti: Jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany.






Lekter do schroniska trafił 25 lutego 2010 roku z interwencji, biegał sam po ulicy Czarneckiego w Zabrzu. Jest młodziutkim psiakiem, ma około roku - rozpiera go energia. Niestety najprawdopodobniej nikt wcześniej z nim nie pracował, jest pieskiem głuchym, dlatego ta praca jest utrudniona. Lekter w stosunku do osób, które zna jest prze kochany, daje buziaki, przytula się, wykłada się się do góry brzuszkiem, liże po rękach, nigdy nas nie zaatakował - jednak ostatnio zauważyłyśmy, że w stosunku do obcych osób wykazuje agresję, jednak wygląda to raczej na agresję wywołaną lękiem. Największym problemem jest wyprowadzenie Lektera na spacer cały czas szarpie smycz, nie wypuszcza jej ani na chwilę z zębów, chyba, że ktoś wypuści smycz z rąk wtedy też on puszcza. Niestety bardzo trudno jest nam go opanować. W stosunku do innych psów
nie wykazuje agresji, jednak nie należy do psów, które pozwolą sobie na wszystko... Często kiedy widzi psa z daleka kładzie się i jakby polował, ale nie atakuje.



Posted

Dzięki za przybycie!!! Nie wiem jak z allegro, bo bullowate u nas ogłasza specjalna ekipa, która pilnuje potem adopcji "bojowych" - musiałaby Mysia powiedzieć. Nie mam pojęcia.

Posted

Orti poz.6772 do średniej wielkości sunia, która do schroniska trafiła 5 marca 2010 roku z ul. Okrzei. Jest miłą, ale temperantą sunią, nie przepada za innymi pieskami, ale w stosunku do ludzi jest łagodna. Jest bardzo silna i energiczna. Potrzebny jej odpowiedzialny własciciel. Oczywiście jest zaszczepiona, odrobaczona i wysterylizowana.

Posted

agaga21 napisał(a):
bjuta, dziękuję za zaproszenie.
piękne psiaki...garu bardzo mi kogoś przypomina :( cudny jest!
czy ma allegro?


Mysiu, a jak z tym allegro?

Posted

GARU nie ma jeszcze allegro, więc jeśli ktoś chętny to może mu założyć ogłoszenie, namiary można dać moje albo schroniskowe, na wizyty pojedziemy :)
LEKTER czeka na miejsce w hotelu wraz ze szkoleniem u Pana Marka w Bogatyni. W trójkę udało nam się zebrać pieniążki na jego wyszkolenie (miesięczne lub w razie potrzeby dwumiesięczne), worek karmy oraz paliwo. Ja z mężem go zawieziemy oraz odbierzemy. Bardzo serdecznie dziękuję koleżance Oli oraz Karolinie W tej chwili czekamy na wolne miejsce, dziś Pan Marek napisał, że za jakiś tydzień góra dwa można go przywieź.

Posted

[quote name='ARDNAS']GARU nie ma jeszcze allegro, więc jeśli ktoś chętny to może mu założyć ogłoszenie, namiary można dać moje albo schroniskowe, na wizyty pojedziemy :)
LEKTER czeka na miejsce w hotelu wraz ze szkoleniem u Pana Marka w Bogatyni. W trójkę udało nam się zebrać pieniążki na jego wyszkolenie (miesięczne lub w razie potrzeby dwumiesięczne), worek karmy oraz paliwo. Ja z mężem go zawieziemy oraz odbierzemy. Bardzo serdecznie dziękuję koleżance Oli oraz Karolinie W tej chwili czekamy na wolne miejsce, dziś Pan Marek napisał, że za jakiś tydzień góra dwa można go przywieź.
a po tym czasie z powrotem wróci do schroniska?
u pana marka był nasz głuchy białasek, mamy tam jeszcze inne nasze bullowate, w sumie sporo ich juz tam było. to fajne miejsce.

Posted

Nie chcemy żeby wrócił do schroniska i będziemy bardzo intensywnie działać, aby znaleźć mu dom. Ja pamiętałam głuchego Białaska i właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na Bogatynie ;). Nie chcę zapeszać, ale być może LEKTER będzie miał dom :) Ale to wszystko się jeszcze okaże. Generalnie miałby być towarzyszem i przyjacielem osoby chorej tak jak on, osoby głuchoniemej. Ale to wszystko okaże się jak zobaczy go Pan Marek i jak zbadamy jego charakter. Na razie postawiliśmy sobie za cel pomoc mu, bo bez wyszkolenia ma małe szanse na adopcję :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...