Mysia_ Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Jaris został adoptowany, nie znam szczegółów, bo znów siedze w domu na L4 :-( Quote
Bjuta Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Oj Mysiu... Jakieś osłabienie Cię dorwało, czy co? Trzymam kciuki za szybkie pozbieranie się do kupy! :) Quote
Mysia_ Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 straciłam poraz kolejny głos, ale tym razem to podobno coś innego.... Quote
Kana Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Wracaj do zdrowia Mysia i szybko odwiedź zabrzańskie bullowate. Oby Jaris dobrze trafił. Quote
Bjuta Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Widziałam w schronie jakiegoś nowego bullowatego. Ogromny! Tego to na pewno nie wzięłabym na spacer. :shake::oops: Quote
Czaruś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Bjuta napisał(a):Widziałam w schronie jakiegoś nowego bullowatego. Ogromny! Tego to na pewno nie wzięłabym na spacer. :shake::oops: O którego Ci Bjutko chodzi?? Quote
Bjuta Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 O Hocka - psa zaangażowanego politycznie! :) :) :) Hock (7149) Hock to dość młody, amstaffowaty psiak, który do schroniska trafił 21 listopada 2010 roku ze szkoły przy ul. Wajdy, gdzie wbiegł do komisji wyborczej. Hock jest silnym i energicznym psiakiem, nie jest agresywny w stosunku do ludzi, jednak zdecydowanie bardziej toleruje mężczyzn niż kobiety. Quote
Mysia_ Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 ojjj nie jest wcale taki wielki :roll: ale ja tam go nielubię :-( już dwa razy chciał mnie zjeść :roll: tzn. w sumie ciężko wyczuć o co mu chodzi... Raz Romek trzymał go na smyczy i Hock normalnie się do mnie cieszył i wyrywał się w moją stronę, no to sobie pomyślałam, ze może mu się odmieniło i mnie polubił, zrobiłam krok w jego stronę, a on łup do mnie z zębami, dobrze, że Romek go trzymał :cool3: Drugi raz wywinął się Romkowi ze smyczy, najpierw rozpędził się w drugą strone, ale rozejżał się i biegiem do mnie, stałam przy takiej furtce to chciałam się za nią schować, ale Hock był szybszy niż mi się wydawało :roll: i został między furtką, a murkiem no to go puściłam, żeby się czasem nie uszkodził, a on poleciuał dalej, więc chyba jakby rzeczywiście mnie chciał zjeść to dzisiaj bym siedziała na innym L4 :eviltong: Cioteczki, a Nuno chyba też możemy zaliczyć do bullowatych? http://www.psitulmnie.pl/admin/images/zwierzaki/7071.jpg Quote
Bjuta Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Jejku - ja jak koło niego przechodzę to mam miękkie nogi. Jakby na mnie leciał, to bym zawału dostała... Mysiu Ty to musisz mieć nerwy ze stali!! Quote
Mysia_ Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 a do obcych facetów się cieszy :roll: Quote
Kana Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Tak Nuno jest jak najbardziej z TTB. Czy Hock robi to z agresją? Quote
Mysia_ Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Kana napisał(a):Tak Nuno jest jak najbardziej z TTB. Czy Hock robi to z agresją? wygląda jakby z agresją, w sumie zalezy... W boksie za kratami czasem przy tym się cofa (taki jakby się bał), ale jak był na smyczy i na mnie skoczył to od razu :roll:w sumie mnie zaskoczył wtedy :roll: Quote
olalolaa Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='Bjuta']O Hocka - psa zaangażowanego politycznie! :) :) :) Hock (7149) Hock to dość młody, amstaffowaty psiak, który do schroniska trafił 21 listopada 2010 roku ze szkoły przy ul. Wajdy, gdzie wbiegł do komisji wyborczej. Hock jest silnym i energicznym psiakiem, nie jest agresywny w stosunku do ludzi, jednak zdecydowanie bardziej toleruje mężczyzn niż kobiety. Czy Hock znalazł już dom? Quote
Mysia_ Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Tak, nawet ostatnio dzwonił do nas jego Pan ;) Teraz w schronisku mamy mix bullterierkę Miję http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2498&statusid=1&animaltype=0&virtual=0 i jeszcze Ramila można podciągnąć http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2524&statusid=1&animaltype=0&virtual=0 Quote
olalolaa Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Mysiu czy Mia jest wysterylizowana? Posłałam jej zdjęcie chętnemu, wcześniej zainteresował się właśnie Hockiem. Mia się spodobała, czeka jeszcze na zdjęcia dwóch astków z Częstochowy bo mam dzisiaj dostać. Dom nie sprawdzony, kontaktować go z Tobą czy jechać na wizytę już? Quote
Mysia_ Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Mija jest wysterlizowana tylko, że ona jak to biały psiak jest alergikiem i ma bardzo wrażliwy układ pokarmowy :roll: więc obawiam sie, że jej utrzymanie będzie kosztowne :-( Wiesz domek zawsze można sprawdzić, zobaczymy czy się nada ;) Jak z Mija nie da rady to może inny psiak będzie miał szansę... Quote
Kana Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Mając psa alergika jego utrzymanie wcale nie musi być kosztowne :) Nie możesz tak pisać, bo ludzie czytając takie rzeczy nie będę adoptować psów z alergią! Quote
Mysia_ Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Ja mam akurat w domu trzech alergików (dwa psy i kota) i karmę muszę kupować niestety droższą niż dla reszty :roll: moja sunia po royalu miała dalej problemy... i trzeba szukać dalej. Mija jeszcze oprócz specjalnej karmy dostaje też leki, bo skóra i uszy były w fatalnym stanie, nie wiem jak długo jeszcze będzie musiała je dostawać. Ma też problemy z układem pokarmowym - zje tylko coś innego i zaraz jest biegunka :shake: Quote
olalolaa Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 A były robione jakies badania krwi czy w schronie nie ma takiej opcji? Quote
Czaruś Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 W piątek do schroniska wrócił Ares.................. :angryy: przyprowadziła go Pani skrajnie wychudzonego, mówiąc że jest z drugim dzieckiem w ciąży i nie stać jej na jego leczenie i że od 4 dni nic nie je ani nie pije. Do tego w książeczce ostatni wpis był z grudnia, gdzie stwierdzono wrzód rogówki i włożone nie wykupione recepty. W piątek od razu pojechałam do przychodni, w której był wpis grudniowy, sprawdzono, że faktycznie w systemie było tylko leczenie oka i powiedziano mi, że raczej musiał on wyglądać w grudniu dobrze, bo oni zlecili by jakieś badania, albo jakieś leki by podali. Obecnie Ares został umieszczony w klinice, mój TZ jeździ do niego dwa razy dziennie. Miał już zrobione badanie krwi i usg. Wyszły złe wyniki wątrobowe i amylazy, jutro będzie miał robione badania trzustkowe. Str. 8 post #192, #193, #194 zdjęcia Bjuty z 06/2010 Tak Ares wygląda dziś: Quote
Czaruś Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Mimo wszystko uwielbia ludzi Czy znalazłoby się jakieś DT dla niego?? Proszę...... Quote
olalolaa Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Boże drogi.. ta kobieta nie powinna jakoś za to odpowiedzieć? Mogła go oddac jak zachorował a nie tyle miesięcy nic nie robić! Quote
Czaruś Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 olalolaa napisał(a):Boże drogi.. ta kobieta nie powinna jakoś za to odpowiedzieć? Mogła go oddac jak zachorował a nie tyle miesięcy nic nie robić! Czekamy na wyniki........ Na pewno tego tak nie zostawimy :angryy: Quote
olalolaa Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 ARDNAS napisał(a):Czekamy na wyniki........ Na pewno tego tak nie zostawimy :angryy: No to dobrze.. urodzi dziecko i znów będzie chciała psa.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.