Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pola nie jest kłopotliwa w cieczce. Czarek nawet średnio w niej zakochany, raczej ona w nim i oczywiście, jak jej przyjaciółka Majka - zawsze woli być na górze, co dla takiego samca alfa jak Czareczek, jest potworną obrazą, więc wyhamował miłosne popędy, choć i tak jest izolowany od suczek. Czy Wy już wiecie, że Pola pachnie? Taki pachnący piesek. Najładniej i najmocniej pachnie jej główka. Domowa staruszeczka ślepa i głucha Fruzia też pachnie, są takie psy, które wydzielają czysty, delikatny, słodki, bardzo miły zapach, Pola do nich należy. Sunia pachnąca kwiatkami. Funia, jak będziesz to ją obwąchaj po łebku. Rozkosz. Mam ładne zdjęcia, ale nie mam siły się szarpać ze zmniejszaniem, wstawianiem, wklejaniem, to jakiś koszmar.
Ewa

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdjęcia są z różnych okresów, dlatego na części jest chudsza, na części grubsza. Talia z żebrami jeszcze się nie wyrównała. Nóżki nadal jak patyczki.
Przegrzeczna, posłuszna, nie reaguje na "Polę" ani na "Przylepkę", reaguje na "Malutką". Jako że wszystkie psy - za wyjątkiem spokojnej Majki - są bardzo żywe - Pola cały czas, od bladego świtu do nocy się z nimi bawi i szaleje. Rozkręca nawet Majkę, która chyba najgorzej przeżyła schronisko, do tej pory potrafi wyć jak syrena okrętowa przez sen i piszczeć, bo jej się koszmary śnią i nadal jest wycofana, z grzecznym dystansem, który traci oczywiście na widok obiektu nadającego się do wskoczenia mu na grzbiet i zgwałcenia, jak to Majka, to ona nauczyła Polę gwałcić Czarusia biednego. Zero agresji, nadal nie wiemy jak z kotami, ptaków nie rusza, niczego nie niszczy, ale to kwestia czasu, domowe ją niedługo nauczą jak się zajefajnie rozszarpuje poduszki i kołdry oraz nie daje pani rano ubrać, wyrywa rajstopy i ucieka z nimi po całym domu, wyrywając je sobie i rozciągając na 5 metrów....






Posted

Kolejna cudna metamorfoza na dogo:loveu:

Z takiego smutasa


Pola stała się piękną lsniącą sunieczką:loveu:
I nie tylko pachnie, ale także pieknie się usmiecha


E - S dziekujemy:loveu:
Tylko gdzie my znajdziemy taki domek stały, bo przeciez tylko do takiego moze isc Pola:p

Posted

Tolu, zastrzegam - domek stały ma być NAJLEPSZY i moja zasadnicza rodzicielka osobiście zamierza tego dopilnować. Na razie Pola ma skończyć cieczkę, trzeba odczekać 30 dni po cieczce i wtedy można ją ciachnąć, tzn, sterylkę zrobić, bo taki jest ponoć plan (Tak Funiu?). Fakt, dopóki Polka jest u mojej mamy - to więcej psów na tymczas nie weźmiemy, bo nie jesteśmy w stanie a i dla nich lepiej, żeby naraz nie było ich więcej, bo o psią awanturę łatwo, szczególnie gdy wszystkie psy są życiowo "poharatane", a nasze takie są wszystkie co do jednego.
Wszystkie znane nam dobre domy są równie zazwierzęcone jak nasze chałupy. Zresztą znacie to pewnie z autopsji. Więc ciężko nam coś znaleźć.
Chociaż w Zamościu cienko z tymi adopcjami, oj cienko, ale cóż, trochę cynicznie wydam z siebie na koniec mojego cudnego utworu epistolarnego głos na puszczy: DOMKU DLA POLI PACHNĄCEJ FIOŁKAMI, PRZYBYWAJ!

Ewa

Posted

No i nareszcie konkrety ! Kasa jest ? Gdzie, kiedy i za ile zabieg ?
Proponuję cały czas zaglądać na wątek "PRZYGARNĘ PSA".
Allegro będzie na 150 % - przecież obiecałam. W niedziele coś ślicznego spłodzę (tekst, znaczy się :evil_lol:)

Posted

[quote name='matrioszka2']No i nareszcie konkrety ! Kasa jest ? Gdzie, kiedy i za ile zabieg ?
Proponuję cały czas zaglądać na wątek "PRZYGARNĘ PSA".
Allegro będzie na 150 % - przecież obiecałam. W niedziele coś ślicznego spłodzę (tekst, znaczy się :evil_lol:)
Zabieg będzie za ok. miesiąc - Pola ma jeszcze cieczkę, wet kazał odczekać 30 dni od zakończenia krwawienia. Operacja na miejscu w Zamościu, kosztuje 150 zł i tak na dzień dzisiejszy wydaje się, że nie będzie finansowym problemem. Chyba że będzie, bo nie wiadomo co życie przyniesie...
Gdybyś doznała nagłego napadu weny twórczej do ogłoszeń, napomknij proszę, że Pola jest bardzo przyjazna wobec innych zwierząt /ale nie wiemy nic o kotach/, kocha wszystkich ludzi, dzieci, pogodna, uległa, nie wykazuje żadnych oznak agresji, jest bardzo posłuszna, grzeczna, delikatna, empatyczna, pozostawiona sama w domu niczego nie niszczy. Ma jeszcze niestety po schronisku zespół "więźnia obozu koncentracyjnego" - tzn. jeśli nie zdoła zjeść wszystkiego z miski - zakopuje resztę jedzenia pod miską - więc miski trzeba sprzątać jak się naje. Może jej to minąć za jakiś, raczej dłuższy czas, może zostać do końca życia. Zjada wszystko - i suchą karmę i gotowane jedzenie, z żywieniem nie będzie problemu. Zachowuje czystość w domu nawet w razie choroby (po przybyciu ze schroniska do DT - była bardzo chora, miała biegunkę, NIC w domu nie zrobiła, ani przez całą noc), sygnalizuje potrzeby fizjologiczne stojąc pod drzwiami wyjściowymi, poza tym - wydziela bardzo ładny zapach, szczególnie z główki i najważniejszy jest dla niej człowiek, wpatrzona w ludzi jak w obraz. Zostawi zabawę z psami i miskę najpyszniejszego żarcia, żeby ją pogłaskać. Zgrabna, piękny, długi, smukły pyszczek (trochę chartowaty).
Ewa

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Wedle życzenia.Dam z siebie wszystko:hmmmm:
Nie ustanę, dopóki nie będzie ślicznie :user:
A może ,E-S, chcesz dać swój tekst ?


Swoje teksty gdzie indziej umieszczam :) Mój tekst z tamtego maila się nie nadaje, to było info dla Ciebie, trzeba coś rzewnie, żeby łzy wyciskało, ja tak nie umiem, bo cynizm ze mnie wyłazi wszystkimi porami skóry, ale mogę spróbować się opanować i nie sprowadzić wszystkiego ad absurdum:
POLA - suczka, która cudem uniknęła śmierci w schronisku.
Mała, czarna, krótkowłosa, zgrabna, na wysokich nóżkach, z długim, pięknym pyszczkiem charcika - nie wiadomo kiedy i w jaki sposób znalazła się w zamojskim schronisku. Delikatne, wrażliwe zwierzątko, całkowicie pozbawione zdolności do reakcji agresywnych i podjęcia skutecznej obrony - nie zdołało się w tych warunkach zaadoptować. Filigranowa sunia o sarnich oczach nie była w stanie dopchać się do miski z karmą. Nie była dopuszczana przez większe psy do wody. Każda próba zdobycia pożywienia i wody kończyła się dla Poli dotkliwym pogryzieniem. Nikt z odwiedzających jej nie widział - inne psy atakowały Polę, gdy tylko próbowała zbliżyć się do siatki, aby zamerdać ogonkiem do najukochańszej dla niej istoty na ziemi, do przedstawiciela gatunku, który zgotował jej ten makabryczny los - do człowieka. Uszka suni wyglądały jak krwawa, dziurawa szmatka. Pyszczek pokryty był krwawymi dziurami po psich zębach. Na bokach ziały rany wygryzione przez współtowarzyszki niedoli konkurujące o przetrwanie. Sunia chudła i słabła. Obwód jej pasa sięgał około 15 cm. Sunia zaczęła sama siebie trawić - białko z mięśni i wapń z kości. Żebra rozdęły się głodowo. Pies nie miał siły chodzić ani utrzymać się na patyczkowatych, długich nóżkach. Zima przyniosła za sobą chorobę - zapalenie dróg oddechowych. Piesek umierał, kiedy tą wyłysiałą, pogryzioną do krwi kupkę kości obciągniętych skórą znalazła w kącie boksu w schronisku jedna z wolontariuszek Fundacji Emir. W nocy weterynarz udzielił suni pomocy lekarskiej, ale ostrzegł, że powrót do schroniska oznacza dla niej śmierć. Tej samej nocy jedna z zamojskich rodzin przyjęła Polę do czasu jej wyzdrowienia i odkarmienia na pobyt tymczasowy. Sunia Pola już jest zdrową, wesołą psinką. Rany się zagoiły, sierść odrosła i jest błyszcząca, sunia szybko przybiera na wadze. Została odrobaczona. Bardzo pilnie poszukuje domku stałego - w tymczasowym miejscu jej pobytu jest już 5 psów i zwierzęta innych gatunków i sunia nie może w nim dłużej zostać. Pola jest pogodną, kontaktową, bardzo grzeczną suczką, szybko się uczy, zachowuje czystość w domu, sygnalizuje potrzeby fizjologiczne, niczego nie niszczy, nie wykazuje żadnych oznak agresji, nie chce dominować, a człowiek jest dla niej najważniejszą istotą na świecie - dla swojego pana lub pani zrobi wszystko - porzuci miskę z jedzeniem i najlepszą zabawę - aby tylko móc się przytulić, czy usłyszeć pochwałę. Sunia posiada także bardzo rzadką u psów, miłą cechę fizyczną - wydziela przyjemny dla ludzi śliczny zapach. Uratuj tą istotę przed śmiercią w schronisku - zyskasz dozgonnego, wiernego, wpatrzonego w Ciebie zawsze najlepszego przyjaciela na dobre i złe.

No. Można coś wywalić albo dodać. Albo i jedno i drugie.


DOWCIP NA WEEKEND:

Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie cieszył że Cię znowu widzi.
Miłej soboty oraz niedzieli
Ewa
PS. Funiu, jutro jestem w Z., zadzwonię.

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Nie ,nie . Dziękuje. Nie szukam nowego domku.:evil_lol:

Opowiadasz. Z TEGO Olkusza jesteś i innego domu nie szukasz????

ES

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...