an1a Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 yoreczka95 napisał(a):Jak jest zarządzenie że pies ma być na smyczy to żadne widzenie czy niewidzenie sensu czy bezsensu ważne nie jest, prosze pani.;) Ma być i już. W Warszawie? Niekoniecznie. Quote
yoreczka95 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 WŁADCZYNI napisał(a): Pisalam nie raz moja suka nie podbiega do ludzi i zwierzat, jest odwolywalna. Nie widze sensu prowadzenia jej zawsze i wszedzie na smyczy. Jak jest zarządzenie że pies ma być na smyczy to żadne widzenie czy niewidzenie sensu czy bezsensu ważne nie jest, prosze pani.;) Ma być i już. Quote
yoreczka95 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 an1a napisał(a):W Warszawie? Niekoniecznie. W Warszawie nie trzeba robić tak jak jest zarządzone? Może. Ale w każdym normalnym mieście trzeba. Quote
shin Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='mistwalker1006']oh a tak na inna nute...:eviltong: zdalem sobie sprawe ze moze i Ty sie przykladasz do tego problemu bo jak prowadzisz psa slicznie przy nodze to inni mniej odpowiedizlni wlasciciele to widza i chca tak jak Ty:p, a ze nie maja tak dobrze wychowanego psa... sama widzisz:)To jest myslenie typu 'on jest dobrym kierowca, wiec to oczywiste, ze ja tez jestem dobrym kierowca, nie wazne, ze nie mam prawa jazdy' :roll: [quote name='mistwalker1006']oj chyba poczules bo to Ty zaczoles sypac przykladami jak to ja sie nie znam, czy brak mi wiedzy, i ze sie czepiam... i co do Twojej informacji tutaj tez tak sie udzielam, i jak pies bez smyczy to zwracam uwage do wlasciciela, a jak niepomoze to odrazu dzwonie albo na policja albo animal control...Czytanie ze zrozumieniem sie klania. Przeciez napisalem, ze poczulem sie urazony. Tylko z innego powodu. And you're missing my point - pytalem, czy angstujesz do kazdego psiarza, nie wazne czy pies na smyczy, czy nie, bo cos tam sie gdzies stalo. a dla mnie jest synonimem zabezpieczenia... kazdy zabezpiecza psy w swoim wlasnym domu/mieszkaniu w jakis tam sposob, ale na spacerze niekazdy.....Look - smycz jest zabezpieczeniem. Zabezpieczeniem jest tez ogrodzenie. Ale smycz i ogrodzenie to nie to samo. Moze wytlumacze na przykladzie: kwadrat to figura geometryczna. Trojkat tez jest figura geometryczna. Czy zatem kwadrat jest synonimem trojkata? i dalej widze ze niezrozumiales mnie wcale:shake:, nie mam juz sily Ci tlumaczyc bo widz ze nie ma sensu, i naprawde nie mam zamiaru sie z Toba klocic ani obrazac, wiec moze skonczmy juz te dyskusje, ok??Tez mnie nie zrozumiales, ani odrobine :shake: yoreczka - jej nie chodzilo o olewanie przepisow w Wawie, tylko ze w Wawie mozna psa puscic luzem, wg lokalnych przepisow. Quote
an1a Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 yoreczka95 napisał(a):W Warszawie nie trzeba robić tak jak jest zarządzone? Może. Ale w każdym normalnym mieście trzeba. Warszawa jest nienormalna :evil_lol: I nawet ja mogę puścić psa agresywnego w kagańcu, jeśli jest pod kontrolą :p Pies ma być pod kontrolą, co nie zawsze musi oznaczać smycz. Dużo więcej jest beztroskich właścicieli z psem na flexi rozciągniętej na 5 metrów. A ja nie mam zamiaru chodzić z psem kilkanaście lat na smyczy, bo ktoś nie potrafi swojego psa upilnować. Quote
an1a Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 yoreczka95 napisał(a):Psy agresywne powinny być usuwane z hodowli a nie latać w kagańcu bez smyczy po Stolycy. Ładny bałaganik tam macie. :lol: No może z dala od ludzi to może tak. :mdleje: Przepraszam, ale padłam :lol: Możesz mi zdradzić, jakiej rasy jest mój pies? :evil_lol: Quote
yoreczka95 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 an1a napisał(a):I nawet ja mogę puścić psa agresywnego w kagańcu, jeśli jest pod kontrolą :p Pies ma być pod kontrolą, co nie zawsze musi oznaczać smycz. Dużo więcej jest beztroskich właścicieli z psem na flexi rozciągniętej na 5 metrów. A ja nie mam zamiaru chodzić z psem kilkanaście lat na smyczy, bo ktoś nie potrafi swojego psa upilnować. Psy agresywne powinny być usuwane z hodowli a nie latać w kagańcu bez smyczy po Stolycy. Ładny bałaganik tam macie. :lol: No może z dala od ludzi to może tak. Quote
yoreczka95 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 [quote name='an1a']:mdleje: Przepraszam, ale padłam :lol: Możesz mi zdradzić, jakiej rasy jest mój pies? :evil_lol: Tu rasa Twojego psa nie liczy się nic a nic. Napisałaś: I nawet ja mogę puścić psa agresywnego w kagańcu, jeśli jest pod kontrolą. Psy agresywne każdej rasy powinny byc usuwane z hodowli. Nie wiedziałaś o tym?????? Quote
an1a Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 yoreczka95 napisał(a):Psy agresywne każdej rasy powinny byc usuwane z hodowli. Nie wiedziałaś o tym?????? Cholera wiedziałam, że coś przegapiłam... Idę go dzisiaj uśpić dla przykładu :p Jest usunięty z dalszej hodowli (czyt. kastrowany), bo nie uznaję rozmnażania psów bez papieru i niezrównoważonych. I mam nad nim większą kontrolę, niż większość właścicieli tych przyjaznych piesków, które po każdym skaczą. I takie są przepisy dla Warszawy :p Quote
WŁADCZYNI Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 yoreczka95 napisał(a):Jak jest zarządzenie że pies ma być na smyczy to żadne widzenie czy niewidzenie sensu czy bezsensu ważne nie jest, prosze pani.;) Ma być i już. 1.Nie pani, za młoda i za głupia jestem! 2.Takie są przepisy dla Warszawy, puszczam psa zgodnei z prawem, mam psa pod kontrolą, mundurowi mogą się do mnie co najwyżej ładnie uśmiechnąć. 3.Zastanów się zanim napiszesz jakieś bzdury. Eliminacja z hodowli to też wykastronie. Osobiście wolałabym spotykać same An1e na spacerach z ich psami, choćby i krwiożerczymi, ale będącymi pod kontrolą niż włascicieli których spotykam. Święcie przekonanych że ich pupil chce się tylko pobawić:mad: An1a nie usypiaj tylko pędź do ZK po rodowód! Quote
bonsai_88 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Władczyni chcesz zobaczyć mobilne dziecko z paluszkami w sam raz do kontaktów? Zapraszam :p... ty sobie przez parę godzin popatrzysz jak mobilny jest Smok, a ja pójdę na dłuuugi spacer z psami BEZ GADA :diabloti:... swoją drogą Smok w wieku 1,5 roczki wie, że do kontaktów wkłada się wtyczki, bo wtedy odkurzacz robi takie fajne BZZZZZZZZ :evil_lol:. Potwór wyciąga mi odkurzacz, sam go podłącza do prądu, włącza i odkurza mi mieszkanie... jest prawie tak nienormalny jak mamusia :evil_lol:... Łapek do kontaktów nigdy nie pchał [o dziwo] :evil_lol: Na spacerach zdecydowanie wolę krwiożercze psy Władczyni, Ani, Shin czy innych ODPOWIEDZIALNYCH osób, niż niewychowane psy puszczane luzem "bo łagodne" skaczące po moich sukach [obie po ciężkich przejściach, obie potrafią zaatakować - jedna ze strachu, drugo nie życzy sobie takiego skakania] :angryy: Ps. trójkąt to prawie jak kwadrat... a smycz prawie jak ogrodzenie :evil_lol: Quote
an1a Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 WŁADCZYNI napisał(a): An1a nie usypiaj tylko pędź do ZK po rodowód! To po co ja go kastrowałam? :placz: :placz: :placz: Quote
WŁADCZYNI Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Bonsai - i zmieszczą się Smokowe paluszki do kontaktu?:crazyeye: Wszystkie potworki które widziałam miały jakieś szersze paluszki wtyknąć się nie dawały, zaślepki i tak miałam jak Młody był Młody bo po mnie (jak wszystko co dobre:diabloti:) przejął w genach zainteresowanie eksperymentami i doświadcza doświadcza doświadcza. hehe od razu gada, ssak chyba z niego jest? ja też jestem po ciężkich przejściach i jakoś nikt tego nie uwzględnia - taki podbiegacz to straszna trauma. Będę usprawiedliwiona jak zaczne biegać na spacerki z siekierą:cool3: An1a bo mu zazdrościłaś:diabloti: Quote
bonsai_88 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Bo Smok to patyk a nie dziecko z tłuściutkimi łapeckami.... chociaż może lepiej nie pytaj ile taki patyk do niedawna jadał :evil_lol:. Smoczydło ma szczuplutkie paluszki i mały palec na 100% by wsadził do kontaktu... zresztą ma talenty po mamusi - podobno kiedyś mnie prąd kopnął, bo udowodniłam, że mobilne dziecko zmieści paluszki do kontaktu :diabloti: EDIT Zaślepki miałam... do póki dziecko nie zaczęło mi odłączać komputera [jedyny dostępny kontakt bez zaślepki - bo wtyczka cały czas w gniazdku była], żeby sobie odkurzacz podłączyć :mad: Poszliśmy na kompromis - jedną zaślepkę wyciągnęłam... teraz mam szczęśliwe dziecko i włączony komputer :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.