Jump to content
Dogomania

Diablo - owczarek, bez pomocy nigdy nie opuści schroniska. Dajmy mu szansę!ma dom


Recommended Posts

Posted

Przelałam dzisiaj 47,50 zł na Diablo od:

Monika083 :) - 25 zł
Ulka18 :) - 8 zł
Zebrazebra :) 14,50 zł

plus
23 złote od Evas :) (3 luty 2009)

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='agamika']ale co z mojej oferty jak nru konta nie mam :oops:

owczarki przepatrzę i poszukam wątku , jak niema to założę[/quote]
agamika będę podawała jak Diablo już będzie w hoteliku, na razie nie chcę zbierać, bo nie wiem, czy damy radę finansowo w ogóle go wyciągnąć...

Posted

15 zł za dzień to taka dobra stawka, biorąc pod uwagę pracę jaka trzeba wlozyc w ułozenie psa, karmę oraz czas. Ostatnio na dogo się dowiedziałam , że własnie płatne DT to wyłudzanie pieniedzy i że takie pobyty powinny być bezplatne z dobrego serca itd. Ręce mi opadły, trzeba spróbować go wyciągnąc. 450zł miesięcznie to wyzwanie, pomysle co by tu na bazarek wystawić.

Posted

Tupadło dopisane:p

Elżbietka wiesz gdyby chociaż była pewność, że mu miesiąc wystarczy a później fruuu do nowego domu to jeszcze pół biedy, uzbieramy, bazarki wystawimy, gorzej jak będzie potrzebował więcej czasu. Chyba musimy uzbierać większą kwotę, żeby zapas był.

Posted

Jutro koniec bazarku, ale już dziś nazbierało się na Diablo 89,60 zł :)

Ostatecznie nazbierało się dla Diablo 113,00 zł :)


23.02.09 przelałam pierwszą część z bazarku na konto Emira - 75,50 zł :lol: Post na początku z rozliczeniem trzeba uzupełnić o te wpłaty:

Aska7 - 55 zł,
Basiapron - 8,50 zł,
Jaaga - 6 zł a (w tym 1,50 nadwyżka),
Zuzlikowa - 6 zł (w tym 2 zł nadwyżka)

24.02.09 przelałam 30 zł z bazarku od:

DG32 - 10 zł (w tym 4,00 zł nadwyżka)
Wiedźma - 20 zł (w tym 1,00 zł nadwyżka)

Posted

asl dzięki ciotka, jesteś nieoceniona:loveu: Wątek finansowy zaraz pouzupełniam, zwłaszcza, że trzeba podliczyć finanse i podjąć pewne decyzje, zgoła inne niż myślicie:evil_lol:

Otóż... nie uwierzycie, ale Diablo został adoptowany!!!!

Sama nie wierzyłam, podejrzewałam różne rzeczy, od pomyłki co do identyfikacji psa począwszy a na innych, gorszych rzeczach skończywszy, bo zadzwoniono do mnie ze schronu z taką informacją. Pojechałam do schronu, faktycznie, Diablo nie ma, nic się nie wydziera w niebogłosy. Moje inne podejrzenia rozwiał wręczony mi adres adoptującego, w celach kontrolnych, o których to celach adoptujący został przez schron powiadomiony (czyli że przyjedzie upierdliwa baba sprawdzać, czy pies ma się dobrze:diabloti:). Diablo pojechał do Jastrzębia, więc od razu tam nie poleciałam, to jednak kawałek drogi. Jak polecę zdam relację. Facet się uparł podobno, powiedziano mu, że pies nie jest do adopcji, że najpierw ma iść na przeszkolenie itp, ale on tylko ten i ten, i że sam sobie z nim da radę. Diablo go nieco postraszył kłapiąc zębiskami, ale facet nieugięty nic sobie z tego nie zrobił. Wziął go na spacer. Po paru minutach pies dał się podobno pogłaskać po brzuchu:razz: No i wsiadł do auta i pojechali:p. Ma mieć do dyspozycji działkę do pilnowania, duży wybieg, kojec i ciepłą budę.
Zobaczymy...

Mam taką propozycję - dopóki nie sprawdzę, nie podejmujmy żadnych decyzji odnośnie pieniędzy, bo jeżeli coś będzie nie tak trzeba będzie psa zabrać. Jeżeli okaże się, że wszystko ok, wtedy zastanowimy się na którego psa, czy konkretnie owczarka, lub innego, potrzebującego pilnie pomocy z cieszyńskiego schronu przeznaczymy kasę. Co Wy na to? Mogę podać ewentualne typy psów do wyciągnięcia...

Posted

Dea napisał(a):
asl dzięki ciotka, jesteś nieoceniona:loveu: Wątek finansowy zaraz pouzupełniam, zwłaszcza, że trzeba podliczyć finanse i podjąć pewne decyzje, zgoła inne niż myślicie:evil_lol:

Otóż... nie uwierzycie, ale Diablo został adoptowany!!!!

Sama nie wierzyłam, podejrzewałam różne rzeczy, od pomyłki co do identyfikacji psa począwszy a na innych, gorszych rzeczach skończywszy, bo zadzwoniono do mnie ze schronu z taką informacją. Pojechałam do schronu, faktycznie, Diablo nie ma, nic się nie wydziera w niebogłosy. Moje inne podejrzenia rozwiał wręczony mi adres adoptującego, w celach kontrolnych, o których to celach adoptujący został przez schron powiadomiony (czyli że przyjedzie upierdliwa baba sprawdzać, czy pies ma się dobrze:diabloti:). Diablo pojechał do Jastrzębia, więc od razu tam nie poleciałam, to jednak kawałek drogi. Jak polecę zdam relację. Facet się uparł podobno, powiedziano mu, że pies nie jest do adopcji, że najpierw ma iść na przeszkolenie itp, ale on tylko ten i ten, i że sam sobie z nim da radę. Diablo go nieco postraszył kłapiąc zębiskami, ale facet nieugięty nic sobie z tego nie zrobił. Wziął go na spacer. Po paru minutach pies dał się podobno pogłaskać po brzuchu:razz: No i wsiadł do auta i pojechali:p. Ma mieć do dyspozycji działkę do pilnowania, duży wybieg, kojec i ciepłą budę.
Zobaczymy...

Mam taką propozycję - dopóki nie sprawdzę, nie podejmujmy żadnych decyzji odnośnie pieniędzy, bo jeżeli coś będzie nie tak trzeba będzie psa zabrać. Jeżeli okaże się, że wszystko ok, wtedy zastanowimy się na którego psa, czy konkretnie owczarka, lub innego, potrzebującego pilnie pomocy z cieszyńskiego schronu przeznaczymy kasę. Co Wy na to? Mogę podać ewentualne typy psów do wyciągnięcia...


Super, super :) Strasznie się cieszę :multi: :multi::multi::multi: Najpierw Karmelek, teraz Diablo.... :lol:
Same dobre wiadomości... :lol:

(Co do finansów, to powinno spłynąć jeszcze 16 zł z bazarku).

Posted

Wypatrzyłam dzisiaj w schronie psa, który marnieje w oczach:-( Trzeba się zastanowić.... To duży, łagodny, przesympatyczny pies, na stronie schronu ma na imie RON. Teraz wygląda koszmarnie. Na wątku cieszyńskim będą wieczorem jego fotki. Może dla niego w razie czego przeznaczymy pieniądze?

Posted

Zabieraj go natychmiast!

Jak, to tak szybko postępuje każda chwila ,to już za długo!
Zabieraj go! Nie wierzę,żeby,którakolwiek cioteczka się sprzeciwiła:shake:...nie wierzę!
Jak patrzyłam na te fotki, to... powtórka z Ramzesa! :-(:-(:-(

Posted

W tak krótkim czasie taka zmiana... :crazyeye:

Mi też się wydaje, że nikt nie będzie miał nic przeciwko aby pieniążki poszły na Rona.

Posted

zuzlikowa napisał(a):
I jak? Uda się?:oops:

Niestety... W hoteliku nie było miejsca, szukałam u ludzi jakiegoś tymczasu, nic. W końcu udało się załatwić tymczas w Katowicach, w naszym sąsiednim oddziale, pomogła Bajka. Miałam Rona jutro zwieźć po nowe życie... Ron nie doczekał, w poniedziałek odszedł za TM:-(
  • Cholerny świat, to boli najbardziej, kiedy się nie zdąży, a było tak blisko.

    W poniedziałek przywieziono sukę onkę, przemokniętą, wychudzoną, apatyczną, zrobiłam jej tymczasowo zdjęcie w kojcu. Gdy przyjechałam we wtorek robić zdjęcia nowym psom i podeszłam do kojca nawet nie wyszła z budy, leżała z głową poza budą i patrzyła błagalnie. Natychmiast skontaktowałam się z Bajką i podjęłyśmy decyzję, że pojedzie na miejsce Rona. Pieniądze przekażę na jej ratowanie. Ma dopiero około 2 lata. Schronisko na moją prośbę przewiozło ją do weterynarza, jest tam od wtorku, dostaje środki wzmacniające, kroplówkę, środki przeciwzapalne. Diagnozowana będzie już w Katowichach, mam nadzieję, że zdążymy. Pani weterynarz mówiła, że jest trochę lepiej, ale... Jutro koło południa ją zabieram. Tak wyglądała w poniedziałek

  • Posted

    To tak boli jak się nie zdąży:-(...tak boli...

    Ron...Chapi przywita Cię wesoło...pomerdaj jej ogonkiem!:-(:-(:-(


    Dobrze...teraz trzeba zdążyć choć uratować sunię! Jak ich biedaków dużo...to tak boli!

    Posted

    Aluna&mims wpłaciła 8 zł.
    Przelałam je dziś na konto Emira. To już ostatnia kwota z tego bazarku, bo jedna z osób chyba zrezygnowała z zakupów.

    Posted

    Sunieczkę zawiozłam dzisiaj do Sosnowca, Bajka się nią zajęła, z relacji wiem, że Kerato została w klinice. Dzisiaj była już w stanie stać o własnych siłach, a nawet trochę podskoczyć na widok innych psów. Jest jednak cały czas na środkach przeciwbólowych i przeciwzapalnych, a także zaraz przed wyjazdem odłączono ją od kroplówki. Jak będzie kiedy leki popuszczą nie wiem:shake: Bajka założy jej oddzielny wątek, podam tutaj jak będzie.
    To Kerato właśnie:




    Posted



    Poza tą łapą jest odwodniona, zagłodzona, ma problemy z oddawaniem moczu i olbrzymią biegunkę, sam płyn. Podobno jednak w klinice zjadła i piła, więc może wraca do sił. Pozostałe rzeczy będą wiadome po szczegółowych badaniach.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...