Mysia_ Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Bjuta, nie ukrywaj się przed nami :eviltong::mad: Quote
Bjuta Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 A bo ja wróciłam i mam kociokwik. I to dosłownie! Przywiozłam sobie kotka. Ale jakoś Heksa go nie chce. To znaczy chce, ale na obiad (może być nieprzyprawiany i surowy). Kotka ktoś podrzucił w lesie pod naszym szałasem. Heksa go goniła, ale wracał, bo jedznokno było bardzo zacne i w dużych ilościach. No i udało mi się go capnąć. Miałam go kilka dni (wstawię foty, ale jutro), a Heksior wraca z rodzicami jutro i musiałam kotka na tymczas wypchnąć. Miała go przygarnąć Formica, ale na razie jest u mojej koleżanki z pracy i jest szansa, że DT będzie DS, ale to zależy od pewnej Topsi, która przez 5 lat miała ludzi na wyłączność a teraz się ma dzielić...:mad: Quote
Bjuta Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 No to jest moje cudo: Marion Od wczoraj u mojej koleżanki. Topcia (ta pięcioletnia rezydentka) jest w głębokiej depresji. Gryzie właścicieli, nie chce jeść i jest załamana... :shake: Ale poczekają kilka dni, może Topcia się przełamie i Marion będzie mogła zostać... Marion czuje się tam świetnie. Ja ją tu raczyłam Calą Bruni o poranku i prychała, a mąż mojej koleżanki gra w kapeli metalowej i Marion jest w siódmym niebie!!! Siedzi przy głośniku i się wczuwa! :evil_lol: Quote
Mysia_ Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 taki piękny to może być tylko kot wolnożyjący :loveu::loveu::loveu: dobrze, że młodziutka jest to jeszcze przyzwyczai się do domku i ludzi :cool3: Quote
Bjuta Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 Marion zaginęła w sobotę 5-go września. W Bytomiu (okolice Mickiewicza). :-( Quote
halbina Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Daj znać Patsi (wątek Chatul na dogomanii), sprawdzajcie schron w Bytomiu. :roll: Napisałam na wątku na Miau. Quote
Bjuta Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 Dzięki Halbinko!:loveu: Zaraz jadę szukać po Bytomiu. Koleżanka rozlepiła kupę ogłoszeń w okolicy. Może się jeszcze uda. Jestem załamana... Quote
Bjuta Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Łaziłam parę godzin po piwnicach. Koleżanka też. Niestety nic. Dzisiaj jadę tylko do schronu w Bytomiu (wiem, że jej tam nie ma, ale zostawię fotki i namiary na wszelki wypadek). A jutro z moim TZ:loveu: startujemy o 4 rano. Wtedy szanse będą największe. Quote
esza Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Witam Na forum CHATULa wstawiłam ogłoszenie i pozwoliłam sobie wstawić fotki kotki. Karmicielka ze Stroszka zauważyła w jednym ze stad dorosłą trikolorkę. Karmicielka obejrzy fotki i wieczorem przyglądnie się kotce. Nie wiem na ile jest prawdopodobne, że Marion dotarła na Stroszek, ale sprawdzić nie zaszkodzi :). Jak będę coś wiedzieć więcej dam znać. Quote
Bjuta Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Dzięki serdeczne! :loveu: Za radą Halbinki też napisałam na Chatulu (ale tylko tutaj na dogo) Znowu porozwieszaliśmy trochę ogłoszeń. No i byliśmy dzisiaj w Bytomiu, w schronisku (ani jednzego szczeknięcia nie słyszałam !!!!). Ale Marion nie było :shake: Quote
esza Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Witam ponownie. Niestety to nie jest Marion. :( Quote
Mysia_ Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 oby się znalazła.... Trzymam mocno kciuki! Quote
Bjuta Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Dzięki dziewczyny! Dziś z moim facetem wystartowaliśmy o 4 rano z Katowic, co było kompletnie bez sensu, bo na miejscu byliśmy o 5 i było ciemno jak nie wiem. Zaraz w pierwszej bramie wydwało nam się, że jest. Kicia była podobnego rozmiaru i podobnego umaszczenia. Osaczyliśmy ją pod autem i przez pół godziny trzymali w szachu. Jak się w końcu rozjaśniło to się okazało, że nie ma ani odrobiny rudego w sobie (a poza tym faktycznie podobna...). Zobaczyliśmy w końcu ze 20 kotów (w tym jedną tricolorkę, ale młodszą). Rozłożyliśmy kupę kitiketów do wabienia (większość wyjadły gołębie :mad:). Rozwiesiliśmy ze 30 ogłoszeń i rozdaliśmy - co chyba najsensowniejsze - ulotki sprzątaczkom. One mają największe szanse spotkania kotki. Generalnie - jest jeszcze jedna możliwość. Jak powiedziały nam panie sprzątaczki w jednej oficynie na tej ulicy mieszka kobieta, która zbiera koty. Ma ich ponoć ok 50. Trzyma w mieszkaniu i w dwóch piwnicach. Ale nie otwiera drzwi. Trzeba by pójść z TOZem, albo policją, nie mam pojęcia jak się za to zabrać... Ta dzielnica Bytomia jest dzikim kotom życzliwa (niezamykane kubły na śmieci, kupę otwartych chlewików i piwniczek). Ale Marion w życiu samochodu nie widziała. Myślę, że jej szanse są marne. :-( Jestem na siebie wściekła!!!! :angryy: Quote
Bjuta Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Moja koleżanka (ta u której Marion mieszkała) powiedziała, że nie będzie nachodzić staruszek z policją i sama poszła. Pani Kociara najpierw rozmawiała przez zamknięte drzwi, potem przez szczelinkę a skończyło się prawie na herbacie i ciasteczkach. Niestety nie widziała Marion. Obiecała szukać. B. dużo ludzi z sąsiedztwa już pomaga! :loveu: Quote
Bjuta Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Dzięki! Trochę już tracę nadzieję... Quote
halbina Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Nadziei i wiary, a nade wszystko miłości tracić nie należy Bjuto!!! Quote
Mysia_ Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 koty są o wiele bardziej zaradne niż psiaki, wierzę, że i ona sobie jakoś poradzi... Quote
Bjuta Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 Dzięki dziewczyny! To taka fantastycznie odważna, fajna kicia... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.