Jump to content
Dogomania

czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??


Recommended Posts

Posted

Z tym jest różnie :roll:. Gaja praktycznie nie zmienia swojego zachowania podczas cieczki, natomiast Trudzia staje się baaardzo melancholijna :cool3:. Nie ładuje już się tak często na kolana, zamiast normalnie, w łóżku śpi w swoim legowisku lub na naszych butach itp. :-o. Po prostu to nie jest ta sama sunia :shake:

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fritz napisał(a):
oj narobilo...Borsaf dzieki za rady a mysle tak:jakby jej kupic majtki -mocno spryskac sprayem anty-psowym i na dodatek dawac jej tabletki neutralizujace zapachy to moze by sei udalo?? Ale nawet nie wiem jak sie suki zachowuja?Czy sa meczace bo piszcza non stop do psow?Czy sa do okielznania? Mam czarne mysli stado klebiacych sie psow noc i dzien pod przyczepa na kampie :( hehe

Nie bedzie tak źle, tabletki neutralizujace zapach i spray doskonale działaly na Roxanę, nawet nasze domowe rozbójniki jakoś to przetrzymywały a obydwa juz kryły, a i jeszcze kasia przecierała jej srom takimi chusteczkami do wyciera pupy niemowląt. Też pomagało:)

Posted

Fritz napisał(a):
oj narobilo...Borsaf dzieki za rady a mysle tak:jakby jej kupic majtki -mocno spryskac sprayem anty-psowym i na dodatek dawac jej tabletki neutralizujace zapachy to moze by sei udalo?? Ale nawet nie wiem jak sie suki zachowuja?Czy sa meczace bo piszcza non stop do psow?Czy sa do okielznania? Mam czarne mysli stado klebiacych sie psow noc i dzien pod przyczepa na kampie :( hehe

Dobrze, że Matis nie ma cieczki:), jedna Roksana w domu wystarczy. A i jeszcze witamina B neutralizuje takie różne zapachy.

Posted

Fritz,ja byłam ostatnio z Wojenką w cieczce na zawodach agility.I...nic!Wszystkie psy wąchały welszkę przed cieczką :evil_lol: .A na spacerach psy nie interesowały się Wojenką,tylko jej wysterylizowaną matką!:roll: :lol: Żadnych psiukaczy nie używałam.
Więc myślę,że nie ma przeszkód,żeby jkechać.Po prostu trzeba będzie mieć małą na oku i myć jej pupkę :) .

Posted

bo,kiepsko...:shake: Temperatura 40 stopni utrzymuje się pomimo zastrzyku i czopków.
Możliwe,że to nowotwór zaatakował narządy wewnętrzne.Tak jak przed kilkoma mięsiącami jej "męża"-Modzia.:-( A usg mamy dopiero we wtorek...:shake:

Posted

Wojeneczko - trzymam za was kciuki!!! czy ona jest wysterylizowana?
Fritz - tabletki z chlorofilem sprawdzają się super polecam, jak Fura miaął cieczkę to nawet z Kubikiem miałam spokuj juz myślałąm że coś z nim jest nei tak, ale potem się wyjaśniło zainteresował sie tylko na trzy maxymalne dni - cwany miś -chyba mi dobry reproduktor rośnie co jak myślicie?

Posted

Tak,Skrateczka jest wysterylizowana.Jutro rano będą jakieś szczegółowe wyniki krwi.Skonsultujemy sie z nasza lekarką telefonicznie.Może coś się wyjaśni.Ci weci to banda gamoni!:angryy: Jeden dziś nie radził sobie z pobraniem krwi.Kuł to jedną łapkę,to drugą...A wszystko w "zawrotnym tempie":angryy: .Jedyny plus to,że był przystojny:lol: ;) .

Posted

Wojenka Nadal ślemy z Regonem dobre fluidy dla Scratki.
Ta gorączka troche mi nie pasuje do nowotworu. Raczej jakiegos paskudztwa bym poszukiwała zakaźnego, bakteryjnego itp. Gorączką ustrój się broni przed inwazja, a przy nowotworze z przerzutami jest tak osłabiona odporność, że nie ma juz sil na gorączkę. Jeżeli nie jakies babeszje, czy inne paskudztwa przenoszone przez kleszcze to najczęściej choroba jest w nerkach, one daja dużą gorączke (jeśli można tak powiedziec).

Posted

Fritz piszesz, że nie wiesz, jak sie suki zachowują... Ja miałam dwie i w czasie cieczek nie zuważyłam jakiś zmian w zachowaniu. Oczywicie myślę o jakis duzych zmianach psychicznych. Suka więcej śpi, liże się i tyle.
To uciekanie, czy jak sie jeszcze na wsi mówi"lata jak suka w cieczce" to raczej sie odnosi do kundelków, puszczanych luzem, które co rok sa szczenne.Nawet, gdybyś,wyobraźmy to sobie, chciała ja pokryć teraz to byłyby problemy, tak łatwo nie dopuściłaby do siebie samca, nawet w płodne dni. Czyli tych ucieczek nie musisz sie obawiać. Napewno nie przy pierwszej cieczce. Oczywiście chodzic tylko na smyczy i zalecam brac ze sobą kij, lub cos do odstraszania adoratorów bo bywają nie tylko natretni ale i zęby potrafia pokazać jak ich odpędzasz.

Posted

Wojenka slyszalm od weta ze babeszjoza u mlodego psa przechodzi szybciej zas u starszego moze dluzej trwac i miec ostrzejszy przebieg. Moze dlatego Skratka ma nadal goraczke? W kazdym badz razie zdrowka duzo jej zyczymy!!!!!:)
Dziekuje wszystkim za pomoc w sprawie tej nowosci dla mnie jaka jest cieczka mojej Mishki !Mysle ze w kijek to sie zaopatrzymy i jutro zabieram ja na dluzszy spacer celem proby psow-jak reaguja heheh .A wyjazd nadal zawieszony...szkoda byloby mi zrezygnowac a bez niej tez nie chce jechac ,bo to moja mala -jak ja zostawic w takim stanie ...Za bardzo bym, tesknila a ona tez nie za dobrze by to zniosla bo nie dossc ze cieczka-nowe doswiadczenie dla niej to jeszcze opuszczenei przez 'rodzicow';) -bardzo by cierpiala..
Na razie zachowuje sie normalnie tylko troche bardziej melancholijna.
Pozdrawiam Was wszystkich i ciesze sie ze jest taka dogomania -co ja bym bez Was zrobila! :)

Posted

Dziś rano Skracianka się trzęsła i miała 40 stopni.Dostała czopka pyralginy i udało się zbić gorączkę.U weta dostała kolejny antybiotyk.Teraz podejrzewają coś z wątrobą,może ostre zapalenie.Jutro na 18 idziemy na USG do najlepszego radiologa-dr Marcińskiego.Wtedy wszystko powinno wyjść.

Posted

A więc tak...:dobrą wiadomością jest,że nie ma żadnych zmian nowotworowych :)
Jest za to stan zapalny wątroby.Niestety niewiadomo dlaczego i od czego...Kolejne podejrzenie to leptospiroza.Cały dzionek Skracianka nie miała gorączki,a u weta znowu 40!:angryy: Do laboratorium poszły kolejne fiolki z krwią...
Na szczęście w leczenie włączyła się telefonicznie :lol: nasza lekarka-cudotwórczyni:loveu: .Dlatego jesteśmy dobrej myśli :) .
Dziękujemy wszystkim za trzymanie kciuków:loveu: :multi: .
Zobaczymy jak będzie dalej.

Posted

Mamy jeszcze małego zonka...:cool1: Skraciance ruszają się trzy siekacze...Myślę,że to stało się w czwartek,kiedy to sturlała się z kilku schodów...:shake: A jej zęby były idealne!!!Zgryz "pewny",nie ruszony na milimetr,zęby bieluteńkie...Szkoda...

Posted

:diabloti: bidulka Skracianka, nie dosc, ze meczy chorobsko, to jeszcze zabki:cool1:
:stop: teraz tylko porzadnie zdiagnozowac, trzymamy za to ogromnie kciuki i wszystkie pazurki:lol:
Mam nadzieje, ze pani lekarka-cudotworczyni pomoze, Ty wiesz o tym i Skratka tez
Bedzie dobrze, co tam gadam MUSI byc:cool2:

Posted

Fritz
=zadziorny]Z tym jest różnie :roll:. Gaja praktycznie nie zmienia wojego zachowania podczas cieczki, natomiast Trudzia staje się baaardzo melancholijna :cool3:. Nie ładuje już się tak często na kolana, zamiast normalnie, w łóżku śpi w swoim legowisku lub na naszych butach itp. :-o. Po prostu to nie jest ta sama sunia :shake:

Moje suczki dokladnie tak, jak panienki zadziornego:eviltong: czasami dopada je melancholia, nie domagaja sie pieszczot:placz: , "kazda sobie rzepke skrobie"
ale jak nadchodza "te" dni to czasami bywa roznie, ale nie sa "upierdliwe"i jak nie ma w poblizu kawalera to odpuszczaja sobie

Posted

Nitencjo super foty -caluski dla Matiska:)ps:na pierwszej fotce wyglada jak Misha -ta sam minka:)
A z cieczka pierwsza Mishy to dzis sie troche pocieszylam :bylysmy u fryzjera i byly pieski i ani one one ona nie reagowali na siebie potem wyszlismy i kundelek do malej podszedl jakis i to samo:powachal ja i nic !:lol: zero zainteresowania!
Wiec moze jednak Misza zobaczy piekne krajobrazy Dalmacjii:)Moze sie uda:)

Posted


kurde pancia ogonek zlamala:cool3:


rusek, szkociak dwa bratanki:multi: , bedzie pieknie wytrymowany przez Tysiulka

Fritz Dalmacja piekna i czeka na piekne pieski(czyt. szkoty), co tam cieczka:diabloti: najwazniejsze, zeby piesek mial piekne wspomnienia wakacyjne (no Ty oczywiscie tez:eviltong: )

Wojenka jak tam Scratka??

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...