Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oby się udało z tym transportem

Żabusia,ale tak czy tak, to musisz zadzwonić i poprosić tych państwa, którzy go karmią, żeby spróbowali z tym samochdem, czy w ogóle pies zechce wejść. No i przy zabieraniu psa, niech może oni będą, bo pies ich zna, pewnie im ufa, do nich podejdzie - a do obcych, nigdy nie wiadomo


Trzymam kciuki

Posted

Psiunuś jest we wsi od jakiś 3-4 tygodni. Na początku był wychudzony. Jest to wioska prawosławna. Ludzie go nie przeganiają a raczej dokarmiają, ta miła Pani regularnie raz dziennie wieczorem. Piesek nie jest dziki, lgnie do ludzi. Pani obiecała mi sprawdzić jak chodzi na smyczy i czy wsiada do cara i jak się w nim zachowuje podczas jazdy. Przed 16-tą powinnam to już wiedzieć.

Posted

Dowiedziałam się jeszcze, że z tydzień temu ktoś ze wsi zgłaszał w ichnim urzędzie, że błąka się bezpański pies i aby go zabrać do schronu, co mnie zaniepokoiło i co tylko oznacza, że psa trzeba zabrać jak najprędzej.

Piesek jest przyzwyczajony do smyczy i obroży. Do samochodu wsiadł, jednak z lekką pomocą dwóch osób.

Niedługo się wyłączę i to na cały weekend. Ciekawe jakie info zastanę w poniedziałek.

Posted

Mogę z kimś (Żabusia?) pojechać we wtorek lub środę. Mam smycz na dużego psa, obrożę, szelki z rottweilera i kaganiec też z rottka, może się nada. Tylko muszę wiedzieć do poniedziałku, żeby zmodyfikować inne plany.

Posted

Są jednak jakieś dobre wiadomości. Trzymam kciuki, żeby się udało.
Żeby tylko ktoś nie zrobił mu wcześniej krzywdy.
Taki duży bezpański pies. Ludziom różne głupoty mogą przyjść do głowy.

Posted

Jeżeli wszystko uda się dograć to jesteśmy gotowi pojechać w niedzielę rano czyli gdzieś o 11.00 bylibyśmy na miejscu (jeżeli pogoda i drogowcy nie spłataja nam figla), potem zależy wszystko od tego jak psiak będzie chciał współpracować. Mam nadzieje że wszystko się uda i wtedy gdzieś 15-16 będziemy w Siestrzeni chyba że zmieni się miejsce docelowe. Jeżeli ktoś ma dobry kontakt z Panią, która dokarmia psiaka to dobrze by było na noc z soboty na niedzielę zamknąć go do naszego przyjazdu.

Posted

To super. Tylko nie wiem jak uda się wszystko dogadać. Żabusia, która rozmawiała z tymi ludźmi - którzy go dokarmiają - nie ma dostępu do netu w weekendy. Jest do niej tel. 602-24-64-65, ale ona prosiła, żeby do niej nie dzwonić w weekendy, żeby tz nie słyszał :roll:. Można natomiast wysłać smsa. Może tak uda się Wam porozumieć?

Posted

Miki napisał(a):
No i co? Pojedzie nasz bezimienny bohater w niedzielę?

Jaki bezimienny :mad: Toż to Diger jest! :evil_lol: ;)

Dziewczyny, jesteście wspaniałe :loveu: !

Posted

Cekinka13* napisał(a):
Jaki bezimienny :mad: Toż to Diger jest! :evil_lol: ;)


Diger, no jasne!! Tyle tych psów, że i pomylić się można :roll:, chyba ;)

Guest monia3a
Posted

[quote name='dreag']Jesli chcesz, mogę tam pojechać i podać mu lek, ale tylko w sobotę lub niedzielę. Odbębnię tym sposobem wizytę rodzinną (dosyć zaległą). Będę z mężem, to pomógłby, jego psy z reguły lubią. Dobrze by jednak było skontaktować się z babką i tak, jak mówi Monia, poprosić, by przetrzymała go na posesji do chwili Twego przyjazdu. A jak będzie miał ochotę tego dnia sobie gdzieś pospacerować cały dzień? Masz szmat drogi ... Przemyśl, i jak coś, daj mi znać, mój tel. 507764557, [email protected]


dreag nie może zalogować się do netu poprosiła aby zadzwonić do niej jak będzie potrzebna jej pomoc i kiedy. Zadzwońcie plisss bo dziewczyna czeka i się denerwuje ;)

Posted

Uff, już jestem, wczoraj za groma neostrada nie chciala mnie dopuścić do netu... A tu widzę, same dobre wieści, huraaa!:lol: Chyba nawet świetnie obejdzie się beze mnie. Z opisu wynika, że raczej wszystko będzie o.k., wróżę, że psiak wszystko to spokojnie zniesie (ale ze mnie wró,żka, nie?;))

Mam nadzieję, że to się dobrze skończy, bo na wsiach to różnie. Cieszę sie, że psiak trafił do takiej osoby, bo w tej samej wsi miałam potwierdzoną wiadomość (pewne źródło), że takie młode panny tam gospodarzą (rodzice poumierali, brat zginął w wypadku), co miały sukę w tamtym roku, którą prawie się nie zajmowały, a jak ta urodziła, to zawołały jednego z wioski, co zajmuje się takimi rzeczami (pewnie to lubi!:angryy:), przyszedł, zastrzelił sukę (jak potem mi mówiono, biedna nawet nie pisnęła, bo zwykle skomlą!!! - tak usłyszałam), małe też zostały załatwione wcześniej w inny sposób, typu zakopane, utopione czy coś w rodzaju.... A te zostawiły sobie dla odmiany 1 psiaka, którym też się nie zajmują, chodzi głodny, czasem ktoś dokarmi, pindy jedne (przepraszam za wyrażenie):mad:.
Może by tak przy okazji jazdy tam trochę ich uczłowieczyć? Dziewczyny, które pojedziecie, jesteście z jakiejś organizacji, żeby trochę postraszyć?

Guest monia3a
Posted

Niestety w większości podlaskich wsi jest jeszcze średniowiecze :shake:

Posted

Tak jak już pisałam wszystko wydaje się być pod kontrolą. Jedziemy we dwoje z mężem (Krzyś), psisko ma być przytrzymane na posesji, więc mam nadzieję bez niespodzianek przewieźć przystojniaka do dt. Trzymajcie kciuki, a my odezwiemy się po całej akcji.

Posted

Miki napisał(a):
Ojej, a taka miała być spokojna wieś te Husaki.........

Z pozoru... Dużo tam myśliwych i zacisznych psich nieszczęść... Gdy sprawiaja kłopoty - do odstrzału (ganianie drobiu, zagryziona kura - to wyrok smierci. Taka rzeczywistość, jak pewnie w większości wsi...

ŻYCZĘ POWODZENIA, TRZYMAM KCIUKI ZA AKCJĘ I NOWE LEPSZE ŻYCIE PSIAKA.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...