margo001 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Super wiadomość :multi::multi::multi: Wszystkiego najlepszego Tofficzku :loveu: Mam nadzieję że domek dobrze sprawdzony ? Quote
Ulka18 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Hurra, Tofik jutro jedzie do domku!!! To juz dzisiaj :klacz: O ktorej godzinie wyjazd? Czy Panstwo przyjada po Tofika? Quote
Murka Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Tofik jest już w domku :multi: Ma wspaniała rodzinkę :loveu: Na Tofika czekały już ciasteczka i zakupiona smyczka oraz obróżka :loveu: P.Wiesława na pewno się tu odezwie, bo jej wspominałam o wątku Tofika :cool3: P.Wiesława wpłaciła za kastrację 50 zł. 20 zł z tego dorzucam do kastracji, a 30 zł wrzucam na konto Gacka (bo cioteczki dorzucające się do zabiegu wpłacają również na Gacka :loveu:). Quote
Reno2001 Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Ależ niespodzianka :multi:. Czekamy teraz na wieści z nowego domu :p. Quote
margo001 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Jak Tofik po pierwszej nocy w nowym domku ??? Quote
Ra_dunia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Rewelacyjne informacje! Powodzenia w nowym domku :loveu: Quote
Murka Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 U Tofika wszystko OK :loveu: Podbił serca całej rodzinki... Zresztą p. Wiesława sama się tu pewnie lada dzień odezwie. Dzisiaj mam obiecane fotki :cool3: Quote
Ulka18 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Czekamy, czekamy na Pancie Tofika. Oraz na zdjecia slicznotki :lol: Quote
Murka Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Mam już zdjęcia Tofika (teraz Tofiego ;)), ale muszę się jeszcze upewnić, że mogę je tu umieścić. Quote
Ulka18 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Pytaj, pytaj Murciu :wink: A jak sa osoby na zdjeciach, to je poprzycinaj :cool3: Quote
Murka Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Tutaj Tofi z kotem (szukajcie, szukajcie :evil_lol: ) Quote
Ulka18 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Prosciacha, kocina jest na kaloryferze :cool3: Jak sie ma kota, to sie wie gdzie szukac :razz: Tofik to taka pieknotka :loveu: a jaka postawa jak pies mysliwski :crazyeye: Quote
Reno2001 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Cudnie ma Tofik w domu. A jakie włości na własność :crazyeye:. I staw prywatny. Tylko pozazdrościc :loveu:. Cóż, cudny psiak to i domek cudny. Brawo!!! Quote
anyone Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Witam, jestem członkiem stada Tofiego, jak dotąd byłem w naszym gospodarstwie za samca alfa, ale Tofi próbuje to zmienić. Nasz bohater wypełnia pustkę po naszych dwóch psach (jamniczka i wilczyca alzacka), które ciążko chore przeszły do psiego raju, no i wypełnia skutecznie, bo jest go wszędzie pełno. W domu jest w ciągłym ruchu, skacze jak tenisowa piłka, próbuje swoich łamaczy kości na naszych dłoniach, stopach, kapciach itp, ale robi to ostrożnie i bez szkód, jest też bardzo "lizuśny", daje buzi przy każdej okazji. Wygląda na to, że jak dotąd karmiony był po domowemu, bo woli kaszkę z mięsem gotowane troskliwie przez "podkuchenną" -Wiesię, niż gotowe żarcie z puszek. No i dobrze, bo z mojego doświadczenia wynika, że ile by cudów w reklamach psiego jedzenia nie napisali, to i tak uważam iż to trociny, które tylko stały obok mięsa. Trochę się obawialiśmy o jakość koegzystencji z naszą kotką, która jest już w poważnym wieku i niechętnie dzieli się swoim terytorium, ale ma za sobą dobre życie u boku jamniczki (która ją zresztą odchowała) więc szybko oswaja się z obecnością nowego mieszkańca. Tofi na spacerze zachowuje się jak pies myśliwski, wywąchał już wszystkie korytarze i jesienne kopce ryjówek, kretów i szczurów piżmowych, przegonił też kilka dużych psów (szybko uznał otoczenie domu za swoje terytorium i jest dość w tym agresywny), które zaglądają na naszą nieogrodzoną jeszcze działkę. Idzie wiosna, już martwię się o żaby i ropuchy łażące po działce i łące, bo wygląda na to, że Tofi zapoluje na wszystko co się rusza, na szczęście kurami sąsiadów się nie interesuje, choć nie wiem czy go nie wykorzystam do ich straszenia, bo latem rozgrzebują mi warzywnik i żrą pomidory, no ale może do lata się ogrodzimy. To tyle wrażeń i refleksji po pierwszych dwóch tygodniach wspólnego mieszkania. pozdrawiam jędrek Quote
Ulka18 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Anyone, witaj na dogomanii :hand: Dziekujemy za wiesci o Toffiku. Widac,ze to terier z krwi i kosci, zywy, wesoly, iskiereczka. Nie bedziecie miec zadnych szkodnikow na posesji, Toffulec wszystkie wylapie. Quote
Reno2001 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 [quote name='Ulka18']Anyone, witaj na dogomanii :hand: Dziekujemy za wiesci o Toffiku. Widac,ze to terier z krwi i kosci, zywy, wesoly, iskiereczka. Nie bedziecie miec zadnych szkodnikow na posesji, Toffulec wszystkie wylapie. No tak, prawdziwa terrierowa natura :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Murka Posted February 11, 2009 Author Posted February 11, 2009 anyone, witaj na dogomanii :loveu: Cudownie piszesz o Tofim i bardzo się cieszę, że się psiak tak pięknie wpasował w Waszą rodzinkę ;) A jeśli chodzi o myśliwskie zapędy - od początku twierdziłam, że to terrier :eviltong: Tylko jaki :hmmmm: Quote
Murka Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 Pamiętacie Tofika? My go właśnie mamy pod ręką :D Nie, nie... to nie jest zwrot z adopcji ;) Tofik przyjechał do nas spędzić Sylwestra, bo jego Państwo nie mogli go zabrać ze sobą :) Wygląda teraz niesamowicie pięknie, ma wyczesaną, długą sierść jak york :) Poznał chyba stare śmiecie, bo czuje się jak u siebie :) Quote
yoko100 Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Faktycznie wyglada inaczej niz na zdjeciach na poczatku. jak pierwsze zobaczylam zdjecia na watku hotelikowym myslalam ze to york:) Quote
anyone Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Witam ponownie, Tofi po krótkim wypoczynku w Krzemieniu z powrotem w domu.Widać, że było mu tutaj bardzo dobrze, pierwszy raz zmuszony byłem oddać psa na przechowanie i jestem bardzo zaskoczony profesjonalnym, ale też co słychać nawet w telefonicznych rozmowach z opiekunami, serdecznym podejściem do zwierzaków. Warunki opieki opisane w umowie ( według Tofiego wypełnione z superatą -:)) przewyższaja jakością te, które ja miewam w hotelach. Gdy go odebraliśmy widać było, że nie czuje się zbyt pewnie, co łatwo rozpoznać po mniej lub bardziej wachlującym ogonie-część podróży do domu ogon leżał nieruchomo a psiak przyglądał się niepewnie-dokąd znowu mnie wywożą. Nie jestem psim psychologiem( chociaż przez kilkanaście lat praktykowałem jako weterynarz), ale myślę sobie, że jego traumatyczne przygody z grudnia 2008 jakiś ślad zostawiły. Im bliżej domu, tym ogon był ruchliwszy, na dojeździe do naszej wsi Tofi stał juz w oknie samochodu. Po zatrzymaniu i wyjściu runda po obejściu z nurkowaniem w kopnym śniegu. Po tym można już było zająć spokojnie ulubione miejsce pod fotelem-wszystko jest OK i na swoim miejscu-czas na spokojną drzemkę Ukłony i wielkie podziękowania dla Pani Kasi z mężem Jędrek Quote
Murka Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 Dziękuję za miłe słowa :) To była przyjemność zająć się Tofikiem jako już psiakiem mającym swoich Pańciów :) Widać, że jest rozpieszczany i ma dobry kontakt z człowiekiem (rozumie wszystko co się do niego mówi). U nas przez pierwsze parę godzin był co nieco niepewny i drapał w drzwi. Ale szybko poczuł się jak u siebie, ustawił kota i zaczął stróżować obszczekując wszystko co zobaczył przed drzwi balkonowe i alarmując jak tylko usłyszał że ktoś idzie :) Najbardziej rozbawiła mnie jego zabawa: polowanie na stopę i tarmoszenie kapcia :) U nas tak się wcześniej nie bawił :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.