Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tofik jest już w domku :multi:
Ma wspaniała rodzinkę :loveu: Na Tofika czekały już ciasteczka i zakupiona smyczka oraz obróżka :loveu:
P.Wiesława na pewno się tu odezwie, bo jej wspominałam o wątku Tofika :cool3:

P.Wiesława wpłaciła za kastrację 50 zł.
20 zł z tego dorzucam do kastracji, a 30 zł wrzucam na konto Gacka (bo cioteczki dorzucające się do zabiegu wpłacają również na Gacka :loveu:).

Posted

U Tofika wszystko OK :loveu:
Podbił serca całej rodzinki... Zresztą p. Wiesława sama się tu pewnie lada dzień odezwie. Dzisiaj mam obiecane fotki :cool3:

Posted

Prosciacha, kocina jest na kaloryferze :cool3: Jak sie ma kota, to sie wie gdzie szukac :razz:
Tofik to taka pieknotka :loveu: a jaka postawa jak pies mysliwski :crazyeye:

  • 2 weeks later...
Posted

Witam,
jestem członkiem stada Tofiego, jak dotąd byłem w naszym gospodarstwie za samca alfa, ale Tofi próbuje to zmienić.
Nasz bohater wypełnia pustkę po naszych dwóch psach (jamniczka i wilczyca alzacka), które ciążko chore przeszły do psiego raju, no i wypełnia skutecznie, bo jest go wszędzie pełno. W domu jest w ciągłym ruchu, skacze jak tenisowa piłka, próbuje swoich łamaczy kości na naszych dłoniach, stopach, kapciach itp, ale robi to ostrożnie i bez szkód, jest też bardzo "lizuśny", daje buzi przy każdej okazji. Wygląda na to, że jak dotąd karmiony był po domowemu, bo woli kaszkę z mięsem gotowane troskliwie przez "podkuchenną" -Wiesię, niż gotowe żarcie z puszek. No i dobrze, bo z mojego doświadczenia wynika, że ile by cudów w reklamach psiego jedzenia nie napisali, to i tak uważam iż to trociny, które tylko stały obok mięsa.
Trochę się obawialiśmy o jakość koegzystencji z naszą kotką, która jest już w poważnym wieku i niechętnie dzieli się swoim terytorium, ale ma za sobą dobre życie u boku jamniczki (która ją zresztą odchowała) więc szybko oswaja się z obecnością nowego mieszkańca.
Tofi na spacerze zachowuje się jak pies myśliwski, wywąchał już wszystkie korytarze i jesienne kopce ryjówek, kretów i szczurów piżmowych, przegonił też kilka dużych psów (szybko uznał otoczenie domu za swoje terytorium i jest dość w tym agresywny), które zaglądają na naszą nieogrodzoną jeszcze działkę.
Idzie wiosna, już martwię się o żaby i ropuchy łażące po działce i łące, bo wygląda na to, że Tofi zapoluje na wszystko co się rusza, na szczęście kurami sąsiadów się nie interesuje, choć nie wiem czy go nie wykorzystam do ich straszenia, bo latem rozgrzebują mi warzywnik i żrą pomidory, no ale może do lata się ogrodzimy.
To tyle wrażeń i refleksji po pierwszych dwóch tygodniach wspólnego mieszkania.
pozdrawiam
jędrek

Posted

Anyone,
witaj na dogomanii :hand:
Dziekujemy za wiesci o Toffiku. Widac,ze to terier z krwi i kosci, zywy, wesoly, iskiereczka. Nie bedziecie miec zadnych szkodnikow na posesji, Toffulec wszystkie wylapie.

Posted

[quote name='Ulka18']Anyone,
witaj na dogomanii :hand:
Dziekujemy za wiesci o Toffiku. Widac,ze to terier z krwi i kosci, zywy, wesoly, iskiereczka. Nie bedziecie miec zadnych szkodnikow na posesji, Toffulec wszystkie wylapie.

No tak, prawdziwa terrierowa natura :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

anyone, witaj na dogomanii :loveu:
Cudownie piszesz o Tofim i bardzo się cieszę, że się psiak tak pięknie wpasował w Waszą rodzinkę ;)
A jeśli chodzi o myśliwskie zapędy - od początku twierdziłam, że to terrier :eviltong: Tylko jaki :hmmmm:

  • 10 months later...
Posted

Pamiętacie Tofika?
My go właśnie mamy pod ręką :D
Nie, nie... to nie jest zwrot z adopcji ;) Tofik przyjechał do nas spędzić Sylwestra, bo jego Państwo nie mogli go zabrać ze sobą :)
Wygląda teraz niesamowicie pięknie, ma wyczesaną, długą sierść jak york :)
Poznał chyba stare śmiecie, bo czuje się jak u siebie :)







Posted

Witam ponownie,
Tofi po krótkim wypoczynku w Krzemieniu z powrotem w domu.Widać, że było mu tutaj bardzo dobrze, pierwszy raz zmuszony byłem oddać psa na przechowanie i jestem bardzo zaskoczony profesjonalnym, ale też co słychać nawet w telefonicznych rozmowach z opiekunami, serdecznym podejściem do zwierzaków.
Warunki opieki opisane w umowie ( według Tofiego wypełnione z superatą -:)) przewyższaja jakością te, które ja miewam w hotelach.
Gdy go odebraliśmy widać było, że nie czuje się zbyt pewnie, co łatwo rozpoznać po mniej lub bardziej wachlującym ogonie-część podróży do domu ogon leżał nieruchomo a psiak przyglądał się niepewnie-dokąd znowu mnie wywożą. Nie jestem psim psychologiem( chociaż przez kilkanaście lat praktykowałem jako weterynarz), ale myślę sobie, że jego traumatyczne przygody z grudnia 2008 jakiś ślad zostawiły.
Im bliżej domu, tym ogon był ruchliwszy, na dojeździe do naszej wsi Tofi stał juz w oknie samochodu. Po zatrzymaniu i wyjściu runda po obejściu z nurkowaniem w kopnym śniegu. Po tym można już było zająć spokojnie ulubione miejsce pod fotelem-wszystko jest OK i na swoim miejscu-czas na spokojną drzemkę
Ukłony i wielkie podziękowania dla Pani Kasi z mężem
Jędrek

Posted

Dziękuję za miłe słowa :)
To była przyjemność zająć się Tofikiem jako już psiakiem mającym swoich Pańciów :)
Widać, że jest rozpieszczany i ma dobry kontakt z człowiekiem (rozumie wszystko co się do niego mówi).
U nas przez pierwsze parę godzin był co nieco niepewny i drapał w drzwi. Ale szybko poczuł się jak u siebie, ustawił kota i zaczął stróżować obszczekując wszystko co zobaczył przed drzwi balkonowe i alarmując jak tylko usłyszał że ktoś idzie :)
Najbardziej rozbawiła mnie jego zabawa: polowanie na stopę i tarmoszenie kapcia :) U nas tak się wcześniej nie bawił :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...