Marianna Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Witam wszystkich serdecznie. Od jakiegoś czasu przeglądam forum, ponieważ zamierzam kupić sobie psa. Mam do Was następującą prośbę: Czy możecie mi napisać jakie (Waszym zdaniem) popełniliście błędy przy wychowywaniu swoich psów? Które z nich były najgorsze w skutkach?Czego zdecydowanie należy unikać, a o czym przede wszystkim pamiętać przy wychowywaniu psa (i to już od pierwszego dnia)? Przeczytałam już parę książek na temat psów (m. in. Fennel i Fischer), ale chciałabym wiedzieć jak wygląda zastosowanie dobrych rad w praktyce. A może niektóre z tych książkowych rad są niepraktyczne? Czekam z niecierpliwością na opinie doświadczonych dogomaniaków. Pozdrawiam Quote
anabelka Posted October 13, 2004 Posted October 13, 2004 Witaj. Uwazam, ze moim najwiekszym przewinieniem w wychowywaniu psow, byla wiara w teorie dominacji. Skora mi cierpnie jak pomysle ile te moje psy musialy zniesc. Nie wolno im bylo sie cieszyc sie gdy wracalam do domu (patrz: J. Fennell), musialy schodzic mi z drogi w mieszkaniu, wsiadalam pierwsza do windy, a za mna one w poplochu, bo baly sie o ogony. Wiele innych rzeczy robilam w mysl TD i choc bylo mi z tym zle wierzylam, ze tak trzeba. Az poznalam przez internet ludzi, ktrorzy pokazali mi, ze nie musze szarpac, karac, dominowac. Sprobowalam, poczulam ulge i teraz (po mniej wiecej roku klikania) mam duuuuzo lepszy kontakt z moimi psami niz wczesniej. Teraz jest nam ze soba naprawde dobrze - ja nie boje sie, ze one czychaja tylko na moment mojej slabosci zeby przejac wladze (ha ha ha), a one wiedza, ze z mojej strony nic im nie grozi i nie musze sie przede mna plaszczyc. Pozdrowka. Quote
Kati Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Ja wychowywałam psa według teorii dominacji i nie uważam tego za cos złego dla psa. Pies jest szczęśliwy i w niczym mu metody Fishera nie przeszkadzają. Wydaje mi się, że to wszystko zależy do psa. Ja mam AST i nie wyobrażam sobie nie skarcić go za agresję. Są rasy, króre znakomicie szkoli się klikerem, ale nie wszystkie. Jedynie na co trzeba zwrócić uwagę przy wychowywaniu to konsekwencja. Quote
coztego Posted October 14, 2004 Posted October 14, 2004 Jedynie na co trzeba zwrócić uwagę przy wychowywaniu to konsekwencja. Otóż to- konsekwencja to podstawa! Ja konsekwentna nie byłam i Kreska śpi ze mną w łóżku (co jeszcze niedawno było niedopomyślenie ;) ), bo odpuściłam raz...drugi.... Ale miło jest przytulić się do ciepłego futerka I jeszcze- trzeba dostosować metody wychowawcze do charakteru psa. Quote
Marmasza Posted October 15, 2004 Posted October 15, 2004 No cóż - konsekwencja ;) W naszym przypadku błędem było pozwolenia aby mała radośnie witała gości - mały bokserek potrafi być przymilny :) A teraz walczymy (i to od dawna) ze skakaniem na gości. Niestety im rzadziej Masza kogoś widzi tym radośniej (czytaj: wyżej skacze) wita. Ale powoli dążymy do zadowalającego stanu. Najlepiej wypisz sobie "czego mój pies ma nie robić" i pilnuj aby nigdy tego nie zrobił (przerwij takie zachowanie w zalążku, odwróć jego uwagę i naucz jak ma się zachowywać). Może to być tak: 1. Ma nie skakać na ludzi - na powitanie grzecznie siedzi. I uczysz psiaka, że jak ktoś przychodzi, to ma grzecznie siedzieć. Czyli nie dopuszczasz do skakania i nagradzasz grzeczne siedzenie. 2. Ma nie żebrać w kuchni - podczas naszego posiłku grzecznie leży na swoim posłaniu I znowu uczymy grzecznego leżenia (nagradzamy) i "wynosimy" szczeniaka jak podejdzie do jedzących ludzi itd... Powodzenia. Quote
malawaszka Posted October 21, 2004 Posted October 21, 2004 rozpuściłam jak dziadowski bicz :oops: i teraz muszę walczyć o to, żeby Luna nie była takim rozdziamdzianym zestrachanym maluszkiem :-? Quote
Agnes Posted October 22, 2004 Posted October 22, 2004 Marmasza jak oduczasz psa skakania na ludzi/gosci? Przeczytalam jak uczysz psa witania gosci - ja robie tak samo, ale co jak skoczy? Quote
Marmasza Posted October 22, 2004 Posted October 22, 2004 Marmasza jak oduczasz psa skakania na ludzi/gosci? Przeczytalam jak uczysz psa witania gosci - ja robie tak samo, ale co jak skoczy? Trochę źle postawione pytanie :) Ja uczę co ma robić a nie czego nie... U mnie jest tak, że suka na dźwięk domofonu pędzi na swoje posłanie i czeka na dalszy rozwój wypadków. Suka wie, że ma tam przeczekać aż goście wejdą i "się usadowią". W sytuacji, gdy pies jeszcze nie potrafi zapanować nad swoją radością - najlepszym rozwiązaniem jest czasowa izolacja. I najważniejsze - goście muszą ignorować psa (przynajmniej podczas nauki) - jeśli pies "zdobędzie" ich uwagę (zaczną krzyczeć, opędzać się od psa, itp) - musisz to przerwać - zabierz psa! Oczywiście za grzeczne "wysiedzenie" jest nagroda (im bardziej pożądana przez psa tym lepiej - nagrodą może być zabawa z gościem!). Quote
onka Posted October 22, 2004 Posted October 22, 2004 ja mam dwa psy , pierwszy mój największy błąd jaki popełniłam przy goldenie to od momentu kiedy zamieszkał z nami owszem nie mógł absolutnie wchodzic na sofę, ,nie spał z nami w łózku itd aleeeee to ja chodziłam za nim wszedzie zobaczyc co robi, to ja pierwsza wracając z pracy leciałam do niego z okrzykami ahhh i ehhhh niuniusia moja malutka sru sru pierdu pierdu.... po miesiącu pies (3,5 miesięczny juz gościu :) ) kiedy ja wracałam do domu on nawet głowy nie podniósł, nie mówie juz o machnięciu ogonem! mało z tego 4 mce a pies ten włsnie gościu gówniarz malutki pochatek sru sru do mnie z zębami! kiedy chciałam podniesc jego zabawkę..... spanikowałam o co chodzi? z psem na tresurę , szoklenie cokolwiek bo co to będzie?kiedy dorośnie ba goldeny nie gryzą sobie mysle :o a takie małe coś? no a na tresurze? przywiązali mi psa do drzewa i zabrali mnie na spacer zostawiajac psa ...ja mylslałam ze padne jak on tam sam biedniutki, na to tekst "tresera" za przeproszeniem niech pani sprzeda psa i zrobi sobie dziecko" :oops: :oops: :oops: :oops: a co robił mój pies? kiedy nawet nie mogłam na niego popatrzyć? zaczął piszczec, skomlić , kłasc sie na plecy błagac zebym zwróciła na niego uwagę ."Matko" sobie mysle? to moj pies? przeciez to nie mój pies... no i to było pierwsze i ostatnie szkolenie (60min 8) , za które zapłaciłam panu 50zł 8) )Poczułam sie gorzej niż zdeptana mrówka :oops: , wstyd i wogóle :lol: a teraz? kiedy zrozumiałam ,że pies to pies ,noo nie mówie że nie ma czasami syneczek ssru sru , misuniu bla bla bla ;) ale zyje nam się cudownie, pies ma spokój bo wie, kto jest kto :wink: w stadzie a mało z tego kiedy po roku spotkałam się z tym "panem treserem" na kursie tropienia ,nie mógł uwierzyć:) że to jest ten sam pies a najbardziej w to,ż ezadnego szoklenia u "fachowca" nie było tylko ja sama tak sie z psem dogadałam intuicyjnie:) (ksiazek pare przestuduiowałam tez) alez sie rozpisałam przepraszam no a z drugim psem- suka całkiem inaczej ,bo to dorosła juz suka miała ponad dwa lata kiedy ja kupiłam ,inna rasa i wogóle tutaj to było duuuzo uczenia i duużo oduczania (ha taka mądra byłam przy niej bo już psa miałam 8) :wink: jedna jest prawda hierarchia musi byc a Ty na samej górze;) i oczywiście wszystkie ludziki w domu :wink: i psu będzie łatwiej i Wam Quote
malawaszka Posted October 23, 2004 Posted October 23, 2004 onka - błagam powiedz mi - gdzie Ty opisywałaś jak oduczyłaś Suńkę darcia japy???? nie mogę tego znaleść a nie pamiętam jak to było :oops: Quote
onka Posted October 25, 2004 Posted October 25, 2004 qrcze :( nie pamietam teraz, poszukam i podam ci link bom zapomniała :( Quote
twa1001 Posted November 1, 2004 Posted November 1, 2004 Marmasza jak oduczasz psa skakania na ludzi/gosci? Przeczytalam jak uczysz psa witania gosci - ja robie tak samo, ale co jak skoczy? Trochę źle postawione pytanie :) Ja uczę co ma robić a nie czego nie... U mnie jest tak, że suka na dźwięk domofonu pędzi na swoje posłanie i czeka na dalszy rozwój wypadków. Suka wie, że ma tam przeczekać aż goście wejdą i "się usadowią". W sytuacji, gdy pies jeszcze nie potrafi zapanować nad swoją radością - najlepszym rozwiązaniem jest czasowa izolacja. I najważniejsze - goście muszą ignorować psa (przynajmniej podczas nauki) - jeśli pies "zdobędzie" ich uwagę (zaczną krzyczeć, opędzać się od psa, itp) - musisz to przerwać - zabierz psa! Oczywiście za grzeczne "wysiedzenie" jest nagroda (im bardziej pożądana przez psa tym lepiej - nagrodą może być zabawa z gościem!). nie izolacja tylko ograniczenie możliwości np poprzez smycz lub trzymanie za obroże izolacja przynosi zwiększenie agresji dlatego nie należy jej stosować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.