Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 236
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

gdzie ten mój domek no gdzie.???
oj chyba juz widze.;) No to biegne szybciutko biegne aby mi go nie zajeli.
Dzis jest środa to jeszcze czwartek, piatek sobota i juz niedziela a od niedzieli bede obywatelem Brwinowa:multi::multi::multi::multi::multi:
Lece cioteczce Neris powiedziec aby mnie juz zaczeła pakowac


Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 500x667, rozmiar 123KB.

Posted

No i pojechał malusi mój Demonek.
Wyglądał przez szybę zdziwiony, że odchodzę od auta.
Trudne są te rozstania, szczególnie po takim czasie...

Posted

Neris napisał(a):
No i pojechał malusi mój Demonek.
Wyglądał przez szybę zdziwiony, że odchodzę od auta.
Trudne są te rozstania, szczególnie po takim czasie...


i pól drogi popiskiwał. No to se tak gadalismy on płakał a ja go pocieszałam i jakos nam te 70 km zeszło.
Na miejscu stanął okoniem na schodach i powiedział ze nie wejdzie i juz. Prosbą grosbą i nic no co prawda pare schodów i znów przystanek ale do końca nie wlazł. Zszedł nowy pancio cap na raczki i tak jak nowo poslubiona żona do chałupki został wprowadzony:evil_lol:Na poczatku troche niepewny ale po kilklu minutach juz pokazał jak potrafi sie czołgac.
Jestesmy umowieni za tydzien na spotkanie.
Tak wiec "była mamusia" niech sie nie martwi wszystko bedzie pod kontrolą tym bardziej ze on na naszych smieciach i przynajmniej raz w tygodniu tam jestesmy. Nawet gdyby sie zgubił (tfu tfu tfu) to "nasza gmina" i wszystkie psy przez nas przechodzą.

Posted

Neris napisał(a):
No i pojechał malusi mój Demonek.
Wyglądał przez szybę zdziwiony, że odchodzę od auta.
Trudne są te rozstania, szczególnie po takim czasie...



Mamuńka wydała synusia :):):).
Bondzie powodzenia na Nowej Drodze Życia

Posted

Okropnie się zryczałam, ale już lepiej.
Tak bardzo przeżywałam też rozstanie z Bazylem, ale to był zły znak, tu na pewno będzie wszystko ok.

Posted

kasiaprodex napisał(a):
Na poczatku troche niepewny ale po kilklu minutach juz pokazał jak potrafi sie czołgac.



No, on się cudownie czołga, to można by wykorzystać w szkoleniu, bo on to ma jakby samoistne, dodać komendę i będą mieć Ninja Komandosa :lol:

Posted

Demonek nie przeszedł bo stwierdzono ze Bond do niego pasuje:eviltong:
Zapomniałam napisac iż wianuszek powitalny miał 6-ść osob z czego najmłodszy niecały rok a najstarszy to tak w moim wieku:eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

niestety nie udalo sie podjechac ale jestesmy w kontakcie tel.
Bond ładnie chodzi na spacerki,
W domu nie zostaje przynajmniej na razie sam.
Razem z najmlodzszym członkiem rodziny uprawiaja czołganie sie po podlodze:evil_lol: tzn Bond czołganie a mlaluch raczkowanie.

  • 1 month later...
Posted

No dobrze, widzę,że nikt nie chce powiedziec wprost, to ja to zrobie, bo ktos musi.Wszyscy tutaj kochamy psy,ratujemy jak potrafimy,ale bądżmy tez odpowiedzialni , bo to człowiek musi myśleć, a nie zwierze.
O finanse Bonda nie pytam bez przyczyny, Neris jest za delikatna i nie napisze, jak płacze wieczorami z zimna, bo nie ma na węgiel.
A na węgiel nie ma , bo utrzymywała przez kawał czasu różne płatne DT,ktore okazały się całkiem niepłatne...Wiadomo, są różne sytuacje, pilniejsze wydatki itp itd ale długi regulowac trzeba...
Nie chcę być złym prorokiem ale pewnie za chwile okaże sie,że za Bonda Neris nikt nie zwróci, a jeśli to prawda,że chłopak wrócił z adopcji to pewnie trafi do schronu, czyli tam, gdzie trafiłby w lutym....Kochani, nie na tym pomoc polega..:shake:
Nam w domach jest ciepło,możemy sie bawic w "ratowanie", ale co ma zrobić Neris?

Posted

Gagato dobrze, ze to powiedziałaś. Bardzo dobrze. Ostatnio miałam okazje tu i ówdzie skomentować sytuacje gdy psiaka się wpycha, tłumy walą ochom i achom końca nie ma. Potem jak pies bezpieczny doopa w troki i achanie gdzieś daleko.

Może jakiś realny pomysł na rozwiązanie sytuacji? Nie liczę na tych co oleli zostawiajać psa ale liczę, wiedzą doskonale. Ale liczę na tych co mają sumienie, serce.

Posted

gagata napisał(a):
Trzeba pewnie dwutorowo...Po pierwsze pomoc dla Neris a po drugie - może jakiś nowy wątek typu CK od kogo nie brać psów na DT...



Oba pomysły dobre. I potrzebne.
Nie wiem tez czy nie lepiej byłoby jakby Neris zrobiła jeden wspólny watek dla DT.

Posted

gagata napisał(a):
No dobrze, widzę,że nikt nie chce powiedziec wprost, to ja to zrobie, bo ktos musi.Wszyscy tutaj kochamy psy,ratujemy jak potrafimy,ale bądżmy tez odpowiedzialni , bo to człowiek musi myśleć, a nie zwierze.
O finanse Bonda nie pytam bez przyczyny, Neris jest za delikatna i nie napisze, jak płacze wieczorami z zimna, bo nie ma na węgiel.
A na węgiel nie ma , bo utrzymywała przez kawał czasu różne płatne DT,ktore okazały się całkiem niepłatne...Wiadomo, są różne sytuacje, pilniejsze wydatki itp itd ale długi regulowac trzeba...
Nie chcę być złym prorokiem ale pewnie za chwile okaże sie,że za Bonda Neris nikt nie zwróci, a jeśli to prawda,że chłopak wrócił z adopcji to pewnie trafi do schronu, czyli tam, gdzie trafiłby w lutym....Kochani, nie na tym pomoc polega..:shake:
Nam w domach jest ciepło,możemy sie bawic w "ratowanie", ale co ma zrobić Neris?


dziękuje za super wypowiedzi co do finansów Bonda.
Szkoda sie sie wpowiadasz po usłyszeniu relacji tylko z jednej strony.
Nie bede tego komentowac bo szkoda słów.
Powiem tylko tyle iz nikt nie miał zamiaru nie regulowac pobytu u Neris.
Co do rozliczenia wydawało mi sie ze jest wszystko uzgodnione i zamkniete.
Kwota pienięzna w wywsokości 390 zł (czyli finansów gotówkowych całośc)
mam nadzieje ze zostanie przelana w tym tygodniu z konta AFN (faktury z prosba wysłane.Teraz pozostaje tylko czekac na przelew).
O czym doskonale Neris wiedziała bo było z na to uzgadniane wiec nie wem skad te Twoje przypuszczenia ze dług nie zostanie spłacony.


Co do losów Bonda to masz racje właśnie siedze i wybieram schron do którego trafi.A zeby było szybko i hurtem i mu weselej to razem z Bondem pojada jeszcze szczeniaki zabrane z pola z Błonia ,szczeniaki wywalone w lesie kolo Błonia oraz dzika suka z którą maja problem nawet zawodowcy żeby ją złapać a dla której załatwiłam miejsce rekonwalescencji ale co tam wszystko pojedzie hurtem. Bedzie taniej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...