lolka Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 dziewczyny namówiły mnie do założenia tego wątku .......... ja niestety jestem w tym przypadku pozbawiona nadziei:oops: tu potrzeba cudu Verdona trafiła do schroniska w Dłuzynie/Zgorzelec w wyniku interwencji, potracił ją samochód ..............nie mogła się ruszać Weterynarz stwierdził zerwanie ścięgien a jak się później okazało miała również wybite stawy i przemieszczone odłamki kości Dzięki bazarkom udało nam się sfinansować ta trudną operację, sunia miała przeszczepiane ścięgna, usuwane odłamki kości i nastawiane stawy ............czy operacja się powiodła? , tego jeszcze nie wiadomo za mało czasu minęło aby to stwierdzić Sunia jest w schronisku, jedynym luksusem jaki można było ją obdarzyć w takich warunkach jest przebywanie w gabinecie weta, i częstsze doglądanie Verdona praktycznie nie wstaje, pracownicy zmuszają ja do wyjscia na dwór aby się załatwiła, jednak jest to dla niej póki co nieziemsko bolesne Ona praktycznie cały czas leży w bezruchu................efekt jest taki, że z przodu wygląda jak normalny pies a jej zadek to taki kruchy szkielecik, istnieje ryzyko zaniku mięśni Weterynarz stwierdził że jej leczenie potrwa miesiącami ........... potrzebna jest rehabilitacja, baz tego sunia nie ma szans powrotu do zdrowia Verdona podbiła wszystkim serca.......ja nigdy nie widziałam aby pies znosił cierpienie z taką pokorą i w takim milczeniu ....ona jest cicha patrzy tylko przeszywająco prosto w oczy tymi swoimi pięknymi brązowymi ślepiami ........... nie widząc o co prosić, aby nie bolało? aby pomóc? aby poświecić jej chwilę? czy znajdzie sie ktokolwiek na tym swiecie kto jest w stanie i ma na tyle sił, czasu i dysponuje odpowiednimi warunkami aby pomóc Verdonie ???? Quote
Dorothy Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 piekna dzielna sunia. Zapewne najwazniejsza teraz bedzie rehabilitacja.. czy lekarz wspominal juz, jak mialaby ona wygladac? Quote
lolka Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 Dorothy napisał(a):piekna dzielna sunia. Zapewne najwazniejsza teraz bedzie rehabilitacja.. czy lekarz wspominal juz, jak mialaby ona wygladac? póki co tego nie sprecyzował, chyba sam czeka na kluczowe pierwsze dwa tygodnie po operacji ......w ogóle strasznie się nią przejął, przyjeżdża specjalnie do niej ............ciężko jest jeszcze cokolwiek stwierdzić, Verdona miała operacje zeszłej niedzieli i nadal leży, sama nawet nie próbuje wstawać Quote
Beata19 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Verdona jest na n-k Logowanie do nasza-klasa.pl Quote
lolka Posted December 9, 2008 Author Posted December 9, 2008 z ostatnich wieści u Verdonki nastąpił mały przełom, jak chodzi powolutku to zaczyna stawać już na tej łapce, przynajmniej próbuje :multi::multi::multi: teraz trzeba ja motywować aby nie leżała i trochę chodziła aby wzmocnić nieruszane od dawna mięśnie ........powolutku a ponieważ jest wyjątkowym rekonwalescentem w schronisku, i jako jednej z nielicznych przysługuje zaszczyt rezydowania w ogrzewanym gabinecie weta a nie w izolatce, to w tej chwili ma otwarte drzwi i jeśli tylko zapragnie może chodzić sobie swobodnie po korytarzach budynku, no choć tyle luksusu można jej podarować w tych warunkach Quote
Lu_Gosiak Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Trzeba by ja poogłaszac, bo przeciez nie moze w tej lecznicy zostać pewnie w nieskonczoność.. Quote
lolka Posted December 11, 2008 Author Posted December 11, 2008 Lu_Gosiak napisał(a):Trzeba by ja poogłaszac, bo przeciez nie moze w tej lecznicy zostać pewnie w nieskonczoność.. ona nie jest w lecznicy tylko w schronisku ...... ja osobiście mało wierzę że ktoś w Polsce obejmie nad nią opiekę............jedyna nasza szansą pozostają fundacje niemieckie Quote
magda z. Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 ja nadal nie mam dostępu do wystawiania na allegro, musze sobie w końcu własne konto tam założyć:roll: Quote
lolka Posted December 13, 2008 Author Posted December 13, 2008 Toffina napisał(a):Oj widzę ze dawno nikt nie podnosił... Lolka co tam się u Verdonki dzieje?? coraz lepiej:multi:, chodzi sobie swobodnie w budynku schroniskowym, jeszcze wiele przy niej pracy i nie do końca wiadomo czy będzie w pełni sprawna, ale najgorsze ma juz za sobą jest cień nadziei, że znajdzie domek :cool3:......... jeśli tak się stanie uwierzę w cuda i nigdy już nie zwątpię:roll: Quote
nika28 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 lolka napisał(a):coraz lepiej:multi:[...] jest cień nadziei, że znajdzie domek :cool3:......... To dobrze że lepiej :loveu: A za domek oczywiście trzymam mocno kciuki :thumbs: Quote
lolka Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 w piatek porobię jej nowe fotki i trzeba ruszyć z ogłoszeniami chociażby z tego względu ze verdona chodzi już sobie swobodnie i naraża się na zagrożenie chociażby wyjscie na dwór i niefortunne podejście do jakiegoś psiaka z budy grozi pogryzieniem, nie są w stanie jej bezustannie pilnowac ale tez nie chca jej zamykac w zimnym boksie.......tzreba szukać jej domku:roll: sunia jest nieziemsko mądra, taki pies co wydaje się że wszystko rozumie Quote
magda z. Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 niesamowite jest to że tak szybko wychodzi z tej przypadłości Quote
lolka Posted December 17, 2008 Author Posted December 17, 2008 magda z. napisał(a):niesamowite jest to że tak szybko wychodzi z tej przypadłości wielka w tym zasługa weta, który stwierdził ze odkrył w sobie ukryty talent:roll: i sam jest zaskoczony że tak świetnie udała mu się ta operacja pozbawiona jakichkolwiek skutków ubocznych i błędów Quote
magda z. Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 może facet zacznie coś konstruktywnego robić;) a tak na powaznie to swietnie:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.