Sally (od Koanka) Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Na tych zdjęciach taki melancholijny, powazny, trochę smutny nawet a to przecież potrafi być wesoły psiak... Niestety z jego zdrowiem jest już jak jest. Cytat za stroną: Pod koniec marca pogorszył się także stan Kostka. Pewnego dnia Kostuś przewrócił się w kojcu i nie potrafił wstać. Szybko trafił do weterynarza, gdzie po przeprowadzeniu badań okazało się, że cierpi na niewydolność nerek i krążenia. Do końca życia musi otrzymywać leki oraz być karmiony specjalistyczną suchą karmą Royal Canin Renal. To już staruszek, dla którego schronisko nie jest dobrym miejscem do życia. Nasz podopieczny potrzebuje opieki, uwagi i miłości. Kostek tyle już w życiu przeżył – czy znajdzie się Ktoś, kto mimo choroby mocno go pokocha? :( Quote
grzenka Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Podniosę Kostusia, nikt dawno do niego nie zaglądał... Quote
szachrajka14 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 zgłosiłam nasze schronisko do krakvetu prosze o pomoc w głosowaniu: Azyl Cichy Kąt z Tarnowskich Gór http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=11086 Quote
grzenka Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Banerek fajowy:multi::loveu: Może mi ktoś podpowiedzieć, dlaczego mój banerek w podpisie jest niepodlinkowany?:shake: Quote
Sally (od Koanka) Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 [quote name='polubek']**** kostuś troszkę czekałeś na banerki Polubek - dzięki wielkie :loveu: Szkoda, że w podpisie tak mało miejsca... Quote
grzenka Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Co u Kostka, mogę zrobić kilka ogłoszeń, potrzebne??? Quote
San_(jagodowa:) Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Kostek odszedł w zeszłym tygodniu... [*] :(:(:( Quote
grzenka Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 San_(jagodowa:) napisał(a):Kostek odszedł w zeszłym tygodniu... :(:(:( Co się stało? Quote
San_(jagodowa:) Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Kopiuję ze strony: "W ubiegłym tygodniu zmuszeni byliśmy pożegnać Kostka. Kostuś nie miał w życiu za wiele szczęścia – trafił do nas trzy lata temu w opłakanym stanie. Był koszmarnie wychudzony, słaniał się na nogach, miał odleżyny. Jego leczenie trwało bardzo długo ale przyniosło naprawdę dobre rezultaty. Psiak odżył, chętnie biegał, lubił kontakt z ludźmi. Niestety zimą tego roku jego stan znowu drastycznie się pogorszył. Okazało się, że Kostek cierpi na niewydolność krążeniowo – oddechową i niewydolność nerek. Jak długo się dało leczyliśmy go i ciągle mieliśmy nadzieję, że choć na ostatnie miesiące swojego życia nasz podopieczny trafi do jakiegoś wspaniałego domu. Niestety tak się nie stało. Przed dwoma tygodniami Kostek zemdlał – raz, drugi. W końcu przestał wstawać. Podjęliśmy ostatnią próbę ratowania jego życia, dostał kroplówkę, tlen, ale pomogło to tylko na chwile. Kostek bardzo się męczył a my nie mogliśmy tego przedłużać. Kostuś został uśpiony. Jest nam bardzo smutno, że ten kochany psiak nie zaznał w życiu nic dobrego a jego historia skończyła się w schronisku. Mamy jednak nadzieję, że dzięki opiece jaką otaczaliśmy go w azylu choć przez chwilę czuł się prawie jak w domu." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.