Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 206
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś dzwoniła do mnie pani w sprawie Krówki. Była zainteresowana jej adopcją, mała spodobała się także jej dzieciom, ale... pani stwierdziła, ze do Bydgoszczy to za daleko i weźmie jakiegoś psa ze schroniska w Gdyni... :roll: Zaoferowałam pomoc w transporcie suczki (coś tam by się znalazło), ale pani chciałaby najpierw zobaczyć ją 'w realu', potem przemyśleć wszystko w domu i dopiero ewentualnie zabrać ją do siebie...
Poza tym nie jestem przekonana, czy Krówka w domu z dziećmi to dobry pomysł...

Posted

Niepojęte są dla mnie takie telefony.Jeśli nie przyjedzie do niej, bo za daleko, to nie zobaczy jej w realu.Jak nie zobaczy w realu, to adoptuje innego psa z Gdyni. To po co dzwoni ?
Myśli, że ktoś jej przywiezie psa 200 km, żeby ona go sobie obejrzała ? Ludzie są niesamowici.
Jak sobie Malinka w Mielcu wypatrzyłam przez internet, to zapitalałam 200 kilosów, bo mi zależało.Myślałam, że się spóźnię , więc dzwoniłam i szlochałam, żeby w razie czego mnie wpuścili, bo ja z tak daleka jadę.

Posted

Nooooo .... kamilkaaaaaa .... klapsior Ci się należy !:mad:
To ja Krówkę do góry (a siły już nie te) , a Ty sobie leniuchujesz i z takimi wiadomościami zwlekasz ?!:nono::-x

No to cudownie !:Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::bigcool::bigcool:
Dowiaduj się i pisz, pisz.;)
Kurcze, żeby ona nie przeskoczyła :shake:

Posted

Dowiedziałam się o 18:10, pierwsze co zrobiłam to napisałam tutaj. ;)

Krówka poszła do domu już... 4 kwietnia :crazyeye: Ale nikt nie raczył mnie powiadomić wcześniej... :roll:

Oby było dobrze... Już raz ktoś ją wziął tak niespodziewanie do domu, a potem oddał, bo sobie nie radził... Oby to się nie powtórzyło...

Posted

Niestety, to nie był właściwy dom... :-(
Dzisiaj dowiedziałam się, że Krówka jest z powrotem w schronisku. Uciekła z nowego domu, przywiozła ją straż miejska... Nowi właściciele (bądź co bądź bardzo mili) mówili, że odbiorą ją dziś ok. 17.
Niestety, dzwoniłam do tej pani potem, ale powiedziała, że zrzekła się Krówki. Mała przeskakiwała płot, zakończony ostro i pani bała się, że Krówi się nadzieje i będzie tragedia...

A więc domu szukamy dalej...
Moja znajoma namawia rodzinę na Krówkę, weźmie ją w maju na tymczas, miejmy nadzieję, że już jej nie odda ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...