Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kora to śliczna przyjazna suczka.... Ma około 2 lat. przybłąkała się na działke do rodziców kolezanki. Dostaje jedzonko, ale nie ma gdzie mieszkać, a my nie mamy jej gdzie zabrać...

Kto pomoże Koruni? Jest bardzo przyjacielska i kontaktowa. Wielkość - do połowy łydki.

CHOCIAŻ TYMCZAS!





  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Majga jest super w tekstach. Ale nie wiem czy bedzie miala czas.

Jesli suczka nie znajdzie domu, to trafi do Mielca. Kilka psow z Ostrowca ma szczesliwe domy np. Josef bez oczka, Andrea, Kudlaczek.

Posted

Sytuacja z Kora nieco się skomplikowałai jednocześnie wyjaśniła... Jola była nakarmić Korę i pojawił się pewien facet; Kora za nim pobiegła.... Okazało się, że to niby -właściciel. Podobno do nich się przybłąkała i możemy ja sobie zabrrać, jak wyjaśnił. W kazdym razie Kora mieszka u nich na podówrku, ale jeść jej juz nie dają. :-(
Jola ustaliła z facetem, że będzie podrzucać jedzenie. W dodatku Kora ma 2 szczeniaki, dla których tez musimy znaleźć dom...:shake:
Facet zgodził się, że jeżeli wysterylizujemy Kore to może mieszkac na ich podórku nadal...
Ufff...

W zwiazku z tym pieniądze uzbierane na sterylke Szpilki przeznaczamy na sterylke Kory... Bo to niestety bardziej pilne...:oops:

  • 4 weeks later...
Posted

Kora nadal śpi pod schodami w prowizorycznej budzie...:-( W dodatku się osczeniła :( Jola, która chodzi ja karmić zauważyła, że sunia ma cały łysy brzuszek i łyse placki. Dzisiaj była z nia u weta. Okazałao się, że to nużyca.... Kora dostała zastrzyk i nasepny ma miec za 10 dni. Dzięki pomocy dogomaniaczek - wpłaty na Lolę chora na parwo, mamy pieniądze na jej leczenie.

Szukamy domków dla szczeniaków... Zdjęcia będą dopiero w poniedziałek....

Posted

Jaka Kora jest śliczna :lol:. Bardzo lubię takie kudłatki.
Czy po sterylizacji Kora ma zapewniony dalszy pobyt u tego człowieka??? Na zawsze???? Ma tam jakiś w miarę godziwy dach nad głową???

Posted

Nie Krysiu...:shake: Facet się rozmysłił. Tak bywa z alkoholikami:shake: Szukamy dla Kory i dzieci domu albo chociaz tymczasu... Jakby Jola albo tata Joli nie dał im jeść to nie wiem co by to było...:-(

Posted

Czyli Kora jest na działce rodziców Joli???? Gdzie śpi???? Czy ma jakieś schronienie???? Idą mrozy. Nudzę i pytam, wiem.

Nie mogę jej zaproponować domu bo nie mam na to warunków.
Wiesz Iwonko jakby jakąś budę ocieploną dla niej. Nie wiem sama. Albo płatny DT.
P. Wiesiek z tego co czytałam na razie odpada :mad:
Ja bym przez najbliższe parę miesięcy (wiesz czemu) mogła przeznaczyć dla Kory jakąś kwotę xxx miesięcznie. Gdyby się jeszcze ktoś dołożył no to na płatny DT by było. Albo kupić/zrobić dla niej budę. Nie wiem jaki to byłby koszt. No i gdzie tą budę postawić.

Kurcze, kombinuję ale nie wiem czy z sensem.

PS. Pozdrów Jolę ode mnie :lol: Noworocznie.

Posted

Krysiu, Kora ze szczeniakami (2) śpi pod schodami w prowizorycznej budzie, którą zrobił tata Joli... Ocieplił ja w miarę możliwośći jak najlepiej. U p.Wieśka tymczas jest niemozliwy a w ostrowcu innego nie ma... nawet płatnego. Ja "zamknęłam' sobie mozliwość tymczasu zostawiając na stałe Łatkę z Lublina. Zeby chociaż maluchy znalazły domki...Rodzice Joli tam chodzą i je dokarmiają....:-(

Posted

Straszny mróz u nas dzisiaj... Cały czas myślę o chorej Korze i jej małych, które mieszkają na działce w takiej oto budzie:





Założę małym osobny wątek, może ktoś się chociaz zlituje i da psim dzieciaczkom chociaż tymczas!:placz:

Oto Kora i jej dzieci:












Kora ma nużycę: Chory brzuszek:



Posted

No rozpacz jak się patrzy na te zdjęcia :placz: :placz:
Ta buda to jedynie daje tyle, że śnieg na nich nie sypie. A mróz -20 st. w nocy.
I łysy brzuszek Kory :placz: :placz: Żeby to jakoś przetrzymały

Iwop ponawiam - czy mogę choć trochę pomóc Koruni?????

Posted

Krystyno.. ale jak ...? Najlepiej jakby znaleźć tymczasy chociaż dla maluszków... bo dla niej z nuzyca to już nie liczę... Jola jest przybita, bo to ona i jej tata zajmują sie ta trójką :-(

Posted

Wiem, że p. Wiesiek to jedna wielka rozpacz choć nie piszesz zbyt wiele na jego temat.
A gdyby znalazło się miejsce dla Kory u niego w domu. Płaciłabym mu 100 zł miesięcznie (więcej nie mogę) za jej pobyt.

Przecież ona zamarznie na tej działce :placz:. A jeszcze z nużycą - .......

Może gdzieś w innym mieście ktoś podjąłby się opieki???? Zawieziemy ją tam tylko niech będzie dla niej ten metr kwadratowy podłogi w czyimś domu.

Posted

Krysia, pobyt Kory u Wieśka to nie problem pieniędzy. On wie, że beze mnie i Joli to odetna mu pra, nie będzie papierosów, piwa, jedzenia... Tam nie może byc więcej psów, bo ja zwyczajnie nie dam rady. :shake: Już w tej chwili nie mam innego życia oprócz "latania" do p. wieśka i sprawdzania jaka jest sytuacja... Jestem ekstremalnie zmęczona. Wierz mi, to tragedia

Posted

Nie da rady...:shake:

Zeby normalny tymczas w ostrowcu znaleźć... Ale to tez fikcja... Ogłasząłysmy z Jolą w lokalnej gazecie przez pól roku - tymczas - 250m zł od psa. Płaciłoby miasto. Warunki - ogrodzona działka, buda, obecnośc człowieka, my dostrczamy jedzenie. Zgosiło się 2 osoby! Ale chciały psy trzymać na łańcuchu i oczywiście nikogo by tam nie było... :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...