iwop Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Kora to śliczna przyjazna suczka.... Ma około 2 lat. przybłąkała się na działke do rodziców kolezanki. Dostaje jedzonko, ale nie ma gdzie mieszkać, a my nie mamy jej gdzie zabrać... Kto pomoże Koruni? Jest bardzo przyjacielska i kontaktowa. Wielkość - do połowy łydki. CHOCIAŻ TYMCZAS! Quote
iwop Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Chciałabym ja ogłosić, czy ktos może mi napisać super tekst ? :oops: Quote
iwop Posted December 2, 2008 Author Posted December 2, 2008 Bardzo prosze o ładny tekst do allegro...:oops: Quote
Ulka18 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Majga jest super w tekstach. Ale nie wiem czy bedzie miala czas. Jesli suczka nie znajdzie domu, to trafi do Mielca. Kilka psow z Ostrowca ma szczesliwe domy np. Josef bez oczka, Andrea, Kudlaczek. Quote
iwop Posted December 8, 2008 Author Posted December 8, 2008 Sytuacja z Kora nieco się skomplikowałai jednocześnie wyjaśniła... Jola była nakarmić Korę i pojawił się pewien facet; Kora za nim pobiegła.... Okazało się, że to niby -właściciel. Podobno do nich się przybłąkała i możemy ja sobie zabrrać, jak wyjaśnił. W kazdym razie Kora mieszka u nich na podówrku, ale jeść jej juz nie dają. :-( Jola ustaliła z facetem, że będzie podrzucać jedzenie. W dodatku Kora ma 2 szczeniaki, dla których tez musimy znaleźć dom...:shake: Facet zgodził się, że jeżeli wysterylizujemy Kore to może mieszkac na ich podórku nadal... Ufff... W zwiazku z tym pieniądze uzbierane na sterylke Szpilki przeznaczamy na sterylke Kory... Bo to niestety bardziej pilne...:oops: Quote
iwop Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Kora nadal śpi pod schodami w prowizorycznej budzie...:-( W dodatku się osczeniła :( Jola, która chodzi ja karmić zauważyła, że sunia ma cały łysy brzuszek i łyse placki. Dzisiaj była z nia u weta. Okazałao się, że to nużyca.... Kora dostała zastrzyk i nasepny ma miec za 10 dni. Dzięki pomocy dogomaniaczek - wpłaty na Lolę chora na parwo, mamy pieniądze na jej leczenie. Szukamy domków dla szczeniaków... Zdjęcia będą dopiero w poniedziałek.... Quote
KrystynaS Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Jaka Kora jest śliczna :lol:. Bardzo lubię takie kudłatki. Czy po sterylizacji Kora ma zapewniony dalszy pobyt u tego człowieka??? Na zawsze???? Ma tam jakiś w miarę godziwy dach nad głową??? Quote
iwop Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Nie Krysiu...:shake: Facet się rozmysłił. Tak bywa z alkoholikami:shake: Szukamy dla Kory i dzieci domu albo chociaz tymczasu... Jakby Jola albo tata Joli nie dał im jeść to nie wiem co by to było...:-( Quote
KrystynaS Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Czyli Kora jest na działce rodziców Joli???? Gdzie śpi???? Czy ma jakieś schronienie???? Idą mrozy. Nudzę i pytam, wiem. Nie mogę jej zaproponować domu bo nie mam na to warunków. Wiesz Iwonko jakby jakąś budę ocieploną dla niej. Nie wiem sama. Albo płatny DT. P. Wiesiek z tego co czytałam na razie odpada :mad: Ja bym przez najbliższe parę miesięcy (wiesz czemu) mogła przeznaczyć dla Kory jakąś kwotę xxx miesięcznie. Gdyby się jeszcze ktoś dołożył no to na płatny DT by było. Albo kupić/zrobić dla niej budę. Nie wiem jaki to byłby koszt. No i gdzie tą budę postawić. Kurcze, kombinuję ale nie wiem czy z sensem. PS. Pozdrów Jolę ode mnie :lol: Noworocznie. Quote
iwop Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Krysiu, Kora ze szczeniakami (2) śpi pod schodami w prowizorycznej budzie, którą zrobił tata Joli... Ocieplił ja w miarę możliwośći jak najlepiej. U p.Wieśka tymczas jest niemozliwy a w ostrowcu innego nie ma... nawet płatnego. Ja "zamknęłam' sobie mozliwość tymczasu zostawiając na stałe Łatkę z Lublina. Zeby chociaż maluchy znalazły domki...Rodzice Joli tam chodzą i je dokarmiają....:-( Quote
KrystynaS Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Iwonka może w takim razie dałabym Ci koc taki grubszy dla Koruni do tej budy. Miałaby cieplej. Co myślisz??? Quote
iwop Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Dziękuję Krysiu, ona ma tam kołdrę... Ale to tylko pod schodami więc tak dobrze nie grzeje... ech...:shake: Quote
KrystynaS Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Czyli na nic się nie mogę przydać, póki co??? :roll: A DT poza Ostrowcem???? Bierzesz pod uwagę???? Quote
iwop Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Straszny mróz u nas dzisiaj... Cały czas myślę o chorej Korze i jej małych, które mieszkają na działce w takiej oto budzie: Założę małym osobny wątek, może ktoś się chociaz zlituje i da psim dzieciaczkom chociaż tymczas!:placz: Oto Kora i jej dzieci: Kora ma nużycę: Chory brzuszek: Quote
KrystynaS Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 No rozpacz jak się patrzy na te zdjęcia :placz: :placz: Ta buda to jedynie daje tyle, że śnieg na nich nie sypie. A mróz -20 st. w nocy. I łysy brzuszek Kory :placz: :placz: Żeby to jakoś przetrzymały Iwop ponawiam - czy mogę choć trochę pomóc Koruni????? Quote
iwop Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Krystyno.. ale jak ...? Najlepiej jakby znaleźć tymczasy chociaż dla maluszków... bo dla niej z nuzyca to już nie liczę... Jola jest przybita, bo to ona i jej tata zajmują sie ta trójką :-( Quote
KrystynaS Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Wiem, że p. Wiesiek to jedna wielka rozpacz choć nie piszesz zbyt wiele na jego temat. A gdyby znalazło się miejsce dla Kory u niego w domu. Płaciłabym mu 100 zł miesięcznie (więcej nie mogę) za jej pobyt. Przecież ona zamarznie na tej działce :placz:. A jeszcze z nużycą - ....... Może gdzieś w innym mieście ktoś podjąłby się opieki???? Zawieziemy ją tam tylko niech będzie dla niej ten metr kwadratowy podłogi w czyimś domu. Quote
iwop Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Krysia, pobyt Kory u Wieśka to nie problem pieniędzy. On wie, że beze mnie i Joli to odetna mu pra, nie będzie papierosów, piwa, jedzenia... Tam nie może byc więcej psów, bo ja zwyczajnie nie dam rady. :shake: Już w tej chwili nie mam innego życia oprócz "latania" do p. wieśka i sprawdzania jaka jest sytuacja... Jestem ekstremalnie zmęczona. Wierz mi, to tragedia Quote
KrystynaS Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 A może należałoby mu wszyć Esperal. Co za ch.....ny pijak,:mad: :mad: choć obiecałyśmy nie mówić tak na niego. A nie, to menel obiecałyśmy nie mówić. Quote
iwop Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Nie da rady...:shake: Zeby normalny tymczas w ostrowcu znaleźć... Ale to tez fikcja... Ogłasząłysmy z Jolą w lokalnej gazecie przez pól roku - tymczas - 250m zł od psa. Płaciłoby miasto. Warunki - ogrodzona działka, buda, obecnośc człowieka, my dostrczamy jedzenie. Zgosiło się 2 osoby! Ale chciały psy trzymać na łańcuchu i oczywiście nikogo by tam nie było... :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.