ata Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 fajnie, ze wiecej ludzi zaczelo sie krecic kolo malucha:loveu: Quote
Guest monia3a Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 Cały czas go obserwuję ;) Robię teraz fotki z numerami telefonu do oklejenia potykacza, który będzie stał w sklepach zoo lub lecznicach, z jednej jego strony będą ''nasze'' psy do adopcji a z drugiej ''nasze'' koty szukające domków. Sporo ich jest ale może tak więcej osób je obejrzy i być może któryś znajdzie dzięki temu nowy domeczek :loveu: Quote
Monday Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 I co u psiaka? On pewnie myśli, że domek w którym mieszka, to już JEGO domek:cool3: Quote
asika5 Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 oj myśli myśli:cool3: Ale wiem, że jak znajdzie nowy domek to na pewno nie będzie problemu z zaklimatyzowaniem się. Na początku u mnie też trochę piszczał a nawet wył, ale to trwało bardzo krótko. Quote
asika5 Posted February 22, 2009 Author Posted February 22, 2009 Właśnie wróciliśmy ze spaceru Bursztyn zziajany bo zakochał się w suni koleżanki i zły, że musiał sie z nią rozstać;) Quote
zachary Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Właśnie, uśmiechnięty:lol:,a jak go znalazłyśmy, to nie reagował na nic, jakby zupełnie nieobecny, przeraźliwie smutny, nie oczekujący na żaden ciepły gest ze strony człowieka...zrezygnowany totalnie...A teraz? Pogodny, szczęśliwy,wesoły psiak! Tylko domku brak!!!!! Quote
zachary Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Bursztynku, czas do stałego domku, do asiki5 już pukają następne bidy na tymczas, a Ty się zasiedziałeś:cool3:.Wiem, wiem... każdy u asiki5 by się zasiedział;)...Niestety, deficyt dobrych serc Cię zatrzymuje :-(... Quote
Guest monia3a Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Może trzeba go z tym uśmiechniętym zdjęciem jeszcze raz do Porannego. asika5 napisz do Agi może wystawi mu ponownie aukcję allegro. Quote
asika5 Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 Dzisiejszy spacerek :lol: a to Misio kolega Bursztynka, bardzo sympatyczny bezdomny piesek Quote
malaa Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Heh zabawne...Jakiś czas temu moja koleżanka wyrazila chec, by Bursztynek zamieszkał z nia. I oczywiscie został dowieziony przez bardzo miłe panie, które następnego dnia przyjechały i stwierdziły, ze znalazła sie włascicielka psa...Oczywiscie pani Asia wkrecila dobrą bajeczke hehe... Quote
zachary Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 Malaa, to nie bajeczka.Właścicielka po powrocie z sanatorium bardzo się ucieszyła,że Bursztyn się odnalazł/zostawiony pod opieką rodziny!!!/. Jednakże wkrótce poszła na kilka dni do szpitala i rodzina oficjalnie powiedziała,że nie będzie się opiekować starym psem,chorym na padaczkę! Pani zadzwoniła do Asiki5, aby spróbowała poszukać mu dobrego domu, bo samego go przecież nie zostawi, a rodzina zaraz znowu się go pozbędzie.Piesek wymaga codziennego podawania leków.Mama dziewczyny,która miała się zaopiekować Bursztynkiem powiedziała mi,że mają bardzo skromne możliwości finansowe i ma nadzieję,że pies nie jest chory i nie wymaga stałego leczenia i opieki weterynaryjnej.Wymieniła nawet kwotę, którą dysponują na miesiąc.Następnego dnia, po telefonie właścicielki, która zobaczyła swego psa w "Pupilach" Porannego i po informacji,że pies jest chory na epilepsję, z ciężkim sercem pojechałyśmy po psa do tej dziewczynki i odwiozłyśmy do właścicielki.Niestety, nie na długo... Quote
Guest monia3a Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 malaa napisał(a):Heh zabawne...Jakiś czas temu moja koleżanka wyrazila chec, by Bursztynek zamieszkał z nia. I oczywiscie został dowieziony przez bardzo miłe panie, które następnego dnia przyjechały i stwierdziły, ze znalazła sie włascicielka psa...Oczywiscie pani Asia wkrecila dobrą bajeczke hehe... To może Twoja koleżanka jest dalej zainteresowana Bursztynkiem ?? Quote
asika5 Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 To fakt to nie była bajka, niestety wyszło jak wyszło...chciałyśmy dobrze Teraz szukamy domu dla Bursztynka i to jest najważniejsze Quote
Monday Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 [quote name='asika5'] a to Misio kolega Bursztynka, bardzo sympatyczny bezdomny piesek Asika, ale Misio nie mieszka z Tobą? On żyje sobie na dworze? Quote
zachary Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Nie Monday, Misio nie mieszka z Asiką5.Jest od dawna bezdomny.Żebrze codziennie pod sklepikami, czeka na dobre dusze, które kupią mu jakiś ochłap do zjedzenia.Mieszka gdzieś pod krzaczkiem.Zawsze czatuje na Asikę5, bo kupuje mu parówki, no i towarzyszy Bursztynkowi na spacerach, od kiedy Asika5 wzięła go na dt.Chociaż przez chwilę ma poczucie,że ktoś się nim interesuje, pogłaszcze. Quote
asika5 Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Misio to przesympatyczny piesek, doskonale sobie radzi z żebraniem pożywienia, ale niestety bardzo brakuje mu człowieka, uwielbia się przytulać i bawić.Jednak chyba nie nadaje się do bloku, bo w te ostre mrozy nocował u takiej pani i raczej nie przystosowałby się do mieszkania w bloku. Ale stróż z niego niesamowity!!!! zachary zapomniał jeszcze, że Misio dostaje także kosteczki, które uwielbia gryżć. A jak tylko wychodzimy z Bursztynem na spacer to Misio natychmiast nas namierza i od razu chce sie bawić. Ale na początku nie przepadał za Bursztynem, były spięcia. Quote
Monday Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 I wiecie co, teraz to sama nie wiem jak sobie myśleć. Czy lepiej bezdomne psiaki zostawić na dworze, tak same sobie, czy na siłę je udomawiać. Przecież ten Misio pewnie gdzieś śpi, coś tam zawsze znajdzie, albo dostanie do jedzenia. Jakoś sobie radzi. Jego sierść z pewnością jest inna niż psa mieszkającego w ciepłym domu, co z pewnością chroni go przed zimnem. W schronie, życie miałby nieciekawe. Co lepiej robić w takich sytuacjach? Zawsze można psiaka z dworu karmić. A spanie, niestety musi sobie sam znaleźć. Quote
asika5 Posted March 1, 2009 Author Posted March 1, 2009 No akurat jeżeli chodzi o Miśka to jemu lepiej na wolności, on sobie radzi z tą bezdomnościa, panuje na całym moim osiedlu i traktuje je jak swój dom. Dla Misia pobyt w schronisku to byłaby tragedia. Ale są takie pieski, które wyrzucone zostały z domu, są bardzo zagubione i nie potrafią odnależć się w tej sytuacji tak jak MELA http://www.dogomania.pl/forum/f28/bialystok-przerazona-ciezarna-sunia-wyrzucona-na-mroz-pilnie-potrzebny-ds-131967/- ona sobie nie poradzi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.