Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 126
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KOko w klinice, trochę otumaniony, bo dostał na przejazd uspokajacza. Ale już się wybudził, tylko nie wie gdzie jest.





Postaram się w tygodniu umówic i podjechać - będzie po kąpieli i wycięciu tych kołtunów. Umówię się na sesję zdjęciową.
Mam nadzieję, że będzie czuł się lepiej. Jutro zadzwonię i dowiem się co z oczami i w jakiej jest formie.

Posted

supergoga napisał(a):
Te oczka też trochę po leku uspokajającym, takie opuszczone i mało przytomne.
Ale fakt, ładne nie są.

Wet orzekł, jak postawiliśmy Koko na łapkach, że to piękny, super zbudowany pies.
Myśle, że przez to wnetrostwo ktoś go wywalił.
Ma pięknie osadzone, super długości uchmanta, ogon niecięty. Ładny prosty grzbiet.
Jest drobny - no nie miał się czym paść - ale jak nabierze ciała, stanie na łapy - będzie piękny.
Byle tylko wyprostował się charakterologocznie.

Ten charakterek to też wnętrostwem może być spowodowany. Przynajmniej gdzieś tak czytałam, że to wpływa na zachowanie. :roll:

Posted

Te oczka też trochę po leku uspokajającym, takie opuszczone i mało przytomne.
Ale fakt, ładne nie są.

Wet orzekł, jak postawiliśmy Koko na łapkach, że to piękny, super zbudowany pies.
Myśle, że przez to wnetrostwo ktoś go wywalił.
Ma pięknie osadzone, super długości uchmanta, ogon niecięty. Ładny prosty grzbiet.
Jest drobny - no nie miał się czym paść - ale jak nabierze ciała, stanie na łapy - będzie piękny.
Byle tylko wyprostował się charakterologocznie.

Posted

:multi:super wieści! warto było poczekać na taki plan:cool3: bardzo się cieszę. jak tylko będą lepsze fotki porobię ogłoszonka i powiesz e w klinikach. teraz niestety dużo ich odwiedzę:shake:

Posted

Asiu,spokojnie można już reklamować KOko i szukać domku. To łagodny i kochany piesek.Jeszcze wystraszony,jeszcze niepewny,ale głsaskany i przytulany dochodzi do siebie.Jak dzwoniłąm rano - wiem, że został wykąpany i ostrzyzony - waży chyba połowęmniej i malepsze samopoczucie. Nie ma w nim agresji.

Postaram się podjechać może jutro -mam gorączkę i dzisiaj po pracy chyba padnę - i zrobić fotki.
Dzisiaj będą oglądane oczy przez chirurga - zobaczymy,co z nimi i kiedy planowany jest zabieg kastracji.Może nawet dzisiaj lub jutro.

Będę pisać na bieżąco.

Posted

supergoga napisał(a):
Asiu,spokojnie można już reklamować KOko i szukać domku. To łagodny i kochany piesek.Jeszcze wystraszony,jeszcze niepewny,ale głsaskany i przytulany dochodzi do siebie.Jak dzwoniłąm rano - wiem, że został wykąpany i ostrzyzony - waży chyba połowęmniej i malepsze samopoczucie. Nie ma w nim agresji.

Postaram się podjechać może jutro -mam gorączkę i dzisiaj po pracy chyba padnę - i zrobić fotki.
Dzisiaj będą oglądane oczy przez chirurga - zobaczymy,co z nimi i kiedy planowany jest zabieg kastracji.Może nawet dzisiaj lub jutro.

Będę pisać na bieżąco.

To w takim razie postaram się zrobić mu dzisiaj Allegro. ;)

Posted

Trzeba poczekac do jutra. Jutro będą zdjęcia - mój TZ pojedzie do kliniki. Dzisiaj byłam z Wegą na sterylce a potem pojechałam w teren służbowo, wróciłam koło 17.00, a że mam gorączkę - to padłam.
Jutro wszystko opiszę.

Posted

supergoga napisał(a):
Trzeba poczekac do jutra. Jutro będą zdjęcia - mój TZ pojedzie do kliniki. Dzisiaj byłam z Wegą na sterylce a potem pojechałam w teren służbowo, wróciłam koło 17.00, a że mam gorączkę - to padłam.
Jutro wszystko opiszę.

Ok, to poczekamy. ;)

Posted

w skrajnej ostatecznosci gdyby Koko nie mial tymczasowo gdzie sie podziac moze znalezc schronienie u mnie, jesli dogada sie z Pakiem :razz:, mowie dlatego ze to ostatecznosc bo teraz wcale czasu nie mam i pies czesto by sam zostawal a nie wiem jak to z nim a u mnie jeszcze 2 koty, ale słuze pomoca jak moge, mam nadzieje ze jakies DS sie szybko znajdzie zeby nie trzeba go do DT oddawac

no i czekamy na wiesci ;)

Posted

Dzisiaj mój TZ odwiedził Koko z klinice. Psiak nie jest ogólnie zachwycony bo musi chodzić w kołnierzu. ma leczone intensywnie oczy. Weci próbują farmakologicznie poprawic ich stan. Jesli to nic nie da, spróbują zabiegu operacyjnego łącznie z kastracją. Dlatego czekamy.

Psiak lubi wychodzić na spacery, potrafi zaszczekać gdy coś chce.
Pokazuje już też, że jest spanielem - ma charakter. Jak czegos nie lubi lub się wystraszy - ma tendencje do warkotu i prób dziabnięcia.
Jednak coraz rzadziej. Mam nadzieję, tak wynikało z rozmowy z wetką - że to cały czas szok i strach.
Rano gdy przychodzą do niego - bardzo się cieszy.
Na widok TZ-a też nie straszył - choć go nie zna.


Napisałam o nim kilka słów - takich do ewentualnych ogłoszeń.
Co ważne - na pewno nie proponuje go do domu z dziećmi i do domów niedoświadczonych miłośników psiaków. To jednak psiul po przejściach, spanielek który coś tam w sobie nosi. Miłośc, opieka - dobro i cierpliwość - pomoga, ale na spokojnie.
Tylko gdzie szukac tego miejsca.


Koko to młody cocker spaniel. Ma około 1 – 1,5 roku. Gdy go spotkaliśmy, przedstawiał sobą wstrząsający widok: chore oczy, kilogramy kołtunów na uszach i łapach, pusta miska, zimna buda – i bezdenna rozpacz.
Czym sobie na to zasłużył?
Ot, kolejny zakup – nieprzemyślany, może pod wpływem chwilowego zachwytu nad małym nieporadnym szczeniakiem.
Szczeniak wyrósł, stał się psiakiem z niezależnym charakterem – jaki miewają spaniele – i przerósł oczekiwania właścicieli.
Trafił na ulicę, aż błąkającego się psa przywieziono do jednego z podpoznańskich przytulisk.

Z brudnej klatki powoli odchodzący w „niebyt” psiak zawędrował pod opiekę Fundacji dla Zwierząt Animalia, został zabrany z przytuliska i umieszczony w poznańskiej klinice.
Wykapany, ostrzyżony, przebadany – powoli dochodzi do zdrowia.
Czeka go jeszcze trochę zabiegów, w tym kastracja. Problemem na dzisiaj są oczy, być może będą wymagały zabiegu chirurgicznego.
Ale pełna miska, opieka, ciepło i bezpieczeństwo sprawiają, że Koko odzyskuje siłę i chęci do życia.
Pokazuje też, że jest psem z charakterem. Nie wszystko lubi, nie wszystko mu się podoba.
Ale to młody zwierzak – czas zatrze w nim złe wspomnienia, zaufa i pokocha.
Tyle, że musi mieć kogo.
Po wyjściu z kliniki nie może wrócić do klatki, na poniewierkę. Musi znaleźć dom, odpowiedzialnych, znających rasę opiekunów. Dom bez małych dzieci.

Czy Koko będzie miał szansę na nowe, szczęśliwe życie – zależy tylko od tego, czy ktoś go pokocha.

Na razie czeka go jeszcze pobyt w klinice, a Fundację – rachunki – niemałe – za zabiegi i leczenie Koko.
Prosimy więc wszystkich, których zainteresował los tego młodego, pięknego psa – jeśli nie o opiekę – to o wsparcie nas i pomoc w pokryciu tych kosztów.
Nie możemy pozwolić, aby jego Zycie zostało zmarnowane.
Raz już ktoś go odepchnął, pozostawił w nim strach, niepewność, brak zaufania.
Pomóżmy mu razem to odzyskać.

Koko pięknie, tak pięknie jak tylko potrafi zraniony pies – prosi o ratunek!

Nie odmawiajmy.

Nie bądźmy na to wołanie obojętni.



A to Koko w kołnierzu











Obawiam się tego rachunku z kliniki.
Myślę nad aukcja cegiełkowa na allegro i nawet nie wiem jak się zabrać do niej.

Posted

[quote name='supergoga']Obawiam się tego rachunku z kliniki.
Myślę nad aukcja cegiełkowa na allegro i nawet nie wiem jak się zabrać do niej.
W sprawie aukcji cegiełkowej napisz może do Isadora7, ona jest specjalistką. Albo sama zrobi, albo chociaz doradzi co i jak. Naprawdę piękne te aukcje robi. :p

Jako fundacja możecie wystawiać za darmo aukcje cegiełkowe.


A ja jutro mu zrobię Allegro adopcyjne. ;)

Posted

Właśnie z tymi cegiełkowymi za darmo to muszę sprawdzić. Z tego co pamiętam aukcji na kup teraz jako charytatywne traktować nie można, jedynie w opcji licytacja i kup teraz. A wtedy cegiełek si e nie da.
Jutro pocztytam regulamin.
W razie czego wystawię z własnego konta.

Posted

[quote name='supergoga']Właśnie z tymi cegiełkowymi za darmo to muszę sprawdzić. Z tego co pamiętam aukcji na kup teraz jako charytatywne traktować nie można, jedynie w opcji licytacja i kup teraz. A wtedy cegiełek si e nie da.
Jutro pocztytam regulamin.
W razie czego wystawię z własnego konta.
Zapytaj Isadorę7, ona jest specem od aukcji cegiełkowych. ;)



Zrobiłam Koko aukcję adopcyjną:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=531496050

Jakby trzeba było coś zmienić, to daj znać. ;)

Posted

supergoga napisał(a):
Dzięki Asia - wysłąłąm Ci PM - z namiarami kontaktowymi, jeśli możesz zmień na aukcji.

Czekamy na efekty.

Dane już zmienione. ;)

snuszkak napisał(a):
Koko ma dogo, allegro i gdzie jeszcze jest poumieszczany? mozna by zrobic liste zeby czasem robione ogloszenia sie nie pokrywaly

Koko jest jeszcze na forum spanielowym. ;)
Muszę poprosić kogoś o ogłoszenia na innych portalach, bo ja się znam tylko na Allegro. :oops:

Posted

Jestem w dołku.
Jutro Koko - już po kastracji - ma zdejmowane szwy i może jechac do domu. Tylko gdzie? Do klatki schroniska - to wyrok.
Dzisaj ktoś pisał do nas w sprawie Brego - Asiu chyba do Ciebie też z allegro - spod Warszwy domek. Brzmi rozsądnie. Pokazałam Koko - czekam na wieści.

Jak nie - nie wiem. On nie jest chodząca łagodnością jednak. Potrafi pokazać gdy coś mu się nie podoba. Czasem się chyba boi.
Ładnie chodzi na smyczy i na spacerki lubi. Do psów agresji nie ma. I tak bez powodu też nie.
Nie lubi grzebania koło oczu i głowy - alr po tych usznych kołtunach i leczeniach oczu - ma na razie uraz. Choć ogólnie jest z nim lepiej. Jutro jeszcze będę rozmawiała z wetem, ale takie jest zdanie pracowników.
Tylko nie wiem, co z nim zrobić?

Posted

supergoga napisał(a):
Jestem w dołku.
Jutro Koko - już po kastracji - ma zdejmowane szwy i może jechac do domu. Tylko gdzie? Do klatki schroniska - to wyrok.
Dzisaj ktoś pisał do nas w sprawie Brego - Asiu chyba do Ciebie też z allegro - spod Warszwy domek. Brzmi rozsądnie. Pokazałam Koko - czekam na wieści.

Jak nie - nie wiem. On nie jest chodząca łagodnością jednak. Potrafi pokazać gdy coś mu się nie podoba. Czasem się chyba boi.
Ładnie chodzi na smyczy i na spacerki lubi. Do psów agresji nie ma. I tak bez powodu też nie.
Nie lubi grzebania koło oczu i głowy - alr po tych usznych kołtunach i leczeniach oczu - ma na razie uraz. Choć ogólnie jest z nim lepiej. Jutro jeszcze będę rozmawiała z wetem, ale takie jest zdanie pracowników.
Tylko nie wiem, co z nim zrobić?

Czy ten domek spod Warszawy to u Pani, która pracuje w sklepie zoologicznym? Dzisiaj pisała do mnie taka właśnie Pani, szuka pieska do 7-8 lat. Ma doświadczenie z psami, nie ma dzieci tylko 3 szczurki w domu, duży dom z ogrodem.
Pisała w sprawie innego spanielka (z Opola), nie mogła się dodzwonić do dziewczyny, która zajmuje się adopcją tamtego spanielka, więc poprosiła o inne propozycje. Podsunę jej Koko. ;)

Posted

To ta Pani, mam tel. napisałam sms i meila. Pani ma być w czwartek w Poznaniu, pisała, że może mogłaby go zabrać. Do czwartku to go przechowają. Myślę, że to byłby dla niego dobry dom.
I wielka szansa na życie.

Posted

Asiu, jesli możesz to też napisz i zareklamuj Koko. To jest chyba dom dla niego. Bo co ja z nim zrobię.
Opadają ręce, mam kłopoty i w pracy i w domu (z mamą) i z Moną która mam na tymczasie - taka świetna delikatną - i musze patrząc w jej oczy zawieść ją za tydzień do schronu z powrotem - i teraz Koko. Nie mam na hotel. Siedzi w nim już 1 psiak, gringo i kasa się skończyła w zasadzie. A rachunek za leczenie Koko jeszcze nie zapłącony.

Powiem Wam, że poczatek roku jest beznadziejny.
Wysiadam.:shake:

Posted

supergoga napisał(a):
To ta Pani, mam tel. napisałam sms i meila. Pani ma być w czwartek w Poznaniu, pisała, że może mogłaby go zabrać. Do czwartku to go przechowają. Myślę, że to byłby dla niego dobry dom.
I wielka szansa na życie.

To super, mam nadzieję, że ta Pani się zdecyduje na Koko. :kciuki: :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...