Murka Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 Niespodzianka :eviltong: Loczek już jutro będzie u nas. TZ jedzie po Kasię, z którą są problemy i od razu weźmie ze schroniska Saifa i Loczka. W sobotę w nocy ciężko by się ze wszystkim zabrać i potem w nocy rozładunek w hoteliku.. Także na sobotę zostanie ewentualnie sunia Ulki18. Za Loczka będziemy liczyć hotelowanie od soboty, bo to dla naszej wygody ten jutrzejszy odbiór ;) Quote
Filipki Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 A to niespodzianka. Murcio a napiszesz coś jeszcze o Węgielku, bo żeśmy mu całkiem wątek zaloczkowali ,a Węglasty jest taki kochany i troszkę nam smutno się z nim rozstawać. Quote
Ulka18 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Napisalam do kierownika o Uszce lub takiej drugiej suni malej, czekoladowej. To jak juz zesmy sie tak rozkrecili, to jeszcze jedna NIESPODZIANKA. Temat: Weiterl.: Re: Wiesbaden / Filipkow Od: "Dobermann-Nothilfe" Data: Śr Marca 11 2009, 7:06 pm Hallo Aga, bitte den kleine Filipkow fertig machen, er kommt mit nach Worms Dirk und Ramona. LG Simone Quote
Filipki Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Ten "kleine Filipkow" to Loczek ? Już z wrażenia się gubię Quote
Ulka18 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Filipki, Murko, to chodzi o Filipkowego Dziadunia z ogrodka, wirtualnego starszego 8-9 letniego psa, moglby jechac teraz. Nie wiem, czy kierownik zdazy zalatwic formalnosci. Quote
Reno2001 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Wierzę w Kierownika :cool3:. Zdąży na pewno. Faktycznie niespodzianka niemała :multi:. Quote
Filipki Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Dla nas to wręcz sensacja. Liczyłam , żę z naszych wirtualnych szansę na dom ma Gracja i Filipp, myślałam, że może kiedyś załapie się Krzywik, Ale Dziadunio:crazyeye:. Super, Trzymam kciuki i też wierzę w Kierownika.A w ogóle to czujemy się jak hodowcy psów eksportowych:evil_lol: Quote
Ulka18 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Jest szansa Cioteczki, jest szansa. Dziadunio byl szczepiony p. wsciekliznie 14.9.2008, wiec szansa jest. Tez sie zdziwilam, gdy ze 2 tygodnie temu zapytali o 2 psy, ale ten drugi duzy ze 189 nie wszedlby po schodach na pewno. Wiec wzieli Dziadunia, on zostal wypatrzony chyba przez kogos kto stracil psa i szukal dla siebie. Nt. Gracji i Krzywika trzeba pomyslec, nowe, dobre zdjecia by sie przydaly. Quote
Reno2001 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Potrzebny nam kolejny, zorganizowany zlot :cool3:. Myślmy Cioteczki, myślmy nad terminem. Ja obstawiam koniec kwietnia, początek maja ;). Quote
Ulka18 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Dziadunio jedzie :multi::multi::multi: Kierownik blyskawica :lol: Temat: Re: Betreff: Wiesbaden / Filipkow Dziadunio] Od: "Profil1" Data: Cz Marca 12 2009, 12:44 pm Wszystko ma załatwione. ----- Original Message ----- From: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu To: [email protected] Sent: Thursday, March 12, 2009 12:04 PM P.Kierowniku, moze byc szczepienie p.wsciekliznie z 14.9.2008. Wirusowki moga byc z dzisiejsza data. To by mogla psinka pojechac. Quote
Murka Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 No to ja jeszcze dołożę: WĘGIELKOWI ODRASTA SIERŚĆ!!! :multi: ma takie ciupunie czarne włoski, skóra się robi powoli siwa :loveu: Musieliśmy dokupić oxycort, bo ten przesłany przez Filipki się nam wczoraj skończył. Podam buteleczkę do Niemiec, zanim pójdą z nim do weta to będę mogli opryskiwać Węgielka. On tego bardzo nie lubi... ale najwyraźniej mu to pomaga :razz: Quote
Ulka18 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Hurra :klacz: Super, ze wloski odrastaja :lol: Quote
terra Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 To już nic nie będzie zakłócało urody Węgielka :lol: Quote
Ulka18 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 To dobrze, ze Loczek juz bezpieczny. TYle lat sie psisko wyczekalo na ten moment. I wzrok troche stracil i sluch, pamietam, ze jeszcze niedawno mial blyszczace, normalne oczka. No ale on naprawde jest weteranem. Z taka sierscia to on w tym blocie zawsze zle wygladal, ale cud ze sie dal troche wystrzyc i wykapac. No i teraz obroze sobie dal zalozyc i glaskac. Nie jest taki zly. Super, ze go przyjeliscie Murko pod swoj dach :klacz: Quote
Murka Posted March 12, 2009 Author Posted March 12, 2009 A my mamy Loczka w łazience :eviltong: W schronisku go trochę poobciachali i wykąpali z grubsza. Był jeszcze wilgotny jak go TZ odebrał ze schroniska więc będzie dosychał w domu przez noc. Stareńki jest faktycznie, chyba niewiele widzi i słyszy. Nie wiem czy nie złapał jakiegoś zapalenia płuc, bo bardzo chrycha :roll: Sierść ma w strasznym stanie. Trzeba by go chyba było ostrzyc prawie do goła :razz: Nie obmacywaliśmy go dokładnie, ale na łebku ma guzka, ale to wygląda jak taka starcza narośl. Nie taki straszny ten Loczek. Daje się głaskać itp. Dał sobie założyć obrożę. Ale ugryźć potrafi jak się mu coś nie podoba. Taki zgryźliwy tetryk :diabloti: Teraz dosycha w łazience. Jest bardzo spokojny, leży sobie cały czas w jednym miejscu i nawet nie zwraca uwagi jak ktoś wchodzi itp. Słuch i wzrok na pewno ma już poważnie nadwyrężony. Quote
Filipki Posted March 13, 2009 Posted March 13, 2009 Nie mogłam wejść na dogo, a tu takie wiadomości. Biedny Loczek , przynajmniej na starość pozna inne życie. Bardzo cieszymy się z Dziadunia. A jak tam Węgielek. Super, że sierść odrasta. To pewnie był uboczny skutek kastracji. Quote
Murka Posted March 13, 2009 Author Posted March 13, 2009 WĘGIELEK POJECHAŁ!!! Przedtem został wyczesany i przebrany w strój wyjazdowy ;) Jestem bardzo ciekawa jak zareagują na niego jego przyszli Pańciowie. Loczek to prawdziwy dziadek a właściwie dziadunio. Jak na moje oko to on jest zupełnie niewidomy i słuch ma mocno przytępiony. Jest bardzo spokojny, tupta sobie powoluśku. Lubi towarzystwo psów. Jest trochę nerwowy, nie można go za długo głaskać ani majstrować przy obroży: Loczek kłapie zębami bardzo sprawnie i celnie :razz: Nie robi tego bez zupełnego ostrzeżenie: przedtem albo cichutko warczy lub marszczy nos. Trzeba go pilnie obserwować i być szybkim :evil_lol: Musimy go wziać do weta bo strasznie chrycha, wygląda to jak astma (to by pasowało, bo w schronisku twierdzą, że podczas strzyżenia tak się zdenerwował, że przez chwilę miał bezdech :crazyeye:) albo jakieś zapalenie płuc. Ale nie mam zupełnie pomysłu jak go wet będzie badał, trzeba będzie kaganiec zakładać lub podać mu coś na uspokojenie :roll: Generalnie Loczek żyje w swoim świecie, towarzystwo człowieka jest mu zupełnie zbędne. Quote
Ulka18 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Murko, moze trzeba dac Loczkowi czas na oswojenie, chociaz tego typu psy moga byc trudne w badaniu weterynaryjnym. No i ze strzyzeniem bedzie ciezko, pewnie na jakis lekach, ale jak juz bedzie po, to na pewno ktos sie na niego skusi z sasiadow. Quote
terra Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Bądź szczęśliwy Węgielku:p Bardzo się cieszę, że Filipki wypatrzyły Loczka w galerii. To dla niego wielka szansa. Szkoda tylko, że przez ok. 2 lata moje prośby nt. tego pieska nic nie dały. Quote
anciaahk Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Murka napisał(a): Musimy go wziać do weta bo strasznie chrycha, wygląda to jak astma (to by pasowało, bo w schronisku twierdzą, że podczas strzyżenia tak się zdenerwował, że przez chwilę miał bezdech :crazyeye:) albo jakieś zapalenie płuc. Murko, jeśli chrycha i ma bezdechy to u takiego staruszka to może być serduszko, moja Cindy też miała kaszelek i bezdechy, okazało się po kilku nieudanych trafieniach z lekami, że to jednak serduszko. Zwłaszcza jak się psiak czymś podniecił czy wkurzył - to automatycznie zaczynał kaszleć, co wyglądało jak astma :(. Sam Loczek cudny :loveu:. Quote
Filipki Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Ciekawe jak Węgielek poradził sobie w podróży?U Loczka to pewnie dolegliwości związane z wiekiem. Z tego co pisał Kierownik to on spędził w schronisku 10 lat, więc pewnie odzwyczaił się od ludzi. U Murki pozna inne życie i możę jak pisze Ulka ktoś z sąsiadów go weźmie.Czy Dziadunio pojechał? Jeśli tak to wzięlibyśmy na wirtualnego BOjaźliwego z boksu 24 strona 14 w galerii. Quote
Filipki Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Oj troche pokręciłam, Bojażliwy, nazwany przez nas Stresik jest na 17 stronie. To co można ściągać banerek Węgielka i Gacka? Quote
Ulka18 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Wegielek to przegrzeczny piesek, po prostu jakby go nie bylo.W ogole nie szczekal w aucie, lezal grzecznie, ladnie sie zalatwil podczas przeladunku. Pieknie prezentowal sie w nowiutkim komplecikow do Filipkow. Pozegnalysmy go z Reno. Badz szczesliwy czarny Wegielku :hand: A tutaj juz Wegielek po przeladunku w nowej klateczce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.