Yorija Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 agata51 napisał(a):Cudne szorściaki! Rex chyba młodszy od Bolka? Ewidentnie - o kilka latek - widac to po mordkach, prawda? Quote
agata51 Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Troszkę. Chociaż mój Mixer cały białawy, a najwyżej 7-latek. A Holka ma jakieś 10 i zobacz, jaka piękna: Z tymi schroniskowymi nigdy nie wiadomo. Quote
Yorija Posted November 29, 2008 Author Posted November 29, 2008 No co Ty tu majowe zdjęcia pokazujesz - na słońcu wyblakł i już! Quote
agata51 Posted November 30, 2008 Posted November 30, 2008 Dla mnie druga to niezbyt głęboka noc. Zależy, o której człowiek dzień zaczyna. :evil_lol: Quote
Yorija Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Hala napisał(a):Na zdjeciu z bamnera to nie jest Kozak a o co chodzi? Quote
agata51 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Na nocny też pobiegniemy. Trochę wcześniej, żeby Yorija nas nie zbeształa. Quote
Yorija Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 agata51 napisał(a):Na nocny też pobiegniemy. Trochę wcześniej, żeby Yorija nas nie zbeształa. Ja o tej godzinie latałam po krzakach pod blokiem za swoim łaciatym potworkiem i darłam się w niebogłosy. Niestety mam przechlapane. Mój bandyta uwielbia noca buszowac pod blokami bo tam ludziska najlepsze wywalają przez okna. Ogólnie nie wiem czy ja psy powinnam mieć - one jakieś takie biedne są. Co wyjdą na spacer to głownym zajęciem jest szukanie czegoś do zjedzenia. Ja już sama nie wiem - może ja im powinnam dawać coś do jedzenia? Quote
malawaszka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Yorija napisał(a): Ogólnie nie wiem czy ja psy powinnam mieć - one jakieś takie biedne są. Co wyjdą na spacer to głownym zajęciem jest szukanie czegoś do zjedzenia. Ja już sama nie wiem - może ja im powinnam dawać coś do jedzenia? powiem Ci że mam takie same wątpliwości co do moich psów :lol: super te nowe fotki Bolka i Rexa :loveu: Quote
agata51 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 malawaszka napisał(a):powiem Ci że mam takie same wątpliwości co do moich psów :lol: super te nowe fotki Bolka i Rexa :loveu: Ja nie mam wątpliwości. Większość psów tak ma i to jest normalne. Żaden z naszych psów nie jest głodny, to tylko nstynkt Nienormalne jest, że LUDZIE wywalają z okien resztki obiadu (na cholerę?), wynoszą warzywa z rosołu na łąki (niby dla kogo?), robią kupy w krzakach (moje to jedzą, wasze nie?) i zaśmiecają lasy i łąki dosłownie wszystkim - od prezerwatyw po gruz i wyświechtane kanapy. To nie jest wina psów. To LUDZIE to robią. Ale jakoś nasze psy jakoś sobie z tym radzą i na cholerę się tym przejmować. Przy okazji, polecam żwacze - śmierdzą i podobno zniechęcają do zjadania gówien. Gówno prawda, ale psy je uwielbiają. Quote
Yorija Posted December 2, 2008 Author Posted December 2, 2008 No to w jednym moje zwierzaki są dla mnie miłe. Kup nie jadają. Zwacze-śmierdzacze owszem - ale zniechęcaję je one li jedynie do spacerów. Lepiej sobie poczekać bo a nuż żwaczka można dostać. Teraz sobie przypomniałam taki przypadek z wizyty w schronie. Ciekawe czy Bolek też tak ma. pojechałam odwiedzić psiaki a Kozaka szczególnie. No i chciałam mu przywieźć smakołyczka. Kupiłam szyje indycze bo wydawało mi się to super fajnym bonusikiem. Moje zwierza by były w siódmym niebie. A Kozaczek owszem wziął w morde i odłożył i olał!!! W sumie to nie dziwię się. Z obserwacji czym karmią zwierzaki w tym schronie zauważyłam gigantyczną taczkę zmielonych kości wjeżdżającą na wybieg. Furę wygotowanych kosteczek oraz jeszcze wędliny które oddaje im jeden ze sklepów. Tak, że wzgardził i już. Quote
agata51 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Schroniskowe psy mają specyficzne upodobania kulinarne, a właściwie brak upodobań. Zwłaszcza te, które długo siedzą w schronie. Jadąc z pierwszą wizytą do Zulusa, zabrałam cielęce paróweczki. Chciałam się wkupić w jego łaski. Podchodzę do budy, przedstawiam się i wyciągam parówkę. Wziął do pyska i wypluł. Zbaraniałam. Dopiero później, na spacerku, dawałam mu po kawałeczku i w końcu wsunął całe ćwierć kilo. Zresztą z psami jak z ludźmi - coś się lubi, czegoś innego do pyska się nie weźmie. Miewałam psy, które nie tknęły kaczki (nawet pieczonej, z jabłkami!). A te obecne wsuwają az miło. Może Kozak gęsiny nie znosi? My tu jedzonku, a Bolek pewnie na spacerek by pobiegł! Quote
Yorija Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 agata51 napisał(a):... Może Kozak gęsiny nie znosi? My tu jedzonku, a Bolek pewnie na spacerek by pobiegł! Ło matko ja o indykach a Ciotka o gęsiach. Quote
agata51 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Faktycznie, szyje były indycze. Skąd je te gęsi wzięłam? Chyba bez te kaczki z jabłkami. Ale w zasadzie, indyki, gęsi, kaczki - wsia ryba. Quote
agata51 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Najpierw spacerek a potem pyszny żwaczyk i lulu. Quote
Yorija Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 najpierw lulu, potem spacerek - choć w tej mgle to nie wiadomo gdzie jest pies - a żwaczka nie trzeba - same coś sobie znajdą na spacerku.:mad: Quote
agata51 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Jednak poczęstuję cię żwaczykiem - nic tak pięknie nie śmierdzi! Quote
Yorija Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 agata51 napisał(a):Jednak poczęstuję cię żwaczykiem - nic tak pięknie nie śmierdzi! no może giry Quote
Yorija Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Ostatnio dodane zdjęcia Taki Kozaczkowaty... Quote
Yorija Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Patrz Ciotka co ja tam nowego w schronie wypatrzyłam. Tak wirtualnie oczywiście. Ma na imię TOBI Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.