Jump to content
Dogomania

Bolek - kolejny wielki - 10 letni - zapomniany - a jednak nie - ma DOM!!!!


Recommended Posts

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agata51 napisał(a):
Na nocny też pobiegniemy. Trochę wcześniej, żeby Yorija nas nie zbeształa.


Ja o tej godzinie latałam po krzakach pod blokiem za swoim łaciatym potworkiem i darłam się w niebogłosy.

Niestety mam przechlapane. Mój bandyta uwielbia noca buszowac pod blokami bo tam ludziska najlepsze wywalają przez okna.
Ogólnie nie wiem czy ja psy powinnam mieć - one jakieś takie biedne są. Co wyjdą na spacer to głownym zajęciem jest szukanie czegoś do zjedzenia.
Ja już sama nie wiem - może ja im powinnam dawać coś do jedzenia?

Posted

Yorija napisał(a):

Ogólnie nie wiem czy ja psy powinnam mieć - one jakieś takie biedne są. Co wyjdą na spacer to głownym zajęciem jest szukanie czegoś do zjedzenia.
Ja już sama nie wiem - może ja im powinnam dawać coś do jedzenia?


powiem Ci że mam takie same wątpliwości co do moich psów :lol:

super te nowe fotki Bolka i Rexa :loveu:

Posted

malawaszka napisał(a):
powiem Ci że mam takie same wątpliwości co do moich psów :lol:

super te nowe fotki Bolka i Rexa :loveu:


Ja nie mam wątpliwości. Większość psów tak ma i to jest normalne. Żaden z naszych psów nie jest głodny, to tylko nstynkt Nienormalne jest, że LUDZIE wywalają z okien resztki obiadu (na cholerę?), wynoszą warzywa z rosołu na łąki (niby dla kogo?), robią kupy w krzakach (moje to jedzą, wasze nie?) i zaśmiecają lasy i łąki dosłownie wszystkim -
od prezerwatyw po gruz i wyświechtane kanapy. To nie jest wina psów. To LUDZIE to robią. Ale jakoś nasze psy jakoś sobie z tym radzą i na cholerę się tym przejmować.
Przy okazji, polecam żwacze - śmierdzą i podobno zniechęcają do zjadania
gówien. Gówno prawda, ale psy je uwielbiają.

Posted

No to w jednym moje zwierzaki są dla mnie miłe. Kup nie jadają. Zwacze-śmierdzacze owszem - ale zniechęcaję je one li jedynie do spacerów. Lepiej sobie poczekać bo a nuż żwaczka można dostać.

Teraz sobie przypomniałam taki przypadek z wizyty w schronie. Ciekawe czy Bolek też tak ma.
pojechałam odwiedzić psiaki a Kozaka szczególnie. No i chciałam mu przywieźć smakołyczka. Kupiłam szyje indycze bo wydawało mi się to super fajnym bonusikiem. Moje zwierza by były w siódmym niebie.
A Kozaczek owszem wziął w morde i odłożył i olał!!!
W sumie to nie dziwię się.
Z obserwacji czym karmią zwierzaki w tym schronie zauważyłam gigantyczną taczkę zmielonych kości wjeżdżającą na wybieg. Furę wygotowanych kosteczek oraz jeszcze wędliny które oddaje im jeden ze sklepów.

Tak, że wzgardził i już.

Posted

Schroniskowe psy mają specyficzne upodobania kulinarne, a właściwie brak upodobań. Zwłaszcza te, które długo siedzą w schronie. Jadąc z pierwszą wizytą do Zulusa, zabrałam cielęce paróweczki. Chciałam się wkupić w jego łaski. Podchodzę do budy, przedstawiam się i wyciągam parówkę. Wziął do pyska i wypluł. Zbaraniałam. Dopiero później, na spacerku, dawałam mu po kawałeczku i w końcu wsunął całe ćwierć kilo. Zresztą z psami jak z ludźmi - coś się lubi, czegoś innego do pyska się nie weźmie. Miewałam psy, które nie tknęły kaczki (nawet pieczonej, z jabłkami!). A te obecne wsuwają az miło. Może Kozak gęsiny nie znosi?

My tu jedzonku, a Bolek pewnie na spacerek by pobiegł!

Posted

agata51 napisał(a):
... Może Kozak gęsiny nie znosi?

My tu jedzonku, a Bolek pewnie na spacerek by pobiegł!


Ło matko ja o indykach a Ciotka o gęsiach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...