Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[B]Witam.[/B]
Dzisiaj razem z [B]AleksandraJ[/B] i moim TZ udaliśmy się do bytomskiego schroniska, by przyjrzeć się bliżej i sfotografować bernardyna z innego wątku na dogomanii. Jednak pierwszym psem, który rzucił mi się w oczy był [B]ON[/B].
[B]Przeraźliwie chudy, przecudny dobkowaty pies. Łzy cisnęły mi się do oczu, gdy patrzyłam na ten obraz nędzy i rozpaczy[/B]:-( Niewiele się namyślając, poprosiłam TZ, by porobił mu zdjęcia.
Potem rozmawiałam o nim z zastępczynią schroniska. [B]Ma około 3 lat. W schronisku przebywa od 10 października, odebrany przez TOZ i policję z rąk oprawcy. Nie oddał go dobrowolnie, umundurowani musieli go skuć w kajdanki, by ten potwór pozwolił go zabrać!
Przez te całe 3 lata swojego życia był karmiony CHLEBEM Z WODĄ! Pracownik schroniska opowiadał, że przez pierwsze dwa tygodnie pies nie był w stanie chodzić, tak był osłabiony. Mięśnie w stanie postępującego zaniku! Rozregulowany przewód pokarmowy, pewnie także zdolności sekrecyjne trzustki..[/B] W tej chwili pies je karmę Nutra Nuggets, plus dwa razy dziennie podaje się mu gotowany makaron z mięsem. Jednak jego regeneracja potrwa bardzo długo..
"Dobek" nawet nie posiada swojego imienia, [U]"właściciel" wołał na niego: GADZINA[/U], więc robocze imię otrzymał Gadzio, w aktach schroniskowych widnieje Ares.

[I][B]Musi przebywać w schronisku póki proces sądowy, jaki został wytoczony temu oprawcy nie trafi na wokandę.[/B][/I] Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której sprawa zostanie umorzona, a to.. COŚ (nie umiem go inaczej nazywać) upomni się o swoją gadzinę..
[I]Moim marzeniem jest wyciągnięcia psiaka ze schronu i doprowadzenie go do formy idealnej. Spróbuję także skontaktować się z p. Ewą (kierowniczką) z TOZu Bytomskiego, czy istnieje możliwość wyciągnięcia psa przed zakończeniem postępowania karnego (podpisanie stosownych dokumentów, wszystko byłoby jasne i klarowne).[/I] EDIT: niestety, taka możliwość nie istnieje, co potwierdziła kierowniczka..
[B]W związku z tym, szukamy domku, choćby tymczasowego, dla Gadziego, lecz nie wiadomo, kiedy będzie mógł do niego pojechać - oby jak najszybciej![/B]

[B]Dogomaniacy, pomóżcie![/B]

Oto Gadzio:
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4273.jpg[/IMG]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4276.jpg[/IMG]
[B]Ta miednica, serce się kraje:-(:[/B]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4277.jpg[/IMG]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4282.jpg[/IMG]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4284.jpg[/IMG]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4285.jpg[/IMG]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4286.jpg[/IMG]
[IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_4287.jpg[/IMG]

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak jak napisano, trzeba go wrzucic na forum Dobka! Jet piekny i przekochany! Trzeba się będzie zorienowować czy istnieje możliwośc umiszczenia Go w Domu Tymczasowym na okres trwania sprawy, kłopot może być w tym, że będą chcili go obejrzeć "biegli" i musi być do ich "dyspozycji", a co nas przeraża to przewlekłość tego rodzaju postępować w obliczu cierpienia! Postaramy sie dowiedzieć co i jak, póki co musi On szukać osoby, ktora bylaby chętna zaadoptować go po (miejmy nadzieję) prawomocnym zabraniu praw do TEGO biedaka jesgo oprawcy!

Posted

Cholernie chciałabym mu pomóc.. Wprost nie mogę na to patrzeć..:placz::placz::placz:

A jeszcze jedna bida dzisiaj została pogryziona, i to porządnie przez innego psa:placz: Leżała tam, ze wybałuszonymi oczętami i zwężonymi źrenicami - natychmiast zawiadomiłyśmy pracowników schroniska:placz: Cała się trzęsła ze strachu.. Jej też trzeba pomóc!:placz:
Wieczorem założę jej osobny wątek..

Posted

Klementynko, na razie możesz podać namiary na mnie, moja kom: 509759692, gg: 7522904.
Będę się na dniach kontaktować z p. Marią Waucerz, która jest prezesem TOZu w Bytomiu i jest na bieżąco w temacie Areska..:roll:

Posted

Przed pójściem do pracy, hooop w górę, kochany..:-(
Biedaczek, tyle krzywdy zaznał z rąk tego potwora, że bał się ludzi i smyczy jak ognia.. Powoli lęk zostaje przełamywany, ale on potrzebuje ciepłego, kochającego domku, serca i uwagi tego JEDNEGO, wymarzonego Pana..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...