stratoos Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Hej :) Wpadliśmy z wizytą. http://i40.tinypic.com/2vt701w.png śliczny, uśmiechnięty pycholek :loveu: Quote
brjagata Posted July 2, 2009 Author Posted July 2, 2009 :loveu::loveu: Muffinka :loveu: Aaa, i miałam opisać wczorajszy incydent? No cóż... Powiem krótko: szlag mnie już trafia z tym Borysem a raczej z jego właścicielami :roll: Wczoraj powtórka z ''rozrywki''. Całe szczęście miałam jednak Muffiego na smyczy (jakbym nie miała to by zaczął uciekać a to się równa z tym, że właściciel później dobiegnie...). Idziemy sobie kulturalnie. Muffi na smyczy, Birma puszczona (nie pamiętam dlaczego). Nagle słyszę jakieś krzyki i, że coś z krzaków wybiega. Jak zwykle strach, Muffi panika - ja nie wiem co zrobić. Na dodatek Borys najpierw na Birme! Ta piska i ucieka, po chwili obraca się do niego przodem, skulona, on skapnął się, że to Muffi. Zauważył po chwili mnie, go, i bez kagańca, bez obroży nawet (zawsze staram się go jakoś odciągnąć, już wole żeby mnie chapnął, ale wtedy nie miałam nawet za co :roll:) biegnie i się rzuca, przygniata małego Muffika do ziemi i wiadomo... Ja jeszcze większa panika, ehhh, całe szczęście właściciel dobiegł szybko... Psu się dostało z 5 razy smyczą po d.upie a ja uspokajam Muffiego... Ale powiedzcie mi tylko, co ja mam w takiej sytuacji zrobić?? :angryy: Przecież jakby właściciela nie było, to nie wiem jak to by się skończyło... Sama bym go nie odciągnęła, bo to takie bydle ogromne, a nawet jak go zaczne nawalać z kopniaków w brzuch to nic by to nie dało... Zabije się kiedyś przez to wszystko :placz: I to takie błędne koło jest... Ja Muffiego oduczam, przyzwyczajam do psów, żeby nie był agresywny... Nagle przybiega taki Borys i wszystko pie.rzy... Ehhh, poradźcie coś, bo to może się źle dla Muffika skończyć... :-(:-( Nie wiem co mam zrobić... A Birma też taka spanikowana po tym była, cała przestraszona, nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Stała tylko i skomlała na cały park, najwidoczniej się zestresowała... :roll: Yhhh :shake: Quote
Linssi Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Agathee, jedyne wyjscie to porzadna z**bka wlasciciela Borysa. nie ma innej opcji. facet nie zdaje sobie sprawy z tego jakim zagrozeniem dla innych psow jest jego pies... :shake: Quote
Katia94 Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Wątpie żeby zj*by od Agaty coś pomogły. Tu by sie przydała interwencja straży miejskiej :p Po 1. Pies jest duży i bez kagańca *1 wykroczenie* po 2.Pies lata po parku bez smyczy i jest agresywny*2 wykroczenie* Jakby poczytać różne prawa itd na pewno znalazło by sie więcej. A w sumie podreptanie do straży miejscej i poinformowanie że po parku lata pies agresywny bez smyczy i kagańca powinno pomóc xP Quote
brjagata Posted July 2, 2009 Author Posted July 2, 2009 Katia, a jak go uśpią...? Tzn. będą kazali. Tego nie chce... Mam dużo zdjęć z dzisiaj, ale nie będę tak dużo wstawiała, no :eviltong: Quote
Linssi Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Agathee, nie martw sie...tak odrazu nie kaza go uspic. wlasciciel dostanie upomnienie i ewentualnie jakis mandacik (choc nie wiem czy straz miejska ma prawo owe wystawiac). jest jeszcze opcja nr 2 - poinformowac wlasciciela psa, ze jesli nic z tym nie zrobi, to zglosisz sprawe do strazy miejskiej...czasem taka mala grozba moze wiele zdzialac ;) tak sobie jeszcze pomyslalam, ze ta smycza przez leb to powinien dostac ale wlasciciel za swoja glupote...bo pies jest tylko zwierzeciem, a odpowiedzialny jest za niego jego pan Quote
Katia94 Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 NIe mogą kazać uśpić psa który bedzie w kagańcu i na smyczy ;) Zanim podejmą taką decyzje właściciel musi dostać pare upomnień xP A groźba też moze poskutkować xP Quote
ewelinka_m Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 [quote name='Agathee'] ewelinka_m, przestań, bo się popłakałam... :placz: Nawet nie wiesz, jak miło się takie słowa czyta... ;) To ja wam powinnam podziękować, za to, że ją uratowaliście, bo jest niesamowitym psem :) Dzięki wielkie... A ja muszę się zapytać, tęsknicie za nią chociaż troszkę? ;) mam kilka takich psów, które niesamowicie zapadły mi w pamięć, które zawsze miło wspominam i o nich pamiętam i czasem tęsknie, za tym, żeby się w tulić w ich ciepłe futerko,poczuć ich mokrą ślinę na własnym pysku:evil_lol::evil_lol:..wśród nich jest właśnie też Birma :roll: bardzo długo szukała domu i zżyłyśmy się obie...chociaż dawała czasem w kość z wyrywaniem rąk na smyczy i zbyt energicznym wyrażaniem swoich emocji :lol:..kilka razy leżałyśmy na ziemi..bo birma się chciała pościskać akurat jak klęczałam i robiłam fotki szczeniakom...wlatywała mi z całym impetem na plecy :evil_lol::evil_lol: tęsknie za tym wariatem i brakuje mi jej czasem, ale mam świadomość,że teraz ma swój własny dom z prawdziwego zdarzenia na który tak zasługiwała.:p no to teraz czekamy na spacerowe fotki :diabloti: co do właściciela borysa, spróbuj mu narazie zagrozić,że jeśli jeszcze raz taka sytuacja się powtórzy zgłosisz to do SM ... Quote
Illusion Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Ty masz o tyle lepiej, że możesz zgłosić to do straży miejskiej, z tego co zauważyłam to oni chyba jakoś bardziej reagują na tego typu sprawy. Ludzie mieszkający na wsi nie mają gdzie tego zgłaszać, policja takimi "bzdetami" jakoś szczególnie się nie zajmuje... :roll: http://i42.tinypic.com/2ed8l0g.png To szczeniak czy już dorosłe? Strasznie mi się ten psiak spodobał :loveu:. Czekamy na nowe fotki! :multi: Quote
brjagata Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 Dzięki wszystkim za rady, jak na razie to widziałam Borysa na smyczy, mam nadzieję, że starć już nie będzie... RCookie, ta sunia ma dwa latka ;) I fakt, rozbrajająca jest :loveu: A fotki się robią :eviltong: tzn. jestem w trakcie obrabiania. Quote
brjagata Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Pestka, dzięki ;) Hmm, korzystam z okropnej pogody i powklejam nowe zdjęcia. Wczoraj przez cały dzień było słońce, dziś z rana też, natomiast właśnie przed chwilą się rozpadało i znów zaczęło grzmieć i błyskać... Nie mam siły do tej pogody. :-( Zdjęcia mam z naszego ostatniego wypadu z koleżanką i jej suńką, Leją. Rzeka nam wylała a w połowie każdej ścieżki kałuża tak wielka, że przejść się nie dało. Psy przynajmniej frajdę miały :lol: Tylko Muffik zobaczył na początku spaceru Borysa (na smyczy) i potem już tylko ogromne oczy i się rozglądał :-( Tak mi go żal było, on jest taki zestresowany teraz na spacerach... Dlatego nie dziwcie się jego nienaturalnie dużymi oczkami :roll: Na razie leniuchująca Birma ;) No i spacer: Lejka, 7(?) letnia Onka, koleżanka moich z osiedla ;) A teraz czas na szajbusa :evil_lol: Quote
Illusion Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 A pańcia Lejki nie pisała czasem na DGM? :cool3: Quote
brjagata Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Muffik się chowa. Na razie tyle :eviltong: Quote
brjagata Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 RCookie napisał(a):A pańcia Lejki nie pisała czasem na DGM? :cool3: Pisała ;) Quote
ewelinka_m Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 hahaha tak http://i39.tinypic.com/ftoq2t.png to jest cała birma :evil_lol::evil_lol::evil_lol: świetne zdjęcia!! Quote
taxelina Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 My tu jestesmy a Ciebie dawno wpisanej nie bylo u nas.. Quote
Marta_Ares Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 ale sliczny ten Twoj duecik:loveu: :loveu: pozazdroscic:cool3: :loveu: sliczne footki:loveu: Quote
LadyK Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 [CENTER]O widzę że nawet Leja tutaj jest :loveu: Świetne fotki wszystkie :loveu:[/CENTER] Quote
Czarna_Owieczka Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 zawsze jak tu jestem nie mogę się nadziwić, jakie sa tu ładne fotki :razz: a psiaki jeszcze bardziej urocze http://i41.tinypic.com/34q73aa.png oooo :loveu: Quote
brjagata Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 Pesta, Ewelinka_m, Owczarkowa, dziękujemy :loveu: deer, przepraszamy i już nadrabiamy u ciebie! Marta_Ares twój równie śliczny :loveu: A można nawet powiedzieć, że podobny. Tylko twój Ares brązowiutki a nie bury jak Muffik :eviltong: I Majka biała, a nie czarna :evil_lol: Czarna_Owieczka, już nie przesadzaj, że takie ładne :oops: Dziękujemy! Dokończę wodną sesję kiedy indziej, ok? :diabloti: Jakoś nie mam co do niej chęci, za to pokażę wam zdjęcia z ostatniego spaceru znów z Nicolą i Negrą. Coś z samymi Onkami ostatnio się zadajemy :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.