Jump to content
Dogomania

Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


:loveu::loveu:






Muffinka :loveu:

Aaa, i miałam opisać wczorajszy incydent? No cóż... Powiem krótko: szlag mnie już trafia z tym Borysem a raczej z jego właścicielami :roll: Wczoraj powtórka z ''rozrywki''. Całe szczęście miałam jednak Muffiego na smyczy (jakbym nie miała to by zaczął uciekać a to się równa z tym, że właściciel później dobiegnie...). Idziemy sobie kulturalnie. Muffi na smyczy, Birma puszczona (nie pamiętam dlaczego). Nagle słyszę jakieś krzyki i, że coś z krzaków wybiega. Jak zwykle strach, Muffi panika - ja nie wiem co zrobić. Na dodatek Borys najpierw na Birme! Ta piska i ucieka, po chwili obraca się do niego przodem, skulona, on skapnął się, że to Muffi. Zauważył po chwili mnie, go, i bez kagańca, bez obroży nawet (zawsze staram się go jakoś odciągnąć, już wole żeby mnie chapnął, ale wtedy nie miałam nawet za co :roll:) biegnie i się rzuca, przygniata małego Muffika do ziemi i wiadomo... Ja jeszcze większa panika, ehhh, całe szczęście właściciel dobiegł szybko... Psu się dostało z 5 razy smyczą po d.upie a ja uspokajam Muffiego... Ale powiedzcie mi tylko, co ja mam w takiej sytuacji zrobić?? :angryy: Przecież jakby właściciela nie było, to nie wiem jak to by się skończyło... Sama bym go nie odciągnęła, bo to takie bydle ogromne, a nawet jak go zaczne nawalać z kopniaków w brzuch to nic by to nie dało... Zabije się kiedyś przez to wszystko :placz: I to takie błędne koło jest... Ja Muffiego oduczam, przyzwyczajam do psów, żeby nie był agresywny... Nagle przybiega taki Borys i wszystko pie.rzy... Ehhh, poradźcie coś, bo to może się źle dla Muffika skończyć... :-(:-( Nie wiem co mam zrobić...

A Birma też taka spanikowana po tym była, cała przestraszona, nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Stała tylko i skomlała na cały park, najwidoczniej się zestresowała... :roll:

Yhhh :shake:

Posted

Agathee, jedyne wyjscie to porzadna z**bka wlasciciela Borysa. nie ma innej opcji. facet nie zdaje sobie sprawy z tego jakim zagrozeniem dla innych psow jest jego pies... :shake:

Posted

Wątpie żeby zj*by od Agaty coś pomogły. Tu by sie przydała interwencja straży miejskiej :p Po 1. Pies jest duży i bez kagańca *1 wykroczenie*
po 2.Pies lata po parku bez smyczy i jest agresywny*2 wykroczenie*
Jakby poczytać różne prawa itd na pewno znalazło by sie więcej. A w sumie podreptanie do straży miejscej i poinformowanie że po parku lata pies agresywny bez smyczy i kagańca powinno pomóc xP

Posted

Katia, a jak go uśpią...? Tzn. będą kazali. Tego nie chce...

Mam dużo zdjęć z dzisiaj, ale nie będę tak dużo wstawiała, no :eviltong:

Posted

Agathee, nie martw sie...tak odrazu nie kaza go uspic. wlasciciel dostanie upomnienie i ewentualnie jakis mandacik (choc nie wiem czy straz miejska ma prawo owe wystawiac). jest jeszcze opcja nr 2 - poinformowac wlasciciela psa, ze jesli nic z tym nie zrobi, to zglosisz sprawe do strazy miejskiej...czasem taka mala grozba moze wiele zdzialac ;)

tak sobie jeszcze pomyslalam, ze ta smycza przez leb to powinien dostac ale wlasciciel za swoja glupote...bo pies jest tylko zwierzeciem, a odpowiedzialny jest za niego jego pan

Posted

NIe mogą kazać uśpić psa który bedzie w kagańcu i na smyczy ;) Zanim podejmą taką decyzje właściciel musi dostać pare upomnień xP A groźba też moze poskutkować xP

Posted

[quote name='Agathee']
ewelinka_m, przestań, bo się popłakałam... :placz: Nawet nie wiesz, jak miło się takie słowa czyta... ;) To ja wam powinnam podziękować, za to, że ją uratowaliście, bo jest niesamowitym psem :) Dzięki wielkie...
A ja muszę się zapytać, tęsknicie za nią chociaż troszkę? ;)

mam kilka takich psów, które niesamowicie zapadły mi w pamięć, które zawsze miło wspominam i o nich pamiętam i czasem tęsknie, za tym, żeby się w tulić w ich ciepłe futerko,poczuć ich mokrą ślinę na własnym pysku:evil_lol::evil_lol:..wśród nich jest właśnie też Birma :roll:
bardzo długo szukała domu i zżyłyśmy się obie...chociaż dawała czasem w kość z wyrywaniem rąk na smyczy i zbyt energicznym wyrażaniem swoich emocji :lol:..kilka razy leżałyśmy na ziemi..bo birma się chciała pościskać akurat jak klęczałam i robiłam fotki szczeniakom...wlatywała mi z całym impetem na plecy :evil_lol::evil_lol:
tęsknie za tym wariatem i brakuje mi jej czasem, ale mam świadomość,że teraz ma swój własny dom z prawdziwego zdarzenia na który tak zasługiwała.:p


no to teraz czekamy na spacerowe fotki :diabloti:

co do właściciela borysa, spróbuj mu narazie zagrozić,że jeśli jeszcze raz taka sytuacja się powtórzy zgłosisz to do SM ...

Posted

Ty masz o tyle lepiej, że możesz zgłosić to do straży miejskiej, z tego co zauważyłam to oni chyba jakoś bardziej reagują na tego typu sprawy. Ludzie mieszkający na wsi nie mają gdzie tego zgłaszać, policja takimi "bzdetami" jakoś szczególnie się nie zajmuje... :roll:

http://i42.tinypic.com/2ed8l0g.png
To szczeniak czy już dorosłe? Strasznie mi się ten psiak spodobał :loveu:.

Czekamy na nowe fotki! :multi:

Posted

Dzięki wszystkim za rady, jak na razie to widziałam Borysa na smyczy, mam nadzieję, że starć już nie będzie...

RCookie, ta sunia ma dwa latka ;) I fakt, rozbrajająca jest :loveu:
A fotki się robią :eviltong: tzn. jestem w trakcie obrabiania.

Posted

Pestka, dzięki ;)

Hmm, korzystam z okropnej pogody i powklejam nowe zdjęcia. Wczoraj przez cały dzień było słońce, dziś z rana też, natomiast właśnie przed chwilą się rozpadało i znów zaczęło grzmieć i błyskać... Nie mam siły do tej pogody. :-(

Zdjęcia mam z naszego ostatniego wypadu z koleżanką i jej suńką, Leją. Rzeka nam wylała a w połowie każdej ścieżki kałuża tak wielka, że przejść się nie dało. Psy przynajmniej frajdę miały :lol: Tylko Muffik zobaczył na początku spaceru Borysa (na smyczy) i potem już tylko ogromne oczy i się rozglądał :-( Tak mi go żal było, on jest taki zestresowany teraz na spacerach... Dlatego nie dziwcie się jego nienaturalnie dużymi oczkami :roll:

Na razie leniuchująca Birma ;)





No i spacer:

Lejka, 7(?) letnia Onka, koleżanka moich z osiedla ;)



A teraz czas na szajbusa :evil_lol:

Posted

Pesta, Ewelinka_m, Owczarkowa, dziękujemy :loveu:

deer, przepraszamy i już nadrabiamy u ciebie!

Marta_Ares twój równie śliczny :loveu: A można nawet powiedzieć, że podobny. Tylko twój Ares brązowiutki a nie bury jak Muffik :eviltong: I Majka biała, a nie czarna :evil_lol:

Czarna_Owieczka, już nie przesadzaj, że takie ładne :oops: Dziękujemy!

Dokończę wodną sesję kiedy indziej, ok? :diabloti: Jakoś nie mam co do niej chęci, za to pokażę wam zdjęcia z ostatniego spaceru znów z Nicolą i Negrą. Coś z samymi Onkami ostatnio się zadajemy :eviltong:









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...