Belula Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Jest Kamyk! Odwoziłam koleżankę, właśnie wróciłam i zastałam Kamyka w garażu, śpiącego smacznie na swoim kocyku. Bez problemów wzięłam go na ręce i zaniosłam do domu. Teraz drzemie opatulony ciepło, oczywiście na moim łóżku, a Klamka jest przy nim.... No i jeszcze Wam opowiem o pierwszej próbie sedalinowej..... A było to jeszcze w dzień, naszpikowałam zaleconą dawką kawałek pachnącej kiełbaski i wyruszyłam na poszukiwania Kamyka... Wypatrzyłam go w krzakach, spał.... Dobrze,że liście wilgotne, to jakoś podeszłam na kilka metrów i mnie nie słyszał. Rzuciłam w jego stronę kiełbaskę, coby poczuł zapach i zjadł. Upadła około metra od niego. Miałam szczęście.... Wycofałam się parę kroków i czekam, aż poczuje. Nagle!!! Jak grom z jasnego nieba zapikował ptak! Prosto na moją kiełbaskę! I w górę, na drzewo i obrabia nad moją głową! Szok! On nie może tego zjeść! Szybko rzuciłam jakimś kamieniem.... Liczyłam, że puści z dzioba. Ale gdzie tam, poleciał z kiełbaską dalej...... Byłam załamana aż do teraz.... Wychodziłam później, ale nie było ani psa, ani ptaka..... Biedny ptakunio....... :( Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 :crazyeye::errrr::errrr::oops::oops::oops: ...wspanial, że psiaku przyszedł:multi::multi::multi: Sprawdził teren i podjąl odpowiednia decyzję:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: ptakun pewnie przypłacił tą historię życiem....:-o Quote
osho Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 uffff, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że wrócił sam z siebie :diabloti: to może być krok do przodu Quote
Belula Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 [quote name='Isadora7'] Jakie piękne!!!! Zaraz mu powiem!!!! Quote
Belula Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 [quote name='Charly']:crazyeye::errrr::errrr::oops::oops::oops: ...wspanial, że psiaku przyszedł:multi::multi::multi: Sprawdził teren i podjąl odpowiednia decyzję:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: ptakun pewnie przypłacił tą historię życiem....:-o Mam nadzieję, że żyje, to była duża zięba, a przecież malutki Kamyk nie jest wiele większy.... Mogła tylko spaść z drzewa i coś sobie zrobić. Ona mieszka niedaleko, widuję ją czasem... Zaraz dam fotki Kamykowskiego! Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 no...jak spadła z drzewa, to pewnie cos ją zżarło:-(. ale może ją zobaczysz- jeśli tak to napisz:) no i czekamy na zdjęcia:) Quote
Belula Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Obiecane fotki uciekiniera! Tu zaraz po wniesieniu do domu i przykryciu. Klamka matkowała. A tu po obudzeniu - głodulek. Jadł z ręki. Przynajmniej. Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Kochana Klamka i Kamyczek kochany uciekinier:loveu::multi: Quote
Belula Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Są strasznie kochane, to fakt! Klamka jest ucywilizowana w stosunku do Kamyka. On nawet nie wie, że psa się woła, i pies przychodzi. Nie reaguje na słowa... Bidulek.. Quote
Belula Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Właściwie, to on mi przypomina wilka z lasu. Został złamany przez człowieka i uwięziony. Ale tak się zachowuje, jakby w szczęnięctwie nigdy nie widział ludzi, nikt go nie głaskał i z nim się nie bawił. Nawet nikt go nie bił. Teraz już wie co to człowiek. Po Krężlu wie na całe życie.... Dlatego myśli tylko o jednym. O ucieczce. Quote
magda222 Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Ptak może zjadł kiełbaskę a sedalin zostawił :) Jak gotuję ryż z mięsem i marchewką to pies bezbłędnie wyjada mięso,później ewentualnie ryż a marchewka zostaje.Dopiero odkąd zaczęlam rozgniatać marchewkę to niestety musi zjeść :evil_lol: A Kamyczkowi dupcia zmarzła i zgłodniała i w te pędy do Beluli poleciał :loveu: Quote
Charly Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 [quote name='magda222'] A Kamyczkowi dupcia zmarzła i zgłodniała i w te pędy do Beluli poleciał :loveu: :loveu::loveu::loveu: tak na pewno było. Kamyczek glupiutki kochaniutki malutki:loveu: Quote
sleepingbyday Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 no to będzie z cywilizowaniem kamyka polka galopka... Quote
Belula Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Wczoraj odwiedziła nas ciocia Zofia :) Kamyczek dostał szeleczki,z których ma się nie wyplątać za żadną cenę. I zdjątka mają się pojawić dzisiaj :) Czekamy cioteczko. Quote
sleepingbyday Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 potwierdzam. czekamy. ja też was nawiedzę na pewno... Quote
osho Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 a jak z zachowaniem dziadunia vel. kamyka? widać jakieś zmiany? ciut mniej dziki? Quote
Belula Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 sleepingbyday napisał(a):potwierdzam. czekamy. ja też was nawiedzę na pewno... Zapraszamy, zapraszamy, ciocia musi odwiedzić swojego Kamyczka ! :) Quote
Belula Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 [quote name='osho']a jak z zachowaniem dziadunia vel. kamyka? widać jakieś zmiany? ciut mniej dziki? Kamyczek cichutki, zupełnie nie jest absorbujący, niestety w domu musi być przywiązany, bo tylko czeka, aby czmychnąć przez drzwi. Chwilami wydaje się, że nie jest już tak bardzo wystraszony, jeść musi, pić musi, siłą rzeczy powoli się ośmiela.. Generalnie, ta jego cichość i spokój wydaje mi się być przykrywką dużych emocji i chęci ucieczki. Zwłaszcza, że widziałam, jak potrafi śmigać w ucieczce przez krzaki! Na 100 procent, nie może być ani na moment puszczony luzem. Jeszcze przed ucieczką u mnie, jak wszyscy wyszli na moment, to skakał wszędzie, na półki i okna, aby znaleźć jakiekolwiek wyjście. Nawet w kuchni pozrzucał rzeczy z okna, a okno dość wysoko i nie ma żadnego krzesła, po którym mógłby tam wskoczyć. Czyli, jak na takiego maluszka wielkości kota, to nieźle się musiał sprężyć, aby wskoczyć na parapet! Świadczy to o jego olbrzymiej desperacji, aby uciec. Quote
osho Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 oj, to musisz pilnować i jego i siebie :diabloti: trochę mu pewnie zajmie zrozumienie, że jest bezpieczny... nikt w sumie nie wie co on przeszedł Quote
sleepingbyday Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 dzikun głupiutki ma odruch ucieczki, apotem wracania... ech... ciekawe, co na to różni behawioryści -czy są jakies sztuczki na takich nerwusów totalnych.... Quote
Zofia.Sasza Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Są takie. Ale to b. długo trwa. Zaraz wrzucę foteczki. Quote
Belula Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Kamyczek miewa się coraz lepiej, zaczyna jeść z ręki. Myślę, że zbawiennie na niego działa obecność Klamki. Czekamy na zdjęcia od cioci Zofii. A ja zaraz dam link do nowego filmiku zrobionego w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.