Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bilbo

Bilbo to malutki, około 5-letni, rudawy piesek, który leżał w rowie koło przystanku przez 3 dni i nikt mu nie pomógł. Leżał tam aż jakaś dobra dusza się nad nim zlitowała i zadzwoniła do programu 'Kundel bury i kocury' i tym sposobem wezwano kierowcę ze schroniska. Na miejscu okazało się, że dodatkowo Bilbuś ma śruty w ciele, czyli ktoś do niego strzelał i pewnie dlatego wpadł pod samochód.

Przy okazji spacerku w ostatnią niedzielę (21. czerwca) okazało się, że Bilbo ma okropną ranę na szyi. Dzięki wsparciu m.in. pani Małgosi ze schroniska, natychmiast pojechał na DT do Dragonek - gdzie notabene znów spotkał się z Wareczką na jednej kołderce.

Bilbo miał bardzo brzydką ranę na szyi. Po dokładnym oglądnięciu i ogoleniu szyjki okazało się, że DZIURY są dwie!! Wszystko zostało dokładnie wyczyszczone, ropa usunięta, Bilbo dostaje leki w tabletkach i zastrzykach, rana jest przemywana na bieżąco i mocno trzymamy kciuki, żeby nie wdała się infekcja. Nie chcemy, żeby znów Bilbo podążył za Warką.

Dragonek pisze tak:
"Mały jest straszliwie dzielnym psem!!!!! pomimo bólu zawsze macha ogonkiem jak tylko nas widzi i cieszy się ze wszystkiego."

Prosimy o pomoc w utrzymaniu Bilbusia, pokryciu kosztów leczenia i znalezieniu mu nowego, dobrego domku.






Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

Nemo

Życie to najprostsza i najwyższa wartość:

Ciepłe, bezpieczne miejsce, kochający człowiek określający każdy dzień bliskością, troską, radosnym RAZEM na zawsze

- najprostsza i najwyższa forma wyrażenia wartości życia.

Forma jak marzenie...

*

Czy myślisz, że pies potrafi marzyć?

*

NEMO znaczy "Nikt" - śliczny, ośmioletni psi Anonim.

Bez domu.

Bez człowieka.

Sam.

*

Skromne, cudowne istnienie za szczyt marzeń uznało schody budki spożywczej i kawałek gołego chodnika do spania, rzucony czasem kawałek zeschniętej kaszanki.

Samotność podzielona na godziny otwarcia sklepu, zimne noce na betonie i w końcu... drzewo - zwykłe drzewo w małomiasteczkowym centrum, pod którym, wśród setek obojętnych przechodniów, Nemo umierał potrącony przez samochód.

Pięknie wyrażona przez ludzi wartość życia...

*

Czy myślisz, że marzenia się spełniają?

*

Nemo nie umarł. Jest. Biało-czarny, drobny Pies z ogromną wolą życia i sercem pełnym miłości.

Radosny, łagodny, zapatrzony w człowieka, lubiący dzieci - Pies.

*

Sponiewierane, uratowane przez krakowskich wolontariuszy życie - gotowe pokochać, zaufać, obdarzyć bliskością i wiernością.

*

Zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany, pod opieką weterynarzy, przekonał się, że można marzyć naprawdę

- o PRAWDZIWYM domu i PRAWDZIWYM człowieku.

*

Nemo marzy o Tobie.








[SIZE=2]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się: 509 166 430 lub [email protected]

  • Replies 61
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Filip


To co przeszły psy w Krzyczkach na zawsze pozostanie w ich pamięci: bicie, kopanie, głodzenie i uśmiercanie.
Wiele z nich nie chciało wyjść z kojców kiedy wolontariuszki próbowały je ratować.
Dlaczego?
Bały się, bo wiedziały że każdy pies który dotąd opuszczał kojec był natychmiast uśmiercany a one na to patrzyły.
Filip jest jednym z niewielu którym udało się wyjść bez uszczerbku na zdrowiu i psychice z potwornego schroniska Krzyczki.
Jest szalenie przyjazny do ludzi ( chociaż na początku nieufny) , typ psa który potrafi zgodzić się za każdym innym.
Co Go cieszy?
Małe i proste odruchy ludzi płynące z serca i oczywiście coś smakowitego w ręce.
Jest małym łasuchem i duuuużą przytulanką !!!
Jest bardzo dobrze ułożony, posłuszny. Wzór psa.
Brakuje mu tylko jednego- domu gdzie będzie bezpieczny i kochany.
Filipek jest zaszczepiony i wykastrowany.
Szukam domu cierpliwego i pełnego miłości. Może być też to dom z innym, łagodnym i przyjacielskim psem aby miał nadal oparcie nie tylko u ludzi.
Filip jest w hotelu w Niepołomicach pod Krakowem



[SIZE=2]

[SIZE=2]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z :
[SIZE=2]Irenaka tel. 641 97 02; 500 181 920; e-mail: [email protected]




Ares


Ares- to jedna z moich psich miłości.
Dla człowieka postronnego zupełnie niepozorny pies, ktoś powie nawet kundel.
A dla mnie ten „kundel” jest jak Feniks odrodzony z popiołów.
Przeżył w schronisku w Krzyczkach ciężkie chwile. Był bity, kopany a jednak udało mu się nie stracić nadziei i w tej chwili jest radosny i szczęśliwy.
Ale na miłość i dozgonną wierność trzeba sobie zasłużyć. Ares wymaga właśnie takiego człowieka: cierpliwego i wielkiego serca, zwłaszcza mężczyźni wzbudzają w Nim strach.
Jeżeli myślisz, że adoptujesz psa i powinien on już z samego założenia kochać Cię i wiernie służyć, to jesteś w błędzie. Na miłość trzeba zasłużyć. I tak też jest z Aresem; kocha ogromnie i całym swoim sercem. Może pokocha i Ciebie. Daj mu szansę!
Ares jest młody ma około 2 lat.
Został odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany.

Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 800x533.

[SIZE=2]
[SIZE=2]Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją skontaktuj się z :
[SIZE=2]Irenaka tel. 641 97 02; 500 181 920; e-mail: [email protected]

Posted

[SIZE=5]Jazz

Pies jest wielkości bernardyna. W dniu odbioru ważył 16 kg. Całe 3-letnie życie spędził na krótkim łańcuchu, zawiazanym bezpośrednio na szyi, przy czymś, czego nie można nawet nazwać budą. Powinien trafić do schroniska w Olkuszu ale trafił do hotelu dla psów, na koszt KTOZ. Obecnie konczy leczenie (miał zapelenie napletka). Pies jest spokojny i łagodny. Razem z nim odebrany został jamnikowaty, wesoły pies, mieszkający na tej samej posesji ale biegający luzem. Jamnikowaty jest w dużo lepszym stanie.





wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/cale-zycie-na-lancuchu-duzy-chudy-zaniedbany-131223/#post11765126

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 604 933 031 lub [email protected]


Brutus

Spokojny, 6-cioletni owczarek belgijski. Oddany z powodu gonienia kur. Pies ma metrykę. Nie lubi kotów.



wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/owczarek-belgijski-z-metryka-130743/

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 604 933 031 lub [email protected]

Posted

Kokosik

Koksik został znaleziony w rowie przy ul. Łokietka w Krakowie. W schronisku przebywa na magazynie, do niedzieli razem z Bilbo, teraz chyba już sam. Jest w strasznym stresie, potwornie wystraszony. Na widok człowieka wciska się w kąt i nie rusza. Kiedy się wyciąga do niego rękę, to nawet oddech wstrzymuje.
Nie ma mowy o zwykłym wyjściu na spacerek. Trzeba malucha wynieść na rękach. Przejdzie zaledwie parę kroczków, przy dobrych wiatrach, a potem szarpie sie i kładzie.
Pilnie potrzebny dom tymczasowy, w którym Koksik dojdzie do siebie. Schronisko nie jest dla niego. Jeżeli trafi na boksy, marnie z nim będzie.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krakow-psy-z-boksow-h1-h3-czekaja-na-domy-132280/index28.html

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

  • 4 weeks later...
Posted

Pik

Pik to około 10-letni psiak, który został znaleziony w Krakowie na ul.Włoskiej 16 lutego i do tej pory nikt się po niego nie zjawił. Prawdopodobnie został wyrzucony przez swojego właściciela, a przyczyną tego mógł być fakt, że się zestarzał i oślepł.
Ślepe pieski w schronisku mają najgorzej, wsród gromady zwierząt niejednokrotnie niedojadają, odpychane przez silniejsze psy od misek.
Pik jest bardzo przyjacielski i pogodny mimo swojego ciężkiego losu.
Prosimy o dobry dom dla niego na starość.




wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krakow-psy-z-boksow-h1-h3-czekaja-na-domy-132280/index27.html

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 504470635

  • 3 weeks later...
Posted

Justus

Justus - 2-letni amstaff, mieszkał w małym kojcu, pełnym odchodów, przyjazny do ludzi, ale bojaźliwy. Kontakty z psami - takie sobie, raz dobrze a raz fatalnie. Odebrany z interwencji razem z 2-letnią, piaskową amastaffką.
Posiada wszystkie szczepienia, jest odrobaczony i odpchlony.






wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-2-letni-amstaff-justus-odebrany-z-interwencji-ktoz-u-pilnie-domek-132420/#post11871840

Jeśli jesteś zainteresowany/na adopcją dzwoń: 698 684 638

  • 3 weeks later...
Posted

Roco z postu 35 znalazł dom w Nowym Targu. Zamieszkał z półroczną suką owczarka niemieckiego, na razie w domu, a gdy właściciele skonczą ogrodzenie - w ogrodzie, z wejściem do garażu,w którym będzie mieć posłanie.

Posted

Hej!
Jestem wolontariuszką, spędziłam bardzo dużo czasu w schronisku przed wakacjami, i trochę w wakacje, potem gdy zaczął się rok akademicki, niestety nie miałam aż tyle czasu aby wrócić do schroniska. Jednak postanowiłam że w tym semestrze choć mam o wiele mniej czasu, wrócę do schroniska pomagać, choć nie jest łatwo tam wrócić, brakuje mi tego. Jednak przedtem jak tam przychodziłam, może poznałam 3-4 wolontariuszki. Tzn. widywałam parę dziewczyn które przychodziły wyprowadzały jakiegoś psiaka i uciekały.

Chciałam się zapytać kiedy się pojawiacie w schronisku? Z chęcią bym pomogła robić zdjęcia i opisy, w miare możliwości jak mi czas pozwoli.
W każdym razie, mam zamiar pojawiać się tam w niedziele, od tej niedzieli zaczynając, chociaż na 3 godzinki.

Jestem ciekawa czy jest tam jeden psiorek który skradł mi serce, szczerze mówiąc mam nadzieję że nie. Ale był cudowny :)

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Potrzebuję kogoś do sprawdzenia domku w Wadowicach dla małej suczki Bezy z Orzechowiec, znajdzie sie tu może ktoś kto może pomóc??? Z góry bardzo dziękuję.

  • 9 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...