Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Suczka w typie bernardyna.Jest jeszcze młodziutka ma może 2 lata.
Do ludzi jest przyjacielska.Do innych psów-samców też.Niestety nie wiem jak do innych suczek ale raczej jest obojętna.



coz su nia jest jeszcze

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dobermanki już nie ma, została adoptowana.

wyżełek nadal czeka,
rottweilerka jest, przynajmniej była w piątek, Fundacja Rottweilerów obiecała jej już chyba miesiąc temu domek (a przynajmniej tymczasowy) ale cos cicho w tej sprawie

szpicowaty jest
jamnik z jednym "siwym" oczkiem znalazł dom:p

Poza tym ponad 400 psiaków.... jeszcze czeka:sadCyber:

Posted

uczka w typie bernardyna.Jest jeszcze młodziutka ma może 2 lata.
Do ludzi jest przyjacielska.Do innych psów-samców też.Niestety nie wiem jak do innych suczek ale raczej jest obojętna.



coz su nia jest jeszcze

Posted

Pilnie poszukuje osoby która mogłaby odebrac 2 dwutygodniowe szczeniaki ze schronu i przetrzymałaby je do wieczora.
Schron jest czynny do 16 i tylko w tych godzinach mozna je odebrac-ja moge jechac dopiero wieczorem.
Bardzo pilne poniewaz nie musze chyba pisac jak moze skonczyc sie ten pobyt tych maluchow w schronie.

Najlepiej gdyby ktos mogl je wziasc juz jutro-wtedy ja wieczorem je odbiore.

Posted

Czy w schronisku jest możliwość zapoznania się bliższego z wybranym psiakiem? Mam na myśli kilkakrotną wizytę i branie na spacery na przykład.

Mam już jednego psa (nawiasem mówiąc, też z tego schronu wziętego) i chciałabym sprawdzić czy się nie pozagryzają z nowym.

Posted

nie ma spacerów z psiakami, jest okres kilku dni do których pieska można oddać jeśli zdarzą się sensacje.
Druga sprawa jest taka że spacery nie zawsze się sprawdzały, w domu zawsze jest inaczej..

Posted

Pokahontas napisał(a):
beniowata jeszcze czeka


sunia została wydana
przepraszam za zamieszanie ale nie było mnie przy wydaniu więc myślałam że jeszcze jest:oops:
dzisiaj ktoś dzwonił w jej sprawie i obeszłam całe schronisko, potem okazało się że została adoptowana:oops:

Posted

IOWA napisał(a):
Czy jest jeszcze w schronie ta suczka z pierwszej strony...taka PON-owata,bialo brazowa kudlaczka....i czy cos wiecej o niej wiadomo??



ta sunia ma dom :)
była wcześniej w tyskim schronisku ale komuś się znudziła i została wyrzucona na bruk:angryy: Straż Miejska zajęła się tym...

  • 2 weeks later...
Posted

UWAGA ŚLĄSK !!!!

uwazajcie na goscia ktory adoptowal Omena - bialego asta z katowickiego schronu, po niecalych dwoch tygodniach psa oddal poniewaz pies mial silna reakcje alergiczna a jego jak twierdzil nie stac na jedzenie (specjalistyczna karma) i leki, cudem udalo nam sie tego psa uratowac przed powrotem do schroniska gdzie czekala by go pewna smierc, teraz wyleczony czeka w hotelu na nowy dom. Jego byly wlasciciel jednak sobie o nim przypomnial i wczoraj w nocy wydzwanial po fundacjach (idiota nawet nie pamieta z jakiej fundacji psa dostal) zeby mu oddali jego psa. Mam pisemne zrzeczenie sie praw do psa, gosciu moze mnie w zadek pocalowac - odemnie psa napewno nie dostanie, dopilnuje by ze slaskich schronisk tez nie dostal ...

Rafał
zamieszkaly w Siemianowicach Śl
numer tel (dzwoni z roznych tel ja mam jeden z nich) 504xxxxxx

szczegolowe dane moge podac na pw

watek psa ktorego oddal i ktorego dzis w nocy chcial odebrac !!!
http://www.dogomania.pl/forum/f28/katowice-omen-jedzie-do-mosii-na-hotel-potrzebne-fundusze-na-hotel-leczenie-125116/index41.html#post11505056

  • 3 weeks later...
Posted

Ostrzeżenie !
Przekazano mi wiadomość by uważać na rodzinę prawdopodobnie romów mieszkających na południu Polski.
Rodzina ta wyszukuje na portalach aukcyjnych, w schroniskach i w innych możliwych miejscach gdzie psy są oddawane praktycznie za darmo. Wyszukuje konkretnych psów: w typie amstafa. A po co? Do walk!!
Mimo iż są z południa Polski szukają nawet w Warszawie. Dlatego bardzo ważne jest, by to ostrzeżenie trafiło w każdy zakątek Polski.
Jedna z dogomaniaczek trafiła do tej rodziny w celu przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej. Czujna postawa i odpowiednia rozmowa wyjaśniły wszystko. Rodzina przyznała, że jak nie zaadoptują tego psa to na allegro maja upatrzone inne. Członek tejże rodziny podjął temat psich walk wykazując się na ten temat wiedzą. Wiedzą, której nie posiada osoba niemająca styczności z takimi rzeczami. To nie była wiedza czysto teoretyczna wyczytana na Internecie czy zasłyszana w radiu…

Zacytuję teraz osobę, która była na tej wizycie przedadopcyjnej:
„Byłam u nich na wizycie przedadopcyjnej.Rodzina tak na oko romska, mieli już 2 nakazy eksmisji. Rotacja psów w ich domu była duża. Mieli dziadka, po którego śmierci zostały dwa kundelki. Chcieli je uśpić ale dozorczyni wybłagała moją sąsiadkę zęby wzięła jedna sunię. Gdy ta tam poszła, dzieciak właśnie kopnął suńkę a ten niby amstaff psisko miało z 80 kg) o którym ci opowiadano leżał na zanieczyszczonej szmacie, robił pod siebie. Podobno ostatnio był tam jakis szczeniak ale już zniknął. Te rzeczy wiem od sąsiadki bo ona zna tę rodzinkę. Błagała mnie żeby im żadnego psa nie dawać bo psy są okropnie traktowane. A moje spostrzeżenia. Chłopak niestety wygadał się na temat kumpli którzy organizują walki psów na działkach. Opowiadał, że niby uratowali sunię amstaffke przed smiercia ale oddali ją kumplowi na rozmmażanie a gdy opowiadał o tym wielkim amstaffie jak go tresował wspomniał o biciu smyczą. A alarm wszczełam bo pokazali mi inne psy które szukaja na allegro gdyby ta adopcja nie doszła do skutku. Wyszukałam ludzi i daje wszystkim znać. A o krakowskim schronie mówil szczególnie, że tam dzwoni i pisze ale nikt nie odpowiada. uf. To zgrubsza tyle Ci ludzie bardzo dobrze grają!”
Tu chodzi o życie naszych mniejszych braci.
AKTYWNIE WLACZ SIE DO POMOCY PRZEKAZ TE WIADOMOSC DALEJ
Osobą na tejże rozmowie przedadopcyjnej była Basia gk (nick na dogomani) z Tarnowa

  • 2 weeks later...
Posted

wczoraj widziałam przerażoną zziebniętą sunię, która chowała się na placu budowy koło centrum Chorzowa, chyba jest bezdomna bo widziałam malutkie pudełko z jedzeniem:-( teren jest ogrodzony siatką i nie idzie tam wejśc a teren budowy jest chyba zamknięty bo po godz. 15 nikogo tam nie było i widać że nikt tam nie pracuje :shake: co robić???
ona nawet nie ma gdzie się schować, koczuje chyba pod jakimiś workami z piachem, jak się zbliżałam do siatki to uciekała przerażona na mój widok, chowała się za jakiś barak z workami i nie widziałam czy ona wogóle ma jakieś schronienie :placz: jest mała, czarna, bardzo wychudzona a w nocy są już przymrozki :placz:
czy ktoś z Chorzowa może jakoś pomóc?
chyba schron byłby dla niej lepszym rozwiązaniem niż koczowanie na mrozie :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...