Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ostatnio przeczytałam w książce "Co jesli moj pies..." Jim'a Evans'a, że niedawno pojawiły sie w sprzedaży płyty CD z nagraniami różnych dźwieków, z którymi pies powinien się zapoznać.
Czy wiecie może, jaki jest tytuł tych płyt i gdzie je mozna kupić?
Będę wdzięczna za pomoc :)

  • 1 month later...
  • 3 weeks later...
Posted

Ja kiedyś sama nagrałam takie dźwiękowe zestawienie (z wav-ów poskładane) i świetnie się sprawdziło. Poczytałam tylko jakie dźwięki mają wchodzić w skład takiego nagrania.
W tym roku zaserwuję szczeniaczkom dodatkowo "instalację" grzechocząco -szeleszczącą (świetnie się nadają do tego nawet niemowlęce grzechotki) którą "zawieszę" w kojcu. Takie "perpetuum mobile" podejrzałam już w jednej hodowli i bardzo mi się pomysł spodobał ;)

Posted

Ja puszczałam mojemu z youtube różne dźwięki. Burze, fajerwerki, strzały, szczekanie, ćwierkanie, hałasy różne:lol: Dziś go nic nie ruszy. Pierwszego sylwka miał 3 miesiące i całego przespał mimo iż w domu było z 20 osób, muzyka, hałasy, strzelanie fajerwerkami za oknem:loveu:


Teraz tak samo zrobię drugiemu maluchowi.

Posted

I to bardzo pożyteczna sprawa. Ja dodatkowo strzelałam z foliowego worka swojej suce kiedy dostawała michę będąc szczeniakiem, jak i szczeniakom, które przyszły na świat w naszej hodowli parę lat temu. Do dzisiaj żadne nie ma kłopotów z "dziwnymi dźwiękami" ;)

Posted

wlasnie,i pytanie jakby zwiazane z tematem(do hodowcow)-jak socjalizujecie swoje szczeniaki przed oddaniem do nowych domow?zawsze mnie to zastanawialo.Bo tyle mowi sie,ze jeszcze u hodowcy szczeniak musi byc poddany socjalizacji,a tak na zdrowy rozum to...nie ma jak(brak szczepien,a nawet gdyby to nie wyobrazam sobie spaceru z gromada maluszkow)
z gory dzieki za odp :)

Posted

wiska napisał(a):
wlasnie,i pytanie jakby zwiazane z tematem(do hodowcow)-jak socjalizujecie swoje szczeniaki przed oddaniem do nowych domow?zawsze mnie to zastanawialo.Bo tyle mowi sie,ze jeszcze u hodowcy szczeniak musi byc poddany socjalizacji,a tak na zdrowy rozum to...nie ma jak(brak szczepien,a nawet gdyby to nie wyobrazam sobie spaceru z gromada maluszkow)
z gory dzieki za odp :)

A dlaczego nie wyobraższ sobie takich spacerów?
Ja dokładnie tak tobie :) biorę "kawałek" miotu i ciągam go ze soba wszędzie gdzie sie tylko da. Oczywiście dotyczy to wyłącznie szczeniąt zaszczepionych ( po 2 szczepieniu i odbytej kwarantannie) wcześniej staram się zapewnić szczenietom kontakt z jak największą ilościa ludzi ( goście na bosaka mile widziani), dźwięków ( pralka, zmywarka, odkurzacz, suszarka, radio, tv, otwieranie szampana, strzelanie z papierowych torebek, grzechotki, piszczałki i wszystko co tyko sie nawinie) no i kontakt z różnymi rodzajami podłoża ( zimna terakota, drewniana podłoga, dywan, betonowa posadzka, folia, papiery). Szczenięta jak tylko zaczynają otwierać oczy, uszy i samodzielnie pełzać zabierane są z gniazda i zanoszone w różne miejsca w domu, w miarę jak podrastają zaczynają "zwiedzać" podwórko, potem dalsze okolice. Do nowych właścicieli trafiają najwcześniej po skończeniu 12 tygodni i sa już po szczepieniach, kwarantannie, nauczone chodzenia na smyczy, obeznane z ruchem ulicznym, każde z nich ma za soba przynajmniej jedną wizytę na placu szkoleniowym, aby miało okazje do zapoznania się z większa ilością obcych psów i ludzi.
Jak do tej pory, nie odczułam potrzeby kupna specjalnych płyt do socjalizacji i myśle, że jest to jedno z rozwiązan dla leniwych. Moim zdaniem lepiej socjalizować maluszki obserwując ich reakcję na bodźce aby móc poznać reakcje każdego z nich.

Posted

domipearl napisał(a):

Jak do tej pory, nie odczułam potrzeby kupna specjalnych płyt do socjalizacji i myśle, że jest to jedno z rozwiązan dla leniwych. Moim zdaniem lepiej socjalizować maluszki obserwując ich reakcję na bodźce aby móc poznać reakcje każdego z nich.

Mylisz się.
Taka płyta to świetny dodatek do socjalizacji którą normalnie przeprowadzasz.
Nie jesteś w stanie wszystkich dźwięków wyprodukować w domowych warunkach. A na płycie masz je instant i możesz je zaaplikować jako dodatek co jest nawet wskazane, bo szczenięta moga oswajać się z rożnymi dźwiękami w trakcie spoczynku. Ja do tego dokładam tor "przeszkód" i wczesną stymulację neurologiczną.
U nas w hodowli "sto" lat temu przy pierwszym miocie rolę "płyty" spełniało radio. Wielu hodowców taką metodę polecało i poleca. Leniwi, to dla mnie są ci którzy nie przeprowadzają socjalizacji w ogóle. Płyta to świetne rozwiązanie przed i w trakcie kwarantanny - przed wyjściem na zewnątrz i socjalizacją ze światem zewnetrznym.
Szczenięta przyzwyczajane do dźwięków w domowych warunkach lepiej znoszą socjalizację na dworze - tak było np. z moja suką i petardami, z którymi najpierw oswajała się "z płyty" a potem w warunkach kontrolowanych w przedszkolu dla szczeniąt.

Posted

Delay napisał(a):
Mylisz się.
Taka płyta to świetny dodatek do socjalizacji którą normalnie przeprowadzasz.
Nie jesteś w stanie wszystkich dźwięków wyprodukować w domowych warunkach. A na płycie masz je instant i możesz je zaaplikować jako dodatek co jest nawet wskazane, bo szczenięta moga oswajać się z rożnymi dźwiękami w trakcie spoczynku. Ja do tego dokładam tor "przeszkód" i wczesną stymulację neurologiczną.
U nas w hodowli "sto" lat temu przy pierwszym miocie rolę "płyty" spełniało radio. Wielu hodowców taką metodę polecało i poleca. Leniwi, to dla mnie są ci którzy nie przeprowadzają socjalizacji w ogóle. Płyta to świetne rozwiązanie przed i w trakcie kwarantanny - przed wyjściem na zewnątrz i socjalizacją ze światem zewnetrznym.
Szczenięta przyzwyczajane do dźwięków w domowych warunkach lepiej znoszą socjalizację na dworze - tak było np. z moja suką i petardami, z którymi najpierw oswajała się "z płyty" a potem w warunkach kontrolowanych w przedszkolu dla szczeniąt.



Zgadzam się, radio, TV, a nawet puszczanie z internetu filmów z różnymi dżwiękami np z youtube- jest dobrym rozwiązaniem. Tak na prawdę specjalna płyta nie jest konieczna ,wystarczy odrobina wyobraźni.

Posted

No ale płyta jest o wiele wygodniejsza i można samemu wybierać dźwięki. Daje to o wiele szersze możliwości. Np. choćby dźwięki strzałów(można puścić psu różne rodzaje strzałów), burzy, różnych sposobów mówienia, śpiewu, krzyku, o różnym natężeniu - no to jest o wiele więcej niż radio (z radia w końcu też korzystałam)
Po swojej suce widzę jak płyta się świetnie sprawdziła - a to owczarek szkocki dla którego socjalizacja musi być jaknajpełniejsza, jest to niezwykke ważne ;)

Posted

Ja socjalizuję podobnie jak domipearl.
I tez jakoś dramatycznie nie odczuwam braku płyty z dźwiękami do socjalizacji szczeniąt. Może dlatego, że mieszkając w domu mogą bezpośrednio odbierac bodźce. Do tego świadomie dostarczam im extra wrażeń: różniaste dźwięki, mechaniczne zabawki, rozkładane parasole, pękające torebki papierowe i foliowe, wszystko co mi przyjdzie do głowy. Od 4-5 tygodnia zaczynaja wychodzic na dwór, tam im strzelam z bata i pistoletu, macham bambusową pałą. Do zabawy mają plastikowe butle z grzechoczącym wkładem. Te, które zostają dłużej niz 8 tygodni, zaczynają ze mną jeździc na plac treningowy i do miasta. Uczą się jeździc samochodem, chodzic na smyczy, aportowac, poznają ludzi, zwierzęta , ruch uliczny. Gdy trafi się jakaś ciekawa nawierzchnia, na pewno po niej chodzimy, wejdziemy w ciemny korytarz, przejdziemy przez przejście podziemne. Nawet jazdę pociągiem zdarza mi się przetrenowac...
Jeśli wpadnie mi w ręce cd z dźwiękami dla szczeniaków, posłucham ciekawie, może uzupełnię zakres działań. Na pewno nie zamieniłabym radochy z kontaktu ze szczeniorami na płytę :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...