gunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 A i dodam, że Nela bardzo ładnie chodzi bez smyczy, aż wszyscy się dziwią, że tak mnie się słucha :) A tu dalsze fotki: Quote
ZUZANNA11 Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 Farciara, farciara i jeszcze raz farciara. :loveu: Cudowne waidomości. :) Quote
gunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Wstawiłabym jakiś filmik ale nie wiem jak to się robi :oops: Quote
gunia Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Nie wiem czemu zdjęcia z wcześniejszych postów są niewidoczne? Wstawiłabym nowe ale jak mają zniknąć tak samo jak tamte to nie wiem. EDIT: już wiem, to dzięki fotosikowi zdjęcia są niewidoczne:) Już zrobiłam porządek i wstawiam nowe. Tutaj jedno jeszcze z Mazur: Dwa tygodnie temu byliśmy z Nelką na festynie organizacji pozarządowych w Tomaszowie Mazowieckim (było tam stoisko naszego znajomego Tomaszowskiego Towarzystwa Miłości i Opieki nad Zwierzętami): I jeszcze jedno z niedzielnego grzybobrania: Quote
gunia Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Chciałam jeszcze pochwalić Nelę za jej zachowanie. W lesie nie odchodziła od nas (bo byłam z rodzicami) na więcej niż 2 metry, najczęściej jednak trzymała się mnie. W ogóle kto kolwiek widzi jej zachowanie to jest w szoku bo naprawdę się mnie słucha. Oczywiście zawsze chodzi w obroży z adresówką i spuszczam ją tylko w miejscach, gdzie wiem, że jest bezpiecznie. Przejawia coraz mniej strachu, boi się tylko i obszczekuje obcych w domu, ale o wiele mniej nerwowa niż na początku roku. Podczas festynu w Tomaszowie również była ciut spięta ale gdy ja byłam przy nich to grzecznie siedziały pod ławką lub koło moich nóg. Nie przestraszyły jej nawet obce psy (do adopcji z tomaszowskiego schroniska). W ogóle to jest już prawie rok u mnie i nie wierzę, że to tak szybko zleciało. Quote
gunia Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Coś cichutku się zrobiło u Nelci :) Mimo wszystko informuję, że Nelka zaczęła rok bardzo wyjazdowo, gdyż pojechała z nami do Kazimierza Dolnego na Sylwestra. Figunia niestety nam niedomaga i pojechaliśmy bez niej. Neplisia spisała się fantastycznie. To pies stworzony do kawiarnianego życia :) Zabieraliśmy ją ze sobą wszędzie, a ona albo szukała miejsca pod stolikiem, albo kanapy, żeby móc się położyć. Można śmiało powiedzieć, że została maskotką Kazmierza, bo po kilku dniach była już tam powszechnie znana :) W ogóle wyjazd zaliczamy do bardzo udanych, Nelka towarzyszyła nam w wyprawach pieszych do Męćmierza, świetnie radziła sobie w pagórkowatym terenie. Nie chciała chodzić w kubraczku, ale nie marzła. Tutaj kilka zdjęć z naszego pobytu : Nelka w pokoju po przyjeździe : Nasz przewodnik w Wąwozie Korzeniowym: Quote
gunia Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Śnieżny piesek : W knajpie "U Fryzjera" znudzona naszym towarzystwem, na swojej ulubionej kanapie : W herbaciarni u Dziwisza, gdzie jej się najbardziej podobało, bo obok na fotelu spał kot :) : Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.