Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kikou napisał(a):
ja ostatnio "wpychalam na sile" Jacusia jednej dziewczynie ktora z ogloszenia pisala, ze moze dac dom tymczasowy jakiemus biedaczkowi....
ale juz minelo kilka dni i
.....nie odpisala... wiec raczej sie nie zdecydowala:shake::shake:


kikou widocznie masz za mało siły :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nastepnym razem zamów spychacz :eviltong::eviltong::eviltong:

  • Replies 208
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oczywiscie, na sile nigdy nic nie wychodzi....
ale troche jestem zdesperowana, bo Lilith zamiescila mu tyle ogloszen, ja wystawiam mu caly czas allegro i NIGDY NIKT NAWET O NIEGO NIE ZAPYTAL.....
a to taki przyjemny chlopczyk..... i taki biedny z ta lapeczka....

Posted

kikou nie sugeruj się liczbą ogłoszeń

ale powiem ie po raz pierwszy tu na forum
GRUNT TO POZYTYWNE MYŚLENIE
to jest taki sekret, który podobno był znany już Platonowi,
że pozytywne myślenie przyciąga pozytywne zdarzenia
niech nawet zostanie okrzykknieta absurdalną absyrdanoscią ta teoria
ale ciotki myślmy o Jacusiu pozytywnie

oczywiście w miarę możliwości wspomómy go gestem na jaki nas stać
chociażby było to zwykłe hopanie, czy robienie ogłoszeń

ps. kikou plakacik może wam zrobić jacusiowy?

Posted

plakat może by i się przydał...
może gdyby każda z nas zaglądających tu powiesiła go gdzieś koło swojej pracy czy szkoły......


....chociaż moja miejscowość mnie tylko złości ...kiedyś powiesiłam ponad 50 ogłoszeń ze zdięciem Rudzika i nawet jedna osoba nie zadzwoniła z tych papierowych ogłoszeń......
czy z Jacuśkiem będzie inaczej?
czy Jacuś złapie kogoś za serce?

Posted

kikou napisał(a):
plakat może by i się przydał...
może gdyby każda z nas zaglądających tu powiesiła go gdzieś koło swojej pracy czy szkoły......


....chociaż moja miejscowość mnie tylko złości ...kiedyś powiesiłam ponad 50 ogłoszeń ze zdięciem Rudzika i nawet jedna osoba nie zadzwoniła z tych papierowych ogłoszeń......
czy z Jacuśkiem będzie inaczej?
czy Jacuś złapie kogoś za serce?


tego nigdy nie zapomnę
niewątpliwie to tylko moje subiektywnę odczucie
ale w lublinie idąc ulicą zobaczyłam platkat
zauważyłam że to istota ludzka widnieje na fotce
nie pies nie rzecz
nie reklama
tylko to fotka człowieka

podeszłam bliżej i zobczyłam, że to fotka dziecka
może miał max 14 lat
młody ładny chłoiec zaginął
nie mieszkam w lublinie ale zatrzymałam się nad tym zdjęciem
chyba powinnam go zapamiętać, chyba powinnam się nad nim skupić
i stałam i patrzyłam a inni ludzie tak sobie przehodzili obok gdzieś się spiesząc

nic nikomu absolutnie nie zarzucając podkreślając nadto, iż to tylko moje subiektywne i chwilowe wrażenie

z drugiej strony....
zawsze warto próbować
wolałabym spędzić mnóstwo czasu, ażeby okazaly się na ni, bo ktoś inny równie zachowywał się aktywnie, i jego zasługą był ostateczny cel
aniżeli oceniać wszystko jako z góry przegrane

ale wywd filozoficzny....:crazyeye:
nie ma to tamto plakat krzywdy chłopakowi nie uczyni

Posted



jeśli się podoba, proszę o adresy mailowe wyślę w pdfie, ażeby nie było problemów z wydrukiem
jeśli są błędy
lub jest coś brzydko, lubw inny sposób źle, proszę podnosić

serdecznie pozdrawiam zatem
i czekam ciotki

Posted

Jacuś pojechał do domku tymczasowego, który bedzie mu szukał domku również w Niemczech.... jeśli jednak go nie znajdzie ma zapewniony kochający, dbający dom do końca swoich dni.....


Jaculek był już od zawsze moim ulubieńcem.....ale dzisiaj jechałam z nim pare godzin samochodem i bez reszty skradł moje serce.... jest taki cuuudoowny.... miluchny... lizał mnie po rękach, przytulał głowke, kładł swoje łapki na moje ręce (i na dźwignie zmiany biegów i na hamulec ręczny...) prowadził ze mną auto...
patrzył tak mądrze, bardzo słuchał się jak mówiłam siad, nie wolno i takie tam.... a to na okoliczność że troche podgryzał starego Kubusia....

tak strasznie mi zalazł za skóre, że zaczęłam sie zastanawiać czy by go nie zabrać do domu....co jest oznaką mocnego zawrotu głowy i może nadmiaru wstrętnej lurowatej kawy, którą sobie sama zrobiłam....
...bo przez częste wyjazdy naprawde nie mogę sobie pozwolić na kolejnego pieska....

niemal prosto z drogi pojechał na badania do kliniki i ponieważ był w najlepszej formie z tych 7 biedaczków, towarzyszy podróży...to został jeszcze dziś wykastrowany (wszystkie psiaki u pani są sterylizowane)

z jednej strony to troche dużo stresu na jeden dzień...ale z drugiej już ma to za sobą....

a jego kulawa łapeczka to jakaś wada wrodzona, łapka jest wyraźnie cieńsza i zdeformowana.....no ale na szczęście on sobie jakoś radzi z tą wadą....
charakter ma naprawde super i jest też mądrym pieskiem....naprawde ktoś mógłby mieć z niego wspaniałego towarzysza...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...