ewatr Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Jestem ciotką od psów ;) i o kotkach wiem niewiele :eviltong: ale gdy w schronisku zobaczyłam takie oto obrazki : Coś w stylu psi przewodnik :evil_lol: to poprostu nie umiałm sie powstrzymac i musiałam sie dowiedziec co to za kot :loveu: ???? Burka tez sie zainteresowała bo na smyczy chodzi a psem nie pachnie :roll: hm ........ No to , że sie oblizała na jego widok to czysty przypadek :diabloti:;) a Czako zachował również zimna krew :lol: Quote
ewatr Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 A teraz przechodząc do rzeczy przedstawie Wam smutna historie Czakusia oto co napisała o nim Agnes : "Jego czarna peleryna, niesamowicie umaszczony pyszczek i głębokie spojrzenie "spode łba" fascynują, intrygują, sprawiają, że ciarki przechodzą po plecach. Przypomina tajemniczego kota z baśni. Tymczasem Czako jest łagodnym, przymilnym i bardzo przyjaznym kocurkiem, mimo że przyszło mu znieść dużo cierpienia. Kiedy trafił do Kundelka, był bardzo wycieńczony- jego jelitka były kopletnie zatkane, jeden kamień. W badaniu okazło się, że na skutek wypadku i źle zrośnietych kości miednicy jego odbyt jest tak zwężony, że Czako nie był w stanie się wypróżnić. Tym bardziej, że od dłuższego czasu żywił się byle czym, tym, co znalazł, a jako kot domowy, który nagle, nie wiadomo dlaczego i w jakich okolicznościach trafił na ulicę, nie umiał sobie znaleźć nic dobrego. Niestety, mimo starannej diety, parafiny, codziennych lewatyw, stan się nie łpoprawiał, a jeśli, to tylko na krótko.... Kto raz w życiu miał zaparcie, to wie, jaki to ból.... A Czako godzinami siedział w kuwetce i nic Badanie RTG wykazało, że odbyt jest niemal całkowicie zablokowany. Jedyną szansą na życie jest dla niego skomplikowana i kosztowna operacja: łamanie, piłowanie, składanie od nowa. Bardzo trudna i bolesna, ale bez tego pozostawało tylko..... ulżyć mu w cierpieniu. " Quote
ewatr Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Niestety, żadnego chyba schroniska nie stać na tak kosztowne zabiegi, leczenie, diety... Gdyby nie pomoc wspaniałych ludzi- uczestników forum miau i przyjaciół "Kundelka" Czako pewnie by już nie żył. Dzięki błyskawicznej akcji pomocowej kotuch trafił 26 czerwca na stół operacyjny. [SIZE=3]Operacja była żmudna i skomplikowana, trwała ponad 3 godziny. Ale potem rekonwalescencja następowała błyskawicznie. Mimo drutów i klamer, spinających poskładane odłamki, Czakuś szybko odzyskiwał siły i radość życia. Dziś prawie już nie ma śladu- sierść pięknie zarasta, w łapkach pozostały wprawdzie druty, ale wcale nie utrudniają poruszania. [SIZE=3]Do pełnegoo szczęścia brakuje tylko kochającego, bezpiecznego domu. [SIZE=3] [SIZE=3]Czako czeka w Schronisku "Kundelek" w Rzeszowie, ul. Ciepłownicza 3 tel.: opiekunowie zwierząt : 0 510-170-787, kierownik schroniska, alarmowy : 0 510-170-788 mail [email protected] [SIZE=5]Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili sie do uratowania Czako. Quote
ewatr Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 Czako czeka na swojego cżłowieka : Quote
rozi Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Podnoszę. Gdyby nie Oluś-morderca już byłabym w Rzeszowie. Quote
ewatr Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 rozi napisał(a):Podnoszę. Gdyby nie Oluś-morderca już byłabym w Rzeszowie. A Oluś morderca:evil_lol: to pies ? Quote
rozi Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 ewatr napisał(a):A Oluś morderca:evil_lol: to pies ? Tak, to ta śliczna psinka z mojego awatarka. Mam też Bubę, która wygląda dokładnie tak, jak psiuch na Twoim awatarku. Quote
rozi Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Podnoszę. Wspaniały kot, niech się nie marnuje bez domu. Quote
ewatr Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 rozi napisał(a):Tak, to ta śliczna psinka z mojego awatarka. Mam też Bubę, która wygląda dokładnie tak, jak psiuch na Twoim awatarku. Psiuch z mojego avataru juz jest wielki :eviltong: a Twój ? Quote
rozi Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Buba? Ma 10 lat. To labradorka, ale leży identycznie. Quote
ewatr Posted September 15, 2008 Author Posted September 15, 2008 rozi napisał(a):Buba? Ma 10 lat. To labradorka, ale leży identycznie. Moj to goldek 4 letni ;) ale juz tak teraz łapek nie wyciągnie :shake: na tym zdjeciu miał ze 3 miesiące ...... Quote
rozi Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Podnoszę kota-arystokratę, kto zobaczy w nim to, co ja widzę... Quote
irysek Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 kocurek przesliczny, to jego zdjecie z przodu, wprost cudo, ale moge podniesc. nie moge sobie pozwolic na kolejnego kociego towarzysza zycia. nie teraz. Quote
rozi Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Podniosę. No dajcie spokój, ja naprawdę nie mogę go zabrać... Taki wspaniały kot! Quote
matinestka Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 niezwykle intrygujący Czako .. o przenikliwym spojrzeniu czeka......... :bluepaw: Quote
ewatr Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Śliczny kociak :loveu: śliczne zdjecia :loveu: Quote
rozi Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 :hmmmm: A może ja oddam Olusia do jakiegoś schroniska i wezmę tego kota... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.