Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ba terenie jednej z podpoznańskich firm przebywają dwa, niestety niechciane tam przez nikogo psiaki. Nieduże, oryginalne.
Rudy – nieduży kudłatek – jest taki nieco dominujący w grupce – lubi poszczekać na przechodzących, żeby pokazać, że jest i pilnuje. Nigdy nikogo nie ugryzł.
Łatka – dnia jest płochliwa, spokojna – tyle że chowa się za Rudego. Przy nim jest bezpieczna. Oba psiaki pojawiły się jednocześnie, widać, że są sobie bliskie.
Pracownicy firmy karmią je, ale to wszystko. Nie ma pieszczot, drapania za uchem, nie ma też weta – szczepień, odpchlenia, odrobaczenia.
Nikomu, tak naprawdę chyba na nich tam nie zależy – albo zależy, żeby zniknęły.
Wszyscy się boją, żeby nie ugryzły klienta, żeby nic się nie stało.

I tak mała parka – może rodzinka – żyje razem.
Tylko patrzeć, jak pojawią się owoce tej miłości.
Na początku pchały się do pomieszczeń, jakby pamiętały, że kiedyś mieszkały w domu.
Suka – prawdopodobnie rodziła już w swoim życiu.

Jeśli nie znajdziemy wyjścia – psy trafia do schroniska. Tam zostaną oddzielone i tak skończy się ich miłość, ich spokój, poczucie bezpieczeństwa.
Może także skończy się ich Zycie.

Nasza Fundacja pokryje koszty sterylizacji suni, tylko nie mamy gdzie jej zabrać i przetrzymać. Oba – nie mają perspektyw na dom.

Gdy pojawiły się w firmie, było odżywione i dobrze wyglądały. Czyli miały kiedyś swój dom. Widać, jak bardzo im go brakuje. Jak chciałyby mieć swego człowieka, do kogoś należeć.

To bardzo mądre psy. Czy jest szansa, aby ktoś je przygarnął choćby na tymczas. Żeby uchronić je przed schroniskiem, lub przed jeszcze gorszym losem.
Poniesiemy koszty karmy i tak jak pisałam, wysterylizujemy sunię.

To własnie psiaki

Rudy:







Za moment Łatka

Posted

Łatka











Popytajcie, czy gdzieś nie znajdzie się miejsce dla takich swóch psiaków. Nawet w firmie, chocby kojec z wypuszczaniem na zewnątrz.
Byle nie schron.
One tego nie przeżyją.

Czau - coraz mniej.

Posted

Myślę, że spokojnie mogą pójść osobno - tak przynajmniej będą miały wiekszą szansę - rzadko idą 2 psiaki.

Teraz są dla siebie oparciem, ale jak będą miały swojego właściciela, domek i inne atrakcje to powinny się szybko przyzwyczaić.

Posted

Jeszcze raz podnoszę!

Najgorsze jest to, że sunia nie jest sterylizowana....a psiaki się kochają i "zaraz" będziemy mieli owoce tej miłości, jak słusznie zaznaczyła supergoga...

To smutne :-(

Posted

Postaram się dopytać ile moga mieć lat. Ale sunia na starszawą nie wygląda. To nieśmiała panienka jest.
Sterylkę bierzemy na siebie. Tylko domu potrzeba - na wczoraj w zasadzie.:shake:

Posted

Wczoraj uzyskałam informację, że właściciel firmy decyduje się zatrzymać psy. Będzie im budować budy, dalej karmić, zaszczepi i miejmy nadzieję, że wysterylizuje.
W związku z tym dziękuję Wam za trzymanie kciuków za domki, Gosiu, dziękuję za założenie wątku.
Sprawy nie znam osobiście, ale postaram się za jakiś czas dowiedzieć, jak się żyje psiakom i czy wszystko u nich super :lol:

Wątek można zamknąć.

Posted

Pozytywne zakończenia sa zawsze mile widziane. :multi::multi::multi:

Fajnie, że własciciel terenu podszedł w ten sposób do rozwiązania problemu. Ma ludzkie odruchy, oby więcej było takich jak on.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...