Feigned Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 heej :cool3: my tu pierwszy raz :loveu: Amber jest cudna, mi się ostatnio berneńczyk marzy :loveu: będę zaglądać :razz: Quote
Arden Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Ładnie by się z Twoją białą kuleczką komponowała - one są niesamowicie delikatne do małych psów :loveu: Quote
Arden Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Trzeba się było tu wcześniej pojawić jak Ambisiowa siostra szukała nowych właścicieli, na samym początku :diabloti: Będę kusić - bo rasa jest przeurocza (i złośliwa) :) Niby całkiem nie mój typ, ale z czasem dostrzegam coraz więcej plusów :loveu: Quote
Feigned Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Arden napisał(a):Ładnie by się z Twoją białą kuleczką komponowała - one są niesamowicie delikatne do małych psów :loveu: nie kuś :diabloti: dwa włochaacze w domu, ach :loveu: Quote
Marta_Ares Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 zdjecia juz danwo ogladalam, ale zapomnialam napisac, a wtedy nie moglam:shake: Sliczne fotki:loveu: :loveu: :loveu: uwielbiam takie olbrzymy:loveu: :loveu: Quote
Ania-shira Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Świetne fotki a psiak śliczny ;):multi::loveu: Quote
Berneska Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Cudna panienka :loveu::loveu::loveu: Muszę Lunie pokazać jaką ma figure żeby sobie porównała XD Od razu przejdzie na dietę jednego suchara dziennie :lol: Quote
Agappe Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 u Was jak zawsze śliczne zdjęcia!! no i śliczna modelka :) Quote
Arden Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Nie pisałam na forum, nie prosiłam o kciuki, bo miałam nadzieję że wszystko się samo rozwiąże, i zwyczajnie się bałam że będzie coś faktycznie nie tak... Dwa tygodnie temu Niunia zaczęła kuleć. Przednie łapy. Raz jedna, raz druga, potem obie naraz. Póki widziałam to tylko ja, potrafiłam znaleźć dla tego różne wyjaśnienia - z moim przewrażliwieniem na czele, bo wychwytuję automatycznie każdą najdrobniejszą nawet nieprawidłowość jeśli idzie o moje zwierzęta :oops: Tyle że w ubiegłym tygodniu byłam z psem i ze znajomym na rowerach - w momencie jak kolega zauważył, że Amber kuleje na przednie łapy, to już się wystraszyłam. W sobotę wróciłam do domu koło południa, patrzę, Ambi leży. Nie przyszła mnie przywitać - ok, jest gorąco, nie chce jej się. Wołam. Nic. Daję jeść. Nic. Otwieram taras - nic, ogród nie jest interesujący. Pies postawiony na łapy kuleje. Nic, jedziemy do weterynarza :roll: pksem w obie strony, bo pańcia nie potrafi prawa jazdy zrobić w końcu :diabloti: Wet psa obejrzał ze wszystkich stron i stwierdził, że nie wie co to jest :mad: więc - prześwietlamy. Niunia na stole przed rtg odstawiła taką histerię, że oczywiście nie obyło się bez głupiego jasia - a miała tylko na chwilę spokojnie leżeć, łokcie to nie biodra i wielkich kombinacji się tu nie robi, ale nie, bo po co współpracować :shake: Na zdjęciu wyszło - młodzieńcze zapalenie kości. Co prawda teoria mówi że zdarza się raczej u szczeniaków koło 7 miesiąca, niunia ma 11, ale jak wiadomo moje zwierzęta zawsze są inne :diabloti: Ambi dostała zastrzyk p/bólowy i p/zapalny, ja spędziłam kilka godzin w lecznicy czekając aż będzie w stanie wyjść o własnych siłach do domu - dobrze że mamy swojego weta i moje czekanie przebiegało na zasadzie "to sobie posiedź w internecie" ;-) Potem pojechałyśmy do domu. Jeśli myślicie że to koniec historii to to jeszcze nawet nie początek :diabloti: Po podróży autobusem czarna wyszła w dużo lepszym humorze, biegała po łące w drodze do domu, wszystko okay. A potem zwymiotowała. No cóż, zdarza się, po premedykacji, do tego autobus... może za duzo na jednego psa. Ale oczywiście na tym się nie mogło skończyć :diabloti: Okazało się ze Amber nie toleruje środka p/zapalnego który dostała. Całą noc i pół następnego dnia z psa się dosłownie lało - wymioty, biegunka, do tego stopnia ze nie była w stanie się nawet napić, leżała przytulona do mnie i miała dreszcze, później nie była w stanie utrzymać się na łapach :roll: Oczywiście była to niedziela, ja nadal bez transportu, załatwiam sprawę telefonicznie i wrabiam sąsiadów żeby w drodze powrotnej przywieźli mi zastrzyki dla czarnej. Sąsiedzi mieli inne plany, ale się nie przyznali i specjalnie nadrabiali drogę tylko po to żeby nam te leki dostarczyć :loveu: W poniedziałek obowiązkowo do kontroli u weta - juz z transportem. Urywam się z zajęć, jadę do lecznicy, mój tata podrzuca mi psa samochodem - oczywiscie nie mogło być wszystko ok, więc z komentarzem "zapomniałem smyczy" :diabloti: Kupiłam w lecznicy najtańszą smycz jaka była - na zasadzie żeby jej na obroży nie prowadzać - w obrzydliwie brudnofioletowym kolorze i mniej więcej taką, na której można wyprowadząc na spacer świnki morskie. I na tejże smyczy, do autobusu, jedziemy do miasta robić furorę u mnie na uczelni :lol: Niestety po drodze niunia, która w ciągu 24 godzin odzyskała sporo siły i praktycznie całe poczucie humoru, nagle upodobała sobie jakąś totalnie obcą kobietę i koneicznie chciała się z nią przywitać. Cóż, chodzimy tam gdzie ja chcę, nei tam gdzie pies decyduje - więc dalej, wołam, idę w jedną stronę, pies z pełną determinacją w drugą, i ...okazało się, że wytrzymałosć smyczy była właśnie taka jak jej wygląd :evil_lol: pies pobiegł z karabińczykiem przy obroży, ja zostałam z tą nieszczęsną tasiemką, całe szczęście że kobieta miała poczucie humoru i chyba lubiła psy, ale strasznie mi głupio było :oops: Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że Ambi ma się już całkiem dobrze - apetyt i bezczelność na normalnym wysokim poziomie, zdążyła też wykopać wielką dziurę w ogrodzie i poprzesadzac krzaczki :loveu: Przepraszam za zanudzanie, ale jak już wiem że to nic wielkiego, to jakoś mi lepiej się wygadać przy psiarzach :lol: Obiecuję zdjecia w najbliższych dniach, jak czarna całkiem wróci do formy i będzie ją można zabrac na porządny spacer :cool1: Quote
madziulik_13 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Życzymy zdrówka dla Amber ! i o nowe zdjęcia prosimy :cool3: Dopiero teraz zauważyliśmy galerię ślicznej bernenki :loveu: Pozdrowienia od Szili również Berna :) Quote
agaciaaa Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Ufff, dobrze że już w porządku.. z zapartym tchem czytałam historię. Zdrówka dla Ambi, wygłaskaj czarną ode mnie ;) No i oczywiście czekam na fotki, bo dawno już panienki nie widziałam :loveu: Quote
kajkoowa Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Duzo zdrówka:loveu: Byłam przerazona w jakimś momencie tej ,,powieści" Wymiziaj:loveu: Quote
Agappe Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 bardzo sie ciesze, że z Amber już lepiej!!! i oby było tylko lepiej!!! dużo zdrówka!!! Quote
eria Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 cholerka Ty to masz naprawdę pecha jeśli chodzi o zdrowie psów :shake::shake: Quote
kajkoowa Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Alez tu cisza:shake: I zdjec brak:shake::shake: Quote
Arden Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Cisza będzie jeszcze do końca czerwca, aż uda mi się (mam nadzieję) pozdawać egzaminy... na razie się uczę i to w takim natężeniu, że chwilami nie pamiętam jak się nazywam ;) Ale. Zdjęcia dziś muszą być. Bo dziś Ambiś przestał być małym szczylem (akurat). Dziewczyna skończyła dziś roczek! :loveu: Nie obyło się więc bez tortu ;) I generalnie całej fotograficznej sesji, której rezulataty zaraz powrzucam ;) Quote
Arden Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Domofon dzwonił, trzeba sprawdzić kto jest za bramą: Taaaka jestem duża psia! :) Quote
Arden Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Przerwa na wycieczce... ...bo trzeba było zwodować psa. Quote
Arden Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 [quote name='Domka_Czika']1oO latek dla śliczności:loveu: Dziekujemy ślicznie :loveu: Posty jak zwykle skacza :roll: No co dla mnie masz? Hmm... To ja sobie z tym pójdę zanim zmienicie zdanie... Quote
Arden Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 I moje ulubione, z serii "tak było kiedyś"... ...a tak jest teraz: Dziękujemy za uwagę ;) Quote
C&B Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 [CENTER]Jaki ten torcik przy niej malutki:evil_lol: Amber w arafatce boska:loveu: A "kiedysiowe" fotki są świetne:loveu: Takie małe to było, a teraz? Po prostu- Sama Słodycz Z MOJEJ Amber :loveu::loveu::loveu:[/CENTER] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.