Jump to content
Dogomania

Galeria Amberowa - Dokumentacja zimowa :) strony 42 (dół) i 43!


Recommended Posts

  • Replies 449
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba się było tu wcześniej pojawić jak Ambisiowa siostra szukała nowych właścicieli, na samym początku :diabloti:

Będę kusić - bo rasa jest przeurocza (i złośliwa) :) Niby całkiem nie mój typ, ale z czasem dostrzegam coraz więcej plusów :loveu:

Posted

Arden napisał(a):
Ładnie by się z Twoją białą kuleczką komponowała - one są niesamowicie delikatne do małych psów :loveu:


nie kuś :diabloti:
dwa włochaacze w domu, ach :loveu:

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Nie pisałam na forum, nie prosiłam o kciuki, bo miałam nadzieję że wszystko się samo rozwiąże, i zwyczajnie się bałam że będzie coś faktycznie nie tak...

Dwa tygodnie temu Niunia zaczęła kuleć. Przednie łapy. Raz jedna, raz druga, potem obie naraz. Póki widziałam to tylko ja, potrafiłam znaleźć dla tego różne wyjaśnienia - z moim przewrażliwieniem na czele, bo wychwytuję automatycznie każdą najdrobniejszą nawet nieprawidłowość jeśli idzie o moje zwierzęta :oops: Tyle że w ubiegłym tygodniu byłam z psem i ze znajomym na rowerach - w momencie jak kolega zauważył, że Amber kuleje na przednie łapy, to już się wystraszyłam.
W sobotę wróciłam do domu koło południa, patrzę, Ambi leży. Nie przyszła mnie przywitać - ok, jest gorąco, nie chce jej się. Wołam. Nic. Daję jeść. Nic. Otwieram taras - nic, ogród nie jest interesujący. Pies postawiony na łapy kuleje. Nic, jedziemy do weterynarza :roll: pksem w obie strony, bo pańcia nie potrafi prawa jazdy zrobić w końcu :diabloti:
Wet psa obejrzał ze wszystkich stron i stwierdził, że nie wie co to jest :mad: więc - prześwietlamy. Niunia na stole przed rtg odstawiła taką histerię, że oczywiście nie obyło się bez głupiego jasia - a miała tylko na chwilę spokojnie leżeć, łokcie to nie biodra i wielkich kombinacji się tu nie robi, ale nie, bo po co współpracować :shake:
Na zdjęciu wyszło - młodzieńcze zapalenie kości. Co prawda teoria mówi że zdarza się raczej u szczeniaków koło 7 miesiąca, niunia ma 11, ale jak wiadomo moje zwierzęta zawsze są inne :diabloti:
Ambi dostała zastrzyk p/bólowy i p/zapalny, ja spędziłam kilka godzin w lecznicy czekając aż będzie w stanie wyjść o własnych siłach do domu - dobrze że mamy swojego weta i moje czekanie przebiegało na zasadzie "to sobie posiedź w internecie" ;-) Potem pojechałyśmy do domu.

Jeśli myślicie że to koniec historii to to jeszcze nawet nie początek :diabloti:
Po podróży autobusem czarna wyszła w dużo lepszym humorze, biegała po łące w drodze do domu, wszystko okay. A potem zwymiotowała. No cóż, zdarza się, po premedykacji, do tego autobus... może za duzo na jednego psa.
Ale oczywiście na tym się nie mogło skończyć :diabloti: Okazało się ze Amber nie toleruje środka p/zapalnego który dostała. Całą noc i pół następnego dnia z psa się dosłownie lało - wymioty, biegunka, do tego stopnia ze nie była w stanie się nawet napić, leżała przytulona do mnie i miała dreszcze, później nie była w stanie utrzymać się na łapach :roll: Oczywiście była to niedziela, ja nadal bez transportu, załatwiam sprawę telefonicznie i wrabiam sąsiadów żeby w drodze powrotnej przywieźli mi zastrzyki dla czarnej. Sąsiedzi mieli inne plany, ale się nie przyznali i specjalnie nadrabiali drogę tylko po to żeby nam te leki dostarczyć :loveu:
W poniedziałek obowiązkowo do kontroli u weta - juz z transportem. Urywam się z zajęć, jadę do lecznicy, mój tata podrzuca mi psa samochodem - oczywiscie nie mogło być wszystko ok, więc z komentarzem "zapomniałem smyczy" :diabloti: Kupiłam w lecznicy najtańszą smycz jaka była - na zasadzie żeby jej na obroży nie prowadzać - w obrzydliwie brudnofioletowym kolorze i mniej więcej taką, na której można wyprowadząc na spacer świnki morskie. I na tejże smyczy, do autobusu, jedziemy do miasta robić furorę u mnie na uczelni :lol: Niestety po drodze niunia, która w ciągu 24 godzin odzyskała sporo siły i praktycznie całe poczucie humoru, nagle upodobała sobie jakąś totalnie obcą kobietę i koneicznie chciała się z nią przywitać. Cóż, chodzimy tam gdzie ja chcę, nei tam gdzie pies decyduje - więc dalej, wołam, idę w jedną stronę, pies z pełną determinacją w drugą, i ...okazało się, że wytrzymałosć smyczy była właśnie taka jak jej wygląd :evil_lol: pies pobiegł z karabińczykiem przy obroży, ja zostałam z tą nieszczęsną tasiemką, całe szczęście że kobieta miała poczucie humoru i chyba lubiła psy, ale strasznie mi głupio było :oops:

Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że Ambi ma się już całkiem dobrze - apetyt i bezczelność na normalnym wysokim poziomie, zdążyła też wykopać wielką dziurę w ogrodzie i poprzesadzac krzaczki :loveu:


Przepraszam za zanudzanie, ale jak już wiem że to nic wielkiego, to jakoś mi lepiej się wygadać przy psiarzach :lol: Obiecuję zdjecia w najbliższych dniach, jak czarna całkiem wróci do formy i będzie ją można zabrac na porządny spacer :cool1:

Posted

Ufff, dobrze że już w porządku.. z zapartym tchem czytałam historię. Zdrówka dla Ambi, wygłaskaj czarną ode mnie ;)

No i oczywiście czekam na fotki, bo dawno już panienki nie widziałam :loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

Cisza będzie jeszcze do końca czerwca, aż uda mi się (mam nadzieję) pozdawać egzaminy... na razie się uczę i to w takim natężeniu, że chwilami nie pamiętam jak się nazywam ;)


Ale.

Zdjęcia dziś muszą być.
Bo dziś Ambiś przestał być małym szczylem (akurat).
Dziewczyna skończyła dziś roczek! :loveu:

Nie obyło się więc bez tortu ;)



I generalnie całej fotograficznej sesji, której rezulataty zaraz powrzucam ;)







Posted

[quote name='Domka_Czika']1oO latek dla śliczności:loveu:
Dziekujemy ślicznie :loveu:
Posty jak zwykle skacza :roll:








No co dla mnie masz?


Hmm...


To ja sobie z tym pójdę zanim zmienicie zdanie...


Posted

[CENTER]Jaki ten torcik przy niej malutki:evil_lol:
Amber w arafatce boska:loveu:
A "kiedysiowe" fotki są świetne:loveu:
Takie małe to było, a teraz?
Po prostu-
Sama Słodycz Z MOJEJ Amber
:loveu::loveu::loveu:[/CENTER]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...