Klementynkaa Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 dobrze, że juz mam wątek a czy ona jest juz u nas na www? Quote
ciapuś Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 ja zaraz ide do jeszcze jednego weta konsultować te wyniki Quote
Klementynkaa Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 olgaj napisał(a): Dlatego potrzebuje jakiejs starej kołdry albo koców i rak ktore chca ponmoc w sprzataniu boksu. Ja niestery juz nie mam nic co mogłabym jej tam dac, wszystko zostało zasrane przez mopsa i wyrzucone, mam jeszcze tylko swoja kołdrę, ale wybaczcie na razie nie oddam :) czy nadal potrzebne? mam w zapasach dobciowych koce, ręczniki, miski więc tylko powiedz czego potrzeba! a w weekend będe w Łodzi więc moge przywieźć!!! Quote
TYGRYS-ica. Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Klementynkaa napisał(a):czy nadal potrzebne? mam w zapasach dobciowych koce, ręczniki, miski więc tylko powiedz czego potrzeba! a w weekend będe w Łodzi więc moge przywieźć!!! mysle ze potrzebne jak najbardziej ;) Quote
hanka456 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Koce i pomoc przy opiece jak również finansowa będzie bardzo potrzebna. Olga dzwoniła z lecznicy w momencie, gdy sunia leżała pod kroplówką. Jak powiedziała: lekarz ponownie zrobił jej USG, obejrzał badania i sunię na żywo. Na jutro ustalił zabieg na godzinę 13.00. Tak jak Olga mówiła nie chce go przekładać, bo sunia nie jest w dobrym stanie, jego zdaniem jest silny stan zapalny, nie chce o tym teraz pisać, jak ja jutro otworzy to wszystko napiszemy. Najgorsze jest to, że wszyscy pracujemy i będzie potrzebna pomoc przy opiece nad sunią po operacji. Każdy kto może choć zaoferować godzinkę gdy Olga będzie w pracy jest na wagę złota. Quote
olgaj Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Najbardziej potrzebne nie ukrywam pieniadze, ja dzis wyłozylam, ale nie dam rady tego robic przy kazdej wizycie. Relacja z dzisejszego dnia: Zadna z postawionych diagnoz nie okazala sie własciwa, okazalo sie ze suka ma zaawansowane ropomacicze, tak zaawanowane ze operacja miala byc jeszcze dzis, jednak dlatego, ze nie bylam w stanie ustalic czy jadla czy nie, operacja odbedzie sie jutro. Kaja po wizycie u dr. Jachmana przyjechala ze mna do domu. Jest nauczona czystosci, prosi łapka gdy chce wyjsc, potrafi sie zajac sama soba. Pije hektolitry wody! Na kube nie reaguje narazie w zaden sposbo, raczej nieufna. Ma maksymalnie rok. Jest przerazliwie chuda. Bardzo boi sie spacerów, ciagnie do domu. Teraz spi. Jezeli ktos moze pomoc finansowo to bardzo prosze o pomoc. Quote
olgaj Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 nie ma jej na www, nie ma rowniez ogloszen ze szuka domu , mysle ze czas ruszyc z takimi rzeczami, nie ma jej rowniez na dobkowym forum, jutro jak mi sie uda w pracy zalogowac na forum to napisze o niej. Dzis mialam ciezki dzien bo moj kuba rano spadł ze schodow i uszkodzil noge, wiec nawet w pracy bylam 2 godziny i zwolnilam sie jezdzac z nim po wetach. Wiecej jednak moj szef nie zniesie :) A swoja droga Tygrisica zapraszam w odwiedziny w wekend, bede uziemniona z Kaja po operacji wiec chetnie przyjme goscia i poznam z Kaja :) Podaje do siebie rowniez telefon 665-219-777 na wypadek gdyby ktos chcial zapytac o cos , moze akurat ktos bedzie zaineresowany np: adopcją :) Quote
Niewiasta_21 Posted August 26, 2008 Author Posted August 26, 2008 Trzeba koniecznie porobic jej nowe fotki i napisał ładny tekscik do ogłoszen. Quote
TYGRYS-ica. Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 olgaj napisał(a):A swoja droga Tygrisica zapraszam w odwiedziny w wekend, bede uziemniona z Kaja po operacji wiec chetnie przyjme goscia i poznam z Kaja :) niestety to nie o mnie chodziło :lol: Klementynkaa zaofiarowała ze wpadnie w weekend nie ja ;) Quote
olgaj Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Sorrki to chyba ze zmeczenia. Nie jest dobrze wyjscie z klatki zajeło jej 2 minuty, bardzo boi sie zostawac sama w domu. wogóle bardzo boi sie zostawac gdziekolwiek, dzis zawiozlam ja do kolezanki do pracy ktora zawiezie ja na operacje, wyje od 7 rano. Quote
aisaK Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Mam 500zł na dobcie, wiec wysle dla tej kochanej suni, podajcie mi na PW nr konta gdzie wysłać pieniadze Quote
Karilka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ciociu Olgaj dziękujemy za tymczasik dla młodej!:roll: Quote
olgaj Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Wszystko jedna która ciotka, wszystkie mile widziane zwłaszcza w tygodniu od 8-16 :cool3: ;) Dzikowac nie trzeba. Trzeba sie spakowac i przyjechac mieszkac u mnie z Kaja, bo ona straszna histeryczka. A tak powaznie błagam pomyslcie jak to zorganizowac, chociaz po kilka godzin kazdy AsiaK wysłałam pw. Quote
Niewiasta_21 Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Ja tez wysłałam pw,wiec AsiaK wyslij do którejkolwiek z nas. Ja moge jutro posiedziec np 4 godzinki. Od rana do 12. Quote
olgaj Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 No to super, moze sie hania zgodzi na nastepne 4 godziny? :) A moze ciotka Reno chciałaby ja dostac do przacy w przyszłym tygodniu, zawioze i odbiore :)? Quote
Klementynkaa Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Olga, zapisałam sobie Twój numer telefonu, w sobotę jeśli nic się nie zawali będę w Łodzi niprzywiozę Ci koce, ręczniki, czy karma (byle jaka ale jednak) albo smakołyki też? bo nie wiem czy w jej stanie może takie rzeczy jeść? odezwę się telefonicznie jeszcze koło piątku, ok? Quote
olgaj Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ok. Słuchajcie z ostatnich wiesci niestety nie jest dobrze, suka nie chce sie uspokoic, Rozrabia, probowała rozniesc auto. Quote
ruda76 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 olgaj napisał(a):Ok. Słuchajcie z ostatnich wiesci niestety nie jest dobrze, suka nie chce sie uspokoic, Rozrabia, probowała rozniesc auto. ciociu Olgaj sunia jednak narozrabiała:ppogryzła pas w aucie:mad: Quote
hanka456 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Olga dzwoniła, sunia już po operacji. Byłó dość ciężko, ropomacicze się potwierdziło. Quote
olgaj Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Kaja po operacji, tak sie trzesła jak sie wybudzała, ze nie mozna jej było utrzymac na lezance. Dostała kroplówki, jutro rano jedzie na morfologie i kroplówkę poniewaz oprócz ropomacicza zaczynało sie równiez zapalenie otrzewnej. Zreszta dziwie sie ze ona wogóle zyje bo po tym co dzis zobaczyłam nie wierze, ze mozna z czyms takim zyc w zoldku. Po powrocie do domu zaczeła wymiotowc, to co zwymiotowala....nie wiem co to było i ile z tym chodzila. W kazdym razie zarzygała cala klatke schodowa. Oprócz tego musi byc leczona pod katem przewodu pokarmowego bo podobno jest bardzo zle. Ogólnie jest teraz w kiepskim stanie, ja zreszta tez. Quote
hanka456 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Olga potrzebuje wsparcia, jak Olga się rozleci, to sunia zostanie sierotą. Quote
malagos Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 hanka456 napisał(a):Olga potrzebuje wsparcia, jak Olga się rozleci, to sunia zostanie sierotą. :evil_lol: To dobre mysli i fluidy ślemy i do Olgi, i do suczynki :cool3: Quote
Reno2001 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Cholercia, u mnie z taką pomocą miedzy 8 a 16 to klapa. Do roboty wziąc jej nie mogę na 10000%. Gdyby to był malutki szczenior do przemycenia w kontenerku to tak, ale przy tak dużym psie ...:shake: Do soboty jestem i tak uziemiona, bo jest u mnie sunia, która zmierza do DT do Działdowa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.