Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Adaam

Dietka do oceny:)

Recommended Posts

Ostatnio postanowilem utuczyc mojego psa o czym juz pisalem wczesniej ale wtedy niestety nie wyszlo...teraz pies dostaje ok godz 13 1kg watrobek lub serc, ok 17 300g rzaladkow lub watrobek zmieszanych z 200g karmy kobers a wieczorkiem ok 300g surowej wolowiny...co o tym myslicie??czy po takiej diecie pies przytyje??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adaam - dajesz TYLKO mięso, trochę suchego i podroby ? :o A gdzie warzywka i owocki (nie wspominając o oliwie, jajkach, nabiale, ziółkach, dodatkach min.-wit. niezbędnych przy krmieniu naturalnym) oraz wypełniacz (makaron, ryż)? Karmiąc tak w dalszym ciągu możesz spowodować przebiałczenie u swojego psa (co w prostej linii prowadzi do chorób skóry, alergii, etc)...

Share this post


Link to post
Share on other sites

fajnie ze rozwialyscie moje watpliwosci, bo tez mialam wrazenie ze cos niak z dieta ale nie chcialam nic palnac :roll: ale dalej nie wiem po co ona i w jakim wieku jest pies, bo jesli mlody to nie powinno sie go tak przekarmiac, mowie z doswiadczenia,moj byl bardzo wychudly i powoli wraca do formy i to jest tylko z korzyscia dla zdrowia ale nie znam tej sytuacji :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moj piesio ma 16 mies...chodzi o to ze on uwielbia twarozek ale jesli tylko go dostanie to odrazu ma rozwolnienie...ryz i makaron odpadaja bo on tego nie ruszy nawet jesli jest bardzo glodny..a przy takim karmieniu jakie witaminy mu podawac??on jest ardzo wybredny i nawet glodowki nie pomagaja..musze mu wrzucic troche masy bo wszystkie psy na wystawach sa grubsze od niego...ewentualnie co mu dawac??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adamie, moze to nie to ale jak moj piesio urzadzal glodowki bo mu cos nie smakowalo to po prostu chodzil glodny i tez go to nie ruszalo, wtedy zaczelismy karmic go bezposrednio po naszym pachnacym obiedzie, gdzie jego miska stala rowniez na naszym stole potem na wierzch jego jedzenia wrzucalismy mu nasze "resztki" to znaczy zeby czul ze je po nas i to co my, podem "dziamdzialismy nad miska, oj jakie to dobre, potem miska byla zostawiana w kuchni i nagle jedzonko zasmakowalo, bron boze nie pros go by jadl bo nie ruszy, zignoruj go, powinien zaczac, mozesz sprobowac :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adaam - jeśli karmisz jedzonkiem przyrządzanym samodzielnie, pies MUSI dostawać oprócz mięsa dodatkowo warzywa i wypełniacz (z makaronu, ryżu, kaszy rezygnuje się tylko w przypadku diety BARF). Dodatkowo niezbędne są dodatki mineralno-witaminowe, które uzupełniają niedobory spowodowane niedokładnym zbilansowaniem, gotowaniem warzyw, etc... Jeśli będziesz psa karmił TYLKO mięsem i podrobami (nieważne, czy surowymi, czy gotowanymi, czy smażonymi), tak jak już pisałam - nie wyjdzie mu to na zdrowie...

Jeśli Twój pies nie toleruje "normalnego" jedzonka (mięso+warzywa+wypełniacz) proponowałabym jednak przejście na suche. Ale możesz wybrać karmę dla psów aktywnych - zawiera więcej tłuszczu i białka, jest bardziej wilgotna i zazwyczaj lepiej psom smakuje. Możesz rozmaczać ją ciepłym, chudym rosołkiem, albo mieszać z niewielką ilością resztek z Waszego obiadu (ale niezbyt przyprawionymi!) - bardzo dobry jest sposób Tayshy! I nie powinieneś ograniczać ruchu - jeśli dobrze sę orientuję, że masz AST - psy te powinny mieć dobrze wykształconą masę mięśniową - może dlatego wydaje Ci się na wystawach, żę Twój piesek jest "chudszy" - może tamte są po prosu bardziej umięśnione? :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adaam

To można dość ogólnie policzyć. Skoro w przybliżeniu dajesz około 1,5 kg mięsa i 200 gram suchej karmy to:

Można przyjąć że mięso będzie miało 15 g białka na sto gram i jakieś 5 gram tłuszczu na sto gram, o ile jest to w miarę chude mięso.

Z mięsa dajesz 15 * 15 = 225 g czystego białka i

5 * 15 = 75 g tłuszczu.

Z suchego (zakładam że ta karma ma typowy skład) dajesz z 200 g porcji około:

100 gram cukrów

40 g białka

20 g tłuszczu.

REASUMUJĄC:;;

Dajesz:

265 g białka.

100 g węglowodanów.

95 g tłuszczów

Jeśli chodzi o współczesną weterynarię - to wygląda bardzo bardzo źle !

Dajesz za dużo białka a za mało węglowodanów. Pies zaczyna czerpać energię z białka, a w tym procesie pojawiają się substancje chemiczne powodujące w dłuższym okresie czasu upośledzenie różnych organów, zwłaszcza nerek.

Po drugie - dajesz sporo za dużo tłuszczu. Przy takiej proporcji tłuszczu do węglowodanów twój pies szybko obrośnie tłuszczykiem, ale niestety - od środka. Nie owijając w bawełnę - dostanie galopującej miażdżycy. W efekcie - możesz się nastawić na zawał serca, wylewy i inne "przyjemności" ... :-?

ZRÓB COŚ Z TYM.

A jeśli chodzi o podejście alternatywne:

Są ludzie, którzy uważają, że w przypadku człowieka zjadanie powyżej 50-100 gram węglowodanów jest niezdrowe. Podstawą diety powinien być tłuszcz i nieco białka.

Sądzę że i w psim świecie łatwo znajdziesz wielbicieli weterynarii "alternatywnej" :wink: Pewnie nie jeden ci powie że piesek powinien jeść prawie samo mięso bo jest drapieżnikiem.

Kogo posłuchasz - twój wybór.

Ja mogę ci tylko powiedzieć, że moim zdaniem niezależnie od tego co byś nie wykombinował, czy będziesz karmił żarciem z fabryki, czy mięsem, czy barfem - Nie mieszaj jednego z drugim... To jest najgorsze. Albo rybki albo akwarium. Suche żarcie nie jest pomyslane jako dodatek do półtora kilo wątroby. ZARĘCZAM ci to ... :evilbat:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co to jest barf??on suchych tez nie lubi niestety...eukanuby poprostu nienawidzi....probowalem puriny,royala oraz wielu innych z czego najbardzoej lubi zwykle pedigree..a moze sa jakies witaminy ktore pomaga w zbilansowaniu tych wszystkich witamin itp..??sami wiecie jak strasznie wyglada chudy ast...moj ma 51 cm w klebie i wazy 32kg...po rozmowach z wieloma hodowcami ktorzy go widzieli wynika ze powiniem przytyc ok 5 kg....ciezko z nim mam jesli chodzi o to jedzienie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co to jest barf??

czym jest BARF .....zajrzyj do działu Żywienie, całkiem niedawno był poruszany ten temat( coś o menu dla drapieżnika ),moja skromna osoba wypowiadała się właśnie w tym temacie :lol:

ale ja osobiście zapraszam do kompetentnego źródła :

http://mamut.ceti.pl/malamuty/IndexPl/indexpl.html

http://www.gjd.strefa.pl/

albo najlepiej na pierwszą polskojęzyczną stronę o Diecie BARF :

www.barf.aplus.pl z której dowiesz się jak wyliczyć proporcje posiłku odpowiedniego dla Twojego psa i z czego powinien się składać :wink:

Dodam tylko, że mój Luger jest na BARFie 4 miesiące , wyniki badań krwi wyszły DUŻO lepsze niż jak był karmiony suchym żarciem .....no i teraz ma 8 miesięcy , 49 cm w kłębie a waży 30 kg :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro nie lubi suchego - to mu nie dawaj :)

Znaczny udział węglowodanów w fabrycznych karmach w istotny sposób zmniejsza koszt ich produkcji i wydłuża ich okres przydatności do spożycia. Trudno więc się dziwić dlaczego okazuje się że to takie zdrowe :evilbat:

Powiem tak - oficjalna weterynaria potępiła by twoją dietę...

Natomiast mi - zdrowy rozsądek podpowiada żebyś suchą zastąpił mieszanką warzywną i będzie spox. 8)

Złośnica & Luger dobrze gada, polać jej kielona ! :chlup:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodatkowo niezbędne są dodatki mineralno-witaminowe, które uzupełniają niedobory spowodowane niedokładnym zbilansowaniem, gotowaniem warzyw, etc...

Tylko że... zapotrzebowanie na witaminy zmienia się wraz ze zmianą diety... I to nie tylko u psa. U człowieka również.

Podam przykład - jak to się dzieje że Eskimosi nie umierają masowo na szkorbut ? (pod warunkiem że nie piją wody ognistej :evilbat: )

Jedzą przecież prawie samo białko i tłuszcz - witaminy C prawie wcale.

Otóż odpowiedź jest prosta i bluźniercza - przy takiej diecie nie potrzebują prawie wcale witaminy C :evilbat:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adaam,

mozesz rowniez sprobowac zmielic mieso z warzywami i nawet ryz- wyjdzie z tego rownomierna masa i pies nie bedzie w stanie rozdzielic skladnikow na te co lubi. A pachniec bedzie miesem. U moich psow to funkcjonuje, a jeden tez jest niejadek i wybredny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja próbowałam gotować, ale mi to nie wychodziło i Chrum te moje eksperymenty kulinarne odchorowała.

Wróciłam do nielubianej przez nią Eukanuby i znalazłam sposób, żeby ją jadła.

Chrumie wystarczy czymś ją dosmaczyć - biały lub żółty serek, drobniutko pokrojony plasterek szyneczki, jajo, pół łyżeczki margaryny... cokolwiek mam pod ręką, zalewam to odrobiną wody, coby przeszło na całe suche i już jej smakuje.

Kumpel od bordoga ma gorzej, bo jego bordoń to niejadek straszliwy. on psu suchą karmę rozmacza, dodaje tych "dosmaczaczy" i dokładnie ugniata na jednolitą masę.

Ostatnio znalazł jakiś preparat witaminowy na sierść i skórę (straszliwie drogi), ale jak pokropi tym preparatem żarło, to bordog wcina suche aż mu się uszy trzęsą. Dowiem się o to i nadam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wróciłam do nielubianej przez nią Eukanuby i znalazłam sposób, żeby ją jadła.

Chrumie wystarczy czymś ją dosmaczyć - biały lub żółty serek, drobniutko pokrojony plasterek szyneczki, jajo, pół łyżeczki margaryny... cokolwiek mam pod ręką, zalewam to odrobiną wody, coby przeszło na całe suche i już jej smakuje.

Dag ...ekhm...popełniłaś największy błąd w wychowywaniu psa :lol: dałaś się złamać i dałaś za wygraną zaczynąjąc dosmaczać.

To nie pies ustala reguły tylko Ty ....jak nie chciała jeść czystej suchej karmy to trzebabyło zrobić głodówkę : podać samą suchą karmę w porze posiłku a jak nie była zainteresowana jedzeniem to chowasz miche i podajesz w porze nastepnego posiłku. W międzyczasie żadnego podjadania!!

Lukier Cukier wytrzymał na takim starjku 4 dni bez jedzenia, ale suka koleżanki ponad tydzień....i dopiero po takim czasie , jak jej głód na prawdę w tyłek zaglądnał to zaczeła jeść i niepotrzebowała żółtego serka jako posypki :evilbat:

Share this post


Link to post
Share on other sites

4 dni głodówki? Przecież ona by mnie zajojczyła na śmierć... :o

Ja nigdy nie twierdziłam, ze Chrum nie jest rozpuszczona jak dzidowski bicz!!! :lol:

Żarcie wywalczyła, spanie w łóżku wywalczyła, pewnie kilka innych rzeczy, które miałam w planach "że nauczę mojego psa tak, a tak" też wywalczyła. :evilbat:

Świnia rulez!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zlosnica: wiem jak sumiennie i konsekwentnie wychowujesz swojego piesa i co dzieki temu zyskujesz :wink: silna reka=grzeczny bulik. kwestia jedzenia jest jednak dla mnie niezrozumiala..jesli pies nie lubi samego suchego-czemu mu tam nic nie dodac? jakas przyjemnosc niech ma. my tez lubimy zjesc smacznie-a nie tylko zdrowo. glodzic psa po to zeby zarl w koncu to czego nie zarl bo mu nie smakowalo? serca nie masz :evilbat: a wrzucic cos do kulek to nie jest problem-wiem bo brenda samego suchego tez nie ruszy :-? z tym ze ona to juz w ogole niczego nie ruszy-znaczy ze swojej miski-z kota za to bardzo chcetnie..albo z reki panci..albo ostatecznie ze swojej jesli pani stoi nad micha drac sie kici kici i udaje ze nie patrzy i nie widzi bron boze jak pies sie skrada z tylu zeby wyjesc szybciutko wszystko zanim kocur przyleci.

podsumowujac-oddzwieczyc sie trzeba czasem piesowi serem w kulkach za to ze jest..partnerem naszym :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zlosnica: wiem jak sumiennie i konsekwentnie wychowujesz swojego piesa i co dzieki temu zyskujesz :wink: silna reka=grzeczny bulik.

tak, wiem....juz dawno o tym myślałam :wink: zmienię sobie nick ze Złośnicy na TYRANIA :evilbat:

kwestia jedzenia jest jednak dla mnie niezrozumiala..jesli pies nie lubi samego suchego-czemu mu tam nic nie dodac? jakas przyjemnosc niech ma.

z tego co zauważyłam, mało kto tak na prawdę kombinuje co dać swojemu psu "sensownego" do jedzenia. "Sensownego" czyli żeby zaspokoiło potrzeby odżywcze jego organizmu, dobrze wpływało na jego rozwój i samopoczucie i w końcu żeby mu smakowało.

Większość pozostaje przy suchych karmach więdząc , że nie jest to dobre rozwiązanie , ale za to szybkie i łatwe w podaniu i na dodartek weterynarz tez je poleca ( bo mu za to płaca 0X )

glodzic psa po to zeby zarl w koncu to czego nie zarl bo mu nie smakowalo? serca nie masz :evilbat: a wrzucic cos do kulek to nie jest problem-wiem bo brenda samego suchego tez nie ruszy :-?

no ale ty nierozwiązujesz problemu , tylko oszukujesz i siebie i psa. A jeżeli pies nie chce jeść ani suchego, ani gotowanego ani BARFu tylko ludzkie żarcie lub ciastka lub gotowany schab i robi tak , bo wie że się Pańcia ugnie i da ciasteczko to co ?? :evilbat:

Ja nie muszę się specjalnie odwdzięczać Lugerowi....widze to w jego oczach za każdym razem jak dostaje swoje żarło do michy i wpiernicza z prędkościa światła 8) , a poza kolejnością jak dostaje świńską nóżkę lub kurze łapki widzę w jego oczach uwielbienie :lol: A te smakołyki nie podaję dlatego żeby zjadł z michy tylko właśnie jako "smakołyk" = dodatek!!

tak wiem....powinnam się klepnąć w łapki z Saddamem..taki ze mnie tyran :evilbat:

Share this post


Link to post
Share on other sites
:evilbat: a wrzucic cos do kulek to nie jest problem-wiem bo brenda samego suchego tez nie ruszy :-? z tym ze ona to juz w ogole niczego nie ruszy-znaczy ze swojej miski-z kota za to bardzo chcetnie..albo z reki panci..albo ostatecznie ze swojej jesli pani stoi nad micha drac sie kici kici i udaje ze nie patrzy i nie widzi bron boze jak pies sie skrada z tylu zeby wyjesc szybciutko wszystko zanim kocur przyleci.

Jako przewodnik stada nie powinnas prosic psa aby jadl, jasli podajesz mu po swoim posilku jedzenie i przestrzegasz hierarchii to pies nie wybrzydza, on sie nawet jeszcze bardziej cieszy z tego ze szef mu tyle zostawil i zjada wszystko szybciutko co by nikt mu nie zabral, psy nie rozpatruja kwestii jedzenia czy cos jest smaczne czy nie, wiadomo ze jedne rzeczy lepiej pachna a inne gorzej, ale w normalnym stadzie wilkow watpie zeby ktorys zrezygnowal z jakiegos upolowanego zwierzaka bo mu brzydko pachnie.

podsumowujac-oddzwieczyc sie trzeba czasem piesowi serem w kulkach za to ze jest..partnerem naszym :wink:

odwdzieczasz sie wtedy kiedy pkreslone zachowanie w odpowiednim momencie nagradzasz, rowniez odwdzieczasz sie wtedy kiedy jako szef zdejmujesz z glowy psiaka wszystkie jego obowiazki i bierzesz je na siebie co by psina mogla spac calymi dniami i sie nie martwic o pilnowanie stada, a to ze ty dorzucisz sera do kulek to pies odbiera to tak "aha... nie jem tego, wole inne, to daje mi pańcia cos innego, bo tego chce" czyli wykonujesz jego polecenie, jak to zadziala to z czasem sprobuje cos wymusic na tobie w innych sytuacjach.

pozdrawiam :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmm..mowicie ze nia ma czegos takiego jak pies niejadek-znaczy ze kazde wybrzydzanie to proba wymuszania i wina panci bo rozpiescila? patrzcie jak to sie czlowiek cale zycie uczy..powinnam porozmawiac z hodowca ze wcisnal mi tak rozpieszczone 8-tygodniowe szczenie..niedobry.. 8)

to ze ty dorzucisz sera do kulek to pies odbiera to tak "aha... nie jem tego, wole inne, to daje mi pańcia cos innego, bo tego chce" czyli wykonujesz jego polecenie, jak to zadziala to z czasem sprobuje cos wymusic na tobie w innych sytuacjach.

na pewno? dorzucam od poczatku-po prostu sprubowalismy jednej karmy drugiej potem tak potem siak stanelo na suchym z dodatkami-ona to je od malego do tego jest przyzwyczajona-nic na mnie nie wymusila po prostu to jej smakowalo-dla mnie to normalne ze na kolacje wsypuje psu do michy suche i dorzucam np troche pasztetu-tak samo jak normalne dla was jest przygotowywanie jedzenia po swojemu, gotowanie, wizyta u rzeznika itd...brenda jest osobnikiem psim skrajnie uleglym. taki typ. poprosilismy hodowce zeby nam pokazal najwieksza ciape z miotu-padlo na nia. miala byc szczeniakiem podporzadkowanym, zdominowanym przez inne szczeniaki-chcielismy uniknac problemow w przyszlosci glownie jednak chodzilo o to zeby nie wlazla na glowe naszemu 11 letniemu schorowanemu owczarkowi niemieckiemu-nigdy nie musialam specjalnie jej niczego uczyc udowadniac. obylo sie bez pokazow sily. jest slodka przylepna ma mily charakter (na tyle mily ze chcemy (ja z brenda;) ) zrobic kurs i od wrzesnia udzielac sie w ramach dogoterapii) no ale nie o to tu chodzi-w moim przypadku po prostu jedzenie nie rowna sie nie przestrzeganiu herarchii-pies swoje iejsce zna a dostauje kulki ze srem.zgroza. jak mu w koncu cos odbije to dam znac..w koncu to prawie 4-letni amstaff :evilbat: a powaznie to mysle ze nie mozna podciagac wszystkiego pod jedna kreske-kazdy zna swojego psa i jego charakter i zgodnie ze swoja wiedza postepuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie cofne to co napisalam jezeli chodzi o twoj przypadek, zrozumialam ze karmisz tak psa bo on inaczej nie zje i koniec, ale skoro od malego go tak karmisz tokwestia przyzwyczajenia, bo ja gotuje jedzenie i nie wyobrazam sobie zeby nagle zaczal jesc suche, ale co innego jakbym mu sam ryz postawila, to by go zjadl zadowolony :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...