Jump to content
Dogomania

Bari - Zjawiskowy Czarny Kudłacz A La Sznaucer - Znalazł Dom!!!!!


Recommended Posts

Posted

To jest Bari...



Bari to ok. 1,5 roczny pies średniej wielkości (siega do kolana) w typie sznaucera, bardzo żywy, wesoły i przyjacielski.

Jego przeszłości nie znamy, miał szczęście natknąć się w swojej włóczędze na Tundrę, naszą dogomaniaczkę, która spędzała wakacje w biłgorajskiej wsi. Pies był przeganiany po wsi, zagłodzony i zabiedzony. Nie mogła zabrać go ze sobą, nie mogła go też zostawić.
Tak trafił do nas i szuka teraz domu.









Bari jest już zaszczepiony, odpchlony i odrobaczony.
Ma trochę ranek, chyba po pogryzieniu, na główce i grzbiecie.
Czeka go jeszcze czesanie i może strzyżenie :cool3:

Kontakt w sprawie adopcji:
503 68 30 50
[email protected]

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jeszcze chyba nie, więc jeśli mozesz gdzieś go ogłosić, to bardzo Cię proszę.:lol:


z tego co wiem od Tundry, to piesek na wsi biłgorajskiej koczował ok 3 tygodni zanim go Tundra zgarnęła. Starał się trzymać blisko jednego miejsca tuż przy ruchliwej drodze. Czekał.... nikt nie wracał, był smutny, głodny i czekał....:(

Posted

Tundra, miałam to właśnie napisać, tylko mi Murczątko skutecznie utrudnia pracę przy kompie i czasem mam kilkugodzinne opóźnienie...

Pobraliśmy dzisiaj zeskrobinę ze skóry Bariego i niestety pies ma grzybicę i świerzba (niejednego rodzaju) :-(
Widać było w zeskrobinie zniszczone przez grzyba włosy i żywe roztocza.
Zeskrobinę pobrano z trzech łysych łatek (jedna na grzbiecie, dwie za uszami), na jednej z łatek w okolicach ucha był strup - skutek zaawansowanego ataku grzybicy.
Prawdopodobnie jest tam również nużeniec, ale nie dało się tego stwierdzić przy tak krótkim badaniu.

Posted

Tundra, ze względu na dziecko, inne psy w hoteliku oraz fakt, że my nie mamy możliwości go leczyć, bo kąpać nie mamy go gdzie, a ogolonemu będzie mu zimno.

Zanim jeszcze Bari do nas trafił wspominałam, że najlepiej jakby umieścić go w hotelu przy klinice w Lublinie i tam przebadać, a do nas trafiłby jak się zwolni miejsce.

Przyjęliśmy go w drodze wyjątku zanim zwolni się dla niego miejsce stawiając tylko jeden warunek: aby nie miał nic zaraźliwego.

Postawiłaś nas przed faktem dokonanym, bo opis stanu zdrowia psa wykonany przez Twoją znajomą zobaczyliśmy dopiero gdy pies do nas przyjechał. Przywiozłaś Bariego z podejrzeniem że może mieć grzybicę i wiedziałaś o tym, tak się nie robi :shake:
Parę razy wspomniałam, że jeśli okaże się, że ma grzyba będzie to dla nas ogromny problem, ale nie zareagowałaś.
Przyjęliśmy więc Bariego podejmując ryzyko, z nadzieją, że jednak grzybicy nie ma. Okazało się niestety inaczej :-(

My również proponujemy przewiezienie psa do kliniki w Lublinie. Jak będzie już zdrowy i nadal będzie pozostawał bez domu będzie mógł do nas wrócić.

Posted

Oczywiscie w miare moich mozliwosci-
chce sprawdzic wszystkie ew. opcje.
Czy ktos mi moze podac numer tel. do kliniki w Lublinie?
Lub powiedziec o ich warunkach?

Posted

I co teraz bedzie z tym biedakiem?
Bardzo duzo jest takich biedakow, ktore sie blakaja, widac, ze sa bezdomne, a nikt sie nimi nie interesuje, ani mieszkancy, ani gminy.
Musi jakis dogomaniak przejezdzac, zeby psa uratowac .... ze szczerych checi robi sie wielki klopot, gdy okazuje sie, ze pies jest chory :shake:

Posted

Lubelskie Centrum Małych Zwierząt
Lublin, ul. Stefczyka 11, tel. 081 7407575


Niestety nie wiem jakie są koszty pozostawienia tam psiaka, odwiedzałam tam pieska i odbierałam stamtąd psa. Z tego co wiem, to porządna firma.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...