Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 410
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agnieszkal2 napisał(a):




(nie widziałam jeszcze tych fotek więc się cieszę :eviltong:)

i co z maleństwem? udało się...? :oops::roll::oops:

Posted

jejku jakie to sliczne zdiecie... gdyby mial to zdiecie od poczatku to juz trzeci rok siedzialby w swoim wlasnym domku a nie w schronisku.....przesliczne.....

ja niestety jeszcze nic nie wiem:shake::shake:
moze ktos ma najswiezsze wiadomosci?

Posted

Murzynek nadal w schronie...Pan byl wprawdzie w schronisku....ale napisal do mnie obrazony, ze pracownicy nie mieli czasu i on nie mogl poznac pieska.........a nie poznawszy nie moze sie zdecydowac na adopcje...........

Posted

A z drugiej strony to pracownik powinien znaleźć chwilę dla kogoś kto chce adoptować psa. Tak dużo tych domków chętnych nie ma.
A pan..................no cóż..................krzywdę zrobił psu :-(

Posted

W dni wolne jest tylko dwóch pielęgniarzy , muszą nakarmić , posprzątaść i przyprowadzić psy które są leczone do weta , więc nie mają czasu na zajmowanie się ludżmi , którzy i tak nie są zdecydowani na adopcję

Posted

Bella1 napisał(a):
W dni wolne jest tylko dwóch pielęgniarzy , muszą nakarmić , posprzątaść i przyprowadzić psy które są leczone do weta , więc nie mają czasu na zajmowanie się ludżmi , którzy i tak nie są zdecydowani na adopcję

no nie calkiem się zgodzę, to tak jakby ekspedientka w sklepie, by cię nie chciala obsłużyc, bo nie wiadomo czy cos kupisz. No tez nie mozna oczekiwac, ze ktos w slepo weznie psa. W koncu bierze go na iles lat, wiec nie ma się co dziwic. A moze gdy w schronie Pan został inaczej potraktowany, to mniej o jednego psiaka byloby do odkarmnienia i opieki.

Posted

Nie chcę polemizować w tej kwesti , ale wiem jedno w tym dniu dyżur w biurze miała pani która jest wyjątkowo miłą i kontaktową osobą zawsze chętnie udzielającą wszelkich informacji . Widać panu nie bardzo zależało na Murzynku , miał przemyśleć sprawę i przyjść na następny dzień a już mija trzeci dzień i się nie pojawił :shake:
Więc co pogniewał się na pracowników Schroniska czy na Murzynka

Posted

no ludzie tez są rozni, ale tak moim zdaniem, osob ktore są jedynie potencjalny apotującym - muszę zostac dobrze potraktowani,uzyskac info i miec szansę na spacerek. Coz taka natura ludzka, ze jak są trudności pojawiają to się ludzie wycofują.

Posted

no coz Pan sie zbyt nie postaral...i w ogole troche sobie wyobrazil, ze schronisko to jak supermarket, ze dostanie pieska gotowego z kokardka do zabrania do domku....
z drugiej strony troszke mu zalezalo, napisal do mnie dwa maile i nawet przyszedl...
eh..nieszczesliwy zbieg okolicznosci, ze Pani z biura akurat nie miala czasu....

Posted

ale .............moze los jeszcze usmiechnie sie do Murzyneczka;)

(ciagle jeszcze pisze do mnie Pani z TG...wyslalam Jej to ladne zdiecie, zrobione rzez Agnieszkal2, Pani namysla sie i szykuje mu szopke w ogrodzie...)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...