Jump to content
Dogomania

Sterylizacja jamniczki PEPSI-problem mojego kumpla


Fuksiara
 Share

Recommended Posts

Witajcie! Mój kuzyn ma problem w związku z czym zwracam sie do Was...jego suczka(jamnik miniaturowy) ma być wysterylizowana pod koniec sierpnia. Snaccy jednak ma obawy przed operacją swej małej przyjaciółki - w końcu tak mały piesek ma być "krojony", poddany narkozie...Czy to wszystko wytrzyma?Czy taki mały psiut zdoła przeżyć..?Pomimo swych małych rozmiarów :lol: i tak jest "twarda"- przeżyła kiedyś groźny wypadek samochodowy-wpadła pod busa. Wet mówił, że zdechnie...-zmiażdżona miednica, itd...A jednak przeżyła i nadal szaleje na dworze, jest bardzo energiczna :o ....A więc czy ta sterylizacja wiąże się z jakimkolwiek większym ryzykiem?Czy ktoś z Was sterylizował jakiegoś mniejszego pieska?Prosze wyraźcie swoje opinie i podzielcie się doświadczeniami... :-?

Z góry THX

see ya

:*

Link to comment
Share on other sites

Ja sterylizowalam kotka tylko i wiem ze ryzyko jest zawsze w koncu to operacja, ale o ile mi sie szczesliwsza i wyciszona wydaje Lola po tym zabiegu, jakby odzyla, nie wiem jak jest u psow, ale poprosze kolezanke zeby sie wypowiedziala bo ona sie tym interesuje :wink:

trzymam kciuki

Link to comment
Share on other sites

Wet mówił, że zdechnie...-*

Ja by mi cos takiego powiedzial, to ostatni raz bylabym w jego gabinecie :evil:

Masz bardzo odpowiedzialnych znajomych :D

Cieszy mnie to ze coraz wiecej ludzi madrzeje i bezmyslnie nie rozmnaza swoich pociech :wink:

Ja mam wysterylizowana kundliczke a zabieg miala robiony w okropnym terminie-w czasie ciazy urojonej-ale i tak dzielnie zniosla zabieg :D

Jest juz 3lata po zabiegu 8)

Link to comment
Share on other sites

Kaja miala robiona sterylke w ostatnej fazie ropomacicza (pojawila sie bez objawowo) Oczywiscie jej wiek i stan(prawie anogalny) w jakim byla nie pozwolil na normalna narkoze. Chirurg musial dac lepsza a co za tym idzie drozsza narkoze.

Dodam ze miala to robione w koncu kwietnia b.r. w wieku 10 lat.

Fuksiara, niech ten znajomy zobi wszystkie podstawowe badania i ja wszystko bedzie dobrze do dziela 8)

I gratuluje decyzji :)

Link to comment
Share on other sites

Wet mówił, że zdechnie...-*

Ja by mi cos takiego powiedzial, to ostatni raz bylabym w jego gabinecie :evil:

Hanya, to było odnośnie małego zwierzęcia krytycznie potrąconego przez busa. Wet myślał, że jest duża szansa, że zwierzę nie przeżyje. Co miał im mówić??? Że wszystko będzie dobrze???

Czy może nie podoba Ci się użycie słowa "zdechnie"? A jesteś pewna, że właśnie dokładnie tego słowa użył ten wet, kiedy mówił o tym rodzinie kuzyna Fuksiary która potem powtórzyła temu kuzynowi, który potem powtórzył Fuksiarze, która w końcu napisała o tym na dogomanii?

Troszkę więcej zrozumienia dla wetów, pliiiiz... Właściciele puszczają psa, który wpada pod samochód, a potem pretensje do weta, że mówi, że pewnie nie będzie potrafił go uratować???

Fuksiara, jak można w ogóle porównywać niebezpieczeństwo wpadnięcia pod samochód z "niebezpieczeństwem" sterylizacji???

Ciąża, szczególnie niezaplanowana ciąża, jest dużo bardziej niebezpieczna od sterylizacji. Ryzyko śmierci z powodu komplikacji, w przypadku nie zrobienia zabiegu, takich jak ropomacicze, jest dużo większe, niż ryzyko sterylizacji. Dlatego się ten zabieg przeprowadza - żeby ratować życie zwierzętom, które statystycznie żyją krócej bez sterylki, niż po niej.

Masz rację, że boisz się zabiegu, bo każdy zabieg wiąże się z jakimś ryzykiem . Ale powinnaś bać się skutków nie przeprowadzenia zabiegu dużo bardziej, bo są dużo bardziej niebezpieczne.

Link to comment
Share on other sites

Moja wypowiedz odnosila sie do slowa "zdechl"

Faktycznie nie wiem czy:jest pewnosc, że właśnie dokładnie tego słowa użył ten wet, kiedy mówił o tym rodzinie kuzyna Fuksiary która potem powtórzyła temu kuzynowi, który potem powtórzył Fuksiarze, która w końcu napisała o tym na dogomanii?

:oops:

Flaire :modla:

Link to comment
Share on other sites

ja niecały miesiąc temu sterylizowałam swoją sunię malutką pekińczykopodobną ważącą 4,5 kg, też sie strasznie ale to strasznie bałam szczegolnie ze jest to sunia po bardzo ciężkichprzejściach i mam ją 5 miesięcy a sunia była strasznie znerwicowana jak do mnie przyszła.

Muszę przyznać że operacja pod względem fizycznym była przeprowadzona idealnie i tu muszę pochwalić panią dr. położnik która tą operację przeprowadzała, jedyny problem ktory wyniknął to to że sunia po zabiegu skowyczała przez ponad 12 godzin ale to wynikało chyba z pretensji że ją zostawiliśmy bardziej i z szoku pozabiegowego. Ale myślę że jeżeli sunia jest stabilna psychicznie to nie powinno być takich problemów, moje 2 poprzednie sunie przechodzily ten zabieg co prawda w celach leczniczych ale nie miały żadnych komplikacji.

Ja na wszelki wypadek musiałam jednak podpisać oświadczenie że biorę cały ten zabieg na własną odpowiedzialność i dopiero się przeraziłam jak zobaczyłam ten świstek papieru, napędziło mi to takiego stracha że hej.

Po sterylizacji pozastawialam łóżko krzesłami tak aby sunia nie mogla skakać po meblach i spalam z nią przez 10 dni na podłodze ale wszystko bylo ok i sunia nie miala żadnych komplikacji, chodzila w kubraczku i pilnowaliśmy ją żeby go nie zdejmowała

Link to comment
Share on other sites

jedyny problem ktory wyniknął to to że sunia po zabiegu skowyczała przez ponad 12 godzin

ja slyszalam ze to normalne jak sie zwierzak wybudza z narkozy, moja kotka wyla okropnie prawie dobe - myslalam ze umrze a tu prosze jaka jest szczesliwa i spokojna :D

Link to comment
Share on other sites

Oj, z tym wyciem to przesada :lol:

Oczywiście każde stworzenie inaczej to przechodzi, ale jeszcze nie spotkałam takiego, które z powodu operacji wyłoby po wybudzeniu. To są pojedyncze przypadki.

Zawsze trzeba się liczyć z jakimś statystycznym ryzykiem, ale w praktyce na około 100 sterylizowanych zwierząt (kotów i psów) których los nam, żadne nie miało komplikacji.

Poza tym moje osobiste gryzonie, które były operowane pod narkozą (choć z innych powodów niz sterylizacja) przeżyły i zniosły to nieźle, mimo że są b.delikatne.

Sterylizacja suczki to dowód poczucia odpowiedzialności za nią i jej potomstwo.

Trzeba tylko uprzedzić weta, że psinka ma tyle a tyle lat, narkozę miała fundowaną tyle a tyle razy i kiedy to było.

Link to comment
Share on other sites

Nie demonizujmy sterylizacji! To w sumie prosty zabieg, a nie operacja na otwartym sercu. Zgoda - narkoza jest pewnym niebezpieczenstwem, ale czyszczenie zebow tez odbywa sie pod narkoza. Raz sterylizowalismy kotke w ciazy :oops: niezbyt zaawansowanej ale zawsze. Wysterylizowalismy suczke beagle, greyhoundka i borzoj tez sa wykastrowane. W mojej okolicy wlasciwie tylko psy policyjne i wystawowe sa "z jajami" :P .

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Wam za słowa otuchy !!! :D mam wielką nadzieje ,że będzie O.K.

jednak zawsze jest ryzyko. Aha Wet mówił ,że to będzie jego 4 sterylka.To jest weterynarz osiedlowy (się znaczy z osiedla) spod Poznania więc nie wiem czy nie lepiej by było gdybym pojechał do jakiegoś specjalisty z Poznania? Jeszcze raz dzięki za słowa otuchy !!

Link to comment
Share on other sites

Snaccy, polecam stronkę o sterylce w naszej linkowni. Tam jest opisane, jak to powinno być zrobione. Jest również (gdzieś na tamtym serwisie) lista pytań, które należy zadać zanim powierzysz wetowi zwierzę do zabiegu operacyjnego (m. in. sterylizacji, ale nie tylko).

Osobiście pewnie pojechałabym do Poznania...

Link to comment
Share on other sites

Snaccy, daj mu szanse! Po pierwsze: jest uczciwy. Rownie dobrze mogl powiedziec, ze robi sterylki codziennie od 10 lat :) , po drugie: taki mlody czesto lepiej sie przyklada niz stary wyzeracz, po trzecie: gdzies musi zdobyc doswiadczenie, po czwarte i ostatnie: w koncu to lekarz wet. nie rzeznik!

Link to comment
Share on other sites

Moja rada (żeby zadać trochę pytań) nie była oparta na tym, że to dopiero czwarta steryllka (co mnie trochę dziwi, bo wydawałoby mi się, że co najmniej tyle powinien wykonać podczas studiów), a raczej, że to "wet osiedlowy". Na liście pytań, które polecałam zadać, są pytania typu czy jest oddzielna sala operacyjna, czy będzie w czasie zabiegu obecna osoba, której jedynym zadaniem będzie monitorowanie stanu pacjenta podczas narkozy, lub czy podaje się narkozę wziewną. U psów, tak jak i u ludzi, zabiegi operacyjne pod narkozą powinny być wykonywane w placówce do tego przygotowanej (rownoważnej ludzkiemu szpitalowi), a nie w pierwszej lepszej przychodni.

Link to comment
Share on other sites

  • 15 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...