luka1 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 aż korci mnie powiedzieć - a nie mówiłam? :multi: Quote
irysek Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 a mow, hehe, wazne, ze sie spelnilo. korci mnie, zeby tacie bombonierke zawiezc, ale sam majkel bedzie dla niego slodycza wystarczajaca :) Quote
zekiye Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 nie było mnie przez moment bo byłam na spacerze z moim psem. cieszę się niezmiernie !! :) i bardzo dziękuję. tacie pies wystarczy w nagrodę :) bombonierka to się raczej Tobie należy za to rozwożenie psów po całej Polsce. irysek, nie przesadzaj z tym czesaniem - niech się sami jak najwięcej nowym synem zajmują :) no tata rozsądny - tylko dlatego tyle czasu się zastanawiał. ja byłam przekonana, że majkel umie chodzi na smyczy, bo miał przecież pana przez 5 lat, ale może biegał luzem ? nie szkodzi, tata sobie poradzi - to w końcu nie będzie jego pierwszy pies. Quote
irysek Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 [pwiedzialam tacie o tym chodzeniu na smyczy, powiedzialam tez, ze to moze dlatego, ze ciagnal do boksu, do pana bogdana. wszystko pewnie dlatego. bedzie dobrze. e tam bombonierka, ja slodyczy nie lubie, a poza tym kocham jezdzic autem. dla mnie to sama przyjemnosc. Quote
BIANKA1 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Pan Tata nie przyjął Majkela . Irysek w Warszawie siedzi i płacze . Zgodziłam się go przechować w szopie dzień -góra 2 . Mój dobek go zagryzie jak sie spikną :-( Będzie to dla mnie niezwykle uciążliwe , bo mam tutaj 8 psów . Szukajcie mu czegoś na gwałt , bo jak wróci do schronu to dostanie na powrót L i go uspia . Aga nie ma dostepu do netu , Ratunku , pomocy !!!!!!!!!!!! Daję mu tymczas do soboty .[SIZE=3] dłuzej nie mogę .:cool1: Quote
GoskaGoska Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 jak to ? Jak to Pan tata nie przyjął Majkela??? co się stało, az mi się wierzyć nie chcec????!!!! Quote
zekiye Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 irysek przywiozła dzisiaj majkela i trochę się martwię, bo pierwszy kontakt nie był najlepszy. majkel polizał tacie rękę a potem go ugryzł - na dzień dobry. w samochodzie tata próbował go przytrzymac za obróżkę to również został ugryziony. i z tego co mówił to majkel nie łapie zębami i puszcza, tak żeby tylko postraszyc, ale gryzie. tata mówi, że ma pogryzione ręce do krwi. iryskowi nie udało się go wykąpac dzień wcześniej, bo szczerzył zęby i skapitulowała, także troszke śmierdzi :) i na razie kąpiel odpada. skąd wiecie, że facet, który go przyprowadził to na pewno sąsiad a nie jego właściciel ? może sobie z nim nie radził i oddał psa. nie chcę zakładac czarnego scenariusza, chce wierzy, ze to zachowanie to tylko wynik stresu, dezorientacji i długiej, meczącej podrózy i nikt z nas się nie poddaje, ale troche sie denerwuje. Quote
GoskaGoska Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 no to pięknie, a co z doswiadczeniem z trudnymi psami? Psu trzeba bylo dac szansę, zeby się przyzwyczail, wszytsko dla niego nowe, wyciagniety ze schronu, noc u Irysa, pozniej dluga podroz w upale. Teraz to ręcę mi opadły nie wiem, co z nim zrobily. Czy irys jest w Warszawie jeszcze? Moze ktos w Warszawie by go wziąl na DT? Quote
Neris Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Wiele psów złapanych za obrożę przez nieznajomych ludzi, do tego w aucie, mogłoby zareagować podobnie. Może to zbyt wiele bodźców na raz? Biedny Majkel... Quote
xxxx52 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 :shake:dziewczyny uprzedzalam!,moze przeczytajcie moj post 126 ,128 nie wszystkie pieski slodzutkie,sliczniutkie sa slodzutkie...:shake: nalezy sprawdziwc je w DT nie potrzebny byl transport itdBiedny pies,mam nadzieje ,ze nie wroci do schroniska:shake::-( pies ten ugryzl gdyz byl bity reka i to przez chlopow.On ugryzl ze strachu PS-psy w schroniskach przedstawiaja sie zupelnie inaczej jak na wolnosci .dlatego tyko DT moga ocenic jakie sa naprawde. Quote
BIANKA1 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Nie wiem nic o Majkelu . Nawet nie wiem jaki jest duzy .Jeśli trafi do mnie dzisiaj w nocy , to w sobotę będzie musiał mnie opuścić . Nie moge go trzymac ze wzgledu na duzą ilosć starych , chorych i agresywnych psów . Quote
GoskaGoska Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 jesli on by mial trafic znow do schronu to proszę Was chociaz nie do wroclawskiego, tylko w jakims przyjazny moze by go przyjeli i wykastrowali Quote
BIANKA1 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 GoskaGoska napisał(a):jesli on by mial trafic znow do schronu to proszę Was chociaz nie do wroclawskiego, tylko w jakims przyjazny moze by go przyjeli i wykastrowali We wrocku go uśpią . Trzeba pogadać z EDI Quote
xxxx52 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 wyciagniety ze schroniska i oddany spowrotem:angryy: tego sie nie robi:shake: te osoby ,ktore wyciagaly psa za krat powinny dac mu DT tylko dobry DT moze psa zmienic ,zeby powrocil do psychicznej stabilnosci.musi odzyskac zaufanie do ludzi..znam takie psiaki. Wyciaganie reki celem glaskania itd,patrzenie psu w oczy to TABU tego rodzaju psy nie moga trafic do schroniska ,kojca i budy!!!!!!!! Quote
GoskaGoska Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 no wiesz jesli nie moze dac DT to co zrobic, chciala pomoc i psa przetransportowac. Jesli tak by mialo byc , ze psa ktos nie weznie - to osoba jadąca autem miala by go zabierac do siebie, to nie wiem czy by ktos się podjął transportu. A mialo byc pieknie i wspaniale, ale we Wroclawiu jak by podac info , ze ugryzl to na 100% od uspienia będzie. Nikt nie da mu szansy i nie będzie bawic się w kastracje. Nie będę nawet komentowac tej sytuaacji, dobrze chociaz ze wyjazd Iryska pomog kieleckiem psiakowi Quote
xxxx52 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 GoskaGoska-komentarz musi byc ,chodzi tylko o dobro zwierzat,zeby sie taka sytuacja nie powtorzyla. ps pies Musi byc konecznie kastrowany(dlaczego tego nie uczynili w schronisku ?) Quote
GoskaGoska Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 wiesz czemu, bo w schronisku mają to gdzies, jesli są kłopoty z psem to go usypiają. Mają zawsze kolo 350- 400psow , więc Majkelem nie bardzo się przejmują. A pies atakujący jest cudowny pretekstem do uspienia. Quote
Neris Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Czy nie ma jakiejkolwiek możliwości, żeby pan tata jednak dał psu szansę? Była tu wcześniej informacja, że ma doświadczenie z trudnymi psami. Quote
xxxx52 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 oj wiem wiem ,jakie to schronisko:angryy: dlatego dziewczyny wyciagajce psa musza dac mu szanse i go przejac. gdyby ten mezczyzna chcial psa naprawde ,to by go zatrzymal Bralismy psy ,ktore ugryzly w schronisku ,mialysmy pokaleczone rece.kierownik schroniska kazal nam zostawic ,mysmy nie oddaly .po kilku dniach okazalo sie ,ze piesek po wyjasciu ze schronisku byl we stresie i gryzl ze stachu.nawet boks transportujacy psa postawilam w pokoju ,otworzylam drzwiczki ,gdyz tylko suczka szczezyla zeby .Po dwoch dniach wyszla z klatki .Okazalo sie po tygodniu ,ze nie gryzie ,byla wspanialym psem Ps ludziom brakuje cierpliwosci i nie chca dac biedakom zestesowanym umeczonym zadnej szansy! Quote
xxxx52 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Neris-co ludzie mowia ,nie zawsze sprawdza sie w praktyce.kazdy chce praktycznie slicznego ,bez problematycznego psa ,a nie? Quote
BIANKA1 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Ja mam juz 2 gryzące psy , które zostaly mi z tymczasu . Oba są u mnie ponad rok i nadal gryzą . Nas też :cool3: Nikt ich nie chciał ........niestety . Dlatego trzeciego już nie wezmę . :cool1: Prosze o szukanie mu tymczasu . Za 2 dni Majkel bedzie musiał wrócic do schroniska . Quote
zekiye Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 widziałam się właśnie z tatą, bo chciał mi pokazac pogryzione ręcę na dowód że nie przesadza. nawet mi nie powiedział, że zamierza go oddac, bo wiedział jaka będzie moja reakcja. dowiedziałam się o tym na forum i od razu zadzwoniłam. jest mu przykro i głupio, nastawił się od tygodnia, że będzie miał psa i wszystko przygotował. irysek się przyznała, że nie zabrała go do domu na noc, nie wykąpała go, bo jak pies pokazał jej zęby to się przestraszyła. po wypuszczeniu majkela z samochodu, tata kucnął, majkel podszedł do niego, polizał po wyciągniętej dłoni, zatoczył kółeczko i go ugryzł - przy irysku. w samochodzie tata uchylił mu okno, żeby pies mógł pooddychac. majkel wystawił za okno całą głowę. tata, obawiając się, że coś mu wpadnie do oka, złapał go za obrożę i wtedy pies rzucił się na niego. wierzcie mi, że ma pogryzione obie ręce. nie podrapane czy lekko pokaleczone, ale pogryzione (pokazywał zresztą ręce iryskowi, aby nie myślała, że przesadza). potem na chwilę się zatrzymali, pies wysiadł z samochodu, próbowali przekupic go parówką, ale nawet nie spojrzał w ich stronę, odwrócił się tyłem. wtedy tata założył mu kaganiec, który zostawiła mu irysek. wsadzając go do samochodu pies wił się próbując go ugryźc. jest mi strasznie głupio i przykro, ale z taką reakcją spotkałam się po raz pierwszy. nie mam na pewno takiego doświadczenia z psami jak Wy, ale wszystkie moje psy były znalezione na ulicy i żaden mnie nie ugryzł. tata obawiał się, że skoro pies tak się zachowuje przy pierwszym kontakcie to nie da sobie nawet zapiąc smyczy przed wyjściem na spacer. teraz pogryzł mu ręce a następnym razem złapie za twarz. wiem jakie teraz będzie nastawienie większości z Was. jestem w stanie to zrozumiec. ja też chciałam mu pomóc. Quote
zekiye Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 nie chodzi o to, że tata chciał ładnego i bezproblemowego pieska bo wtedy nie brałby psa ze schroniska. i to we Wrocławiu. mam tylko pytanie czy któraś z Was może powiedzie z ręką na sercu, że sprawdziła jego reakcje poza schroniskiem ? Quote
BIANKA1 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 zekiye , ależ ja Ci wierzę . Mój Kobi miał byc słodkim przytulaskiem , a grysie do krwi . Kąpie go w kołnierzu . Nie wiem jak dam sobie rade :shake: Mam nadzieje , że do soboty przeżyję :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.