Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 390
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie znana jest niestety przyczyna braku wzroku. Zastanawiałam się nad tym czy nie wziąć Gibsona do okulisty - to chyba byłby dobry pomysł? Czy nazwisko dr Garncarza dobrze kojarzę? Daisy - Ty mi chyba też o nim mówiłaś a porpo swojego Kubusia? Czy on przyjmuje we Wrocławiu?

Gibson był dzisiaj kastrowany, strasznie płakał jak już się zaczął wybudzać...ale to chyba dlatego, że nie wiedział gdzie jest i co się dzieje, bo środki przeciwbólowe działały na pewno

Posted

Madziek napisał(a):
Nie znana jest niestety przyczyna braku wzroku. Zastanawiałam się nad tym czy nie wziąć Gibsona do okulisty - to chyba byłby dobry pomysł? Czy nazwisko dr Garncarza dobrze kojarzę? Daisy - Ty mi chyba też o nim mówiłaś a porpo swojego Kubusia? Czy on przyjmuje we Wrocławiu?

Gibson był dzisiaj kastrowany, strasznie płakał jak już się zaczął wybudzać...ale to chyba dlatego, że nie wiedział gdzie jest i co się dzieje, bo środki przeciwbólowe działały na pewno

Madziek, Dr Garncarz jest w wawie i ponoc jest najlepszy! Trzeba by się z ciotkami z wawy skontaktować żeby Dr Malucha zbadał. We wrocławiu tez jest ponoć dobry okulista, miałam gdzieś namiary od Kam a jak nie mam to napiszę do cioteczki.
Madziek, a jest sznasa by Biedusia zabrać na konsultacje?Moze jest sznasa by widział.
Tak mi Go żal:placz:

Posted

[quote name='Grinia']Po co bylo jeszcze tego biedaka kastrowac? Malo tego ze jest slepy, to jak teraz cierpi ze strachu! :shake:
Też mi szkoda Gibsonka ale pewnych zasad należy się trzymać. Pies oddawany do adopcji powinien być wykastrowany. Nie znam sie na wadach wzroku ale co jezeli to jest genetyczne? Zreszta decyzja o kastracji pewnie byla podjeta przez schronisko w oparciu o rozmowe z weterynarzem wiec nie jest to decyzja Magdy.

Posted

Grinia napisał(a):
Po co bylo jeszcze tego biedaka kastrowac? Malo tego ze jest slepy, to jak teraz cierpi ze strachu! :shake:


wszystkie psy i koty są u nas kastrowane i sterylizowane, inaczej nie mogłyby być oddane do adopcji. Wczoraj byłam u Gibsonka, czuje się już dobrze po zabiegu, ma apetyt, nic go nie boli.

Posted

Edi100 napisał(a):
Madziek, Dr Garncarz jest w wawie i ponoc jest najlepszy! Trzeba by się z ciotkami z wawy skontaktować żeby Dr Malucha zbadał. We wrocławiu tez jest ponoć dobry okulista, miałam gdzieś namiary od Kam a jak nie mam to napiszę do cioteczki.
Madziek, a jest sznasa by Biedusia zabrać na konsultacje?Moze jest sznasa by widział.
Tak mi Go żal:placz:


Jest taka możliwość, sama wsiąde z nim w pociąg i mogę jechać do Wrocławia, gorzej było by z Warszawą. Daj znać, jeśli masz kontakt to okulisty z Wrocka, dzięki :)

Posted

Madziek napisał(a):
Jest taka możliwość, sama wsiąde z nim w pociąg i mogę jechać do Wrocławia, gorzej było by z Warszawą. Daj znać, jeśli masz kontakt to okulisty z Wrocka, dzięki :)

Mam nr telefonu z przed dwóch lat i jest on taki 071 363 43 51( lub 071 3634531, bo nie jestem pewna:( ) dr Pasławski Gabinet był czynny od 14 00 do 19 00
I jeszcze o ile nic nie pomysliłam w moich zapisakach: Dr Kiełbowicz 71 348 39 58 Ul Karłowicza 36 Gabinet czynny Pon, śr, pt 16-19 Z tego co Pamietam to Pasławski lepszy:)
Napisałam do Kam ( to od Niej miałam wczesniej te namiary), jak mi odpisze to dam znać. Myslę jednak że numery się nie zmieniły:)
Madziek, dzwoń!

Posted

[quote name='Madziek']dzięki Edi :)
a może ten doktor przyjmuje na klinikach? bo wtedy chyba wizyta będzie tańsza?
Nie wiem Kochana, zadzwoń zapytaj i się umów. Jak się umówisz uzbieramy na wizytę a jak sie uda to napewno też ciotki wspomogą zabieg czy leczenie.

Posted

Myślałam, że Gibson czuje się już trochę lepiej w schronisku, że nieco się przyzwyczaił, przystosował. Ale po mojej ostatniej wizycie jestem po prostu załamana...
wzięłam Gibsonka na spacer, on jest jeszcze bardziej zagubiony niż był. Wcześniej zdażało mu się dreptać w kółko po boksie, ale teraz czasami zaczyna po prostu kręcić się wokół własnej osi. Wydaje mi się, że robi to wtedy, kiedy jest już bardzo zestresowany tym co się dzieje na około, kiedy nie wie co zrobić, gdzie iść... nawet na spacerze zaczynał się tak kręcić. Poza tym, co już wcześniej wiedziałam, prawie przez cały czas na spacerze piszczy. Ale to nie wszystko, teraz potrafi stanąć i zacząć po prostu rozpaczliwie wyć...
On nie za bardzo ufa mi, ani nikomu innemu, nie podąża za głosem, nie zwraca za bardzo uwagi na wołanie, gwizdanie, cmokanie. Jako taki kontakt nawiązuje dopiero, kiedy się go dotknie.
Jest totalnie zagubiony

Już dawno byłby u mnie, gdyby nie to, że 25 wyjeżdżam na 2 tygodnie. Jeśli jego sytuacja się nie zmieni, to na pewno po powrocie wezmę go na tymczas

Posted

Madziek napisał(a):
Myślałam, że Gibson czuje się już trochę lepiej w schronisku, że nieco się przyzwyczaił, przystosował. Ale po mojej ostatniej wizycie jestem po prostu załamana...
wzięłam Gibsonka na spacer, on jest jeszcze bardziej zagubiony niż był. Wcześniej zdażało mu się dreptać w kółko po boksie, ale teraz czasami zaczyna po prostu kręcić się wokół własnej osi. Wydaje mi się, że robi to wtedy, kiedy jest już bardzo zestresowany tym co się dzieje na około, kiedy nie wie co zrobić, gdzie iść... nawet na spacerze zaczynał się tak kręcić. Poza tym, co już wcześniej wiedziałam, prawie przez cały czas na spacerze piszczy. Ale to nie wszystko, teraz potrafi stanąć i zacząć po prostu rozpaczliwie wyć...
On nie za bardzo ufa mi, ani nikomu innemu, nie podąża za głosem, nie zwraca za bardzo uwagi na wołanie, gwizdanie, cmokanie. Jako taki kontakt nawiązuje dopiero, kiedy się go dotknie.
Jest totalnie zagubiony

Już dawno byłby u mnie, gdyby nie to, że 25 wyjeżdżam na 2 tygodnie. Jeśli jego sytuacja się nie zmieni, to na pewno po powrocie wezmę go na tymczas

Madziek tymczas na gwał potrzebny i wizyta u weta!

Posted

Mdziek, a może Ktoś by Go wzioł na DT do czasu Twojego powrotu? Kuchnia, boje się że ten stres może się za bardzo pogłębić...:placz:

Posted

w piątek lub sobote jedziemy z Gibsonkiem do dr Pasławskiego

nie wiem kto mógłby wziąć Gibsonka na tymczas do mojego powrotu.boję się też, że takie zmieny będą dla niego bardzo stresujące. Ale chyba lepsze to niż schronisko.

Posted

Madziek napisał(a):
w piątek lub sobote jedziemy z Gibsonkiem do dr Pasławskiego

nie wiem kto mógłby wziąć Gibsonka na tymczas do mojego powrotu.boję się też, że takie zmieny będą dla niego bardzo stresujące. Ale chyba lepsze to niż schronisko.

Ciesze się że będzie zdiagnozowany! Jejku, może jednak cos sie uda znaleźć na te kilka dni?:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...