Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Historia tej przepięknej suni rozpoczyna się w sobotę na drodze między Podrzewiem a Buszewkiem koło Pniew. Panda błąkała się tam z przyczepioną do obroży karteczką. Karteczka gdzieś zaginęła, kiedy weterynarz przyjechał sunię na czas podróży uśpić, już jej nie było. Amstaffka była strasznie wystraszona - chowała się w krzakach i warczała, kiedy Mateusz (bo to on ją znalazł i zorganizował pomoc) do niej podchodził. Nie chciała także zjeść pasztetu ze środkiem uspokajającym, zatem potrzebna była profesjonalna pomoc. Usypianie przebiegło bezproblemowo i sunia została przewieziona do schroniska w Przyborówku.
Pandę odwiedziliśmy pierwszy raz we wtorek, czyli wczoraj. Początkowo szczekała, rzucała się na siatkę, przeraźliwie skomlała. Staliśmy przy jej boksie dobre pół godziny, aż sunia się uspokoiła. Potem położyła się przy siatce, a my przykładaliśmy jak najbliżej dłonie, żeby mogła nas obwąchać i zapamiętać. Kiedy nabrała już do nas zaufania, odeszliśmy na 10 minut od jej boksu. Kiedy wróciliśmy powitała nas nieśmiałym merdaniem (najpierw jeszcze poszczekała sobie). Mateusz palcem głaskał ją po boku, potem odważnie za uszkiem, a sunia spokojnie poddawała się pieszczotom. Polizała nam nawet ręce przez siatkę, a kiedy odchodziliśmy, żeby zrobić kolejną 10 minutową rundę po schronisku, zaczęła gryźć siatkę i piszczeć.
Gdy wróciliśmy, czekała na nas spokojna. Okazało się, że potrafi podawać łapę, reaguje na polecenia "leżeć", "siad". Przytula się do ręki przez kraty, pragnie być blisko człowieka. Panda widząc, że znowu idziemy (tym razem już naprawdę), położyła się zrezygnowana na ziemi... Sunia ma na oko 2 lata - tak powiedział weterynarz, który ją usypiał.

Dzisiaj pojechaliśmy znowu do Przyborówka z zamiarem wyprowadzenia suni na spacer. Ucieszyła się strasznie na nasz widok, dała sobie założyć obrożę i smycz. Nawet nie zakładaliśmy jej kagańca - wydał się (JEST!!!) kompletnie zbędny. Opiekunka schroniska, Pani Wanda, mówi, że amstaffka lgnie do człowieka i widać, że jest domowym psem.
Panda na spacerze lekko ciągnie smycz (jak każdy spragniony spaceru piesek;)). Interesowało ją bardzo jedzenie trawy i rzucane kijki (a jakby ją spuścić ze smyczy - to dopiero byłaby radość). Mieliśmy dla niej kabanosy. Szczerze mówiąc trochę bałam się skaczącego na mnie na oko 35 kilogramowego psa, ale pięknie wzięła ode mnie mięsko z ręki, potem prosiła o nie i z gracją łapała w powietrzu (Panda skacząc ukazuje w całości swoją cudowną sylwetkę). Ale największą przyjemnością były oczywiście kijki, no i sam spacer.

Sunia dostała imię ze względu na jej czarno-białe umaszczenie. Jest naprawdę piękną, dorodną amstaffką. Ma wspaniałą, "mocną" (nie wiem czy to dobre określenie:roll:) figurę, lśniącą sierść, białe zęby bez grama kamienia - widać, że ktoś o nią bardzo dbał. Czemu wyrzucił - nie wiemy, nie chcemy wiedzieć - może karteczka przy obroży coś wyjaśniała, ale zaginęła. Najważniejsze jest teraz to, że ta prześliczna, łagodna i grzeczna sunia zaczyna nieśmiało rozglądać się za domem (najpierw musi zostać zbadana i wysterylizowana - przejść 2-tygodniową "kwarantannę").

Panda w schronisku się załamie - już ma słaby apetyt, widać, że nie może odnaleźć się w nowej sytuacji. I widać też, że się nie przyzwyczai.
Prosimy o szukanie dla niej domu, z uwzględnieniem czasu, który sunia musi spędzić w schronisku. Preferowany jest raczej dom z doświadczeniem w wychowywaniu psów.

A oto Panda:


  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='małaczarnawredna']







a ja dalej nie jestem pewna, że to nie ta sama sunia...:shake: ten prawy profil nie daje mi spokoju:-( no ale moze...zbieg okoliczności, że są prawie identyczne

Posted

[quote name='andzia69']

a ja dalej nie jestem pewna, że to nie ta sama sunia...:shake: ten prawy profil nie daje mi spokoju:-( no ale moze...zbieg okoliczności, że są prawie identyczne

Jeśli się okaże, że to ten sam pies, to lepiej dla nich, żeby byli wtedy w USA:angryy:

Posted


jak dla mnie to dwie rozne suki, ta u gory ma biale znamie na pyszczku szerokie a ta na dole waziutkie prawie tylko wokol nosa, drugie ta u gory ma bialy krawat zachodzacy na kark a tej na dole biale sie konczy "nizej pod uchem" ;)

Posted

a ja myślałam o Pandzie cały weekend...i nic mądrego nie wymyśliłam

moze ogłosić ją w "Metro"?

nie wyjdzie na papierze, bo jest Euro ale oferty internetowe tez sa przeglądane :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...