Wczoraj w Puszczykowie koło Poznania znaleziono Huskiego. Prawdopodobnie jest to suczka.
Jest przyjazna, ułożona (reaguje na większość komend typu siad, daj łapę) i co tu dużo pisać śliczna! Na szyi widoczny ślad po obroży, tak więc albo komuś uciekła albo została porzucona.
Z uzyskanych od sąsiadów informacji wynika, że od kilku dni błąkała się w Puszczykowie, niestety dotychczas nikt nie zareagował, a straż miejska mimo zgłoszenia nie pojawiła się na miejscu.
Suczka w tej chwili ma opiekę u mojej przyjaciółki i jej rodziny, jednak z racji zestresowanego kota musi przebywać w ogrodzie, na zewnątrz. Póki co dostaje tam miejsce do spania i jedzenie, ale ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność.
Jutro ponownie mają skontaktować się ze strażą miejską, żeby sprawdzić, czy nie jest przypadkiem zachipowana. Oprócz tego ogłoszenie o niej będzie można znaleźć na stronie sforahusky.pl i na facebooku.
Proszę o pomoc w rozesłaniu wątku, piesek jest bardzo miziasty i kochany, nie chciałabym, żeby trzeba było odwozić go do schroniska :-(
[SIZE=2]
Za chwilę postaram się wrzucić zdjęcia, jak przypomnę sobie, jak to się robiło :roll:
Link do galerii w Picasie: [url]https://picasaweb.google.com/KatarzynaKonczak/Husky[/url]
[IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/703/dscn0204b.jpg/[/IMG]
[/SIZE]