Koperek Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Dostałam dzisiaj tel. od pani, która co prawda mieszka 350 km od Wrocka, ale jej mąż będzie jechał w trasę służbową i na początku przyszłęgo tygodnia chcieliby MAKS'a zobaczyć i sprawdzić, czy dobrze reaguje na ich małą sunię.;) Jeszcze dadzą znać, kiedy dokładnie. Pani oglądała od dłuższego czasu allegro i MAKSIU spodobał się najbardziej, bo "ma taką przyjemną mordkę":lol: Zobaczymy... Quote
GoskaGoska Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Oby oby, bo gdzie juz nasz Maksiu mial jechac do Szczecina, i Pani z Wroclawia miala go brac, coz moze do 3 razy sztuka i teraz sié 350km uda. Quote
demi Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 słuchajcie, a on by sie ze szczeniakiem, tzn pół rocznym psiakiem dogadał? Z tego co pamietam, raczej nie miał problemów. bo może bym coś dla niego bidaka miała- bede jutro dzwonic, zobaczymy. Quote
Koperek Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 demi napisał(a):słuchajcie, a on by sie ze szczeniakiem, tzn pół rocznym psiakiem dogadał? Z tego co pamietam, raczej nie miał problemów. bo może bym coś dla niego bidaka miała- bede jutro dzwonic, zobaczymy. On się ogólnie z psami wszelkiego typu dogaduje, więc sądzę, że ze szczeniakiem zawiązali by "paczkę" ;) Ale, jak się taaaaaki domek do mnie dodzwonił to poczekajmy te kilka dni, aż się coś wyjaśnie, ok? Quote
GoskaGoska Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Spojrzalam dzis na allegro i Maksiu jest rekordzistą ma 3 obserwatorow. Ale zeby wreszcie coś z tego wynikło Quote
demi Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 no właśnie, a u mnie niestety muszą byc szczeki- zresztą tak sie wcześniej umawialiśmy, myślałam, że a może nóż widelec, a tu nic:shake: Quote
Koperek Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Pani Grażyna, która umawiała się ze mną, że przyjedzie na początku tygodnia do Maksia i pokona 350 km, żeby zabrać go ze sobą, umówiła się ze mną na jutro!;) Ma zabrać swoją suczkę na zapoznanie i na żywo przekonać się, czy psiaki się dogadają, bo coś przez telefon mi nie chce uwierzyć:razz: No cóż- sama bym sobie nie uwierzyła:evil_lol:, gdybym MAKSIA nie znała! Także... TRZYMAJCIE KCIUKI!:kciuki::kciuki::kciuki: Quote
GoskaGoska Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 oj trzymamy trzymamy mocno. Jak tylko cos bédziesz wiedziec koniecznie pisz , bo ja tu z ciekawosci paznokcie zjem. Maksiu rozkochaj w sobie tych ludzi !!!!!!!! Quote
GoskaGoska Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 no to dzis mamy jutro :) jeju ale jestem ciekawa co wyszlo Quote
Koperek Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 Nic nie wyszło:cool1: Ogólnie to szkoda gadać. Pani Grażyna bardzo w porządku babka, ale niestety pod ogromnym (wręcz za dużym!) wpływem swojego męża i córeczki (kaprysiary niesamowitej). Gdyby nie oni to na bank wzięła by go, bo i tak ona się zajmuje zwierzakami w domu! Już nawet mąż był przychylny, ale ta córunia- LITOŚCI! Cholera mnie bierze, jak widzę takie gówniary wypindrowane z białym maltańczykiem na czerwonej smyczce, które nawet swojego psa głaszczą z odrazą:angryy:. Szkoda by było MAKSIA, bo na nim by się te "humorki" odbiły. Nic na siłę. Wyczesałam go pięknie, wyprzytulałam, zrobilam kilka fotek. MAKSIU mial chwilę oddechu, jak zobaczył trawkę to się wypiął na wszystkich i tylko wąchanie mu było w główce:p A w między czasie wycałował maluteńką (ok. 3 latka) dziewczynkę, która koniecznie chciała "poglaskać pieska":loveu: Zresztą MAKSIU całował wszystkich po kolei- nawet panią Grażynę, musial tylko usłyszeć kilka miłych słów :loveu: NO I JAK GO TU NIE KOCHAĆ! MAKS jest tak wspaniałym psem, że zasluguje na opiekuna, który doceni, że ma taki skarb pod bokiem- zgodny ze WSZYSTKIMI psami, nie gania kotów, całuje dzieci na dzień dobry- znajdziemy mu lepszy domek- na jaki na prawdę zasługuje! Jak się zbiorę to napiszę więcej o tej wizycie- teraz emocje nadal we mnie buzują i nie chcę przesadzić w osądach:cool1: Quote
GoskaGoska Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 no to szkoda, znaczy dobrze jesli go nie wzięli, skoro go nie chcieli. Szkoda ze ta coreczka taka , a nie inna. Ale Maksiu wciąż w schronie :-( serce pęką jak o tym psiaku myślę :placz: Quote
GoskaGoska Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Przekochany Maksiu szuka wciąz domu, czeka na niego juz 3 lata!!!!!to za dlugo dla takiego wspanialego psa Quote
Koperek Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Dostałam następny telefon w sprawie MAKSIA. Państwo zdecydowani na 100%- wiadomo, przez telefon to wszyscy pewni. Mąż ma przyjechać po niego w poniedziałek i po kilku dniach od adopcji jadą wszyscy na wakacje- z MAKSIEM oczywiście. Nie podzieliłam entuzjazmu państwa co do tego pomysłu, ale zrobią jak zechcą. A ponieważ MAKSIU to nie świr, więc głupio zachować się nie powinien. Quote
GoskaGoska Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 w sumie ok tylko, zeby Maksiu im się nie zgubił na tych wakacjach. Juz się boję , bo do Maksa jest tyle podejsc , ze hej i czekam cierpliwie na poniedzialek. W sumiesz szkoda, ze na weekend go nie wezną. Oj jak cos to musi miec Maksi koniecznie foto z nowego domku Quote
demi Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 wiecie co, Max jak już ktoś da mu jeść i pogłaszcze to sie pilnuje;) za mną kiedyś jak cień chodził, bo zawsze pod bramką mógł kurczaczka dostać. Ta pijaczyna o niego pytała- moja matka opierdzieliła go z góry na dół- a on sie zastanawia, czy go ze schronu nie wziąć:shake: kto pomyślał, ze tak się stać moze, tyle czasu czeka:shake: oby nowi wł. się pojawili:roll: trzymamy kciuki:thumbs: Quote
GoskaGoska Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 jeju tylko nie to , zeby go ten debil nie zabieral. Jeju zeby go w pon Ci ludzie zabrali Quote
demi Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 GoskaGoska napisał(a):jeju tylko nie to , zeby go ten debil nie zabieral. Jeju zeby go w pon Ci ludzie zabrali muszą!!!! moja mamuśka powiedziała, ze mu nie dadzą, bo dzwoniła:evil_lol:- ściema oczywiście jak nic, ale moze uwierzył:roll: Quote
Koperek Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 [quote name='demi']coś wiadomo? Tyle, że MAKSIU nadal siedzi:cool1: Pozytyw jest jeden: z Negri skontaktowała się babka, której bardzo się spodobał i jeżeli zgodzi się na koszty transportu, to jeszcze dzisiaj miał być u niej. Nie wiem, jak wyszło, bo nawet nie miałam kiedy zadzwonić. Jutro na pewno będzie już coś wiadomo. Quote
GoskaGoska Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 jesli domek jest ok i tylko to kwestia transportu dla Maksa, to jesli nie ma pieniędzy moge zrobic bazarek na niego za 150zl - ale zeby bylo szybciej najpier sama założę kase na ten transport, nim przyjdą wpływy. Quote
GoskaGoska Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 i co z Maksem? Bo nie wiem co robic, jedzie do tej Pani czy nie. Zacząc zbierac kasę na transport czy sprawa stanęła Quote
Koperek Posted August 1, 2008 Author Posted August 1, 2008 Goska dostałam sms'a- dziękuję Ci bardzo, ale jeszcze nie wiem, na czym stanęło, bo do Negri nie dzwoniłam. Cały dzień dzisiaj znowu nerwy, wszystkie sprawy mi umykają...:oops: A jeśli Pani nie zgodziła się na taką kwotę to myślę, jak by tu zrobić, żeby osobiście MAKSIULKA zawieźć- wtedy wyszło by za free. Póki co auto w naprawie i nie wiem...:roll: Jutro na bank dzwonię do Negri i napiszę, co jest;) Quote
Koperek Posted August 2, 2008 Author Posted August 2, 2008 Mam wieści od Negri- jest źle... Pani się już nie odzywa i chyba tel. też nie odbiera. Coś nasz MAKSIULEK szczęścia nie ma!:placz: Quote
GoskaGoska Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 ja pierdziele, to juz nie wiem, ktore to podejscie. Wszyscy maja go brac, a nikt nie zabiera :-(. Ci ludzie jacys nienormalni, po co się zarzekają ze juz, ze teraz itd a pozniej.............a slow szkoda, a do tej Pani co miala go brac w pon napisalabym parę slow. Typu a o jaki poniedzialek Pani chodzilo, moze cos zle zrozumialam, bo cudny Maks dalej za kratami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.