astridq Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Właśnie wróciłam ze schroniska. Wzięłam oba te czarne kudłacze. Były przerażone jak nie wiem co. Musiałam już je wykapać bo miały w sierści wszystko!! W domu dałam im wolny pokój i siedzą pod wieszakiem z praniem. Wprowadziłam na chwilę Astona i zapoznały się, ten mniejszy tylko kilka razy warknął. Na mnie tylko spoglądają, jeszcze nie podchodzą na mniejszą odległość ale się zbliżają. Cały czas są razem, tłoczą się razem po kątach. Wg mnie powinny trafić do domu z ogrodem-niebawem najlepiej bo u mnie średnio się czują ;( Na razie nawet nie mogę ich wyprowadzić bo takie są zestresowane. Ale co dobrego-chodzą trochę po pokoju i zwiedzają, nie jest tak ,że są sparaliżowane strachem i się nie ruszają. Nie są jakieś agresywne, po prostu uciekają ze strachu. Quote
magda z. Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Trzymam kciuki - z mojego doświadczenia, bez większych sentymentów na smycz i na spacer. Mój Bismarck bał sie wszystkiego, ale wychodzić musiał. Nawet jak nie chciał nic w nagrodę, bo się bał, to go chwaliłam głosem. Ja sobie osobiście nie wyobrazam psa, żeby na spacer nie wyszedł - z tego despotyzmu to wyszło dobrze dla Bismarcka, bo jak mówił mi Mirek, nie trzeba się zbytnio litować i pobłażać, bo to psa utwierdza w lękach neistety. Ja jutro dodam więcej psów, jestem w fazie spotkań pożegnalnych.... Quote
zuziaM Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 U mnie od dzisiaj jest przeslodka sunia w wieku ok. 5-6 miesiecy. Owczareczka, albo w 99 % w typie. Jest bardzo drobna i chudziutka. Zostala znaleziona wystraszona i blakajaca sie w Karpaczu. Miala paskudna rane na lapce. Ma teraz opatrunek zelowy, bo ma tam spory ubytek skory. I ma ta lapke pozszywana. Chodzi na niej nawet nie kulejac. Quote
magda z. Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 A to nasza Cyrylka, teraz Lenka:) Prawie 4 lata w schronisku siedziała.., Zaraz Soni allegro wystawię. Sonia http://allegro.pl/sonia-piekny-owczarek-niemiecki-dlugowlosy-i1478969965.html Quote
astridq Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 U mnie dobre wieści. Około 19 psiaki się przełamały. Wyszły z pokoju i pozwiedzały mieszkanie. Po chwili położyły się jeden na drugim pod ścianą i mój TŻ je pieczołowicie wygłaskał!!!!! Nie mogłam w to uwierzyć!! Teraz możemy je głaskać do woli! Są jeszcze bardzo niepewne i wszystko badają ale jest wiele lepiej. Jutro wyciagam je z domu. Z Astonem też się układa. Mają tymczasowe imiona -Marti i Złoś ;) Quote
magda z. Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Super, Aston to naprawde dla nich dobry przykład:) Bardzo się cieszę, a od kiedy one byly w schronisku? Mateusz, 5 lat, samiec, lp 228, czip 064699, 5 lat, od 15 stycznia 2011, psi arystokrata z miną co ja tutaj robię... do dzieci w porządku, bo go dzieciaki ze szkoły wygłaskały przy nas ostatnio, gania też za wróblami dla zabawy:) tak zapraszam do zabawy wysłałam Kasi zapytanie o tego ze zbiorowych pieknisia:) Jutro dodam więcej fotek Quote
kasia310 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 [quote name='astridq']U mnie dobre wieści. Około 19 psiaki się przełamały. Wyszły z pokoju i pozwiedzały mieszkanie. Po chwili położyły się jeden na drugim pod ścianą i mój TŻ je pieczołowicie wygłaskał!!!!! Nie mogłam w to uwierzyć!! Teraz możemy je głaskać do woli! Są jeszcze bardzo niepewne i wszystko badają ale jest wiele lepiej. Jutro wyciagam je z domu. Z Astonem też się układa. Mają tymczasowe imiona -Marti i Złoś ;) Super Astridq:) to naprawdę świetne wieści, jesteś kochana:loveu::loveu::loveu:cudownie, że wzięłaś tych biedaków, a Aston to powinien dostać medal:lol: One musiały byc też ostro gnębione przez inne psiaki....a teraz wyglądają pięknie, na pewno szybko wszystkiego się nauczą:lol: Quote
astridq Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 magda z. napisał(a):Super, Aston to naprawde dla nich dobry przykład:) Bardzo się cieszę, a od kiedy one byly w schronisku? Wg karty ze schroniska zostały przyjęte w 2009 r. A Mateuszek piekny! Quote
astridq Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 kasia310 napisał(a):Super Astridq:) to naprawdę świetne wieści, jesteś kochana:loveu::loveu::loveu:cudownie, że wzięłaś tych biedaków, a Aston to powinien dostać medal:lol: One musiały być też ostro gnębione przez inne psiaki....a teraz wyglądają pięknie, na pewno szybko wszystkiego się nauczą:lol: Dziękuję!! Teraz o wiele lepiej wyglądają choć pod sierścią skóra i kości! Na pewno były gnębione bo długo się przekonywały do Astona, jeszcze on taki duży. Fajnie gdyby razem dom znalazły bo są bardzo zżyte. Quote
lolka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 ale one muszą być w szoku ...to jednak dwa lata siedziały w tych budach bez większego kontaktu z człowiekiem:(........Astrigq dziekujemy z całego serca, to naprawdę wyjątkowy gest wziąć dwa na raz...... to że one przełamały się już pierwszego dnia świadczy, że będą z nich ludzie....z reguły to trwa dużo dłużej.....będą super milusiaki :) odczekamy chwilę aby chłopaki zrozumiały co i jak i pokazali co z nich za gagatki i wtedy zaczniemy ogłaszać......Astrigq koduj każde ich zachowanie, wtedy będzie łatwiej szukać im domków..... ten Twój Aston to jest super pies...wycałuj go od ciotek Quote
magda z. Posted February 25, 2011 Author Posted February 25, 2011 to trochę posiedziały, a ile mają lat? Przepraszam za taki wywiad, ale póxniej postaram się je umieścic gdzieś na początku wątku i zbiorę to sobie. Wieczorem cosik napiszę w wiadomej sprawie, teraz idę na kolejne pożegnanie;) Quote
lolka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 ale Cyrylce sie udalo :).....i jakie piękne ma łóżeczko :) Kasia przyznaj się....ryczałaś jak zobaczyłaś te fotki?...to Twoja ulubienica była :) Quote
magda z. Posted February 25, 2011 Author Posted February 25, 2011 [quote name='lolka']ale Cyrylce sie udalo :).....i jakie piękne ma łóżeczko :) Kasia przyznaj się....ryczałaś jak zobaczyłaś te fotki?...to Twoja ulubienica była :) Cyrylka tez dostaje rosół, tak jak lubi i ma jak w niebie:) Niesamowite, ze po tylu latach się udało, tyle przesiedziała na łańcuchu. Zanim przyjdzie moja freundlin Glutek w wydaniu, jakim mnie nie obdarza;) Misiek, niesamowicie łagodny i kochany pies Quote
magda z. Posted February 25, 2011 Author Posted February 25, 2011 lp 264, czip 064719, samiec, przestraszony na razie sytuacją i moim aparatem..., 1,5 roku, mały nietoper;) z psami zgodny, bo siedzi z psem, którego podam poniżej lp 263, czip 064755, 5 lat, mieszaniec owczarka niemieckiego, bardzo przyjazny i otwarty te 10 zdjęć jest na moim koncie na fotosiku, gdzie nie ma abonamentu, ale było wolne 10 pozycji, jakby było potzrebne to użytkownik cenzor1000. Aga ja mam nieśmiałe wrażenie, że pomimo usuwania to i tak nam jutro zabraknie transferu, ale żeśmy zaszalały...;) ale to przez tyle wizyt w schronisku i bazarki. Quote
kasia310 Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 lolka napisał(a):ale Cyrylce sie udalo :).....i jakie piękne ma łóżeczko :) Kasia przyznaj się....ryczałaś jak zobaczyłaś te fotki?...to Twoja ulubienica była :) No znasz mnie przecież;) Quote
lolka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 o mamo...nietoperek :( ........jaki smutny psiak Kasiuchna a Glucio to czasem nie ma na łapce rany, tam od spodu? ..............mój Glucio :( Sorki dziewczyny za moje ryki ale jakoś to moje serducho nie wytrzymuje tych smutnych oczu na każdym kroku mam szczeniaki na wydaniu !! Quote
lolka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 to ja jutro wyślę smsa zasilającego .....a od marca wszystko się odnowi, tzn nasz abonament....hm a może nie ?!?!...tam jest limit miesięczny czy pólroczny? Quote
astridq Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 [quote name='lolka']ale one muszą być w szoku ...to jednak dwa lata siedziały w tych budach bez większego kontaktu z człowiekiem........Astrigq dziekujemy z całego serca, to naprawdę wyjątkowy gest wziąć dwa na raz...... to że one przełamały się już pierwszego dnia świadczy, że będą z nich ludzie....z reguły to trwa dużo dłużej.....będą super milusiaki odczekamy chwilę aby chłopaki zrozumiały co i jak i pokazali co z nich za gagatki i wtedy zaczniemy ogłaszać......Astrigq koduj każde ich zachowanie, wtedy będzie łatwiej szukać im domków..... ten Twój Aston to jest super pies...wycałuj go od ciotek Psiaki mają około 4 lat. Są strasznie zżyte. Ten mniejszy-Złosiek jest bardziej odważny, większy-Marti bardziej wycofany ale bierze przykład ze Złośka i trochę się przełamuje. W nocy był problem bo jak spały w tym samym pokoju co Aston to po zgaszeniu światła przy każdym ruchu Astona skakały z warczeniem w jego stronę... Oj musi się dziać nocą w schronisku ;( Musiałam dać je do innego pokoju i spały same. Rano bez niespodzianek czyli wszystko oblane... Byłam dzisiaj z nimi 4 razy na dworze. Przestraszone ale dały radę się załatwić. W domu nie jest źle, mają apetyt i swoje ulubione miejsce to ze zdjęcia pod ławą. Siedzą tam cały dzień i odsypiają. Reagują na każdy ruch ale już na tyle się przekonały,że jak siadam na podłodze to podchodzą się głaskać. Złosiek nawet skubnął jakąś folię do zabawy. Kilka razy nawet miały ochotę na harce z Astonem ale wyglądało to tak,że cała trójka krążyła wokół siebie merdając ogonami-bez szaleństw Sądząc po tym co było w pierwszych godzinach a co jest teraz po niecałych 2 dniach,myślę że szybko się otworzą chociaż Marti będzie miał większy problem. Tak w ogóle to Marti ma pyszczek pogryziony. Na tą chwilę to tyle ;) Ach...tak poza tym to mój Aston też jest z nieciekawych warunków i również jest strachliwym psem ale doskonale sobie radzi z naszymi tymczasowiczami-może być tatusiem, braciszkiem i kolegą w jednym ;) Wycałowany od cioteczek ! Quote
astridq Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 U nas małe postępy. Po nocy tylko jeden siusiek w pokoju i rozgryziona rolka ręczniczków papierowych Chłopaki sobie zabawkę znalazł A teraz najlepsze! Bardzo ucieszyły się na mój widok!!!! Jeden przez drugiego próbował podchodzić i oba merdały ogonkami!! Na dworze full serwis a potem karmienie i trochę radości ze mną i Astońskim! Kochane bestie Bardzo im brakuje dotyku ale już powoli się otwierają Quote
magda z. Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 od marca już będzie ok, teraz zaszalałyśmy jak cholerka;) Sabina naprawdę bardzo się cieszę z tych postępów, Beata właśnie mi mówiła, ze trzeba chłopaków wnosić i znosić. mam nadzieję, ze dosć sprawnie wyjdą z poschroniskowej traumy, a Aston jest naprawdę boooski:) Dziewczyny z Niemiec załatwiły miejsce psu z lp 1, który już ten numer miał drugi rok, po Betku jak mniemam. Niuniek trafił do schroniska w 2005, jako roczny pies.... Bardzo się cieszę, bo u nas nie miał praktycznie szansy - jest wycofany, bojaźliwy, a tam będą z nim pracować. to on z bazarku na sterylki mam kolejne 121zł, zaraz dokleję info w 1 poście, zabieg Mukiego kosztował 101zł, teraz powinno nam wystarczyć na jedną większą sunię, my z Kasią wstępnie typowałyśmy Łajkę, ona siedzie w schronie już prawie 4 lata, jest większa, i moze ta sterylka zaważy na jej adopcji.... Czy ktoś ma uwagi? Quote
magda z. Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 lp 247, czip 064612, od 31 stycznia 2011, samiec, znaleziony z ranami, teraz po szyciu już się to zagoiło, bardzo sympatyczny facecik, jest średnio-mniejszy Czika - jej wzrok mówi wszystko... Meliska kochana, tylko jedno zdjęcie, bo zwiała, ostatnio jej lampą strzeliłam po oczach i to kolejny pies na mojej liście, który zwiewa lub szczeka na aparat... Quote
magda z. Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 Nie taka Daisy straszna:) lp 116, od 30 września 2010, samiec, 5 lat, czip 065053, mieszaniec owczarka, ma ranę na oku, będzie leczony, bardzo fajny chłopak, niestety z pozowaniem t tam słabo było, a ze światłem jescze gorzej Quote
kasia310 Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 [quote name='astridq']Psiaki mają około 4 lat. Są strasznie zżyte. Ten mniejszy-Złosiek jest bardziej odważny, większy-Marti bardziej wycofany ale bierze przykład ze Złośka i trochę się przełamuje. W nocy był problem bo jak spały w tym samym pokoju co Aston to po zgaszeniu światła przy każdym ruchu Astona skakały z warczeniem w jego stronę... Oj musi się dziać nocą w schronisku ;( Musiałam dać je do innego pokoju i spały same. Rano bez niespodzianek czyli wszystko oblane... Byłam dzisiaj z nimi 4 razy na dworze. Przestraszone ale dały radę się załatwić. W domu nie jest źle, mają apetyt i swoje ulubione miejsce to ze zdjęcia pod ławą. Siedzą tam cały dzień i odsypiają. Reagują na każdy ruch ale już na tyle się przekonały,że jak siadam na podłodze to podchodzą się głaskać. Złosiek nawet skubnął jakąś folię do zabawy. Kilka razy nawet miały ochotę na harce z Astonem ale wyglądało to tak,że cała trójka krążyła wokół siebie merdając ogonami-bez szaleństw Sądząc po tym co było w pierwszych godzinach a co jest teraz po niecałych 2 dniach,myślę że szybko się otworzą chociaż Marti będzie miał większy problem. Tak w ogóle to Marti ma pyszczek pogryziony. Na tą chwilę to tyle ;) Ach...tak poza tym to mój Aston też jest z nieciekawych warunków i również jest strachliwym psem ale doskonale sobie radzi z naszymi tymczasowiczami-może być tatusiem, braciszkiem i kolegą w jednym ;) Wycałowany od cioteczek ! No tak....:( one w schronisko w każdej chwili pewnie muszą być gotowe do ucieczki lub walki:( straszne to jest...jak dobrze Astridq, że one już u Ciebie:) tylko żal jak się pomyśli o pozostałych.... Masz rację, że dla nich idealnie byłoby gdyby mogły znależć domek razem, ale czy się uda..? Fajnie, że już sie otworzyły:) a że ucieszyły się na Twój widok to mnie wcale nie dziwi;) Czy kiedyś były takie szczęśliwe? Quote
astridq Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Dzięki dziewczyny!! Miśki już powoli zaczynają wierzyć w swoje szczęście i mamy więcej chwil radości-tylko ja, Aston, Złosiek i Marti !! Wiem,że będzie trudno znaleźć im wspólny domek ale on są ze sobą tak blisko, tak na sobie polegają i przy tym tak bardzo się lubią,że jakby były razem to pewnie szybciej odżyją. Marti otwiera się wolniej ale patrzy na Złośka i robi to co on. Co do schodów... Martiemu udało się przejść dzisiaj samemu dwa piętra a Złośkowi jedno. Zachęcam je i może niedługo same wejdą na trzecie piętro ;) Quote
dorota k. Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Magda - pamiętasz Apacza ? On też nie wiedział co to schody. Trochę czasu trwało nim się nauczył. Sabina - może na smaczki się dadzą namówić na wejście po schodach. Powodzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.