Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ja po kroku 2 uginałam nogi tak, że kolana miałam blisko klatki piersiowej i zachęcałam psa do wskoczenia na stopy. Można też porobić ćwiczenia na wchodzenie 4 łapami na małe przedmioty, na niestabilne powierzchnie (np. na coś takiego, na piłki do fitnessu), wskakiwanie na małe powierzchnie (np. takie przydrożne słupki). Można spróbować posadzić psa na kanapie/łóżku i zachęcić do wejścia na stopy.

Posted

My za to mamy problem innego typu.
Jak leżę na brzuchu Chi bez problemu skoczy na stopy.
Za to jak zmienię pozycję na plecy, stopy są ciut wyżej to już koniec.
Próbuje wskoczyć ale tylko przednimi łapami wchodzi na stopy i dalej nie zrobi.
Próbuję na różne sposoby go zachęcać, staram się stopy mieć na podobnej wysokości jak w leżeniu na brzuchu ale wraz Chi ma jakieś opory...

Posted

Wszystko robione z kanapy, Arni ledwo wchodzi na nogi, o wskakiwaniu nie ma mowy. Na piszczele wskakuje, ale z boku, tak jak na udo.
Piłki nie mam, ani takiego urządzenia. Do misek wchodzi, chodzi po drzewach, niby umie utrzymać równowagę...

Posted

Aleksandrossa napisał(a):
My za to mamy problem innego typu.
Jak leżę na brzuchu Chi bez problemu skoczy na stopy.
Za to jak zmienię pozycję na plecy, stopy są ciut wyżej to już koniec.
Próbuje wskoczyć ale tylko przednimi łapami wchodzi na stopy i dalej nie zrobi.
Próbuję na różne sposoby go zachęcać, staram się stopy mieć na podobnej wysokości jak w leżeniu na brzuchu ale wraz Chi ma jakieś opory...


Haha, ja zawsze miałam odwrotnie, jak leżę na brzuchu to mam problem, żeby utrzymać dłużej nogi w pionowej pozycji i mimo, że pies chce wskoczyć, to nie ma jak, bo jak wskakuje to zaraz mi nogi lecą :D.

Naklejka napisał(a):
Wszystko robione z kanapy, Arni ledwo wchodzi na nogi, o wskakiwaniu nie ma mowy. Na piszczele wskakuje, ale z boku, tak jak na udo.
Piłki nie mam, ani takiego urządzenia. Do misek wchodzi, chodzi po drzewach, niby umie utrzymać równowagę...


Ginny też wskakiwała na piszczele bokiem i nie miało to u nas znaczenia. Z resztą psu chyba ciężko byłoby wskoczyć na piszczele tak, jak docelowo na stopy, bo mógłby właśnie zahaczyć o stopy :).

A może jest za mało zmotywowany? Gi na przykład nie bardzo chciała robić wiewióra na stopach na karmę, ale jak zobaczyła, że w nagrodę będzie mopik to od razu zrobiła :evil_lol:. Zwróć jeszcze uwagę na to, w jaki sposób trzymasz stopy, może są za bardzo pod skosem, a nie w poziomie. Takie urządzenie zrobiłam ze zwykłej deski i pod deską podkładałam coś, żeby się majtała na boki (wstęp do agilitowej huśtawki).

Tosia kiedyś umiała wskakiwać na stopy, więc myślę, że jeśli ona to zrobiła, to większość normalniejszych psów jest w stanie to załapać. Dzisiaj już tego nie robimy, bo mimo, że Toś umiała to zrobić, to było to dla niej bardzo trudne i kolejne próby zawsze kończyły się ucieczką psa z podkulonym ogonem ;).

Posted

Z motywacją raczej nie ma problemu :)
Pozostaje ćwiczyć i kombinować. Coś właśnie próbowałam i z kanapy na piszczele wskoczył, na kolana też wlazł, a na buty postawił tylko dwie łapki i nie umiem go zachęcić, by wlazł dalej.

Posted

Naklejka, ja żeby ułatwić Brumie trzymam zgięte nogi podparte o coś- łóżko, szafka, pod różnymi kątami, ona mi wtedy wskakuje na te piszczele i, chwiejnie bo chwiejnie, ale jakoś się trzyma. Jak się będzie trzymać stabilnie, to będę się mniej podpierać i tak dalej. Ona ma największy problem z utrzymaniem równowagi ;) wskakuje z ziemi

Posted

Martyna, podpierałam nogi, bo bym z nim leżała jak na początku miał problem z utrzymaniem się na nogach. Teraz już nie muszę, chętnie wskakuje na nogi z podłogi, nawet mogę specjalnie ruszać nogami i raczej nie spada :)

Arnik mi zawsze na złość robi, jak mam fotografa, kamerzystę to odmawia współpracy :eviltong:

Posted

Naklejka napisał(a):
Martyna, podpierałam nogi, bo bym z nim leżała jak na początku miał problem z utrzymaniem się na nogach. Teraz już nie muszę, chętnie wskakuje na nogi z podłogi, nawet mogę specjalnie ruszać nogami i raczej nie spada :)

Arnik mi zawsze na złość robi, jak mam fotografa, kamerzystę to odmawia współpracy :eviltong:

a potrafi wskakiwać na małe powierzchnie? np. odwrócone wiadro

Posted

Unbelievable napisał(a):
a potrafi wskakiwać na małe powierzchnie? np. odwrócone wiadro


Nigdy go jakoś specjalnie tego nie uczyłam, ogólnie wie o co chodzi z wskakiwaniem na coś, ale nie wiem jak z tak małymi powierzchniami by sobie poradził. Jutro jakieś wiadro może wygrzebię i poćwiczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...