Jump to content
Dogomania

Fiński lapphund (lapinkoira)


Recommended Posts

Od kilku miesięcy moje zainteresowania kumulują się wokół dwóch ras: owczarka niemieckiego i fińskiego lapphunda. W przyszłości chciałabym prowadzić hodowlę jednej z tych ras lub obu. O owczarkach wiem już dużo. W internecie wyszukałam klika praktycznych wiadomości na temat lapinkoir. Niestety większość jest w języku skandynawskim (jak dla mnie nie do odczytania) :-(.
Wiem, że w Polsce na razie nie funkcjonuje żadna hodowla. Znalazłam kilka w Finlandii. Może ktoś jeszcze interesuje się tą rasą? Chętnie pogadam :razz:.

Troszkę o lapphundach:
Wygląd: silny, zrównoważony, średniej wielkości.
Wzrost: psy 46 - 52 cm, suki 41 - 47 cm.
Waga: 15 - 24 kg.
Szata: podszerstek gęsty, krótki, puszysty, nieprzemakalny; włosy wierzchnie średnie, miękkie. Dorosłe psy mają obfitą kryzę wokół szyi, u suk nie jest tak dobrze widoczna.
Umaszczenie: dozwolone wszystkie kolory. Najpopularniejsze: białe, kremowe, black and tan (czarny podpalany), czarny, czerwony,
Charakter: inteligentne, lojalne, przyjacielskie, aktywne, chętne do zabawy.
Umiejętności: pasienie, zaganianie reniferów, udział w agility, obiedence, pies terapeuta.
Mieszkanie: w domu z ogrodem, w bloku (zapewnienie przestrzeni), na dworze.
Stosunek do innych zwierząt: przyjazne.
Stosunek do dzieci: przyjazne.
Odporność na warunki atmosferyczne: odporny.

Poszukuję wszelkich informacji, książek itp. o tej rasie najchętniej w języku polskim, może być angielski.

Tak wygląda Lapinkoira:

[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ecf0f13edeac40fb"][IMG]http://images27.fotosik.pl/197/ecf0f13edeac40fbm.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8d3550d7520b66ec"][IMG]http://images32.fotosik.pl/222/8d3550d7520b66ecm.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=31f08a2202bc671d"][IMG]http://images29.fotosik.pl/198/31f08a2202bc671dm.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8b1ad7ff8afb9f58"][IMG]http://images33.fotosik.pl/222/8b1ad7ff8afb9f58m.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites
  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

też jakiś czas temu interesowało mnie to. zmieniłam nastawienie na rzecz szpica wilczego. wpłynęła na to trudność zakupu w interesującej cenie( dla mnie osiągalnej, jak na tamten czas) to że legalnie,bardzo młodego pieska nie dało się kupić z powodu tych "celebracji" związanych z wesłaniem psa. czas nostryfikacji rodowodu,szczepienia kwarantanny. chcąc mieć gotowy rodowód musiałam czekać. a do tego czasu psiak już dorósłby do wieku ok.6 czy więcej miesięcy. spróbuj się dokopać do hodowli pani sarlej. ona miała albo soumenlapinkoirę albo lapinporokoirę. a tak na żywo widziałam je na światowej wystawie w poznaniu.
moje doznania pewnie nic ci nowego nie wniosą. ale po szpicu wilczym,nie wykluczone że pofatyguję się po takiego wynalazka. z tym że jego futro nie jest tak efektownie jak naszych europejskich psów. nopewno nie w tym klimacie. te oryginały zawsze lepiej wyglądają na wystawach,niż te lapki z europy.

z tego co się potrafiłam porozumieć,to pies jest troszkę bardziej żywiołowy i wydajniejszy w sportach od szpica wilczego.na pewno tak samo zadziorny względem psów, które nie potrafią sobie odpuścić. z tego co widziałam. pieski w grupie własnej były troszkę bardziej stanowcze względem siebie niż szpice,które potrafią olać sobie to że inny pies obwą****e mu sukę. choć bardzo często zdarza się że i wilcze potrafią poważnie się złapać, w polsce jest ich na tyle mało,że właściciele się znają i wiedzą które psy dalej od siebie trzymać. w grupie "lapków" napięcie wydawało się więkrze. ale na zewnątrz,w jakiejś nowej sytuacji, wydawały się zupełnie nie zainteresowane tym kto stoi obok. zupełnie jak hasky w zaprzęgu, kiedy robota to robota i zaraz będzie fajnie.pobiagamy! a i w tedy gdy było coś interesującego obok,to potrafiły odpuścić temu kto stoi niedaleko. tak więcej technicznie to w porównaniu ze szpicem wilczym, mają zdecydowanie krótsze futro. jedne miały w dotyku podobne do samoyeda , grube i bardziej miękkie ale nie do tego stopnia co samoyed a kilka sztuk.2 lub trzy, takie sztywniejsze i bardziej jak wilcze. z wyglądu podobne do szpiców niemieckich,tego dawniejszego typu. duża kryza.ale krótsza sporo od wilczej, troskę tułowia i sporo zadu i bujne portki. coś bardziej w euroasiera. ale bardziej w nienieckiego szpica niż chow-chow(euroasier pochodzi od samoyeda,wilczego szpica i czow-czow właśnie. widać sztuki i w wilczego idące i w chow-chow.bardzo nie wyrównane)
mój znajomy opisał jednego z masywniejszych i bardziej ofutrzonych psów jako dziwnego szpica może kundla nienieckiego w dziwnym kolorze
. to tak po ogonie i umaszczeniu czarnym podpalanym śmiesznie wygłądało. nie da się daleko od szpica wilczego daleko tu uciec.są bardzo podobne tylko uszy mniejsze i wyżej osadzone. dla mnie ładniejsze.

poszukam w katalogach może ktoś takiego wystawiał z czech lud polski,wtedy łatwiej coś razem da się wyciągnąć więcej, a wiem że są w polsce. może tradycja każe sprzedawać młode dobre psy za granicę właśnie dla dobra rasy ale na pewno coś biega i tu. poszukam kogoś kto ma dziś takiego lapka.

Link to post
Share on other sites

tak jeszcze dodając do zdjęć,to te pieski nie są dość ofutrzone dlatego że to są pracujące. te zaś bez pracy,bardziej dorodne egzemplarze mają więcej futra, te wyglądają jakby były na etapie wytracania bo jeszcze nie odrostu włosa. czy jesteśmy zainteresowane kontynuacją tematu? ja pośledzę wystawy.połapię kontakty i zobaczymy. może któraś z nas się zdecyduje?... myślę że jeśli jeszcze nie znasz szpiców wilczych, to powinnaś je jak najszybciej poznać. ta znajomość będzie ci bardzo pomocna w temacie lapka ponieważ nie da się go zaszufladkować z innym psem bardziej .ani husky ani samoyed ani akita.tylko szpic wilczy,euroasier i ostatecznie samoyed mogą choć trochę przybliżyć sylwetkę,charakter,w ogóle całokształt tego psa.

Link to post
Share on other sites

nie no. ależ z kąd? mój jest tylko zawzięty i ambitny. same dobre cechy.... he..he..
każdy szpic jest indywidualistą. a niektóre to nawet nazwane

(przez kogoś, kto dobrze je zna i uczy, ale tak jak ja kocha humor i używa słów dosadnych gdy innych odniesień zabraknie- tłumacząc coś na tzw.chłopski rozum)

wręcz autystycznymi psami do pracy. cały dzień w kojcu. w między czasie jedzenie i picie non-stop.
a potem praca lub jej nauka i obarot odpoczynek w kojcu. takie to kontaktu za dużo nie potrzebują,wydawały by się. tak samo sądzę czasami zostawiając psa na cały dzień bez zajęcia. co ciekawe. czasem się uprzykrzy ale i to nie zbyt nachalnie. tak w szczególe to zadowolony jest jeśli o nim zapomnę i nic nie chcę.
wiesz. sądzę że ani naszym ani tym, których jeszcze nie mamy, takie coś nie grozi.
wspomniałam o takich cechach, ponieważ taki pies uparcie robi to czego nie trzeba, bo nie wie że można inaczej coś zadziałać niż do tej pory. i uparcie stoi i nie przychodzi bo do tej pory ciągał ciężary lub coś gonił na zawołanie a tu raptem nie ma co.

Link to post
Share on other sites

[quote name='[email protected]@']edie21 jako jedyna osoba tłumaczysz wszystko tak, że rozumiem, dzięki :multi:[/QUOTE]
noo. ciekawe czy moje takie chłopskie tłumaczenia są jednakowo zrozumiałe dla wszystkich?
słuchaj! ja jestem na takim samym etapie co ty. t6akl samo coś się potrzebuję dowiedzieć zanim ściągnę na hodowlę ale może jako kierowca jeżdżąc po kontynencie to mam okazję czasem coś zobaczyć i pogadać z kimś na żywo ale to i tak mało. będziemy mogły coś dokładniej powiedzieć jak już je będziemy miały,będziemy widziały z bliska i miały możliwość porównania z tym co dobrze znamy bo mamy na blisko i na miejscu. ja zostanę przy jakimś konkretnym kolorze. czarnym podpalanym i wilczastym. takie coś na początek mnie zakręci,jak już przyjdzie odpowiednia pora.

Link to post
Share on other sites

z takim brązem podpalanym to może być trudno bo jeśli zasada dziedziczenia koloru jest taka sama jak u szpica niemieckiego to znowu mamy do czynienia z recesywnym genem czarnego koloru. dlatego że brąz jest recesywny a czerń dominująca, szpic klasyczny czarny i brązowy uznawany jest jako jedno. razem też się wystawia. w hodowli uznawane są jako jedno. jeśli obydwie lubimy czekolade to zaczepić należy sie o czarne lapki na początek, tak jak doberman i pinczer. ta podpalana czekolada u miniaturowego pinczera się nie zdarza i jest dyskwalifikująca, w domyśle-po co rozmnażać roś słabszego,recesywnego? u dobermana zdarza się i bywa oceniana ale rodzi się w liniach czarnych podpalanych suk nie u rudych,
no przed nami łódź. może tam ktoś się zjawi co by miał takie cudo za sobą. zobaczy się po mojówce.

Link to post
Share on other sites

chociaż analizując zdjęcia to powinno się też hodowców husky lub malamutów zapytać o genetykę koloru. to przypomina zasadę panującą w tamtych rasach. to jednak są dwufakturowe psy. rudy i czarny(1 faktura) ma domieszki białego czy w naszym przypadku, kremowego i rudego wręcz(2 faktura)

Link to post
Share on other sites

uuuu. niektórzy uważają że tak ale ja jeszcze mam całe życie by coś zacząć uważać przynajmniej w tym temacie,

jeśli chorobą genetyczną nazwiemy choroby, które spowodowane są uszkodzeniem genów to raczej małe szanse aby taki psiak przeżył albo
po prostu nie są widoczne nikt z nas nie bada takich rzeczy. są to holendernie drogie badania. a wykonuje się ich mnóstwo. jedno badanie diagnozuje jedną chorobę a ile chorób tyle trzeba badań. i wiec jak....? nie robi się.
proponuję ci się zwrócić z tym pytaniem do właścicieli bloodhoundów. np.brytyjczyków ta rasa posłużyła naukowcom do badania w ogóle genomu psa jako najstarsza rasa na świecie i o jej genomie, jak do tej pory świat( nie koniecznie europa) wie najwięcej. w polsce tylko jedna hodowla przeprowadziła takie badanie włączając się do tego wspaniałego przedsięwzięcia .aristos, p.małgorzaty caprari. jeśli coś pomyliłam to ona to na pewno sprostuje.

jeśli zaś chorobą genetyczną nazywasz samą predyspozycję do konkretnej przypadłości to już nie mówimy o chorobach genetycznych tylko o skłonnościach do takowych, dziedziczonych. jak wiesz, pies nie musi być chory aby przekazywał. nazwijmy to terminem medycznym, diagnozą.
dopóki psiak nie zachoruje to nie diagnozujemy choroby,i do póki nie leczymy to nie mamy pojęcia,podejrzeń ani świadomości a wtedy,w którymś momencie rodzi się chore stworzenie. więc podsumowując, każda rasa jest narażona. bardziej zdiagnozowanego i za razem schorowanego psa niż owczarek niemiecki to ja nie widziałam. zwrócić uwagę trzeba, że 160 lat imbreedu robi swoje. za kilka lat to samo dotknie yorki,może pomeraniany, labradory może nie aż tak. napewno sporo jest takich ras. nie koniecznie akurat te ale owczarek na pewno. jeśli już tego nie daje się u nich zaobserwować. co do naszych psiaków, to raczej tego się nie bada. po prostu dobrze się trzymają i wyglądają na zupełnie zdrowe.
znam jednego posiadacza szpica wilczego,który bada swoje psy na dysplazję i przodu i tyłu, pomimo tego że to nie obowiązkowe. daje w ten sposób przykład o istnieniu zagrożenia nawet wśród psów generalnie uznanych jako zdrowe.. na dzień dzisiejszy mamy świadomość że aby mieć zdrowe psy,musimy je po prostu przebadać na to co tylko możliwe i wtedy jest minimum pewności. inaczej zostaje tylko gdybanie. jeśli ograniczymy się tylko do przypadłości najczęściej spotykanych,to trzeba pogadać jeszcze z kimś od tych lapków. na dzień dzisiejszy, rozpoczęty i nadal kontynuowany jest etap poszukiwania zorientowanych w temacie.

na dzień dzisiejszy wygląda to tak: my nie wiemy czy zwierzęta są obdarzone wadą. sprawdzamy to obserwując czy psiak na coś zachoruję ,czy coś się ujawni.potem obserwujemy młode. mamy możliwość zdiagnozowania i sprawdzenia stanu zdrowia profilaktycznie. potwierdzając lub wykluczając podejrzenia. możemy też zażądać badań od hodowcy psów, których psy mają być matkami naszych przyszłych psów lub ojcami
naszych szczeniąt. ja czasem sama płacę za interesujące mnie badania konkretnych psów. to najprostszy przykład. ja ostatnio zawiozłam cudzego psa reproduktora by prześwietlić mu szczękę. miało to na celu ustalenie czy jego wybrakowany garnitur zębów,to taka uroda. ale na szczęście okazało się że ma wszystkie zalążki zębów. nie było widać tego gołym okiem a oznacza to że zęby mogły już wypaść lub są tak małe bo się po prostu nie wykształciły do końca. może nie przebiły się tylko przez dziąsła? a w przypadku psa, który ma poważne braki,można ustalić czy to wina np.niedoboru czy wypadku. jeśli jest to genetyka to na zdjęciu najnormalniej nie będzie widać zawiązków tych zębów,na które liczymy i czekamy, których jeszcze nie ma bo w cale nie wyrosną.
ale się rozgadałam.dość

Link to post
Share on other sites

czy mam rozumieć że nie lubisz czytać książek czy ja mam ich tak nie pisać? niestety nie byłam w stanie zlokalizować w łodzi na wystawie osoby,która ma coś wspólnego z lapkami.

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
  • 5 months later...

niedawno gdzieś wyczytałam że jest miot takich ssów jednak nie mam pewności czy godny polecenia ponieważ ogloszenie było na stronach netu a nie bardzo pamię tam gdzie, jeśli zaś idzie o polecaną godność to delikwent słowem nie bąknął czy te psy ma rasowe czy tylko suka stała obok takiego( dosłownie tuż przed takim). ale jak znajde namiar to się odezwę.

Link to post
Share on other sites
  • 5 months later...

odswiezam!! :) strasznie mnie interesuje Lapinkoira praz Lapinporokoira(z akcentem na Lapinporokoira). Ale przede wszystkim-czy jest tu ktos kto zna choc jednego przedstawiciela ktorejs z tych ras?
Interesuje mnie tutaj przede wszystkim kwestia szkolenia. Wszyscy wiemy, ze szpice sa generelnie oporne na wszelkie motywatory. Ale tez oba finlandczyki sa wyhodowane do dosc nietypowych jak na szpice zadan(zaganianie reniferow)- ,a niektorzy kynolodzy (min M. Wunsch) uwazaja,ze wyglad i charakter tych psow wskazuje na korzenie wsrod owczarkow.
Czy wiec sa one tak samo jak szpice trudne do szkolenia? I czy latwo nakrecic je na motywatory?
Z gory dzieki za odp
zdj Lapinporokoira
[url]http://www.unsere-nordischen.de/images/lappin.jpg[/url]

Link to post
Share on other sites

[quote name='edie21']znam jednego posiadacza szpica wilczego,który bada swoje psy na dysplazję i przodu i tyłu, pomimo tego że to nie obowiązkowe. daje w ten sposób przykład o istnieniu zagrożenia nawet wśród psów generalnie uznanych jako zdrowe.. na dzień dzisiejszy mamy świadomość że aby mieć zdrowe psy,musimy je po prostu przebadać na to co tylko możliwe i wtedy jest minimum pewności. [/quote]

...ja znam więcej niz jednego :cool3:

A.

Link to post
Share on other sites

[quote name='wiska']odswiezam!! :) strasznie mnie interesuje Lapinkoira praz Lapinporokoira(z akcentem na Lapinporokoira). Ale przede wszystkim-czy jest tu ktos kto zna choc jednego przedstawiciela ktorejs z tych ras?
Interesuje mnie tutaj przede wszystkim kwestia szkolenia. Wszyscy wiemy, ze szpice sa generelnie oporne na wszelkie motywatory. Ale tez oba finlandczyki sa wyhodowane do dosc nietypowych jak na szpice zadan(zaganianie reniferow)- ,a niektorzy kynolodzy (min M. Wunsch) uwazaja,ze wyglad i charakter tych psow wskazuje na korzenie wsrod owczarkow.
Czy wiec sa one tak samo jak szpice trudne do szkolenia? I czy latwo nakrecic je na motywatory?
Z gory dzieki za odp
zdj Lapinporokoira
[URL]http://www.unsere-nordischen.de/images/lappin.jpg[/URL][/quote]

Ja znam tylko jednego lapina,moją sunię Lunę :loveu: Jest bardzo pojętna,chce się uczyć... Tylko uparciuch z niej straszny i zazdrośnica.
Ps: Witam wszystkich na forum ;)

Link to post
Share on other sites

Witamy serdecznie!
Mam do ciebie mase pytan...
a min.: z jakiej hodowli jest twoja sunia?
Jak jest u niej z aportem-chetnie bierze?
Szkolicie sie jakos?
Jaki ma instynkt mysliwego (ucieka na spacerach)?

z gory bardzo ci dziekuje za odp ;)

Link to post
Share on other sites

[quote name='Lapinka']Ja znam tylko jednego lapina,moją sunię Lunę :loveu: Jest bardzo pojętna,chce się uczyć... Tylko uparciuch z niej straszny i zazdrośnica.
Ps: Witam wszystkich na forum ;)[/quote]

Witaj :)

Może jakies fotki?

A.

Link to post
Share on other sites

Mój narzeczony kupił ją z jakiejś hodowli w Egiertowie... Luna uwielbia aportować,instynkt łowiecki ma wielki. Poluje na wszystko co się rusza. Motylki,jeżyki,ptaszki,kotki,chrabąszcze... Nikomu nie odpuści. :evil_lol: Na spacerach nie ucieka.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...