Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Wiesz ręce i cycki opadają a nóż w kieszeni się otwiera. A ja od wczoraj nie przerabiam ogłoszeń i banerków. Musze pomyśleć nad jakimś większym zasięgiem informacji.



Isadorko, uwazaj na te swoje rece, niech ci lepiej nie opadaja, bo dobra robote wykonujesz dzieki nim ( te cudne banerki i ogloszenia), cycki tez sie moga jeszcze przydac.

  • Replies 406
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fortuna napisał(a):
Isadorko, uwazaj na te swoje rece, niech ci lepiej nie opadaja, bo dobra robote wykonujesz dzieki nim ( te cudne banerki i ogloszenia), cycki tez sie moga jeszcze przydac.


Wiesz ja nie wiem czy cycki mi jezcze potrzebne. Jestem w tzw "wieku pobalzacowskim" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Wiesz ja nie wiem czy cycki mi jezcze potrzebne. Jestem w tzw "wieku pobalzacowskim" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Cos ty, juz przekroczylas setke. Ale to jeszcze mloda jestes, do dwustu ci jeszcze daleko.

Czy ja moge jakos pomoc w sprawie Aprilka. Bo jak narazie jestem na tych watkach troche bezuzyteczna. Tylko Filipkowi udalo mi sie naprawde pomoc.

Posted

Fortuna napisał(a):
Cos ty, juz przekroczylas setke. Ale to jeszcze mloda jestes, do dwustu ci jeszcze daleko.

Czy ja moge jakos pomoc w sprawie Aprilka. Bo jak narazie jestem na tych watkach troche bezuzyteczna. Tylko Filipkowi udalo mi sie naprawde pomoc.


Użyteczność to również podbijanie wątków :). A jak coś będzie potrzeba to znaczy jak ogarnę trochę sie z robotą (ogłoszenia, banerki itd) to na pewno dam ci znać. W końcu jesteśmy niejako "spokrewnione" przez Filipka :evil_lol:

Posted

Fortuna napisał(a):


Czy ja moge jakos pomoc w sprawie Aprilka. Bo jak narazie jestem na tych watkach troche bezuzyteczna. Tylko Filipkowi udalo mi sie naprawde pomoc.


Kochana co Ty mowisz samo to że jasteś to bardzo dużo i na pewno jeszcze nie raz bedziesz mogła pomóc w takich bardziej przyziemnych sprawach jak finanse na leczenie czy inne, bo wiemy że w takich sprawach zawsze mozna liczyć na Twoją pomoc a Takich ludzi nie ma za dużo bo wiadomo,realie życia wiec prosze Cie trzymaj się nas bo mamy taki fajny ,zgrany zespół co nie Isadora?:loveu::eviltong:

Posted

danka1234 napisał(a):
Kochana co Ty mowisz samo to że jasteś to bardzo dużo i na pewno jeszcze nie raz bedziesz mogła pomóc w takich bardziej przyziemnych sprawach jak finanse na leczenie czy inne, bo wiemy że w takich sprawach zawsze mozna liczyć na Twoją pomoc a Takich ludzi nie ma za dużo bo wiadomo,realie życia wiec prosze Cie trzymaj się nas bo mamy taki fajny ,zgrany zespół co nie Isadora?:loveu::eviltong:


Jasne bo wiadomo że "Jamnik to styl życia"

Posted

Isadora7 napisał(a):
Jasne bo wiadomo że "Jamnik to styl życia"


Ciesze sie bardzo, ze Was znalazlam. Na mnie zawsze mozecie liczyc w sprawie finansow, ale i w kazdej innej sprawie. Jak cos bedzie w mojej mocy, to ja zawsze jestem otwarta na wspolprace.
Pozdrowionka dla jak to napisala Isadora "spokrewnionych przez jamniory".

Posted

Isadora, ta Twoja aukcja jest genialna :lol:
Tylko z tą "wolontariuszką Morią" przyfasoliłaś, bo to prezes fundacji Niechciane i Zapomniane :evil_lol:

Posted

katya napisał(a):
Isadora, ta Twoja aukcja jest genialna :lol:
Tylko z tą "wolontariuszką Morią" przyfasoliłaś, bo to prezes fundacji Niechciane i Zapomniane :evil_lol:


Dlatego proszę zawsze o korektę. Powiedz co mam wpisać i poprawię. Dlatego tez najpierw robie allegro i czekam na uwagi.

To co mam napisać?

Posted

moriaaa napisała:

<<Dzisiaj wyjęłyśmy ze schroniska 14-sto letniego pięknego chłopczyka.
Przyjechał od swojej sparaliżowanej właścicielki która nie miała możliwośći dalszej opieki nad psem.

100% piękny załamany Pan jamnik.>>

Nie rozumiem wobec tego, dlaczego na tym wątku pojawiło się tyle złorzeczeń kierowanych pod adresem byłej właścicielki. Przecież ona sama też potrzebuje pomocy i na pewno świadomość, ze jej pies musi znaleźć sobie nowy dom nie poprawia jej stanu psychicznego.

Tak czy inaczej smutny los ich obydwojga możemy poprawić znajdując staruszkowi fajny dom.

Posted

[quote name='lewkonia']moriaaa napisała:

<<Dzisiaj wyjęłyśmy ze schroniska 14-sto letniego pięknego chłopczyka.
Przyjechał od swojej sparaliżowanej właścicielki która nie miała możliwośći dalszej opieki nad psem.

100% piękny załamany Pan jamnik.>>

Nie rozumiem wobec tego, dlaczego na tym wątku pojawiło się tyle złorzeczeń kierowanych pod adresem byłej właścicielki. Przecież ona sama też potrzebuje pomocy i na pewno świadomość, ze jej pies musi znaleźć sobie nowy dom nie poprawia jej stanu psychicznego.

Tak czy inaczej smutny los ich obydwojga możemy poprawić znajdując staruszkowi fajny dom.

:crazyeye:Ojej, to zaszło jakies nieporozumienie bo z 6 postu wynikało że zostal wyrzucony a na wątku nie ma wzmianki o tej Pani.

Posted

[quote name='lewkonia']moriaaa napisała:

<<Dzisiaj wyjęłyśmy ze schroniska 14-sto letniego pięknego chłopczyka.
Przyjechał od swojej sparaliżowanej właścicielki która nie miała możliwośći dalszej opieki nad psem.

100% piękny załamany Pan jamnik.>>


Nie rozumiem wobec tego, dlaczego na tym wątku pojawiło się tyle złorzeczeń kierowanych pod adresem byłej właścicielki. Przecież ona sama też potrzebuje pomocy i na pewno świadomość, ze jej pies musi znaleźć sobie nowy dom nie poprawia jej stanu psychicznego.

Tak czy inaczej smutny los ich obydwojga możemy poprawić znajdując staruszkowi fajny dom.

[quote name='Moriaaa']April..wiosenny staruszek.
Pełna rezygnacja, zdziwienie tym co go spotkało...tak jakby jamniczek nie mógł uwierzyć, że jego życie ma skończyć się właśnie w ten sposób, niezauważony, zapomniany, niechciany. Utytłany w odchodach, z błagalnym spojrzeniem, że może jednak nie, że jest jeszcze szansa.

Nie mogłyśmy go tak zostawić:shake:


Lewkonia prośba przeczytaj to co zaznaczyłam. To co jest pod Twoim cytatem jest w pierwszym poście tego wątku. Primo NIC z tego nie wynika, aby psiak przyjechał od sparaliżowanej właścicielki. Prawda? Sorry ale nie wątpię że Twój cytat jest tam gdzieś, ale chyba nie wymagasz od ludzi aby przeszukiwali forum by wszystkiego doczytać się. Zrobiłaś Ciotka to samo co nam zarzucasz. Wpadłaś słoneczko z pretensjami do garbatego, że ma dzieci proste. Z danych w TYM WĄTKU nawet jasnowidz nie wyciągnąłby wniosku ze oprócz psiaka właścicielka jest ciężko chora. Ba nawet nie wiadomo czy kobieta czy mężczyzna. Proste jak budowa cepa.

Wszyscy dogomaniacy są przeczuleni na punkcie krzywdy psiaków. I spotykają sie bardzo okrutnymi faktami. Zrozumiałe jest że tok myślenia jest taki a nie inny. Rozumiałabym pretensje GDYBY BYŁA O TYM INFORMACJA.

Jest mi ogromnie przykro, że właścicielka tego ślicznego i dostojnego Pana Jamnika jest ciężko chora. Pozostaje mieć tylko w sercu nadzieję, aby stan zdrowia poprawił się chociaż na tyle, aby nie musiała być "roślinką". I serdecznie jej tego życzę.

Mnie w tej chwili (a na pewno i Tobie i innym) zależy na dobrym marketingu Pana Jamnika. Zdajesz sobie sprawę, że młode i zdrowe pieski mają probllem ze znalezieniem domku. Dlatego Pan Jamnik musi mieć "wyciskacza łez" w ogłoszeniach i taki ma. Dość powiedzieć że ma już obserwatorów, a aukcja jest startowa. Owszem wiem że obserwator niekoniecznie znaczy chętny na pieska. Ale na pewno znaczy że temat zainteresował. A jak zainteresował to jak głuchy telefon przekazuje "słuchaj ale tam jest napisane". I przychodzi kolejna osoba, i bywa (a miałam tak nie raz) że ta kolejna bierze pieska. Bywa że jest to osoba która w życiu by nie weszła na allegro, gdyby nie dostała takiej informacji. Z autopsji to mówię.

Lewkonia nie widzę tu ani krzty swojej winy, bo nie miałam informacji o stanie właścicielki. Niemniej jednak przepraszam, jeżeli coś Ciebie uraziło. Bo Ciebie, bo za Panią Właścicielkę Pan Bóg mi przebaczy. Mnie akurat obeznanej ze śmiercią. Od ponad 6 lat gdy uczestniczyłam w przez ponad 12 godzin w akcie agonii mojej Mamy - jestem wolontariuszką w hospicjum. I wierz mi że doskonale wiem co to ból, umieranie, cierpienie. I wiem jak wielką ulgę przynosi nie tylko morfina ale fakt że ktoś siedzi i rozmawia, że mówi, że jest... po prostu jest. Nauczyło mnie to szacunku i pokory. Dzięki tej pokorze potrafię powiedzieć PRZEPRASZAM, nawet jak jestem bez winy.

Uznajmy zatem sprawę za załatwioną, bo sensem naszej bytności tu na dogo jest pomóc psiakom. I jeżeli padną jakieś niewłaściwe słowa z czyjejś z strony w 99% wynikają z niedoinformowania a nie ze złej woli. Wybacz zatem grzechom również niepopełnionym i bierzemy się za załatwienie Panu Jamnikowi domku.

Serdecznie Ciebie pozdrawiam.

Posted

Dziewczyny sorki za niejasności ale jak zakładałam wątek to już padałam na twarz.

Jamniczek faktycznie oddany, przez sparaliżowaną Panią tak jak napisałam na ogólnym jamniczym.

Posted

Moriaaa napisał(a):
Dziewczyny sorki za niejasności ale jak zakładałam wątek to już padałam na twarz.

Jamniczek faktycznie oddany, przez sparaliżowaną Panią tak jak napisałam na ogólnym jamniczym.



Moriaaa nie ma problemu, uważam ze sprawa wyjaśniona. Piesio na spacerek w górę. A ciotka Isadorka musi drzemkę złapać bo stos ogłoszeń leży.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...