Jump to content
Dogomania

czym i w jaki sposób bawią się Wasze teriery?


Recommended Posts

Do założenia tego topicu zainspirowała mnie poniższa wypowiedź na galerii terierów:

Fred nie podskakuje za piłką.

Trenujemy to około godziny dziennie więc jestem mocno na bieżąco :P

Postawa pełna napięcia, jak najbliżej podłoza,ogon wzdłuż ciała i dopiero jak ją dogania (tak! dogania prawie zawsze - taką mała piłke z mikrogumy) to atakuje takim uderzeniem jak kąsający wąż :)

Nawiększy problem jest z tym że od razu chce się zatrzymać, przysiada wtedy na tylnych łapach jadąc po podłożu.

Rani sobie łapki jeśli podłożem jest asfalt, jeśli trawa to ma tylko zielone tylne części łapek.

Najlepszy ubaw jest wtedy jak trawa jest mokra, bo jedzie kilka metrów lub czasami koziołkuje.

Właśnie tu wpisujcie jakie pomysły na zabawy macie Wy i Wasze Sierściuchy

Link to post
Share on other sites
  • Replies 86
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Misia najbardziej lubi się ze mną bawić "w psy". Trochę mi wstyd opowiedzieć, na czym to polega :oops: . Zaczyna się od tego, że obie stoimy na czterech łapach. No i potem ja udaję, że jestem psem, np. spadam tak na przednie łapy zachęcając do zabawy i spowrotem na cztery. No to Misia też. Potem zaczynamy się gonić, podgryzać, szturchać, itp. Kończy się zwykle na tym, że Misia przewraca się do góry brzuchem - no bo w końcu jest psem podporządkowanym...

Z żadnym innym psem się tak nie bawiłam, ale dla Misi jest to ulubiona zabawa :D .

Link to post
Share on other sites

Moje welshe dosyć chętnie bawią się piłką tenisową w aportowanie. Jest to jednak zajęcie nudnawe, no i Pan nie zawsze zasługuje na to by mu tę piłkę oddać.

Wraz z moimi córeczkami odkryliśmy kiedyś, że welshową pasją jest gra w koszykówkę. Zbieranie, gaszenie i przetaczanie piłki to jest własnie to co welshe lubią najbardziej. Dwa, trzy odbicia piłki wyzwalają w welshach diabelskie moce. Kto nigdy nie widział jak welshe osaczają dzika może to sobie wyobrazić patrząc na welshe grające w kosza. Z początku przerażał mnie widok piłki spadającej z kosza wprost na psa (w końcu ta piłka jest większa od welsha), ale pies w ostatnim momencie uskakuje, gasi piłkę i przednimi łapami oraz całym uzębieniem stara się piłkę uziemić.

Jeżeli nie próbowaliście to gorąco zachęcam.

Link to post
Share on other sites

Jak byłam dzieckiem i miałam welsha, to graliśmy z nią w nogę. Drapcia była świetnym bramkarzem - rozumiała swoje obowiązki. Kilka razy nawet w drużynie (takiej zebranej, podwórkowej) grała, gdy dzieciaków brakowało!

Link to post
Share on other sites

Skoro pytanie brzmi "czym (...) bawia sie Wasze teriery" to i ja sie wpisze, chociaz moj terier nalezy do takich mikrusich psiatek ... ale charakter i osobowosc ma potezna.

Dla mojej suni najlepsza i najwspanialsza zabawa to przeciaganie, skakanie i gonienie za MOJA pileczka na sznurku, lub za patykiem. Przeciagac lubi sie zarowno patykiem jak i sznurkiem zakonczonym pilka. Uwielbia sie tez wieszac na patyku i tak dyndac w nieskonczonosc unoszac sie nad ziemia ;)

Wtedy wyglada mniej wiecej tak http://foto.onet.pl/upload/33/76/_263439_n.jpg

Co do skakania i gonienia za patykiem, to najbardziej Majka lubi jak siedze na ziemi na kolanach, ona jest przede mna i na komende "hop-skok" wyrzucam za siebie patyk jednoczesnie pochylajac sie do tylu, tak aby sunia mogla przeskoczy przez moja glowe w pogoni za patykiem.

Calosc akcji przedstawia sie nastepujaco:

http://foto.onet.pl/upload/1/2/_261055_n.jpg

lub tak:

http://foto.onet.pl/upload/26/14/_261057_n.jpg

pozdrawiam,

Link to post
Share on other sites
Misia najbardziej lubi się ze mną bawić "w psy". Trochę mi wstyd opowiedzieć, na czym to polega :oops: . Zaczyna się od tego, że obie stoimy na czterech łapach. No i potem ja udaję, że jestem psem, np. spadam tak na przednie łapy zachęcając do zabawy i spowrotem na cztery. No to Misia też. Potem zaczynamy się gonić, podgryzać, szturchać, itp. Kończy się zwykle na tym, że Misia przewraca się do góry brzuchem - no bo w końcu jest psem podporządkowanym...

Z żadnym innym psem się tak nie bawiłam, ale dla Misi jest to ulubiona zabawa :D .

Nie ma się czego wstydzić. Pani Borowa zawsze powtarza, że właściciele psów dzielą się na takich co z psami śpią (to o mnie) i na takich co do tego się nigdy nie przyznają (to akurat jest o niej).

Poza tym ostatnio w prawdziwej stolicy Polski (Kraków) odbyła się parada kochających mocno ale inaczej i Twoja propozycja: "na czterech łapach" niczego bulwersującego tu nie wnosi.

Link to post
Share on other sites
Zaczyna się od tego, że obie stoimy na czterech łapach. No i potem ja udaję, że jestem psem, np. spadam tak na przednie łapy zachęcając do zabawy i spowrotem na cztery. No to Misia też. Potem zaczynamy się gonić, podgryzać, szturchać, itp. Kończy się zwykle na tym, że Misia przewraca się do góry brzuchem - no bo w końcu jest psem podporządkowanym...

Z kąd ja to znam :hmmmm: :lol: :lol:

Kika bawi się wszystkim..czym pozwole jej się bawić..nie nie bawi się częściami garderoby :lol: ..czasem gdy tego nie widzę (ona tak myśli) bawi się zakrętkami od butelek po wodzie...zazwyczaj jednak bawi się swoimi zabawkami lub na podwórzu patykami, kamieniami itp. :lol:

Link to post
Share on other sites

jborowy :D

--------przy tej mojej zawodowej gonitwie nie mogłeś wstawić lepszego tematu...Fafik jako stary pies lubi tzw. (przez Flaire) zabawę w psy. Mógłby tak przez pół dnia, a drugie pół przeznaczyłby na wędry. Aportowanie---tak, ale już bez szaleńczego entuzjazmu. Maskotki--rzucanie, przynoszenie, rozszarpywanie. Skarpetki----mamlanie. Zabawy nad wodą----gonienie za żabkami i pływanie.

Link to post
Share on other sites
jborowy :D

--------przy tej mojej zawodowej gonitwie

Nie wiedziałem, że trenujesz na Olimpiadę.

:lol: :lol:

Wracając do welshowych zabaw to moje także potrafią się fajnie zabawiać wiązanymi w węzły różnymi szmatami, z reguły są to starsze ręczniki i ścierki. Trzeba tylko pamiętać o bardzo mocnym zaciskaniu węzłów inaczej w kilka minut ręcznik zostanie przerobiony na kłębek nici.

Link to post
Share on other sites

Ja niestety zbyt wiele nie wniose, ale i tak sie pochwale:

1) Czika kocha aportowac! Ma taka (gigantyczna jak dla welsha) gumowa kostke, ktora aportuje z nieklamana przyjemnoscia. Po drodze gubi ta kostke, przwraca sie i ma swietna zabawe!

2) Patyczkiem tez nie pogardzi.... byle daleko byl rzucony, no i oczywiscie najlepsza dlugosc to 2 m, bo takie 30 cm sa stanowczo za mele!

3) Za to jeszcze lepsza zabawa to lapanie nogawek spodni, gdy je zakladam. Skarpetki....... pycha! Wszelkiego rodzaju rozki od recznikow, koca, jak tylko sa w zasiegu, to sa "wymemlane"

4) Czika tez swietnie spisuje sie w grze w noge! Nistety dzieci z podworka troszke cierpia, bo jak juz pilka zostnie przygwozdzona do ziemii, to nie ma szans, zeby jej ja odebrac! Jako bramkarz tez spisuje sie calkiem dobrze!

5) Niestety ostanio (moja kochan mama) zostaly w przedpokoju buty- a my wyszlismy z domu. Najbardziej zasmakowaly Czice takie znoszone czlapaki mamy... :lol: (moje zostawila) Chuba swietnie sie przy tym bawila... O zgrozo!

Link to post
Share on other sites

No to ja napisze o naszych zabwach. Oczywiscie APORTY (pileczki, patyczki, i inne takie). Jak wychodzimy na spacer to Jantar bardzo lubi bawic sie w podgryzanie Alexa w tylna lapke albo mnie w ........ tylek...... jest fajna zabawa :lol: Poza tym lubimy sie gonic : psiaki robia garba i biegaja po lozkach, fotelach, i ludziach jesli tacy wlasnie znajduja sie na wymienionych rzeczach ........

aAAAA i jeszcze teatrzyk!!! Podczas kapieli , moi chlopcy siedza przed wanna a ja robie teatrzyl z gabek , mydelek..... i czasem jakas gabka "ucieknie" do pokoju .....:oops:

Link to post
Share on other sites

Wprawdzie na bieżąco piszę o zabawach i wyczynach mojej suni, ale jeśli powstał taki temat to się przyłączę.

- Kircia ma ochotę na zabawę piłką, trzyma ją w pysku powarkując przed wybrańcem zabawy. Jeśli on nie zwraca uwagi to podrzuca mu ją pod nogi i następuje zabawa w aportowanie.

- Zabiera zabawkę i bawimy się w ganianego.

- Często podrzuca zabawkę tam gdzie jest inna i robi podmianę. Potem po cichu się ulatnia. Jeśli jest przyuważona na podkradaniu to ucieka lub kładzie się na pleckach

- Mój małżonek śpiewa, a sunia mu melodyjnie :wink: podszczekuje.

- Mocowanie się z gałgankiem.

- Chłopcy układają przeszkody, a Kircia przeskakuje przez nie – wielokrotnie.

- Uwielbia wszelakie tarmoszenie i zaczepianie

Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o Drakę, to ona, jak 99% welshy, mogłaby nic innego nie robić, tylko się bawić. Do upadłego... Albo jeszcze dłużej... ;)

Na pierwszym miejscu są piłki-w każdym rozmiarze i z każdego matriału, ze sznurkiem lub bez. Spacer bez piłki to nie spacer, tylko przechadzka, jak w więzieniu. Piłka musi być... Frisbee też... Ostatnio wymyślona zabawa: wrzucić piłkę lub kółko do wiadra z wodą, potem przez 15 minut wyławiać, po wyłowieniu przebiec się kilka metrów, po czym znowu utopić zabawkę w wiadrze... Albo: wrzucić piłkę pod łóżko i zrobić raban że nie może się jej wyjąć. Pani wyjmuje piłę, daje psu, a pies... znowu wpycha ją pod łóżko...

Następnie: Miś-pluszowa zabawka lub jej zwłoki... Misia można szarpać, gryźć, tarmosić, zabierać etc. Odkąd zaczęliśmy Drakę trymować, ona trymuje właśnie swojego misia-i to z jakim zacięciem! Poza tym miś jest też dobrym partnerem do... seksu. A może uda się go rozmnożyć? ;)

Psy-jak najbardziej, ale tylko wybrane. Najlepiej Szef (kundelek) lub Milka (york-fajnie się ją ciągnie za kokardkę... ;))

No i last but not least-agility... Świetna sprawa! Nie dość że można biegać i skakać, to jeszcze często jest się chwalonym i dostaje się smakołyki!!! ;)

Link to post
Share on other sites

Witam

Oprócz standartowych zabaw (piłka, patyk, "cztery łapy") gramy również w piłkę równych zasadach. Gra jest bardzo spokojna, ale od psa wymaga wysiłku. Obaj (ja i mój foks) kładziemy się na łóżku (on tylko przednimi łapami, tylne są na ziemi). Lekko popyycham piłkę w jego kierunku. On ją łapie i mi odrzuca (macha głową z piłką w zebach) lub popycha nosem w moim kierunku . Potrafimy się tak bawić przez kilka minut.

Piotrek

Link to post
Share on other sites
obie stoimy na czterech łapach. No i potem ja udaję, że jestem psem

Flaire, ile Ty masz lat :lol:

;)

Kreska, czyli terier śląski :D , najbardziej lubi się bawić w "zaraz cię złapię". Bierze swojego jeżyka, podchodzi do mnie i czeka na moją reakcję... A ja wołam: "Zaraz cię złapię" i robię kilka kroków w jej stronę, na co ona reaguje radosnymi podskokami. Chowa się za fotelem i wygląda czy ją widzę i czy ją gonię, a ja znowu "zaraz cię złapię" i łaps ją za ogon, albo za tyłek... I tak się gonimy od czasu do czasu... ;)

Link to post
Share on other sites

Nie ma znaczenia co to za zabawka czym starsza tym lepiej się nadaje do zabawy . Najlepsza jest stara piłka do nogi co nadaje się na śmietnik po prostu szmata jak to określają piłkarze . A wszytkto co można rzucać to się nadaje do zabawy dla mojego rozrabiaka .

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Moje diabełki już przestały grać w koszykówkę, ponieważ do perfekcji opanowały przegryzanie piłki. "Skasowały" trzy piłki i teraz muszą się bawić flakami.

Szukam piłki nie do przegryzienia ale takiej żeby się dobrze odbijała. Może ktoś ma jakiś pomysł?

Link to post
Share on other sites

Wiecie co - moja Kirka oszalała - znalazła sobie nową zabawę - obszczekiwanie wszystkiego co się rusza i to z ranka :evilbat:

jborowy :D myślałeś o kauczukowej piłeczce :D one zazwyczaj są małe, ale może są i duże :wink:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...