M@d Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Jakiś czas temu ściągneliśmy Lumpowi na łeb innego sierotę - małego kotka. Kotek jest szczerze mówiąc upierdliwy. Rzuca się na psa (w zabawie), chwyta go łapami za pysk, targa za uszy, łapie za łapy i zaczyna gryźć.... (też w zabawie) Lump jak ma dość to na niego warczy (czasem kilka razy dziennie!) sygnalizując swoje niezadowolenie, ale nigdy go nawet nie skubnął... Quote
kama_i_ja Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 [quote name='M@d'] Jak chcesz poczytać o naszych perypetiach z obecnym psem to tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9768703#post9768703 Byłam, widziałam. Fantastyczny wątek!:cool2: Ja cztałam kiedyś w pewnej książce co zrobić, żeby nie dopuścić do rozdzwięków między psem, a dzieckiem, ale już nie pamiętam ani rad (nie stosuję w praktyce więc szybko wyparowało mi z głowy:oops:), ani tytułu.. Ale pewnie znalazłabyś bez problemu, gdbyś poszukała;-) Ares ma szczęście, że trafił na taką odpowiedzialną panią!:happy1: Niejedna osoba po pierwszym warknięciu na dziecko już by psa wydelegowała.. Quote
M@d Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Ponieważ kot jest upierdliwy to mam okazję obserwować spory repertuar warknięć i zacząłem je w pewien sposób klasyfikować. Zaobserwowałem 3 podstawowe typy warknięć dydaktycznych, które mają szereg "odcieni" podkreślanych głośnością lub gwałtownością warknięcia. 1) pojedyncze warknięcie - nie podoba mi się to (odwal się) 2) przeciągle narastające warczenie - natychmiast przestań (czekam...) 3) przeciągle narastające warczenie zakończone szczeknięciem - przestań, przestań, no kur** co ja powiedziałem? GŁUCHY!? :evil_lol: BTW - warczący lub szczekający pies oczekuje na reakcję, jeszcze nie podjął żadnej decyzji - jego atak lub nie zależy od naszego zachowania. Pies, który podjął już decyzje atakuje w całkowitym milczeniu (to nawet logiczne) ;) Kiedy Lump podjął decyzję o wyrzucenia kota z miski, to odczekał po warknięciu kilkanaście sekund, a widząc brak reakcji kota w ułamku sekundy "zaatakował" i wyrzucił kota z miski (jak kiedyś pisałem, operacja odbyła się bezkrwawo), tym nie mniej sam "atak" odbył się w absolutnej ciszy... (po co uprzedzać "ofiarę"?) :evil_lol: Quote
agnieszkareuter Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Aresik powoli uczy sie co moze a co nie ale na spacerze za nic ma moje komendy:mad: ;). W domu to potulny i grzeczny piesek który tylko czasem wlezie gdzie nie trzeba ale na podwórku to istny sztan :evil_lol: ciągnie (nie chce sie nauczyc chodzenia przy nodze mimo wszelkich prób przekupstwa z mojej strony) a pierwsze co zrobi wychylając nochalek z klatki to pod auto i za kota :-o nawet nie zdąze zareagować. Potem ma oczywiście solidne kazanie ale nic sobie z tego nie robi popatrzy tylko na mnie i mam wrazenie ze mysli " gadaj babo zdrów ja i tak wiem lepiej ;)" Ale jemu wybacze.:loveu: Pozdrawiam :) Quote
patch75 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 agnieszkareuter napisał(a):Aresik powoli uczy sie co moze a co nie ale na spacerze za nic ma moje komendy:mad: ;). W domu to potulny i grzeczny piesek który tylko czasem wlezie gdzie nie trzeba ale na podwórku to istny sztan :evil_lol: ciągnie (nie chce sie nauczyc chodzenia przy nodze mimo wszelkich prób przekupstwa z mojej strony) a pierwsze co zrobi wychylając nochalek z klatki to pod auto i za kota :-o nawet nie zdąze zareagować. Potem ma oczywiście solidne kazanie ale nic sobie z tego nie robi popatrzy tylko na mnie i mam wrazenie ze mysli " gadaj babo zdrów ja i tak wiem lepiej ;)" Ale jemu wybacze.:loveu: Pozdrawiam :) musisz uzbroic sie w cierpliwosc, tak jest z wiekszoscia psow-w domku grzeczniutki, a na dwozre potworek, to normalka, pracowac nad nim, pracowac i jeszcze raz pracowac-sprobuj powiedziec 'zle', to silne pociagnac smycza, aczkolwiek niekoniecznie przyniesie to efekty od razu (w przypadku mojego tak bylo, ale to roznie bywa). moze do szkoleniowca sie zglosic jakiegos, jesli masz mozliwosci-to ulatwiloby i przyspieszyloby prace nad nim, a ty wiedzialbys co robic Quote
Basia i Barni Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 aga jakie piekne zdjecie masz z córcia aresik zły? :placz: Quote
Pianka Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 To ja moze sę wtrące i powiem jak Ares zachowywał się w stosunku do dzieci w schronisku:evil_lol: Ares mimo swojego wieku lubił sie bawić, stąd dzieci go zaczepiały do zabawy, a on łapał ich delikatnie zabkami. Chciałam nawet raz zrobić filmik, bo komicznie to wyglądało:evil_lol: jak on skakał na około tych dzieci:evil_lol: ale mi baterie padły:shake: Czekamy dalej na zdjęcia:evil_lol: ale ja upierdliwa jestem:evil_lol: Quote
agnieszkareuter Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Jestem cierpliwa do potęgi ;) nie ma co sie denerwowac bo ten psiak nigdy nie był nauczony słuchania a teraz jakieś babsko chce nim rządzic;) hihi nie martwcie sie jesteśmy na dobrej drodze kiedys mi sie uda :painting: mam nadzieje ze do tego czasu nie strace ręki. A tak poza tym to w tym tygodniu powklejam zdjecia to sobie zobaczycie mojego bydlaczka:loveu: Pieszczoch z niego niesamowity a zazdrosnik :crazyeye: hihihii. Ale na Sandrunie juz nie warczy porwie jej tylko zabawke i z nia ucieka szkoda ze tego nie mozecie zobaczyc WIELKI ARES Z LALKA W PYSKU SKACZACY JAK BARANEK NA ŁACE PO MAŁYM MIESZKANKU A ZA NIM NA CZWORAKACH PEDZACE MALEŃSTWO Z UŚMIECHEM I PISKIEM NA USTACH ubaw po pachy. Pozdrawiam Quote
agnieszkareuter Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Ludzie ratunku chyba jestem matołem ale nie umiem wkleic wiecej niz jedno zdjecie Areska -nie moge wysyłac załaczników :crazyeye: ratunku Quote
Pianka Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 [quote name='agnieszkareuter']Ludzie ratunku chyba jestem matołem ale nie umiem wkleic wiecej niz jedno zdjecie Areska -nie moge wysyłac załaczników :crazyeye: ratunku to możesz wysłac np. mi na [email protected], ja wstawie Albo możesz skorzystać z prostego serwera www.wrzuta.pl Tylko pamiętaj zmniejszyć zdjęcie przed wstawieniem go tutaj. A widze jakiegos pieska w podpisie to Aresik?:razz: Quote
Basia i Barni Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 jaaa chce zdjecia Aresika i Sandruni :razz: Quote
jusstyna85 Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Mam przekazać, że lepsze zdj będą za pare dni :) Quote
jusstyna85 Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 patch75 napisał(a):sliczne te zdjecie, a skad ta ramke wytrzasnelyscie? ta laciata super. A jak dino w domu-czystosc zachowuje? Wszelkie zdobienia to nie moja robota :) Patch to Aresik :) Quote
patch75 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 sliczne te zdjecie, a skad ta ramke wytrzasnelyscie? ta laciata super. A jak dino w domu-czystosc zachowuje? Quote
patch75 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 jusstyna85 napisał(a):Wszelkie zdobienia to nie moja robota :) Patch to Aresik :) no wiem, kto to, wiem, udalo mu sie na prawde, pzdr dla nowej wlascicielki:loveu: Quote
agnieszkareuter Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Wysłałam do Justyny zdjecia Sandruni z Areskiem teraz ja musicie napastowac;)hihi Aresik spisuje sie dzielnie niestety nie moge pisac na bierzaco bo mam problemy z otwarciem stronki :( Ale dajemy sobie rade Pozdrawiam Quote
jusstyna85 Posted May 19, 2008 Author Posted May 19, 2008 agnieszkareuter napisał(a):Wysłałam do Justyny zdjecia Sandruni z Areskiem teraz ja musicie napastowac;)hihi Aresik spisuje sie dzielnie niestety nie moge pisac na bierzaco bo mam problemy z otwarciem stronki :( Ale dajemy sobie rade Pozdrawiam Mam zdjęcia, jest co oglądać :) Mam problem z dogomanią od paru dni...to tak chyba przechodzi na różne osoby :)Spróbuje zaraz wrzucić... Quote
agnieszkareuter Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Kto matylko ochote to może obejżec zdjęcia Areska i Sandruni na tej stronie http://agnieszkareuter.cooldog.pl/ założyłam specjalnie album i podziwiajcie ludziska:cool3: serdecznie pozdrawiam. P.S prosze nie przekazywać mi bakcyla ze stronką mam ochotę codziennie tu zagladac ;) Quote
maggiejan Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Agnieszko, Aresik wyraźnie zaprzyjaźnił się z Twoim dzieckiem :multi:. Ale co do kotów, to jestem zaskoczona, on miał tolerować koty... Quote
agnieszkareuter Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 Miał lubic ale jak narazie jest strasznie zajadły na nie jest az mi szkoda biedaków :-o a tak chciałam miec jeszcze kota ale w takim wypadku oszczedze nerwów jednemu i drugiemu. Aresik okazał sie niezłym diabełkiem:evil_lol: przynajmniej jeśli chodzi o koty i żadne moje słowo nie działa cóż zostało mi sie pogodzić z faktem :) Mam nadzieje ze polubi Szhirę bo to jego koleżanka bedzie na stełe jest jeszcze malutka ale przynajmniej Ares bedzie miał towarzystwo i kompana do zabawy a Sandra nie bedzie juz go tak męczyc ;P bo az mi go czasem szkoda tak go tarmosi ale pierwsze z kim sie niunia wita to Ares juz na klatce woła go i potem sie tuli i tuli a przede wszystkim strasznie go dokarmia mam nadzieje że Ares nie utyje i nie padnie z przezarcia ;) Pozdrawiam was serdecznie:* Quote
Pianka Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 http://agnieszkareuter.cooldog.pl/dog_gallery_images/view/nasze-zdjecia/6016 to zdjęcie jest the best:loveu: Ares bądź miły dla kotków:mad::evil_lol: Quote
Basia i Barni Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 śliczne fotki - piekne - a co to Agniecha Ares bedzie miał kolegi ?:razz: Quote
agnieszkareuter Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Aresik bedzie miał koleżanke :) Już się poznali i polubili poczatkowo traktował Szhirkę jak małego natreta który mu wyżera jedzienie z michy ale Aresik jest towarzyski oczywiście wykluczjac koty i niektóre psy ;) i przynajmniej bedzie miał towarzystwo i nie bedzie taki samotny jak ja jestem w pracy a tak poza tym Sandra jest teraz bardziej zafrasowana malenkim pieskiem który jeszcze nie ucieka tak szybko/miesci sie w rękach/chce sie cały czas bawić/ bo Ares jako wiekowy pan czasem jej odmawia i chce odpoczać i nie szaleństwa mu wtedy w głowie a Sandra jako przedstawiciel rozbrykanych i nieposłusznych dzieciaczków nie uznaje tego:evil_lol: ;) Pozdrawiam Quote
jusstyna85 Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 maggiejan napisał(a):Agnieszko, Aresik wyraźnie zaprzyjaźnił się z Twoim dzieckiem :multi:. Ale co do kotów, to jestem zaskoczona, on miał tolerować koty... Też tak myślałam....informacje były ze schronu co do kotów i podobno rekacje były sprawdzane... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.