Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jakiś czas temu ściągneliśmy Lumpowi na łeb innego sierotę - małego kotka.
Kotek jest szczerze mówiąc upierdliwy.
Rzuca się na psa (w zabawie), chwyta go łapami za pysk, targa za uszy, łapie za łapy i zaczyna gryźć.... (też w zabawie)
Lump jak ma dość to na niego warczy (czasem kilka razy dziennie!) sygnalizując swoje niezadowolenie, ale nigdy go nawet nie skubnął...

  • Replies 407
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='M@d']
Jak chcesz poczytać o naszych perypetiach z obecnym psem to tutaj:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9768703#post9768703
Byłam, widziałam.
Fantastyczny wątek!:cool2:

Ja cztałam kiedyś w pewnej książce co zrobić, żeby nie dopuścić do rozdzwięków między psem, a dzieckiem, ale już nie pamiętam ani rad (nie stosuję w praktyce więc szybko wyparowało mi z głowy:oops:), ani tytułu..
Ale pewnie znalazłabyś bez problemu, gdbyś poszukała;-)

Ares ma szczęście, że trafił na taką odpowiedzialną panią!:happy1: Niejedna osoba po pierwszym warknięciu na dziecko już by psa wydelegowała..

Posted

Ponieważ kot jest upierdliwy to mam okazję obserwować spory repertuar warknięć i zacząłem je w pewien sposób klasyfikować.
Zaobserwowałem 3 podstawowe typy warknięć dydaktycznych, które mają szereg "odcieni" podkreślanych głośnością lub gwałtownością warknięcia.
1) pojedyncze warknięcie - nie podoba mi się to (odwal się)
2) przeciągle narastające warczenie - natychmiast przestań (czekam...)
3) przeciągle narastające warczenie zakończone szczeknięciem - przestań, przestań, no kur** co ja powiedziałem? GŁUCHY!?
:evil_lol:
BTW - warczący lub szczekający pies oczekuje na reakcję, jeszcze nie podjął żadnej decyzji - jego atak lub nie zależy od naszego zachowania.
Pies, który podjął już decyzje atakuje w całkowitym milczeniu (to nawet logiczne) ;)
Kiedy Lump podjął decyzję o wyrzucenia kota z miski, to odczekał po warknięciu kilkanaście sekund, a widząc brak reakcji kota w ułamku sekundy
"zaatakował" i wyrzucił kota z miski (jak kiedyś pisałem, operacja odbyła się bezkrwawo), tym nie mniej sam "atak" odbył się w absolutnej ciszy... (po co uprzedzać "ofiarę"?)
:evil_lol:

Posted

Aresik powoli uczy sie co moze a co nie ale na spacerze za nic ma moje komendy:mad: ;). W domu to potulny i grzeczny piesek który tylko czasem wlezie gdzie nie trzeba ale na podwórku to istny sztan :evil_lol: ciągnie (nie chce sie nauczyc chodzenia przy nodze mimo wszelkich prób przekupstwa z mojej strony) a pierwsze co zrobi wychylając nochalek z klatki to pod auto i za kota :-o nawet nie zdąze zareagować. Potem ma oczywiście solidne kazanie ale nic sobie z tego nie robi popatrzy tylko na mnie i mam wrazenie ze mysli " gadaj babo zdrów ja i tak wiem lepiej ;)" Ale jemu wybacze.:loveu: Pozdrawiam :)

Posted

agnieszkareuter napisał(a):
Aresik powoli uczy sie co moze a co nie ale na spacerze za nic ma moje komendy:mad: ;). W domu to potulny i grzeczny piesek który tylko czasem wlezie gdzie nie trzeba ale na podwórku to istny sztan :evil_lol: ciągnie (nie chce sie nauczyc chodzenia przy nodze mimo wszelkich prób przekupstwa z mojej strony) a pierwsze co zrobi wychylając nochalek z klatki to pod auto i za kota :-o nawet nie zdąze zareagować. Potem ma oczywiście solidne kazanie ale nic sobie z tego nie robi popatrzy tylko na mnie i mam wrazenie ze mysli " gadaj babo zdrów ja i tak wiem lepiej ;)" Ale jemu wybacze.:loveu: Pozdrawiam :)


musisz uzbroic sie w cierpliwosc, tak jest z wiekszoscia psow-w domku grzeczniutki, a na dwozre potworek, to normalka, pracowac nad nim, pracowac i jeszcze raz pracowac-sprobuj powiedziec 'zle', to silne pociagnac smycza, aczkolwiek niekoniecznie przyniesie to efekty od razu (w przypadku mojego tak bylo, ale to roznie bywa). moze do szkoleniowca sie zglosic jakiegos, jesli masz mozliwosci-to ulatwiloby i przyspieszyloby prace nad nim, a ty wiedzialbys co robic

Posted

To ja moze sę wtrące i powiem jak Ares zachowywał się w stosunku do dzieci w schronisku:evil_lol:

Ares mimo swojego wieku lubił sie bawić, stąd dzieci go zaczepiały do zabawy, a on łapał ich delikatnie zabkami. Chciałam nawet raz zrobić filmik, bo komicznie to wyglądało:evil_lol: jak on skakał na około tych dzieci:evil_lol: ale mi baterie padły:shake:


Czekamy dalej na zdjęcia:evil_lol: ale ja upierdliwa jestem:evil_lol:

Posted

Jestem cierpliwa do potęgi ;) nie ma co sie denerwowac bo ten psiak nigdy nie był nauczony słuchania a teraz jakieś babsko chce nim rządzic;) hihi nie martwcie sie jesteśmy na dobrej drodze kiedys mi sie uda :painting: mam nadzieje ze do tego czasu nie strace ręki. A tak poza tym to w tym tygodniu powklejam zdjecia to sobie zobaczycie mojego bydlaczka:loveu: Pieszczoch z niego niesamowity a zazdrosnik :crazyeye: hihihii.
Ale na Sandrunie juz nie warczy porwie jej tylko zabawke i z nia ucieka szkoda ze tego nie mozecie zobaczyc WIELKI ARES Z LALKA W PYSKU SKACZACY JAK BARANEK NA ŁACE PO MAŁYM MIESZKANKU A ZA NIM NA CZWORAKACH PEDZACE MALEŃSTWO Z UŚMIECHEM I PISKIEM NA USTACH ubaw po pachy. Pozdrawiam

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='agnieszkareuter']Ludzie ratunku chyba jestem matołem ale nie umiem wkleic wiecej niz jedno zdjecie Areska -nie moge wysyłac załaczników :crazyeye: ratunku
to możesz wysłac np. mi na [email protected], ja wstawie


Albo możesz skorzystać z prostego serwera www.wrzuta.pl Tylko pamiętaj zmniejszyć zdjęcie przed wstawieniem go tutaj.

A widze jakiegos pieska w podpisie to Aresik?:razz:

Posted

patch75 napisał(a):
sliczne te zdjecie, a skad ta ramke wytrzasnelyscie? ta laciata super. A jak dino w domu-czystosc zachowuje?


Wszelkie zdobienia to nie moja robota :)

Patch to Aresik :)

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Wszelkie zdobienia to nie moja robota :)

Patch to Aresik :)


no wiem, kto to, wiem, udalo mu sie na prawde, pzdr dla nowej wlascicielki:loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Wysłałam do Justyny zdjecia Sandruni z Areskiem teraz ja musicie napastowac;)hihi
Aresik spisuje sie dzielnie niestety nie moge pisac na bierzaco bo mam problemy z otwarciem stronki :( Ale dajemy sobie rade
Pozdrawiam

Posted

agnieszkareuter napisał(a):
Wysłałam do Justyny zdjecia Sandruni z Areskiem teraz ja musicie napastowac;)hihi
Aresik spisuje sie dzielnie niestety nie moge pisac na bierzaco bo mam problemy z otwarciem stronki :( Ale dajemy sobie rade
Pozdrawiam



Mam zdjęcia, jest co oglądać :) Mam problem z dogomanią od paru dni...to tak chyba przechodzi na różne osoby :)Spróbuje zaraz wrzucić...

  • 3 weeks later...
Posted

Miał lubic ale jak narazie jest strasznie zajadły na nie jest az mi szkoda biedaków :-o a tak chciałam miec jeszcze kota ale w takim wypadku oszczedze nerwów jednemu i drugiemu.
Aresik okazał sie niezłym diabełkiem:evil_lol: przynajmniej jeśli chodzi o koty i żadne moje słowo nie działa cóż zostało mi sie pogodzić z faktem :)
Mam nadzieje ze polubi Szhirę bo to jego koleżanka bedzie na stełe jest jeszcze malutka ale przynajmniej Ares bedzie miał towarzystwo i kompana do zabawy a Sandra nie bedzie juz go tak męczyc ;P bo az mi go czasem szkoda tak go tarmosi ale pierwsze z kim sie niunia wita to Ares juz na klatce woła go i potem sie tuli i tuli a przede wszystkim strasznie go dokarmia mam nadzieje że Ares nie utyje i nie padnie z przezarcia ;) Pozdrawiam was serdecznie:*

Posted

Aresik bedzie miał koleżanke :) Już się poznali i polubili poczatkowo traktował Szhirkę jak małego natreta który mu wyżera jedzienie z michy ale Aresik jest towarzyski oczywiście wykluczjac koty i niektóre psy ;) i przynajmniej bedzie miał towarzystwo i nie bedzie taki samotny jak ja jestem w pracy a tak poza tym Sandra jest teraz bardziej zafrasowana malenkim pieskiem który jeszcze nie ucieka tak szybko/miesci sie w rękach/chce sie cały czas bawić/ bo Ares jako wiekowy pan czasem jej odmawia i chce odpoczać i nie szaleństwa mu wtedy w głowie a Sandra jako przedstawiciel rozbrykanych i nieposłusznych dzieciaczków nie uznaje tego:evil_lol: ;) Pozdrawiam

Posted

maggiejan napisał(a):
Agnieszko, Aresik wyraźnie zaprzyjaźnił się z Twoim dzieckiem :multi:.
Ale co do kotów, to jestem zaskoczona, on miał tolerować koty...


Też tak myślałam....informacje były ze schronu co do kotów i podobno rekacje były sprawdzane...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...