Martunia Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Ja też się bardzo cieszę, że w końcu znalazł domek. :) No i widocznie on również się z nowego domku cieszy. :) Jak się szybko do Was przywiązał. :D Bardzo się cieszymy. :) Quote
Tygrysek ^^ Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Teraz Aresek będzie miał już tylko lepiej :loveu: Widać to podrzucanie go przez Martunie miało sens :p Quote
Tygrysek ^^ Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Martunia to teraz bierz się za podrzucanie Mozarta :p Quote
patch75 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 agnieszkareuter napisał(a): Codziennie jest 4 razy na długim spacerku i top mu chyba wystarczy :) Pozdrawiam :loveu: i pewnie dlatego, nawet po tak dlugim pobycie w schronisku nie zalatwia sie w domu:loveu: Quote
Tygrysek ^^ Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Ares jest dobrze wychowany! Dźentelmen! Pies jak mażenie :loveu: Quote
Basia i Barni Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 ciesze sie super ze jest ares szczesliwy i wy jestescie szczesliwi ze macie aresika :multi: Quote
agnieszkareuter Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Kochani Aresik czuje sie doskonale :) rośnie w siłe hihihi Pozdrawiam. Quote
agnieszkareuter Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Mam pytanie czy schronisko nie potrzebuje troszke zużytych kocy, poduszek, kołder dla psiaków . Mam możliwosc załatwienia dosyc duża ilosc (pracuje w szpitalu) Bardzo prosze podac dokładny adres. Czekam na odpowiedz. Quote
maggiejan Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jak miło słyszeć, że Aresik zadowolony i domek zadowolony :multi::multi::multi:. Quote
Asta17 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Koce, kołdy i poduszki przydają sie jak najbardziej. ul. Bujoczka 41-700 Ruda Śląska Tel: (32) 24-80-362, 501 215 284 E-mail: [email protected] Quote
agnieszkareuter Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Oki napisze podanie i wyślemy pod podany adres :) A tak na marginesie Aresik ponoc nie atakował kotów ? ostatnio ladwo jeden biedak uszedł zywy Ares jak szalony atakuje i nawet mniejsze psiaki:crazyeye:. Moze nie czuje sie już zagrozony i wie ze nic mu już nie grozi???? Tylko tak moge to sobie wytłumaczyc. Pozdrawiam. Quote
Pianka Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 A zdjecia jakies są? Chyba były obiecane?:eviltong: Czekamy:multi: Quote
jusstyna85 Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 Pianka napisał(a):A zdjecia jakies są? Chyba były obiecane?:eviltong: Czekamy:multi: w podpisie chyba jest jedno...:) Quote
agnieszkareuter Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Nie to nie jest Aresik :) to jest moja sunia Luna. Została u mojej matki nie chciała mi jej oddac;) Wkleje zdjecia od Areska już niedługo obiecuje:) Pozdrawiam Quote
maggiejan Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Agnieszko, ja też mam pieska ze schronu i przez jakiś czas od przyjazdu miał różne pomysły dziwne, np. obszczekiwanie czy nawet gonienie, ale ta tendencja osłabła... może to zachłyśnięcie się wolnością...? Quote
jusstyna85 Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 agnieszkareuter napisał(a):Oki napisze podanie i wyślemy pod podany adres :) A tak na marginesie Aresik ponoc nie atakował kotów ? ostatnio ladwo jeden biedak uszedł zywy Ares jak szalony atakuje i nawet mniejsze psiaki:crazyeye:. Moze nie czuje sie już zagrozony i wie ze nic mu już nie grozi???? Tylko tak moge to sobie wytłumaczyc. Pozdrawiam. Mój psiak byl w boksie z innymi 7 psiakami i nadzwyczaj spokojny,uległy...po paru dniach w domu znienawidził inne psy, nie wiem czy mu nie przypominają schroniska.Wydaje mi sie, że Aresik poczuł sie już bezpieczny ,kochany i próbuje odganiać inne psy, żebyście przypadkiem nie zmienili decyzji...:) Quote
agnieszkareuter Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Mam nadzieje że mu przejdzie. Przede wszystkim mam nadzieje że nie bedzie chciał ugryść mojej córy, która bywa troszke natarczywa ;) i nie bedzie uważac jej za wroga. Czasem na nią warknie wiec nigdy nie zostawiam ich samych bo sie boje. Róznie to bywa. Quote
maggiejan Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Aresik był zawsze bardzo łagodny, z tego co wiem. Może trochę trudno mu odnaleźć się w nowej sytuacji, biedaczek nigdy nie miał domu. Lepiej na razie nie zostawiać z nim dziecka i próbować wytłumaczyć dziecku i psu czego robić nie wolno. Quote
M@d Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Nie jestem treserem, więc nie wypowiadam się autorytatywnie, ale ja "na wszelki wypadek" swojego schroniskowego psiura przez pierwszy miesiąc trzymałem krótko". Przez pierwsze 3 dni chłopak był niepewny i reagował na "mrugnięcie powieką", ale jak się "zadomowił" to zaczął testować ile mu wolno i/lub "zachłysnął się wolnością"... Stoczyliśmy z nim kilka "wojen" - m.in. "bitwę o sypialnię" Aby psu pokazać że w tym domu nie wszystko wolno, wymyśliliśmy kilka zakazów (takich, które konsekwentnie mogliśmy egzekwować) - np. zakaz wstępu w nocy do sypialni, nakaz leżenia podczas posiłku, siad przy zakładaniu i zdejmowaniu obroży itd... (po namyśle odpadły zakazy nie egzekwowalne - np. zakaz wstępu na kanapę) Najważniejsze aby zrozumiał, że NIE znaczy NIE i nie ma możliwości obejścia. Jak to zrozumie, będzie miłym, posłusznym i szczęśliwym psem. Łatwiej i lepiej urządzić na początku kilka tygodni "pruskiego dryllu" niż próbować potem latami "odkręcać" początkowe "luzowanie"... (wiem co mówię poprzedniego psa rozpuściliśmy strasznie i potem była kupa pracy ... :evil_lol:) Jak chcesz poczytać o naszych perypetiach z obecnym psem to tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9768703#post9768703 Teraz to kochane i posłuszne zwierzę :D Pozdrawiam i trzymam kciuki. Quote
agnieszkareuter Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Kochani bardzo wam dziekuje za rady :) na pewno zasosuje sie do nich. Pozdrawiam:):* Quote
patch75 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 [quote name='M@d']Nie jestem treserem, więc nie wypowiadam się autorytatywnie, ale ja "na wszelki wypadek" swojego schroniskowego psiura przez pierwszy miesiąc trzymałem krótko". Przez pierwsze 3 dni chłopak był niepewny i reagował na "mrugnięcie powieką", ale jak się "zadomowił" to zaczął testować ile mu wolno i/lub "zachłysnął się wolnością"... Stoczyliśmy z nim kilka "wojen" - m.in. "bitwę o sypialnię" Aby psu pokazać że w tym domu nie wszystko wolno, wymyśliliśmy kilka zakazów (takich, które konsekwentnie mogliśmy egzekwować) - np. zakaz wstępu w nocy do sypialni, nakaz leżenia podczas posiłku, siad przy zakładaniu i zdejmowaniu obroży itd... (po namyśle odpadły zakazy nie egzekwowalne - np. zakaz wstępu na kanapę) Najważniejsze aby zrozumiał, że NIE znaczy NIE i nie ma możliwości obejścia. Jak to zrozumie, będzie miłym, posłusznym i szczęśliwym psem. Łatwiej i lepiej urządzić na początku kilka tygodni "pruskiego dryllu" niż próbować potem latami "odkręcać" początkowe "luzowanie"... (wiem co mówię poprzedniego psa rozpuściliśmy strasznie i potem była kupa pracy ... :evil_lol:) Jak chcesz poczytać o naszych perypetiach z obecnym psem to tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9768703#post9768703 Teraz to kochane i posłuszne zwierzę :D Pozdrawiam i trzymam kciuki. zgadzam sie, od razu na dzien dobry tzreba pokazac psiakowi gdzie jego miejsce, to moze brzmiec okrutnie, bo przeciez to pokrzywdzony pies i nalzy mu sie troskliwosc i milosc, ale milosc i troskliwosc wlasnie objawia sie tym, ze od razu ustalim7y zasady-potem mniej problemow. Trzeba byc stanowczym, wskazac mu ejgo miejsce gdzie ma isc podczas np. waszego posilku lub w innych sytuacjach i kurczowo sie trzymac zakazow;) bo na poczatku pies jest w nowym mijescu i boi sie wychylic, ale potem jak poczuje sie pewniej, moga byc problemy. Wszelkie zle zachowania negowac, mowiac np. 'zle' i dazyc do tego, aby w danej chwili zrobil to, co chcemy, czyli polozyl sie na swoim poslaniu np. Na spacerze, jak bedzie podskakiwal do innych piesow, zanegowac i mocno, raz, szybko i zdecydowanie pociagnac za smycz (tylko nei ciagnac, ale pociagnac raz, a porzadnie;)), jak sie uspokoi, pochwalic np. -'dobry pies' i dac smakolyka Quote
jusstyna85 Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Ares to spokojny i łagodny,alejuż starszy psiak i jak wiadomo może nie zawsze lubić przytulania i innych zachowań dziecka.Wg mnie trzeba dziecku wytłumaczyć,co wolno a co nie.On bez powodu nie zawarczy. Mam siostrzeńca w podobnym wieku i wiem jak maltretuje moje psiaki,. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.