Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 407
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

OMG!! A ja myślałem, że mój biedak był długo ... ( 8 miesięcy)...
Bierzcie psy ze schroniska!
To wierne i kochające zwierzęta.
Schron to nie miejsce dla psa, szczególnie dla takiego który miał dom i ludzkie stado ...

Tak wyglądał mój pies w schronie...




A tak DWA TYGODNIE później !!! (tylko nie dał sobie ostrzyc łap ;) )
Popatrzcie na diametralną zmianę w postawie i wyrazie pyska!
W schronie był apatyczny, a teraz zachowuje się jak szczeniak!



A to jest pozycja "głaskać brzucho proszę"!



Temu ON-kowi też się po 10 latach należy troche ludzkiej miłości, na starość ...

Posted

M@d napisał(a):
OMG!! A ja myślałem, że mój biedak był długo ... ( 8 miesięcy)...
Bierzcie psy ze schroniska!
To wierne i kochające zwierzęta.
Schron to nie miejsce dla psa, szczególnie dla takiego który miał dom i ludzkie stado ...

Tak wyglądał mój pies w schronie...




A tak DWA TYGODNIE później !!! (tylko nie dał sobie ostrzyc łap ;) )
Popatrzcie na diametralną zmianę w postawie i wyrazie pyska!
W schronie był apatyczny, a teraz zachowuje się jak szczeniak!



A to jest pozycja "głaskać brzucho proszę"!



Temu ON-kowi też się po 10 latach należy troche ludzkiej miłości, na starość ...


Ale odmiana...:)

Wszystkim psom należy sie szansa...:)

Posted

Ares jest od wczoraj w moim domku :)
Nie wiem kto jest bardziej szczęśliwy ja czy on :)
To taki kochany piesek grzeczny choć troszke ciagnie na spacerku ale wszystko mu wybacze :loveu: bardzo wam dziękuje że mam tak wspaniałego piesia:multi:
Jak zrobie mu zdjęcia na pewno prześle :Dog_run::dog::loveu:
A tak poza tym zaklimatyzował sie w ciągu godzinki, zjadł, poprzytulał sie, popieści i poszedł na swoje legowisko. Całą nocke przespał mimo moich obaw, tylko dwa razy wstawał i sprawdzał czy nadal jesteśmy :) Troszke bał się mojego męża, ale dzisiaj witał go radośnie. Moja córa nie posiada się ze szczęscia cały czas za nim chodzi i głaszcze, czesem go potarmosi, ale jest jeszcze malutka i nie wie że tak nie wolno. Ares znosi wszystko dzielnie, nawet powiem z radością. rano był juz na długim spacerku a popołudniu wybieramy sie do parku :) Bede na bieżąco pisać o Aresku. Pozdrawiam.

Posted

agnieszkareuter napisał(a):
Ares jest od wczoraj w moim domku :)
Nie wiem kto jest bardziej szczęśliwy ja czy on :)
To taki kochany piesek grzeczny choć troszke ciagnie na spacerku ale wszystko mu wybacze :loveu: bardzo wam dziękuje że mam tak wspaniałego piesia:multi:
Jak zrobie mu zdjęcia na pewno prześle :Dog_run::dog::loveu:
A tak poza tym zaklimatyzował sie w ciągu godzinki, zjadł, poprzytulał sie, popieści i poszedł na swoje legowisko. Całą nocke przespał mimo moich obaw, tylko dwa razy wstawał i sprawdzał czy nadal jesteśmy :) Troszke bał się mojego męża, ale dzisiaj witał go radośnie. Moja córa nie posiada się ze szczęscia cały czas za nim chodzi i głaszcze, czesem go potarmosi, ale jest jeszcze malutka i nie wie że tak nie wolno. Ares znosi wszystko dzielnie, nawet powiem z radością. rano był juz na długim spacerku a popołudniu wybieramy sie do parku :) Bede na bieżąco pisać o Aresku. Pozdrawiam.


Ciesze sie Agnieszko ze Aresik u ciebie spokojnie przenocował, troche sie obawialismy tego 4 pietra zeby mu łapy niewysiadły, alebyłyśmy dobrej myśli, masz wspaniałe dziecko ani przez chwile mu usmiech nieschodził z twarzy:) moze na Aresika:loveu:
Czekamy oczywiscie na fotki
no i pamjietaj ze on cały czas był na dworze wiec go ciągnie :)
ale sie nauczy tylko bedzie w domku pełnym milosci

pozdrawiam

Posted

Trudno mi wyrazić jak bardzo się cieszę, że ten kochany piesek ma już swój domek i to domek gdzie jest doceniony i dopieszczony. Życzę Wam, Areskowi i jego nowej Rodzinie, wiele szczęśliwych, wspólnie spędzonych lat i mnóóóóóóóóóóóóóóóstwo radości :iloveyou:

Posted

Ojej, jak się cieszę, że się wreszcie udało! Bardzo się cieszę. Atos musiał się strasznie cieszyć, kiedy wreszcie po tylu latach ma właściciela! Tyle lat czekania i w końcu naczekał się swojej pani. :loveu:
Życzę powodzenia! :)

Posted

ja jakbym mogła to przygarnełabym wiecej pokrzywdzonych psiaków a tych ludzi co zgotowali im ten los :mad: potraktowałabym tak samo.
Aż krew mnie zalewa jak widzeich cierpienie :angryy:.
Na szczeście Aresik jest juz bezpieczny; to taki k0chany psiór :loveu:, grzeczny, przymilny, uroczy ,az brak mi słów. O jego los możecie być spokojni ;)Pozdrawiam serdecznie Agnieszka

Posted

oki tylko musze je najpierw zrobić :eviltong:
Na razie mam tylko kilka na komórce ale nie mam kabla usb do niej. Wiec musicie poczekać. Ostatecznie kto chce to niech poda mi numer tele to wyśle na komórke :cool3:. Inna opcja to cierpliwość :) jak tylko zrobie to zaraz wtawie na stronke:)

Posted

oki tylko musze je najpierw zrobić :eviltong:
Na razie mam tylko kilka na komórce ale nie mam kabla usb do niej. Wiec musicie poczekać. Ostatecznie kto chce to niech poda mi numer tele to wyśle na komórke :cool3:. Inna opcja to cierpliwość :) jak tylko zrobie to zaraz wtawie na stronke:)

Posted

agnieszkareuter napisał(a):
oki tylko musze je najpierw zrobić :eviltong:
Na razie mam tylko kilka na komórce ale nie mam kabla usb do niej. Wiec musicie poczekać. Ostatecznie kto chce to niech poda mi numer tele to wyśle na komórke :cool3:. Inna opcja to cierpliwość :) jak tylko zrobie to zaraz wtawie na stronke:)

czekamy cierpliwie
a jak Aresik ? spokojny?
dajesz rade ?
jato sie zastanawiam jak to bedzie 2 psy i dziecko :roll:

Posted

W poniedziałek bede miała kabel usb to wkleje na stronke kilka zdjęć :)
Aresik czuje sie dobrze ma siły az nadto i juz nawet wie jak trafic do domu :) moja Sandrusia cały czas za nim chodzi i robi "cacy" czasem potarmosi :)
Aresik jest spokojny ale juz widać ze czuje sie jak u siebie, jak tylko ktos idzie to szczeka i stoi koło drzwi czujnie nasłu****ąc. Tylko bardzo mało je, co mnie nieco niepokoi, ale mam nadzieje ze to minie.
Po schodach nauczył sie już chodzić i czasem to ja mam zadyszke a on szczesliwy i wogóle nie zmęczony pcha sie do domu.
Pod wieczór zawsze dostaje humorek i chce sie bawic:) domyślacie sie pewnie jak to wygląda :) ja najcześciej laduje na podłodze hihihi
Aresik chyba nie zdaje sobie sprawy jakie duze z niego psisko :dog: :)
W nocy spi spokojnie na swoim legowisku a rano czeka cierpliwie az jego pani sie pozbiera i z nim wyjdzie. Jeszcze ani razu nie zrobił w domu.
Codziennie jest 4 razy na długim spacerku i top mu chyba wystarczy :)
Pozdrawiam :loveu:

Posted

Bardzo i to bardzo sie ciesze...w końcu Ares dostał swoją życiową szanse! To niesamowite, że psiak, który nigdy nie miał domu wie jak sie w nim zachować. :) Zawsze będę Aresa dobrze wspominać:* Pozdrawiam i oby tak dalej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...