Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciotki Cioteczki- potrzebuje pomocy ;(

dziś odkryłam na podwórku kocią rodzinke: mama, tata i dwa koty takie już dośc duże, 5 miesięczne chyba, niestety kociaki sa chore na koci katar, jeden się dobrze trzyma, oczka prawie nie sa zaropiałe a drugi juz znacznie gorzej :( jak moge im pomoc ? są jakies witaminy ktore moglabym im przemycic w jedzeniu? zlapanie ich graniczy z cudem bo sa strasznie dzikie i leczenie kataru jest dlugie, prawda?

Posted

12 listopada wzięłam suńkę z Waszego schroniska. Nie była tam długo, bo trafiła 30 października. Jak przyjechałam obejrzeć psy to ona była jeszcze w kwarantannie. Czekałam trochę, w ogóle nie chciała na mnie spojrzeć, strasznie się bała i zachowywała tak jakby się wstydziła ... Po jakimś czasie podała mi łapę - serce mi pękło i musiałam ją mieć :)

Było ciężko, bo była wystraszona, przerażona i straszliwie chuda ... Nie chciała wejść na schody, nie chciała wejść na łóżko, nie chciała nic ... Te 22 kilo musiałam nosić na rękach by w ogóle się wysikała ... Ale ...

dziś to nie ta sama suńka - to nasza najukochańsza Milda :) Przytyła 4 kilo, waży teraz 26 i tyje nadal ;) Jest jakby z innej bajki, to nie ten sam pies ...

Być może nikt jej nie pamięta, bo nie była tam długo, ale mimo to chciałam przekazać, że sunia ma najlepszą opiekę pod Słońcem :)


http://img62.imageshack.us/i/milda011.jpg/

W linku Milda i ja :)


Muszę jednak z przykrością stwierdzić, że Milda to zdecydowanie zwierzę stadne i potrzebuje drugiego psa ... Także, mam nadzieję, niedługo wpadniemy po kolegę lub koleżankę :)

Posted

ciemnaczekolada napisał(a):
12 listopada wzięłam suńkę z Waszego schroniska. Nie była tam długo, bo trafiła 30 października. Jak przyjechałam obejrzeć psy to ona była jeszcze w kwarantannie. Czekałam trochę, w ogóle nie chciała na mnie spojrzeć, strasznie się bała i zachowywała tak jakby się wstydziła ... Po jakimś czasie podała mi łapę - serce mi pękło i musiałam ją mieć :)

Było ciężko, bo była wystraszona, przerażona i straszliwie chuda ... Nie chciała wejść na schody, nie chciała wejść na łóżko, nie chciała nic ... Te 22 kilo musiałam nosić na rękach by w ogóle się wysikała ... Ale ...

dziś to nie ta sama suńka - to nasza najukochańsza Milda :) Przytyła 4 kilo, waży teraz 26 i tyje nadal ;) Jest jakby z innej bajki, to nie ten sam pies ...

Być może nikt jej nie pamięta, bo nie była tam długo, ale mimo to chciałam przekazać, że sunia ma najlepszą opiekę pod Słońcem :)


http://img62.imageshack.us/i/milda011.jpg/

W linku Milda i ja :)


Muszę jednak z przykrością stwierdzić, że Milda to zdecydowanie zwierzę stadne i potrzebuje drugiego psa ... Także, mam nadzieję, niedługo wpadniemy po kolegę lub koleżankę :)

Ale dobrze się czyta takie wieści. Serce rośnie:)

Posted

wroobelterrorystka napisał(a):
Ciotki Cioteczki- potrzebuje pomocy ;(

dziś odkryłam na podwórku kocią rodzinke: mama, tata i dwa koty takie już dośc duże, 5 miesięczne chyba, niestety kociaki sa chore na koci katar, jeden się dobrze trzyma, oczka prawie nie sa zaropiałe a drugi juz znacznie gorzej :( jak moge im pomoc ? są jakies witaminy ktore moglabym im przemycic w jedzeniu? zlapanie ich graniczy z cudem bo sa strasznie dzikie i leczenie kataru jest dlugie, prawda?


Napisz do Bianka1, ona ma to w jednym palcu moze cos doradzi.
Trzymam kciuki!

Posted

ciemnaczekolada napisał(a):
12 listopada wzięłam suńkę z Waszego schroniska. Nie była tam długo, bo trafiła 30 października. Jak przyjechałam obejrzeć psy to ona była jeszcze w kwarantannie. Czekałam trochę, w ogóle nie chciała na mnie spojrzeć, strasznie się bała i zachowywała tak jakby się wstydziła ... Po jakimś czasie podała mi łapę - serce mi pękło i musiałam ją mieć :)

Było ciężko, bo była wystraszona, przerażona i straszliwie chuda ... Nie chciała wejść na schody, nie chciała wejść na łóżko, nie chciała nic ... Te 22 kilo musiałam nosić na rękach by w ogóle się wysikała ... Ale ...

dziś to nie ta sama suńka - to nasza najukochańsza Milda :) Przytyła 4 kilo, waży teraz 26 i tyje nadal ;) Jest jakby z innej bajki, to nie ten sam pies ...

Być może nikt jej nie pamięta, bo nie była tam długo, ale mimo to chciałam przekazać, że sunia ma najlepszą opiekę pod Słońcem :)


http://img62.imageshack.us/i/milda011.jpg/

W linku Milda i ja :)


Muszę jednak z przykrością stwierdzić, że Milda to zdecydowanie zwierzę stadne i potrzebuje drugiego psa ... Także, mam nadzieję, niedługo wpadniemy po kolegę lub koleżankę :)


O qrcze ale piekna!! I ona z dzierzoniowskiego Azyla? Jakze sie skryla naszym oczom?
I szykuje sie domek dla kolejnego bezdomniaczka? cudownie!

Posted

wroobelterrorystka napisał(a):
Ciotki Cioteczki- potrzebuje pomocy ;(

dziś odkryłam na podwórku kocią rodzinke: mama, tata i dwa koty takie już dośc duże, 5 miesięczne chyba, niestety kociaki sa chore na koci katar, jeden się dobrze trzyma, oczka prawie nie sa zaropiałe a drugi juz znacznie gorzej :( jak moge im pomoc ? są jakies witaminy ktore moglabym im przemycic w jedzeniu? zlapanie ich graniczy z cudem bo sa strasznie dzikie i leczenie kataru jest dlugie, prawda?

nie umiem pomoc, moze podejdz Olu do weta i porozmawiaj jakby wyleczyc bezdomniaczka :(

Posted

kamilawa napisał(a):
Cioteczki... co mi szkodzi. Wracam do Was :)
Dajcie mi tu psiaki do ogłaszania :)

Buziaki!


a psiakow do oglaszania ci u nas dostatek i dostaniesz .../nie musisz prosic:)

Posted

wroobelterrorystka napisał(a):
Ciotki Cioteczki- potrzebuje pomocy ;(

dziś odkryłam na podwórku kocią rodzinke: mama, tata i dwa koty takie już dośc duże, 5 miesięczne chyba, niestety kociaki sa chore na koci katar, jeden się dobrze trzyma, oczka prawie nie sa zaropiałe a drugi juz znacznie gorzej :( jak moge im pomoc ? są jakies witaminy ktore moglabym im przemycic w jedzeniu? zlapanie ich graniczy z cudem bo sa strasznie dzikie i leczenie kataru jest dlugie, prawda?

kurcze
nie wiem co moge zrobic
moge dac karme dla maluszkow i mleko w proszku
i nic wiecej
jak potrzebujesz telefonuj:(

Posted

wroobelterrorystka napisał(a):
Ciotki Cioteczki- potrzebuje pomocy ;(

dziś odkryłam na podwórku kocią rodzinke: mama, tata i dwa koty takie już dośc duże, 5 miesięczne chyba, niestety kociaki sa chore na koci katar, jeden się dobrze trzyma, oczka prawie nie sa zaropiałe a drugi juz znacznie gorzej :( jak moge im pomoc ? są jakies witaminy ktore moglabym im przemycic w jedzeniu? zlapanie ich graniczy z cudem bo sa strasznie dzikie i leczenie kataru jest dlugie, prawda?

kurcze
nie wiem co moge zrobic
moge dac karme dla maluszkow i mleko w proszku
i nic wiecej
jak potrzebujesz telefonuj:(

Posted

ciemnaczekolada napisał(a):
12 listopada wzięłam suńkę z Waszego schroniska. Nie była tam długo, bo trafiła 30 października. Jak przyjechałam obejrzeć psy to ona była jeszcze w kwarantannie. Czekałam trochę, w ogóle nie chciała na mnie spojrzeć, strasznie się bała i zachowywała tak jakby się wstydziła ... Po jakimś czasie podała mi łapę - serce mi pękło i musiałam ją mieć :)

Było ciężko, bo była wystraszona, przerażona i straszliwie chuda ... Nie chciała wejść na schody, nie chciała wejść na łóżko, nie chciała nic ... Te 22 kilo musiałam nosić na rękach by w ogóle się wysikała ... Ale ...

dziś to nie ta sama suńka - to nasza najukochańsza Milda :) Przytyła 4 kilo, waży teraz 26 i tyje nadal ;) Jest jakby z innej bajki, to nie ten sam pies ...

Być może nikt jej nie pamięta, bo nie była tam długo, ale mimo to chciałam przekazać, że sunia ma najlepszą opiekę pod Słońcem :)


http://img62.imageshack.us/i/milda011.jpg/

W linku Milda i ja :)


Muszę jednak z przykrością stwierdzić, że Milda to zdecydowanie zwierzę stadne i potrzebuje drugiego psa ... Także, mam nadzieję, niedługo wpadniemy po kolegę lub koleżankę :)

my sie chyba znamy ,pamietam
jak przyjechalas po malutka i bardzo sie ciesze ze jest taka slodka
jak chcesz jeszcze jednego to jestem do dyspozycji ...hihihi dzien i noc:)

Posted

giselle4 napisał(a):
Edi ,blagam ja juz mam takiego dola Wojtyszkami
ze nie dam rady psychicznie
...nie gniewaj sie ;(

Spokojnie. Nam tylko potrzeba ludka bo nas mało i transportu dla dwóch psów i 3 kiciów.
I potem to miejsce przestaje istnieć.

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Kamilko, kochana! dostalam od ciebie maila i nie odpisalam - przepraszam cie ogromnie!!!
Cieszymy sie, ze wrocilas!

Osz Ty niedobra! :mad: Hahaha. :diabloti: Które wątki muszę nadrobić?

Posted

giselle4 napisał(a):
kurcze
nie wiem co moge zrobic
moge dac karme dla maluszkow i mleko w proszku
i nic wiecej
jak potrzebujesz telefonuj:(


byłam u weta, dostałam doksycykline i mam mieszać z jedzeniem przez 5 dni 4 razy dziennie- mam nadzieje ze pomoga bo jedyne wejscie do budynku jest ponad 2 metry nad ziemia, ale jak nie pomoga leki to tam wejde...
karme wygospodaruje jakos, mleka nie mozna zadnego dawac bo oslabia dzialanie lekow, zobaczymy co bedzie za 5 dni :)

Posted

wroobelterrorystka napisał(a):
byłam u weta, dostałam doksycykline i mam mieszać z jedzeniem przez 5 dni 4 razy dziennie- mam nadzieje ze pomoga bo jedyne wejscie do budynku jest ponad 2 metry nad ziemia, ale jak nie pomoga leki to tam wejde...
karme wygospodaruje jakos, mleka nie mozna zadnego dawac bo oslabia dzialanie lekow, zobaczymy co bedzie za 5 dni :)

Olu,niech Ci sie powiedzie z maluszkami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...